Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I C 65/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2025-05-27

Sygn. akt I C 65/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 maja 2025 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska

Protokolant: sekretarz sądowy Karolina Stańczuk

po rozpoznaniu w dniu 13 maja 2025 r. w Warszawie

na rozprawie sprawy z powództwaP. G. (1)

przeciwko (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W.

o ochronę dóbr osobistych

I.  zobowiązuje pozwanego (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. do:

1. zamieszczenia i utrzymywania nieprzerwanie, przez okres 5 dni, na stronie portalu internetowego (...), oświadczenia o następującej treści:

„PRZEPROSINY

(...)”,

- w formie komunikatu, który powinien znaleźć się na samej górze strony głównej portalu internetowego (...), bezpośrednio pod paskiem (menu) nawigacji, w wytłuszczonej czarnej ramce, na szerokość co najmniej jednej trzeciej całej strony, na jednorodnym białym tle i zostać sporządzony czarną, znormalizowaną czcionką Times New Roman, rozmiar 12, przy czym wyraz „PRZEPROSINY” czarną, pogrubioną czcionką Times New Roman, wielkimi literami; oświadczenie należy opublikować bez jakichkolwiek komentarzy, uzupełnień, czy odniesień się do jego treści, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów formalnych i treściowych umniejszających znaczenie, rangę i powagę tego oświadczenia, względnie, zaznaczających dystans do jego treści lub formy - w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku;

2.  zamieszczenia i utrzymywania nieprzerwanie, przez okres 7 dni, na stronie portalu internetowego (...), oświadczenia o następującej treści:

„PRZEPROSINY

(...)

- w formie komunikatu, który powinien znaleźć się na samej górze strony głównej portalu internetowego (...), bezpośrednio pod paskiem (menu) nawigacji, w wytłuszczonej czarnej ramce, na szerokość co najmniej jednej trzeciej całej strony, na jednorodnym białym tle i zostać sporządzony czarną, znormalizowaną czcionką Times New Roman, rozmiar 12, przy czym wyraz „PRZEPROSINY” czarną, pogrubioną czcionką Times New Roman, wielkimi literami; oświadczenie należy opublikować bez jakichkolwiek komentarzy, uzupełnień, czy odniesień się do jego treści, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów formalnych i treściowych umniejszających znaczenie, rangę i powagę tego oświadczenia, względnie, zaznaczających dystans do jego treści lub formy - w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku;

II.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

III.  znosi wzajemnie koszty procesu pomiędzy stronami.

Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska

Sygn. akt I C 65/24

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 28 grudnia 2023 r., skierowanym przeciwko (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W., powód P. G. (1) wniósł o:

1.  nakazanie pozwanemu zaniechania dalszego naruszania dóbr osobistych powoda poprzez zobligowanie pozwanego do zaprzestania publikowania w portalach internetowych oraz mediach społecznościowych, prowadzonych przez pozwanego (w szczególności w portalu (...) oraz L..pl) oraz na kontach pozwanej, prowadzonych w ramach serwisów (...) , I., T., a także w jakichkolwiek innych mediach społecznościowych i środkach masowego przekazu, informacji, wypowiedzi, opinii i zarzutów naruszających dobre imię, cześć i godność powoda, w tym zwłaszcza pomawiających powoda o przestępczą działalność, związek z „(...)” oraz z gangiem „(...)”, określających powoda jako „(...)”, a tym samym poniżających go w opinii publicznej, a także narażających powoda na utratę zaufania niezbędnego do prowadzonej działalności;

2.  zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 100.000 zł – tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, płatnej w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 26 lipca 2023 r. do dnia zapłaty;

3.  zasądzenie od pozwanego na rzecz Fundacji (...) w P. kwoty 10.000 zł – tytułem zapłaty na cel społeczny, za naruszenie dóbr osobistych powoda, płatnej w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 26 lipca 2023 r. do dnia zapłaty;

4.  zobowiązanie pozwanego do usunięcia skutków dokonanych naruszeń, poprzez:

a)  skierowanie przez osobę upoważnioną do reprezentacji pozwanego do powoda oświadczenia – pisemnych przeprosin (znormalizowaną czcionką Times New Roman, rozmiar: 12, na jasnym tle) - które zostaną osobiście przez ww. osobę podpisane, opatrzone datą, pieczęcią Spółki oraz przesłane listem poleconym na adres zamieszkania powoda (P. G. (1), ul. (...), (...)-(...) P.), o następującej treści:

PRZEPROSINY

(...)

- w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia;

b)  zamieszczenie i utrzymywanie nieprzerwanie przez pozwanego przez okres 30 dni na stronie portalu internetowego (...) oświadczenia o następującej treści:

PRZEPROSINY

(...)”;

- w formie komunikatu, który powinien znaleźć się na samej górze strony głównej portalu internetowego (...), bezpośrednio pod paskiem (menu) nawigacji, w wytłuszczonej czarnej ramce, na szerokość całej strony, na jednorodnym białym tle i zostać sporządzony czarną, znormalizowaną czcionką Times New Roman, rozmiar 12, natomiast słowo „PRZEPROSINY” czarną, pogrubioną czcionką Times New Roman, rozmiar 16, wielkimi literami, odseparowane interlinią 20 pkt od pozostałej treści oświadczenia; oświadczenie należy opublikować bez jakichkolwiek komentarzy, uzupełnień, czy odniesień się do jego treści, bez sąsiedztwa jakichkolwiek innych przeprosin, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów formalnych i treściowych umniejszających znaczenie, rangę i powagę tego oświadczenia, względnie, zaznaczających dystans do jego treści lub formy,

- w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku;

c)  zarchiwizowanie oświadczenia, o treści wskazanej w pkt 4 lit. b i jego stałe utrzymywanie w strukturze podstrony „(...)” portalu (...), w ramach dostępnych funkcjonalności serwisu, w postaci umożliwiającej swobodne zapoznanie się odbiorcy z treścią oświadczenia;

d)  zamieszczenie i utrzymywanie nieprzerwanie przez pozwanego przez okres 30 dni na stronie portalu internetowego (...) oświadczenia o następującej treści:

„PRZEPROSINY

(...)

- w formie komunikatu, który powinien znaleźć się na samej górze strony głównej portalu internetowego (...), bezpośrednio pod paskiem (menu) nawigacji, w wytłuszczonej czarnej ramce, na szerokość całej strony, na jednorodnym białym tle i zostać sporządzony czarną, znormalizowaną czcionką Times New Roman, rozmiar 12, natomiast słowo „PRZEPROSINY” czarną, pogrubioną czcionką Times New Roman, rozmiar 16, wielkimi literami, odseparowane interlinią 20 pkt od pozostałej treści oświadczenia; oświadczenie należy opublikować bez jakichkolwiek komentarzy, uzupełnień, czy odniesień się do jego treści, bez sąsiedztwa jakichkolwiek innych przeprosin, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów formalnych i treściowych umniejszających znaczenie, rangę i powagę tego oświadczenia, względnie, zaznaczających dystans do jego treści lub formy,

- w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku;

e)  zarchiwizowanie oświadczenia, o treści wskazanej w pkt 4 lit. d i jego stałe utrzymywanie w strukturze podstrony „Aktualności” portalu (...), w ramach dostępnych funkcjonalności serwisu, w postaci umożliwiającej swobodne zapoznanie się odbiorcy z treścią oświadczenia.

Powód wniósł nadto o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w dniu 30 maja 2018 r. w internetowych serwisach prasowych (...) oraz (...) , których wydawcą jest pozwany, pojawiły się artykuły pt. „(...)” ((...)) oraz „(...) zatrzymana przez antyterrorystów” ((...)). Artykuły te wskazywały, że P. G. pseudonim „(...)”, uczestnik polskiego „(...)”, jest osobą powiązaną z „(...)” i z „(...)” – a zatem z grupami przestępczymi, które miały dokonywać w ostatnich latach brutalnych napadów oraz kradzieży, przejmując bezprawnie kwotę prawie 1,5 mln zł. W materiałach wskazano, że członkowie ww. grup przestępczych, w tym P.G. pseudonim „(...)”, zostali zatrzymani przez CBŚ, a sprawcom postawiono 18 zarzutów. Wyżej wskazane artykuły – zdaniem powoda – uznać należy za bezprawne i naruszające dobra osobiste powoda, w postaci dobrego istnienia, czci i godności. Powód – wbrew treści przedmiotowych artykułów – nie został w przywołanym okresie zatrzymany przez organy ścigania w związku z działalnością przestępczą (w szczególności jako osoba powiązana z ww. grupami przestępczymi, których powód nie jest i nie był członkiem). Powód nigdy nie dopuścił się też czynów, opisanych w materiałach, nigdy nie miał żadnego konfliktu z prawem. Organy ścigania zatrzymały wówczas inną osobę, której dane osobowe: P. G., pseudonim „(...)” były tożsame z danymi powoda. Dziennikarze, jak i pozwany wydawca, mogli z łatwością zweryfikować powyższe informacje poprzez skontaktowanie się przed opublikowaniem artykułów z organami prowadzącymi postępowanie przygotowawcze lub bezpośrednio z powodem. W ocenie powoda pozwany zaniechał dochowania staranności dziennikarskiej i poprzestał wyłącznie na rozpowszechnianiu nieprawdziwych plotek. Powód wskazał, że w związku z naruszeniem jego dóbr osobistych oraz jego zniesławieniem toczyło się postępowanie karne z prywatnego aktu oskarżenia, prowadzone przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie, przeciwko redaktorowi naczelnemu portalu (...)B. M. (1). W sprawie tej wydany został prawomocny wyrok skazujący B. M. (1) za zniesławienie P. G. (1) na łamach portalu (...), tj. za czyn z art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 216 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

(pozew – k. 3-17)

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Pozwany stanął na stanowisku, że roszczenia powoda są bezzasadne z uwagi na zaistnienie okoliczności wyłączających bezprawność działań pozwanego – dziennikarz działał z zachowaniem dziennikarskiej staranności i rzetelności, opierając się na wiarygodnym źródle informacji (komunikat Prokuratury). Pozwanemu nie można przy tym przypisać winy za omyłkę dziennikarza, wobec braku możliwości całkowitej kontroli nad publikacjami sporządzanymi na potrzeby pozwanego. Pozwany zwrócił uwagę na fakt, że inne portale w tamtym okresie także opublikowały nieprawdziwe informacje na temat powoda – łącznie było to 7 portali, przy czym były to także publikacje poprzedzające publikacje na portalach pozwanego. Pozwany zaznaczył, że inkryminowane artykuły zostały usunięte (z portalu (...) w czerwcu 2018 r., z portalu (...) nieco później), a dodatkowo w 2020 r. publikował przeprosiny w portalu (...), a także zamieścił szereg publikacji na temat tej pomyłki. Niezależnie od tego, pozwany zakwestionował roszczenia powoda co do wysokości, a także podniósł zarzut przedawnienia roszczeń majątkowych, a dalej zarzut nadużycia prawa podmiotowego poprzez dochodzenie zadośćuczynienia, mimo zasądzenia na rzecz powoda w postępowaniu karnym nawiązki konsumującej krzywdę. Co do roszczeń niemajątkowych, pozwany wskazał, że forma przeprosin żądana przez powoda (wielkość) i okres utrzymywania (30 dni) są nieadekwatne do inkryminowanego naruszenia.

(odpowiedź na pozew – k. 96-112)

W replice na odpowiedź na pozew powód wskazał, że publikowanie podobnych informacji przez inne media (przy czym w spornych publikacjach pozwany na inne, wcześniejsze publikacje się nie powołał) nie wyłącza bezprawności działania pozwanego, bowiem bazowanie na informacjach opublikowanych przez inne podmioty nie zwalniało pozwanego i dziennikarza z obowiązku zweryfikowania ich prawdziwości. Usunięto sporne artykuły z witryn internetowych pozwanego, jednak przez długi czas były one dostępne dla dużej liczby odbiorców. Pomimo powzięcia jeszcze w dniu publikacji wiedzy o pomyłce, pozwany nie podjął niezwłocznie działań celem usunięcia artykułów. Nawet, jeśli doszło do opublikowania przeprosin na portalu (...), to utrzymywane były przez zaledwie 2 dni – okres niewystarczający dla zapoznania się z oświadczeniem przez adekwatną grupę osób. Zdaniem powoda, zasądzenie na jego rzecz nawiązki od B. M. (1) w postępowaniu karnym, jakkolwiek bezsporne, nie kompensuje w całości krzywdy powoda. Powód i jego rodzina do chwili obecnej odczuwają konsekwencje fałszywych publikacji.

(replika – k. 163-182v)

Na rozprawie w dniu 16 stycznia 2025 r. powód sprecyzował, że wnosi o zasądzenie tytułem zadośćuczynienia po 50.000 zł oraz po 5.000 zł na cel społeczny za każdy z czynów wskazanych w pozwie, to jest każdą z publikacji.

(protokół rozprawy z 16.01.2025 r. – k. 237-240 /protokół skrócony/)

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 30 maja 2018 r. w internetowych serwisach prasowych (...) oraz (...) pojawiły się artykuły pt. „(...)” ((...)) oraz „(...)” ((...)). Wydawcą obu serwisów jest (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W..

W artykule na portalu (...) wskazano:

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

W artykule na stronie (...) wskazano:

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

W ramach streszczenia:

(...)

(okoliczności bezsporne, kopie wypisów aktów notarialnych, sporządzonych dnia 1 czerwca 2018 r. przed notariuszem P. G. (2) w Kancelarii Notarialnej w P., Rep. A nr (...) i (...) wraz z wydrukami z witryny internetowej: https://(...)/ - k. 32-38)

Opisane wyżej artykuły zostały opublikowane na podstawie doniesień pojawiających się w innych mediach. Łącznie różne podmioty opublikowały 7 artykułów wskazujących, że powód jest „P. G.”, któremu postawiono zarzuty w związku z powiązaniami z (...) i gangiem (...), przy czym część publikacji była wcześniejsza niż ww. publikacje pozwanego.

(okoliczności bezsporne bądź niezaprzeczone)

Powód P. G. (1) posługuje się pseudonimem (...), podobnie jak osoba o tym samym imieniu i nazwisku zatrzymana w maju 2018 r. z uwagi na podejrzenie działalności przestępczej, powiązana z (...) i gangiem (...). Informacja o zatrzymaniu tej osoby została podana w komunikacie Prokuratury Okręgowej W.-P. w dniu 29 maja 2018 r., gdzie wskazano, że funkcjonariusze Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym Komendy Stołecznej Policji „zatrzymali – w związku ze śledztwem dotyczącym szeregu napadów na konwojentów – sześciu mężczyzn, w tym P. G. pseudonim (...) oraz T. D. pseudonim (...). Zatrzymani mężczyźni to osoby powiązane z tzw. (...) oraz tzw. gangiem (...)”. Część mediów założyła, że w komunikacie mowa o powodzie, co skutkowało szeregiem publikacji podających tę nieprawdziwą informację. Reprezentanci mediów, którzy zwrócili się do Prokuratury o wskazanie, czy w komunikacie mowa o powodzie, byli informowani, że chodzi tu o inną osobę.

(okoliczności bezsporne bądź niezaprzeczone)

Powód zyskał sławę dzięki udziałowi w pierwszej edycji programu „(...)” emitowanego przez stację (...) w 2001 r. Następnie był bohaterem filmu „(...)”. Jest do tej pory osobą powszechnie rozpoznawaną o statusie celebryty.

(okoliczności bezsporne)

Sporne w sprawie artykuły zostały usunięte przez pozwanego - z portalu (...) w czerwcu 2018 r., z portalu (...) w 2019 r. Nadto, w dniach od 10 do 12 sierpnia 2020 r. na portalu (...), na stronie głównej (po lewej stronie strony, drobną czcionką w ramce) pojawił się komunikat o treści: (...) .

Redakcja i wydawca serwisu (...).pl”.

(okoliczności niezaprzeczone, zrzut ekranu strony (...) z opublikowanymi przeprosinami – k. 161)

P. G. (1), mimo upływu kilka lat od przedmiotowych publikacji, do dziś odczuwa skutki podania wówczas opinii publicznej nieprawdziwych informacji na jego temat. Miało miejsce wiele sytuacji, szczególnie w okresie około miesiąca po publikacjach, gdzie inne osoby wskazywały powodowi, jego żonie i córce na powiązania powoda ze światem przestępczym. Żona powoda, która prowadzi salon (...), wielokrotnie była pytana przez swoje klientki, czy powód został zatrzymany. W szkole córki powoda (wówczas 12-letniej) pojawiały się zarzuty ze strony rodziców innych dzieci, że powód jako gangster na pewno zastraszył nauczycieli, dzięki czemu jego córka uzyskała wyższa ocenę z zachowania. Część ludzi odwróciła się od powoda i jego żony. Powód spotkał się z ostracyzmem w środowisku (...), w efekcie czego ograniczył znacząco realizację swojego hobby. Powód zaczął też unikać udziału w życiu publicznym, a także nawet miejsc publicznych, np. restauracji, aby uniknąć „wytykania palcami”. Do dziś zdarza się, że powód otrzymuje komentarze od znajomych i od obcych dotyczące jego rzekomej kryminalnej przeszłości.

(zeznania powoda – protokół rozprawy z dnia 16 stycznia 2025 r. – min. 00:48:41, k. 238v-240 /protokół skrócony/, zrzuty ekranu pod materiałem wideo - wywiad z powodem w marcu 2025 r. – k. 260-273, k. 280-287)

P. G. (1) wystąpił z prywatnym aktem oskarżenia przeciwko B. M. (1) – redaktorowi naczelnemu serwisu (...).pl. Wyrokiem z dnia 5 października 2021 r. (sygn. akt XIV K 267/19) Sąd Rejonowy dla Warszawy – Mokotowa w Warszawie uznał oskarżonego za winnego popełnienia czynu z art. 212 § 2 k.k. w zb. z art. 216 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., polegającego na pomówieniu powoda o to, że współpracuje z (...) i gangiem (...), ustalając, że do popełnienia czynu doszło w dniu 30 maja 2018 r. i wymierzył oskarżonemu karę grzywny w wysokości 150 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 100 zł. Sąd orzekł również wobec oskarżonego nawiązkę na rzecz P. G. (1) w kwocie 15.000 zł. Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z 8 lutego 2022 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. B. M. (1) zapłacił powodowi 15.000 zł tytułem nawiązki.

(okoliczności bezsporne, odpis wyroku – k. 298-298v)

W dniu 13 lipca 2023 r. P. G. (1) skierował do pozwanego jako wydawcy (...) i (...) wezwania do zapłaty kwot po 50.000 zł na jego rzecz tytułem zadośćuczynienia za naruszenie jego dóbr osobistych oraz po 10.000 zł na rzecz Fundacji (...), a nadto wezwał do zaprzestania dalszych naruszeń jego dóbr osobistych. Wezwanie doręczono odpowiednio 17 lipca 2023 r. ((...)) i 18 lipca 2023 r. ((...)).

(wezwania do zapłaty – k. 58-59v, 62-63v)

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie przedłożonych do akt dokumentów i wydruków, w tym przede wszystkim wydruków przedstawiających treści zakwestionowanych przez powoda materiałów prasowych. Podstawą ustaleń faktycznych były również zeznania samego powoda P. G. (1), który w sposób wiarygodny opisał skutki publikacji utożsamiających go z przestępcą P. G.

Wypada zauważyć, że w większości stan faktyczny był bezsporny. W szczególności nie było sporu co do tego, że pozwany jako wydawca portali (...) i (...) opublikował sporne artykuły powielające nieprawdziwe informacje, jakoby powód był osobą zatrzymaną w związku z działalnością przestępczą. Nie było też sporu co do tego, że artykuły te zostały przez pozwanego usunięte, ani że na jednym z nich przez 2 dni widoczne były przeprosiny. Powód nie kwestionował nadto tego, że otrzymał od B. M. 15.000 zł tytułem nawiązki zasądzonej w postępowaniu karnym w związku ze skazaniem ww. za zniesławienie powoda. Nie budził też wątpliwości status powoda jako celebryty, rozpoznawalnego powszechnie i budzącego zainteresowanie pomimo upływu wielu lat od emisji programu „(...)” w 2001 r.

Sąd pominął wnioskowany przez stronę pozwaną dowód z zeznań świadka P. P. (3) uznając, iż okoliczności na jakie miałby zostać ten dowód przeprowadzony nie były sporne (w zakresie opublikowanych przeprosin) oraz nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (w zakresie praktyk działalności portali informacyjnych), uznając iż okoliczności te nie wyłączałyby bezprawności działania pozwanego.

Sąd pominął także dowody z akt postępowania karnego, poza samym wyrokiem skazującym, uznając, że protokoły obejmujące zeznania złożone w toku postępowania karnego nie mogły zastąpić dowodu z zeznań w tej sprawie. Strona pozwana dążyła do wykazania za pomocą owych protokołów okoliczności faktycznych takich jak brak winy pozwanego, „żywotność” tego rodzaju materiałów prasowych itd. (k. 293). Uwzględnienie wniosku pozwanego wiązałoby się z naruszeniem zasady bezpośredniości.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.

Powód domagał się w przedmiotowym procesie ochrony dóbr osobistych w postaci godności i dobrego imienia.

W art. 23 k.c. ustawodawca wskazał, że dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Z kolei art. 24 § 1 k.c. stanowi: Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

Zgodnie zaś z art. 448 § 1 k.c.: W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę albo zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.

Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych, sąd winien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a - w przypadku pozytywnej odpowiedzi - ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozumieć jako zachowanie (działanie bądź zaniechanie) sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. W nauce prawa cywilnego ukształtował się katalog okoliczności uznawanych za wyłączające bezprawność zachowania naruszającego cudze dobra osobiste, do których należą: działanie w ramach porządku prawnego tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego (ale z zastrzeżeniem uchylenia jej skuteczności w niektórych przypadkach), działanie w obronie uzasadnionego interesu (J. Ciszewski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. II, 2014).

W świetle treści art. 23 k.c. nie ulega wątpliwości, że ustawodawca uznaje cześć za dobro osobiste, gdyż została ona wymieniona w tym przepisie. W pojęciu czci mieszczą się zarówno dobre imię, dobra sława, godność, jak i reputacja oraz wiarygodność jako człowieka. Nie są to odrębne dobra osobiste (podobnie Jacek Wierciński w: „Niemajątkowa ochrona czci”, Wydawnictwo Kodeks sp. z o. o., Warszawa 2002, str. 57-58).

Cześć człowieka obejmuje dwa aspekty: dobre imię (cześć zewnętrzna) i godność (cześć wewnętrzna). Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka (art. 30 Konstytucji RP). Konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Naruszenie godności polega z reguły na ubliżeniu komuś. Naruszenie dobrego imienia polega natomiast na pomówieniu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć tę osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Może tu chodzić zarówno o rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, jak i wyrażanie ujemnej oceny jej działalności. Niejednokrotnie naruszanie czci przejawiać się będzie w obu aspektach (wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 1971 r., II CR 455/71, OSNCP 1972, Nr 4, poz. 77, z glosą, PiP 1973, z. 6, s. 16; wyrok Sądu Najwyższego z 8 października 1987 r., II CR 269/87, OSNCP 4/89, poz. 66).

Naruszenie dobra osobistego może nastąpić zarówno publicznie, jak i prywatnie, w wypowiedzi ustnej lub pisemnej albo przekazanej innym nośnikiem informacji, może nastąpić w wywiadzie, felietonie lub innej publikacji prasowej, książce, orzeczeniu sądowym, piśmie procesowym, wykładzie uniwersyteckim, liście, rozmowie, blogu albo komentarzu internetowym, motywach oceny na świadectwie szkolnym (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z 6 grudnia 1972 r., II CR 370/72, OSNC 1973, nr 7 - 8, poz. 141, z glosą, NP 1974, nr 10). Dla zniesławienia konieczne jest, by zarzut został zakomunikowany osobie trzeciej, przy zniewadze wystarczające już jest, że poweźmie o niej wiadomość pokrzywdzony.

Roszczenia związane z ochroną czci aktualizują się w chwili zagrożenia lub naruszenia prawa konkretnej osoby, której dotyczy określone działanie. Elementy zniesławiające mogą być zawarte w gestach, znakach, utrwalonych obrazach, jednak najczęstszą formą komunikacji mogącą mieć charakter zniesławiający są wypowiedzi w formie ustnej lub pisemnej. Różne osoby mogą interpretować te same słowa na wiele różnych sposobów. Zagadnieniem wstępnym, poprzedzającym rozważanie, czy dany zwrot miał charakter zniesławiający, jest więc ustalenie jego rzeczywistego znaczenia. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 1976 r. (sygn. akt II CR 692/75,OSNC 1976/11/251) wskazał, że wypowiedzi powinny podlegać wykładni. Sąd ten wyjaśnił, że przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Nie można też przy tej ocenie ograniczać się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi. Znaczenie wypowiedzi nie może być ostatecznie zdeterminowane jej dosłownym brzmieniem. Współdecyduje o tym także kontekst jej rozpowszechnienia. Sens wypowiedzi jest zawsze wynikiem interpretacji. Słowom można przypisać różne znaczenia, m. in. potoczne, specjalne itd. Ustalenie znaczenia wypowiedzi, a w końcu przyjęcie, że wypowiedź ma charakter zniesławiający musi się odwoływać do pojmowania przeciętnego odbiorcy – osoby zwykłej, rozsądnej, racjonalnie myślącej, o przeciętnej inteligencji, wykształceniu, wiedzy. Zastosowanie powinny mieć tu kryteria obiektywne, a nie subiektywne (tak A. Szpunar w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, opubl, w Orzecznictwo Sądów Polskich 1990/9/330). Powinno się brać pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym m. in. kontekst sytuacyjny, grono odbiorców, do których wypowiedź była skierowana, sposób jej prezentacji. Niedopuszczalna jest natomiast interpretacja wypowiedzi abstrahująca od jej kontekstu (tak Bogusław Michalski w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1972 roku, I CR 374/72, opubl. w: Orzecznictwo Sądów Polskich 1974/2/28).

Ustalenie, czy dane sformułowanie mogło naruszać dobra osobiste, Sąd winien więc rozstrzygać w oparciu o konwencjonalne znaczenie konkretnego słowa czy sformułowania, a nie motywację czy pobudki podmiotu je wypowiadającego. Nie można ograniczać się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale dany zwrot wykładać na tle całej wypowiedzi (Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 1976, sygn. akt II CR 692/75). W takiej sytuacji konieczne jest uwzględnienie nie tylko znaczenia słów, ale i całego kontekstu sytuacyjnego, w którym zostały użyte.

W okolicznościach niniejszej sprawy, wobec zarzutu bezprawnego naruszenia dóbr osobistych w publikacji prasowej, odwołać należy się także do przepisów regulujących działalność prasy. Jak stanowi art. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (tj. Dz.U. z 2018 r. poz. 1914; dalej „Prawo prasowe”), prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Zgodnie zaś z art. 6 ust. 1 Prawa prasowego, prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk.

W art. 37 powyższej ustawy zastrzeżono, że do odpowiedzialności za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego stosuje się zasady ogólne, chyba że ustawa stanowi inaczej. Jest to generalne odesłanie do zasad i przepisów prawa karnego i cywilnego, jako podstawy odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych spowodowane także opublikowaniem materiału prasowego, co w odniesieniu do odpowiedzialności za szkodę niemajątkową oznacza odesłanie do zasad odpowiedzialności określonych w art. 23 i art. 24 k.c. Przepis art. 38 Prawa prasowego precyzuje natomiast, kto i za co ponosi w szczególności odpowiedzialność za szkodę majątkową i niemajątkową wyrządzoną publikacją prasową i jaki jest zakres tej odpowiedzialności. Stanowi on, iż odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału, co nie wyłącza odpowiedzialności wydawcy. Gdy naruszenie dobra osobistego powodujące szkodę niemajątkową nastąpiło w wyniku działania autora, redaktora i wydawcy, w istocie rzeczy każda z tych osób odpowiada za swoje własne, odrębne, bezprawne zachowanie, na co zwrócił już uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15.7.2004 r., V CK 675/03 (nie publ.). Zgodnie bowiem z art. 38 § 1 Prawa prasowego, autor publikacji ponosi odpowiedzialność za napisanie i skierowanie do publikacji artykułu naruszającego cudze dobra osobiste. Redaktor naczelny ponosi odpowiedzialność za dopuszczenie do opublikowania takiego materiału (…) tylko wówczas, gdy decydował o publikacji naruszającej dobra osobiste (porównaj między innymi wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17.4.2002 r., IV CKN 925/00, nie publ. oraz z dnia 17.6.2004 r., V CK 580/03, nie publ.). Odpowiada zatem za własne tylko, określone działanie lub zaniechanie polegające na dopuszczeniu do opublikowania niedozwolonego materiału prasowego. Najszerszy jest zasięg odpowiedzialności wydawcy, który, jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11.10.2001 r. (II CKN 559/99, OSNC 2002 nr 6, poz. 82), odpowiada jego pozycji w procesie publikacji materiałów prasowych. Wydawca posiada faktyczny, twórczy wpływ na charakter czasopisma, powołuje i odwołuje redaktora naczelnego, który odpowiada między innymi za treść materiałów prasowych i za sprawy redakcyjne. Wydawca zatem, poza wyłączeniami ustawowymi, ponosi odpowiedzialność za to, iż w wydawanej przez niego gazecie ukazał się materiał naruszający dobra osobiste (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2005 r., III CZP 13/05, OSNC 2006/3/46). Odpowiedzialność wydawcy opiera się na zasadzie ryzyka; zachodzi niezależnie od jakiegokolwiek stopnia winy wydawcy. Wyłączyć ją można tylko wtedy, jeśli wykaże się, że sporna publikacja była zgodna z prawem (B. Kosmus, G. Kuczyński (red.), Prawo prasowe. Komentarz, wyd. 3, 2018, Legalis).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy kategorycznie stwierdzić, że Sąd nie miał żadnych wątpliwości co do tego, że treść 2 spornych w sprawie publikacji na portalach (...) i (...), w znacznym stopniu o tożsamej bądź zbliżonej treści, stanowiła o naruszeniu dóbr osobistych powoda - jego czci i dobrego imienia. Z punktu widzenia oceny, reakcji typowej, przeciętnej osoby, przypisanie jej samych tylko powiązań ze światem przestępczym należy uznać za skutkujące naruszeniem dóbr osobistych tej osoby. Tymczasem w obu artykułach literalnie nazwano powoda przestępcą (na portalu (...)(...)”, na portalu (...) także „(...)”), wskazano, że został zatrzymany (według portalu P..pl także aresztowany) wraz z innymi osobami przez organy ścigania w związku z zarzutami udziału w szeregu napadach na konwoje: „(...)” ((...)), „(...)”, „(...)” ((...)).

Bezsporne było, że doszło do błędnego wskazania powoda jako podejrzanego o działanie w grupie przestępczej, zatrzymanego przez organy ścigania, bowiem informacje te odnosiły się w rzeczywistości do innej osoby o tożsamym imieniu i nazwisku oraz pseudonimie. Z kolei zaś informacje co do aresztowania P. G. (1) oraz co do tego, że jest on przestępcą, brał udział w napadach itd., to informacje, które w ogóle nie miały podstaw, bowiem na datę opublikowania spornych artykułów P. G. (1), o którym była mowa w komunikacie Prokuratury, miał status podejrzanego, nie był aresztowany i z pewnością nie został wobec niego wydany wyrok skazujący za przypisywane mu w publikacjach czyny.

Pozwany w ramach obrony przed roszczeniami powoda powoływał się na bezsporną w sprawie okoliczność, że inne podmioty (łącznie 7) w tamtym czasie także opublikowały omawiane tu nieprawdziwe informacje na temat powoda, przy czym część z owych publikacji poprzedzała te na portalach pozwanego. Pozwany twierdził, że bazował na owych wcześniejszych publikacjach, powtarzając de facto informacje, które za sprawą działań innych podmiotów pojawiły się w przestrzeni publicznej. Twierdzenie to nie zostało natomiast w żaden sposób wykazane – jak trafnie zauważył powód, w treści spornych artykułów na portalach (...) i (...) brak jest odesłania do innych publikacji.

Niezależnie od tego, zdaniem Sądu, naruszenie dóbr osobistych powoda wywołała każda z publikacji, które utożsamiały go z osobą zatrzymaną pod zarzutami popełnienia poważnych czynów zabronionych, czy też osobą aresztowaną, a tym bardziej z osoba skazaną (przestępcą, gangsterem). Zważywszy na to, że owe publikacje z maja 2018 r. wszystkie pojawiły się niemal jednocześnie, nie dziwi fakt, że powód nie był w stanie wykazać, w jakim stopniu naruszenie jego dóbr osobistych nastąpiło akurat poprzez dwie przedmiotowe w sprawie publikacje. Nie oznacza to jednak, że pozwany nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych powoda. W żadnym razie nie mamy tu do czynienia z jakimś rodzajem odpowiedzialności rozproszonej, która zwalniałaby de facto poszczególnych wydawców z odpowiedzialności o ile pokrzywdzony nie zdołałby wykazać, że to właśnie na skutek danej publikacji jego dobra osobiste naruszone zostały w danym stopniu. Nie jest też tak, że wydawca tego materiału prasowego, który ukazał się jako pierwszy, odpowiada za wszystkie kolejne, które zostały na nim oparte (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2016 r., I CSK 379/15, Legalis).

Pozwany nie zdołał przy tym obalić wynikającego z art. 24 § 1 k.c. domniemania bezprawności naruszenia dóbr osobistych powoda. W szczególności nie wykazał, działania w obronie uzasadnionego interesu. Sąd w tym składzie opowiada się za stanowiskiem, zgodnie z którym działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego wyłącza bezprawność naruszenia dobra osobistego jedynie wtedy, gdy opublikowane informacje były prawdziwe (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2017 r., I CSK 21/17, Legalis). Konkretnie w okolicznościach tej sprawy trudno zresztą sobie wyobrazić, aby fałszywe przypisanie powodowi działalności przestępczej mogło być poczytywane za działanie w interesie publicznym (społecznym). Natomiast nawet, gdyby interes społeczny rozumieć w tym kontekście jako prawo opinii publicznej do uzyskania informacji o tym, że osoba znana, celebryta, jest podejrzewany o popełnienie przestępstw, i tak nie zmieniłoby to oceny co do bezprawności działania pozwanego.

Niezasadnie pozwany wskazywał bowiem na dochowanie przez dziennikarzy – autorów spornych publikacji – należytej staranności, rzetelności dziennikarskiej. Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego, dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z dnia 18 lutego 2005 r. (III CZP 53/04, Legalis) wskazał wprawdzie, że wykazanie przez dziennikarza, że przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności, uchyla bezprawność działania dziennikarza, z tym tylko zastrzeżeniem, że jeżeli zarzut okaże się nieprawdziwy, dziennikarz zobowiązany jest do jego odwołania. W uzasadnieniu wskazano, że Prawo prasowe określa powinności dziennikarza, przypisując mu obowiązki zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych (art. 12 ust. 1 pkt 1) oraz działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego (art. 10 ust. 1). Stwierdzony przy zastosowaniu kryteriów obiektywnych fakt zadośćuczynienia tym obowiązkom powinien być czynnikiem uwzględnianym przy ocenie bezprawności działania, w przeciwnym razie wskazanym przepisom Prawa prasowego, związanym z doniosłymi zadaniami wolnej prasy, odmówi się należnego im znaczenia.

W okolicznościach tej sprawy nie budzi natomiast wątpliwości, że autorzy spornych artykułów nie dopełnili wymogów owej szczególnej staranności, o której mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego. Oparcie publikacji na innych publikacjach, które wcześniej pojawiły się w mediach, zwłaszcza bez podania źródła, niezależnie od tego, że nie zostało w tej sprawie wykazane przez pozwanego, nie oznaczałoby zadośćuczynienia wymogom rzetelności dziennikarskiej. Pozwany nie był w stanie wskazać, na jakich publikacjach mieli oprzeć się jego dziennikarze, zatem wykluczone było dokonanie oceny, czy źródła te mogłyby być potencjalnie uznane za wiarygodne. Jeśli były to portale plotkarskie, działające na podobnej zasadzie co portale (...) i (...), owa wiarygodność źródła z założenia powinna budzić wątpliwości.

Jeżeli zaś chodzi o komunikat Prokuratury dotyczący zatrzymania i przedstawienia zarzutów P. G. (1), źródło takie niewątpliwie było wiarygodne, natomiast nie zawierało ono informacji o tym, że działania organów ścigania dotyczą właśnie powoda. Z komunikatu Prokuratury nie wynikało w żadnym razie, że odnosi się on do powoda, w szczególności nie było tam nawiązania do udziału powoda w programie „(...)”. Tę część informacji „dopowiedziały” media, w tym pozwany. Nie sposób uznać, jak trafnie zauważył powód, że imię i nazwisko (...) jest tak niezwykle rzadkie, że pozwany miał prawo założyć, że chodzi właśnie o powoda. Pozwany nie twierdził zaś nawet, aby jego dziennikarze, przed napisaniem spornych artykułów, podjęli próbę weryfikacji, czy Prokuratura odnosi się do tego P. G. (1).

W tym kontekście trudno też nie zauważyć, że w przedmiotowych artykułach przedstawiono powoda jako przestępcę, współsprawcę napadów działającego w ramach grupy przestępczej, w przypadku portalu (...) wskazano także, że został on aresztowany - pomimo tego, że właściwy P. G. był wówczas dopiero zatrzymany przez organy ścigania, brak danych o tym, że został aresztowany, a tym bardziej nie został jeszcze wydany wobec niego wyrok skazujący, co było samo w sobie sprzeczne z art. 13 ust. 1 Prawa prasowego.

Z kolei zaś twierdzenie pozwanego, że w czasie, gdy miały miejsce rozpatrywane tu publikacje, pojawiało się na portalach (...) i (...) po kilkadziesiąt artykułów dziennie, to wprawdzie okoliczność niezaprzeczona, ale bez znaczenia z punktu widzenia oceny przesłanki bezprawności. Decydując się na taki sposób prowadzenia portalu, należy tak zorganizować cały proces, zapewnić taką obsadę pracowniczą, aby móc na bieżąco kontrolować, co jest publikowane i czy ma to oparcie w wiarygodnych źródłach albo podjąć ryzyko opublikowania informacji nieprawdziwej – tak jak to miało miejsce w tej sprawie – i liczyć się z konsekwencjami tego.

Powyższe rozważania nie pozwalają w żadnym zakresie na uznanie, iż bezprawność działania pozwanego została wyłączona.

Na skutek publikacji na portalach pozwanego w opinii publicznej powód zaczął funkcjonować co najmniej jako osoba mająca związki ze światem przestępczym. Podkreślenia wymaga, że nie chodziło o ujawnienie jakichś szczegółów z życia rodzinnego czy miłosnego powoda, do czego osoby o statusie celebryty muszą przywyknąć, szczególnie, gdy w istocie zbudowały swoją „markę”, rozpoznawalność właśnie na dzieleniu się swoim życiem prywatnym. Nie budzi wątpliwości, że informacje podane przez pozwanego wpłynęły na jego życie. Powód słusznie wskazał, że został poprzez działania między innymi pozwanego naznaczony piętnem gangstera i przestępcy powiązanego z tzw. (...). Skutki tego trwają do dziś, mimo upływu około 7 lat. Oczywistym jest, że pomawianie kogoś o związek ze zorganizowaną przestępczą działalnością, wskazanie na zatrzymanie przez antyterrorystów, wzbudza w powszechnym odbiorze negatywny stosunek do takiej osoby i brak społecznej akceptacji, a wręcz lęk, napiętnowanie i poczucie konieczności wymierzenia sprawiedliwej kary. Sporne publikacje przedstawiły powoda (zidentyfikowanie go – mimo zanonimizowania nazwiska nie stanowiło żadnego problemu) jako osobę którą nie jest – jako kryminalistę. Należy zwrócić uwagę, że w branży medialnej, dzięki której powód zyskał status celebryty, niebagatelne znaczenie dla prowadzenia kariery i biznesu ma opinia publiczna. Budowanie pozytywnego wizerunku jest istotnym elementem zawodowego sukcesu.

Co prawda, w okolicznościach niniejszej sprawy (na co powoływał się również pozwany) sporne publikacje zostały usunięte (z portalu (...) w czerwcu 2018 r., z portalu (...) w 2019 r.), to jednak w ocenie Sądu nie stanowiło to w żadnym zakresie o odwróceniu negatywnych skutków wywołanych publikacjami. Zwrócić należy uwagę, że nawet jeśli pierwotna nieprawdziwa informacja zostanie później sprostowana lub zdementowana, to jej negatywny wydźwięk pozostaje w świadomości odbiorców, powodując trwałe szkody w wizerunku osoby, której publikacja dotyczyła. Nie ulega wątpliwości, że po takim negatywnym przekazie medialnym, nawet jeśli później obalonym – sprostowanie rzadko dociera z taką samą siłą, jak pierwotna sensacyjna informacja. W okolicznościach tej sprawy artykuł szalujący powoda był dostępny przez około miesiąc w przypadku portalu (...), przez około rok w przypadku portalu (...). To, że na stronie głównej tych portali owe sporne artykuły szybko zastąpione zostały nowymi publikacjami, dotyczącymi nowych „sensacyjnych” zdarzeń, nie ma tak istotnego znaczenia, bowiem – jak trafnie zauważył powód – gros użytkowników internetu mogło dotrzeć do tych treści nie poprzez wejście na stronę odpowiednio (...) i (...), ale poprzez wpisanie imienia i nazwiska bądź pseudonimu powoda w wyszukiwarce internetowej.

Podkreślić trzeba, że katalog środków służących usunięciu skutków naruszenia dobra osobistego nie jest zamknięty. Muszą to być środki celowe, nadające się do spełnienia przypadających im funkcji i wymuszenia w drodze egzekucji, nie mogą pozostawać w sprzeczności z ustawą ani zasadami współżycia społecznego. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 30 grudnia 1971 roku (sygn. III CZP 87/71, OSNCP 1972/6/104), chodzi o czynności, które według powszechnie przyjętych poglądów lub pojęć danego środowiska stanowią ekwiwalent wyrządzonej krzywdy w tym znaczeniu, że niejako niwelują jej skutki. Zastosowany środek musi być adekwatny do każdego wypadku. Nie ulega wątpliwości, że podmiotowi, któremu naruszono dobra osobiste, przysługuje prawo do uzyskania przeprosin w takiej formie, w jakiej doszło do naruszenia (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 lutego 2008 r., I CSK 345/07, Legalis 93288).

Sąd dokonał nieznacznych zmian redakcyjnych samej treści przeprosin, uznając jednocześnie, iż żądany przez powoda sposób złożenia i opublikowania oświadczeń jest adekwatny do sposobu naruszenia dóbr osobistych powoda. Uwzględnia on okoliczności naruszenia, a w szczególności formę naruszenia i krąg potencjalnych odbiorców. Co do zasady, oświadczenie, o którym mowa w art. 24 § 1 k.c., aby osiągnęło zamierzony cel, powinno dotrzeć do tych osób, które zetknęły się z treściami bezprawnie naruszającymi dobra osobiste.

Sąd uznał, że wystarczające będzie utrzymywanie oświadczenia na stronie internetowej odpowiednio przez 5 dni w przypadku portalu (...) (z uwagi na to, że przeprosiny na tym portalu zostały zamieszczone na okres 2 dni w sierpniu 2020 r., a także z uwagi na to, że naruszający dobra osobiste artykuł został z tego portalu usunięty po około miesiącu) i 7 dni w przypadku portalu (...) (z uwagi na to, że na tym portalu nigdy nie zamieszczono sprostowania ani przeprosin, a artykuł został usunięty dopiero po około roku). Oświadczenie na stronach głównych tych serwisów powinno pozwolić na zapoznanie się z nim przez użytkowników portali, a także przez osoby, które wpiszą imię i nazwisko bądź pseudonim powoda w wyszukiwarce internetowej.

Rezygnacja ze wskazania, że ramka, w której ma znaleźć się treść przeprosin, miałaby mieć szerokość całej strony, wynikało z graficznego układu stron internetowych stosowanego przez pozwanego, który zakłada podawanie informacji, materiałów prasowych o szerokości około 1/3 strony. Nakazanie pozwanemu w przypadku omawianego oświadczenia opublikowanie go na szerokość całej strony, mogłoby – wbrew intencji powoda – prowadzić do tego, że treść oświadczenia nie byłaby czytelna.

Sąd nie uwzględnił natomiast żądania przeproszenia w formie listu skierowanego bezpośrednio do powoda. Powód nie uzasadnił w sposób przekonujący potrzeby uzyskania przeprosin także w takiej formie niezależnie od przeprosin publicznych. W ocenie Sądu, wystarczające będzie w okolicznościach sprawy publiczne oświadczenie, zaś powód dla celów prywatnych może utrwalić owo oświadczenie po jego pojawieniu się na stronach pozwanego poprzez wykonanie „printscreenu”, czy też nawet poprzez odnotowanie przez notariusza.

Sąd nie uwzględnił roszczenia o zaprzestanie dalszych naruszeń dóbr osobistych powoda. Z ustaleń sądu nie wynika, aby od czasu usunięcia spornych publikacji z portali pozwanego doszło na przykład do ponownych publikacji szlakujących powoda na tych stronach internetowych bądź na portalach społecznościowych. Powód nie wykazał też, że takie realne ryzyko istnieje według stanu na datę zamknięcia rozprawy. Roszczenie o zaniechanie przysługuje co do zasady w sytuacji, gdy do naruszenia jeszcze nie doszło, lecz istnieje niebezpieczeństwo, że dojdzie do niego w przyszłości. Nie wystarczy jednak ogólne niebezpieczeństwo, ryzyko naruszenia. Zagrożenie musi być bezpośrednie i poważne; innymi słowy działanie, które stwarza stan zagrożenia, w normalnym toku rzeczy musi doprowadzić do naruszenia dóbr osobistych (tak: P. Księżak [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Część ogólna, wyd. II, red. M. Pyziak-Szafnicka, Warszawa 2014).

Sąd oddalił także roszczenia majątkowe dochodzone w niniejszym postępowaniu.

Po pierwsze, przyznanie osobie, której dobra osobiste zostały bezprawnie naruszone, kompensacji pieniężnej nie jest regułą. Sąd może zadecydować o zasądzeniu odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę albo odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany przez pokrzywdzonego cel społeczny, lecz nie musi tego robić.

Nadto, trafnie pozwany zwrócił uwagę na fakt, że w okolicznościach tej sprawy niedopuszczalne było kumulatywne dochodzenie przez powoda zadośćuczynienia oraz zapłaty świadczenia na cel społeczny. Art. 448 § 1 k.c. w aktualnym brzmieniu przewiduje w tym zakresie alternatywę rozłączną (podobnie jak art. 24 § 1 in fine k.c.), a wyjątki od tej zasady wymienione w art. 448 § 2 k.c. tutaj nie zachodziły.

Sąd zważył także, że w doktrynie i orzecznictwie zdecydowanie przeważa stanowisko, że na podstawie art. 448 § 1 k.c. można domagać się zasądzenia zadośćuczynienia albo odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny tylko w razie zawinionego naruszenia dobra osobistego (vide np. P. Sobolewski, [w:] K. Osajda /red./, W. Borysiak /red. tomu/, Kodeks cywilny. Komentarz, Legalis). Powód nie podjął zaś żadnej inicjatywy dowodowej celem wykazania winy pozwanego jako wydawcy portali (...) i (...). Samo wykazanie zaniechania dołożenia przez autorów spornych publikacji zasad rzetelności dziennikarskiej, nie oznacza automatycznie przypisania winy wydawcy, który odpowiada za własny czyn.

Niezależnie od powyższego, Sąd uznał, że zasadnie pozwany powoływał się na przedawnienie roszczeń majątkowych.

Co do zasady, roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, przy czym termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (art. 442 1 § 1 k.c.). Jedynie wówczas, gdy szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 442 1 § 2 k.c.).

Powód nie miał racji, wskazując, że zastosowanie w tej sprawie powinien znaleźć art. 442 ( 1) § 2 k.c. Pozwany, jako osoba prawna, z oczywistych przyczyn nie mógł popełnić zbrodni ani występku. Powód argumentował, że wystarczające jest ustalenie, że dopuściła się tego osoba trzecia – tutaj autorzy artykułów bądź redaktorzy naczelni (przy czym w odniesieniu do redaktora naczelnego portalu (...) powód powoływał się na prawomocny wyrok skazujący). W orzecznictwie przyjmuje się, że przewidziany w art. 442 ( 1) § 2 k.c. dwudziestoletni termin przedawnienia dotyczy oprócz sprawcy szkody, także osoby, która odpowiada z tego tytułu za niego, jako za cudzy czyn (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 30 listopada 2022 r., I CSK 2842/22, Legalis). Taka sytuacja jednak w okolicznościach tej sprawy nie zachodzi. Jak wyjaśniono to już wyżej, wydawca ponosi odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych dokonane poprzez publikację niezależnie od odpowiedzialności autora publikacji i redaktora naczelnego; jest to odpowiedzialność za własny czyn, nie za czyn cudzy.

Skoro do spornych publikacji doszło 30 maja 2018 r., a powód dowiedział się o nich w tym samym dniu, trzyletni termin przedawnienia upłynął na długo przed zainicjowaniem niniejszego procesu.

Z tych przyczyn Sąd orzekł jak w pkt. I i II wyroku.

O kosztach procesu Sąd orzekł w pkt. III wyroku na podstawie art. 100 k.p.c., znosząc je wzajemnie między stronami z uwagi na jedynie częściowe uwzględnienie powództwa. Każda ze stron wygrała niniejsze postępowanie i uległa stronie przeciwnej w podobnym zakresie, ponosząc przy tym koszty procesu na zbliżonym poziomie.

Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Wioleta Żochowska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska
Data wytworzenia informacji: