I C 266/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2025-08-29

Sygn. akt I C 266/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 sierpnia 2025 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący: Sędzia Joanna Pąsik

Protokolant: Ewa Kocielnik

po rozpoznaniu w dniu 1 lipca 2025 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa A. P. i G. G.

przeciwko J. B. (1)

o zachowek

I.  zasądza od pozwanej J. B. (1) na rzecz powódki A. P.:

1.  kwotę 49 219,00 zł (czterdzieści dziewięć tysięcy dwieście dziewiętnaście złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od:

a)  kwoty 25 000 zł od dnia 15 października 2019 r. do dnia zapłaty;

b)  kwoty 20 138 zł od dnia 30 października 2020 r. do dnia zapłaty;

c)  kwoty 4 081 zł od dnia 17 stycznia 2025 r. do dnia zapłaty;

2.  kwotę 45 433,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od

a)  kwoty 41 666 zł od dnia 30 października 2020 r. do dnia zapłaty;

b)  kwoty 3 767 zł od dnia 17 stycznia 2025 r. do dnia zapłaty;

II.  zasądza od pozwanej J. B. (1) na rzecz powódki G. G.:

1.  kwotę 47 819,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od:

a)  kwoty 25 000 zł od dnia 15 października 2019 r. do dnia zapłaty;

b)  kwoty 20 138 zł od dnia 30 października 2020 r. do dnia zapłaty;

c)  kwoty 2 681 zł od dnia 17 stycznia 2025 r. do dnia zapłaty;

2.  kwotę 44 033,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od:

a)  kwoty 41 666 zł od dnia 30 października 2020 r. do dnia zapłaty;

b)  kwoty 2 367 zł od dnia 17 stycznia 2025 r. do dnia zapłaty;

III.  oddala powództwo w pozostałej części;

IV.  ustala, iż pozwana J. B. (1) ponosi w całości koszty procesu, pozostawiając szczegółowe rozliczenie w tym zakresie referendarzowi sądowemu.

Sygn. akt: I C 266/25

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 24 kwietnia 2020 r. (data stempla pocztowego) A. P. oraz G. G. wniosły o:

1.  zasądzenie na rzecz powódki A. P. od pozwanej J. B. (1) kwot:

a)  45 138,00 zł tytułem zachowku po M. K. (1) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty:

- 25 000 zł od dnia 15 października 2019 r. do dnia zapłaty;

- 20 138 zł od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty;

b)  41 666,00 zł tytułem zachowku po S. K. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty;

2.  zasądzenie na rzecz G. G. od pozwanej J. B. (1) kwoty:

a)  45 138,00 zł tytułem zachowku po M. K. (1) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty:

- 25 000 zł od dnia 15 października 2019 r. do dnia zapłaty;

- 20 138 zł od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty;

b)  41 666,00 zł tytułem zachowku po S. K. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty.

Ponadto wniosły o zasądzenie od pozwanej na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu wskazały, że powódki są zstępnymi M. K. (2) oraz S. K.. Spadkodawcy nie pozostawili testamentów. W drodze umowy darowizny w 2007 r. przenieśli oni natomiast własność lokalu mieszkalnego na jedną z córek – J. B. (1). Powódki wskazały również, iż do śmierci żaden ze spadkodawców nie nabył żadnych przedmiotów ani praw majątkowych, które weszłyby w skład spadku, a lokal mieszkalny stanowiłby jedyny składnik masy spadkowej. Wobec powyższego żadna z powódek nie otrzymała nic ze spadku, w tym także jakiejkolwiek części pokrywającej zachowek. Powódki dodały również, iż S. K. w dacie śmierci M. K. (2) była trwale niezdolna do pracy.

(pozew - k. 4-15)

W odpowiedzi na pozew z dnia 29 października 2020 r. pozwana J. B. (1) wniosła o oddalenie powództwa w całości.

Pozwana w uzasadnieniu wskazała, iż darowizna wykonana na jej rzecz zwolniona jest ze schedy spadkowej. Ponadto upłynęło ponad 10 lat od dnia wykonania darowizny do dnia otwarcia spadku. Dodała również, iż przedmiot darowizny nie wyczerpał całości masy spadkowej, jednak majątek nie został określony. Pozwana zakwestionowała niezdolność do pracy S. K. w dniu śmierci M. K. (1), a także wartość lokalu będącego przedmiotem darowizny. Zgłosiła zarzut nadużycia prawa podmiotowego, który uzasadniony został relacjami rodzinnymi pomiędzy spadkodawcami a stronami postępowania, które wykluczają możliwość dochodzenia roszczenia o zachowek.

(odpowiedź na pozew - k. 98-101)

W modyfikacji powództwa z dnia 10 grudnia 2024 r. powódki wniosły ostatecznie o:

1. zasądzenie na rzecz powódki A. P. od pozwanej kwot:

a) 49 219,00 tytułem zachowku po M. K. (1) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od:

- kwoty 25 000 zł od dnia 15 października 2019 r. do dnia zapłaty;

- kwoty 20 138 zł od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty;

- kwoty 4 081 zł od dnia doręczenia modyfikacji powództwa do dnia zapłaty;

b) 45 433,00 zł tytułem zachowku po S. K. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od:

- kwoty 41 666 zł od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty;

- kwoty 3 767 zł od dnia doręczenia modyfikacji powództwa do dnia zapłaty;

2. zasądzenie na rzecz powódki G. G. od pozwanej kwot:

a) 47 819,00 tytułem zachowku po M. K. (1) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od:

- kwoty 25 000 zł od dnia 15 października 2019 r. do dnia zapłaty;

- kwoty 20 138 zł od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty;

- kwoty 2 681 zł od dnia doręczenia modyfikacji powództwa do dnia zapłaty;

b) 44 033,00 zł tytułem zachowku po S. K. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od:

- kwoty 41 666 zł od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty;

- kwoty 2 367 zł od dnia doręczenia modyfikacji powództwa do dnia zapłaty.

(modyfikacja powództwa – k. 438-441)

Na rozprawie z 1 lipca 2025 r. strona pozwana wskazała, iż nie kwestionuje matematycznych wyliczeń powódek z pisma zawierającego modyfikację powództwa, jednak wniosła o oddalenie powództwo, podtrzymując argumentację z odpowiedzi na pozew (protokół k. 480 v, pismo k. 449).

Do czasu zamknięcia rozprawy stanowiska stron nie uległy dalszej zmianie.

(protokół z rozprawy – k. 480v)

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

M. K. (1) i S. K. byli małżeństwem wiele lat. Mieli oni trójkę dzieci: G. G., J. B. (1) oraz A. K., który zmarł 3 października 2002 r. M. K. (1) i S. K. dawali sobie radę bez zasadniczej pomocy dzieci przez długie lata. Pracowali, zarabiali, potem byli na emeryturze, mogli pozwolić sobie na wyjazdy np. na wczasy. Mieszkali sami po wyprowadzce dzieci w lokalu przy ul. (...). Jednak około 2019 r. rodzina zaczęła opiekować się M. K. (1) i S. K., gdy pojawiły się problemy z ich zdrowiem. Wcześniej – jak wspomniano - nie wymagali oni codziennej opieki. Relacje z obiema córkami układały się normalnie, córki odwiedzały rodziców. W różnych okresach te kontakty były częstsze lub rzadsze, czasem zdarzały się konflikty. Był czas, kiedy J. B. (1), która bisko mieszkała, codziennie przed pracą przychodziła do mieszkania rodziców i robiła kanapki oraz herbatę w termosie. M. K. (1) i S. K. spędzali zazwyczaj święta w domu córki – G. G.. Po doznanym urazie kręgosłupa w 2019 r. ponad 80 – letni M. K. (1) został przeniesiony do domu opieki. Wówczas wymagał już opieki 24 godziny na dobę, czemu nie mogłaby podołać żona w podeszłym wieku. Wspólnie z córkami ustalono, że dom opieki jest najlepszym rozwiązaniem. W domu opieki odwiedzała go rodzina. Opłaty za dom opieki, a także za leki i pieluchy ponosiła G. G.. M. K. (1) otrzymywał emeryturę w wysokości około (...) zł, która była w całości przeznaczona na koszty utrzymania w domu opieki. Niestety M. K. (1) wkrótce zmarł (w dniu 10 sierpnia 2018 r.). S. K. po śmierci swojego męża podupadła na zdrowiu i przeprowadziła się do domu swojej córki – G. G. w P.. Wówczas to ona przejęła opiekę nad S. K.. Pozostała część rodziny miała z nią kontakt telefoniczny. Niebawem w związku z zapaleniem płuc S. K. trafiła do szpitala.

(zeznania świadków: J. B. (2) – k. 214-216, I. C. – k. 310-312, M. B. – k. 398v-399, 444v-446, R. G. – k. 397-398v; zeznania stron: G. G. – k. 472-474v, A. P. – k. 474v-475v, J. B. (1) 475v-480v, odpis skrócony aktu zgonu M. K. (1) – k. 21)

M. K. (1) od 16 maja 2019 r. do dnia śmierci przebywał w Domu Opieki w Z.. G. G. zobowiązana była do uiszczania na rzecz Zgromadzenia opłaty z tytułu przyjęcia do (...) i usług w wysokości 2 800 zł miesięcznie (zgodnie z ustaleniami rodzinnymi emerytura M. K. (1) była przeznaczana na ten cel).

(umowa – k. 137-140)

S. K. po wyjściu ze szpitala od 23 listopada 2019 r. do swojej śmierci w dniu 4 grudnia 2019 r. również przebywała w Domu Opieki w Z.. G. G. zobowiązana była do uiszczania na rzecz Zgromadzenia opłaty z tytułu przyjęcia do Domu Opieki i usług w wysokości 2 800 zł miesięcznie.

(umowa – k. 148-151)

M. K. (2) i S. K. na zasadach wspólności ustawowej byli współwłaścicielami odrębnej własności lokalu mieszkalnego położonego przy ul. (...) w W. o powierzchni 45,2 m2.

(odpis zupełny księgi wieczystej KW (...) – k. 30-35v, akt notarialny – k. 36-39)

W dniu 14 listopada 2007 r. M. K. (2) i S. K. w drodze umowy darowizny przenieśli własność powyższego lokalu na J. B. (1). W umowie wskazano również, iż darowizna dokonana jest ze zwolnieniem od zaliczenia jej na schedę spadkową (par. 2). Wartość darowizny została określona na kwotę 226 000 zł (par. 3).

(umowa darowizny – k. 41-46)

W dniu 26 lipca 2019 r. M. K. (1) darował G. G. samochód F. (...) z 2002 r. o wartości 2 500 zł.

(umowa darowizny – k. 144)

S. K. zmarła 4 grudnia 2019 r. Jak wspomniano wcześniej państwo K. mieli trójkę dzieci: G. G., J. B. (1) oraz A. K., jednak syn zmarł przed laty – w dniu 3 października 2002 r. Po A. K. spadkobiercą została jego jedyna córka A. P..

( okoliczności bezsporne, ponadto odpis skrócony aktu zgonu S. K. – k. 22, odpis skrócony aktu zgonu A. K. – k. 25)

Postanowieniem z dnia 23 września 2020 r. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie stwierdził, iż spadek po M. K. (1) na podstawie ustawy z dobrodziejstwem inwentarza nabyły w ¼ części: S. K., G. G., J. B. (1), A. P.. Spadek po S. K. nabyły zaś w 1/3 części: G. G., J. B. (1), A. P..

(postanowienie – k. 136)

G. G. zajmowała się organizacją obu pogrzebów. Koszty pogrzebu M. K. (1) oraz S. K. poniosła G. G. w kwocie 15 610,50 zł oraz 6 199,20 zł (łącznie 21 809,70 zł).

(faktury – k. 145-153, zeznania świadków: J. B. (2) – k. 214-216, I. C. – k. 310-312, R. G. – k. 397-398v, zeznania stron: G. G. – k. 472-474v, A. P. – k. 474v-475v)

M. K. (1) i S. K. byli objęci ubezpieczeniem w (...) Zakładzie (...) (...) (...) S.A. Z tytułu obu polis G. G. wypłacono świadczenia w kwocie po 2 100 zł.

(zaświadczenie – k. 278)

W deklaracji podatkowej (zgłoszenie o nabyciu własności rzeczy lub praw majątkowych) złożonej w dniu 10 sierpnia 2019 r. J. B. (1) ujawniła nabycie prawa majątkowego poprzez darowiznę lokalu mieszkalnego położonego przy ul. (...). Wartość rynkowa wskazana w deklaracji wynosiła 0 PLN. J. B. (1) nie wykazała w tej czy innych deklaracjach podatkowych jakichkolwiek innych składników majątkowych.

(deklaracja podatkowa – k. 258-261)

W deklaracjach podatkowych (zgłoszenie o nabyciu własności rzeczy lub praw majątkowych) złożonych w dniach 1 października 2020 r. A. P. i G. G. ujawniły nabycie własności poprzez dziedziczenie po M. K. (1) i S. K.. Zgłoszono udział w prawie majątkowym do ruchomości stanowiących wyposażenie mieszkania przy ul. (...) – stare meble o wartości 0 PLN.

(deklaracje podatkowe – k. 227-242)

Wartość lokalu położonego przy ul. (...) na dzień wykonania operatu szacunkowego - 11 czerwca 2023 r. wyniosła 542 400 zł. Strony ostatecznie nie wnosiły o aktualizację operatu.

(opinia biegłego – k. 340-360, stanowisko k. 461)

Wartość pojazdu F. (...) na dzień umowy darowizny z dnia 26 lipca 2019 r. wynosiła 2 800 zł brutto, zaś na wrzesień 2024 r. (datę opinii) 450 zł brutto.

(opinia biegłego – k. 417-419)

Pismem z 25 września 2019 r. G. G. i A. P. wezwały J. B. (1) do dobrowolnego spełnienia świadczenia tytułem zachowku po M. K. (1) poprzez zapłatę kwoty 25 000 zł w terminie 7 dni od dnia otrzymania w/w pisma. Pismo zostało odebrane osobiście przez J. B. (1) w dniu 7 października 2019 r. Pozwana nie wpłaciła żadnych kwot z tytułu zachowku na rzecz powódek.

(pisma wraz z potwierdzeniem nadania/odbioru – k. 49-55, zeznanie pozwanej – k. 475v i nast.)

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie złożonych do akt sprawy i przywołanych powyżej dokumentów. Dowody z dokumentów Sąd uznał za całkowicie wiarygodne. Żadna ze stron nie kwestionowała ich autentyczności bądź prawdziwości treści w nich zawartych. Dodać należy, że dokumenty te tworzyły spójny obraz stanu faktycznego i posłużyły do dokonania powyższych ustaleń.

Sąd co do zasady dał wiarę zeznaniom przesłuchanych w toku procesu świadków J. B. (2), M. B., R. G. i I. C.. Z tym, że z ostrożnością Sąd podszedł do oceny zeznań świadków, którzy byli członkami najbliższej rodziny stron – w zakresie rzekomo ukrywanych w domu przez państwa K. kosztowności i pieniędzy (pod dywanem), o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Odnośnie relacji powódek z rodzicami, a także pozwanej z rodzicami to zważyć należy, iż każdy ze świadków wskazywał, że na przestrzeni lat – po opuszczeniu rodzinnego domu - utrzymywały one z rodzicami poprawne stosunki, zajmowały się nimi (oddzielnie i z różną intensywnością w różnych okresach), odwiedzały ich, robiły zakupy, przygotowywały posiłki (w odmiennych okresach inna z sióstr, pozwana wówczas gdy rodzice mieszkali w W., a powódka np.: gdy mama mieszkała u niej po śmierci ojca). Także druga powódka odwiedzała dziadków, głównie dopóki żył jej ojciec, a potem gdy sama została matką z uwagi na nawał obowiązków kontaktowała się z dziadkami raczej telefonicznie. Powódki i pozwana zazwyczaj uczestniczyły także w uroczystościach rodzinnych lub spędzały z rodzicami święta. Oczywiście, jak w każdej rodzinie, dochodziło czasem do sytuacji konfliktowych. Takie incydenty, choć niewątpliwie generowały chwilowe napięcia, nie miały charakteru trwałego ani nie wykraczały przeciwko zasadom współżycia społecznego. Wynikały one z typowych trudności występujących w wielu rodzinach.

W świetle osobowego materiału dowodowego nie ulega również wątpliwości, że powódka G. G. ponosiła koszty pogrzebu rodziców oraz opłaty z tytułu domu opieki i usług tam prowadzonych na rzecz rodziców, z tym że częściowo było to finansowane z emerytur rodziców, jak też z otrzymywanych przewidzianych prawem zasiłków pogrzebowych. Po śmierci taty zaopiekowała się swoją mamą, zabierając ją do własnego domu w P.. Jednak – jak wspomniano wyżej - uwadze Sądu nie umknął fakt, iż także pozwana opiekowała się rodzicami. Z materiału dowodowego (z zeznań świadków, a nawet powódki) wynika, iż pozwana– mieszkając nieopodal - przed pracą zachodziła do rodziców, przygotowywała im posiłki, kanapki, herbatę w termosie, robiła zakupy itp.

Natomiast istotne rozbieżności w zeznaniach świadków oraz stron dotyczyły głównie składu aktywów spadkowych i w pewnym stopniu darowizn. Obie strony wskazywały na różne rzekome przesunięcia pomiędzy majątkiem spadkodawców a majątkami stron w różnych okresach, powołując się na wiedzę ze słyszenia, pochodzącą z drugiej czy trzeciej ręki, czy też wiedzę opartą na domysłach. Tymczasem zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwalał na poczynienie stanowczych ustaleń jedynie odnośnie darowizny nieruchomości położonej przy ul. (...) dokonanej przez S. K. i M. K. (2) na rzecz pozwanej, a także darowizny dokonanej na rzecz G. G. w postaci samochodu F. (...). Poza nimi, pozwana jak również świadkowie J. B. (2), M. B. wskazywali na darowizny dokonane przez rodziców na rzecz siostry i brata – G. G. i A. K. w postaci pieniędzy na zakup działki czy też remontu mieszkania, jednak nie zostało to wiarygodnie wykazane żadnymi dokumentami, a powódki temu konsekwentnie zaprzeczały. Ponadto pojawiały się rozbieżności co do ilości gotówki zgromadzonej przez rodziców stron, a także złota i biżuterii, w której posiadaniu miała być S. K. ( w różnych okresach swego życia). W ocenie Sądu nie zgłoszono żadnych wiarygodnych dowodów, które potwierdzałyby wywody pozwanej o biżuterii czy banknotach przechowywanych przez rodziców pod dywanem. Poza swoimi własnymi zeznaniami i zeznaniami członków swojej najbliżej rodziny (męża i córki), które siłą rzeczy nie mogły zostać uznane za obiektywne i bezstronne w tej części, pozwana nie przedstawiła jakichkolwiek miarodajnych dowodów, które potwierdzałyby w/w fakty. W kwestii biżuterii wszyscy świadkowie zeznawali, iż S. K. lubiła nosić złotą biżuterię (kolczyki, pierścionki, naszyjniki), jednak strony ani świadkowie nie potrafili tak naprawdę wskazać dokładnej jej ilości, kiedy ostatni raz S. K. nosiła ową biżuterię, ani co dokładnie się z nią stało oraz czy było to przed jej śmiercią czy już po. Z zeznań powódek oraz zawnioskowanych przez nich świadków wynikało spójnie, że tej biżuterii ani gotówki trzymanej w domu nie było w masie spadkowej (czyli w lokalu rodziców w datach ich śmierci) lub też nie dysponowali oni wiedzą na ten temat. Obie córki spadkodawców w trakcie swoich zeznań stwierdziły, iż biżuterię otrzymywała każda z nich. Twierdzenia o tym, że któraś z sióstr otrzymała więcej od drugiej lub, że przywłaszczyła jakieś kosztowności po śmierci rodziców pozostały nieudowodnione. Świadek J. B. (2) (córka pozwanej) zeznała wprawdzie o „pierścionkach i łańcuszkach” babci, jak też pieniądzach (dziadków) na rachunkach bankowych i gotówce w domu (k. 214 – 214 v), ale nie wynikały z tego żadne konkrety. Istnieniu pieniędzy na rachunkach w dacie śmierci spadkodawców przeczyły wprost pisma z banków (k. 283, k. 285), natomiast co do biżuterii nie wynikało z owych zeznań ile jej było, co się nią stało ( „Po śmierci dziadków, gdy zaczęliśmy tam sprzątać to tego już nie było” – k. 214 v), kiedy „zniknęła” (czy przed czy po śmierci spadkodawców). Nie można było zatem poczynić na podstawie tych zeznań (tak samo jak pozwanej i jej męża) żadnych wiążących ustaleń o istnieniu w masie spadkowe skonkretyzowanych wartościowych przedmiotów, czy też określonych sum pieniędzy, ukrytych w domu („ Nie wiem może z 50 tys to złoto było warte. Nie ważyłam tego, ale to nie były cieniutkie pierścioneczki(…)” – tak pozwana na k. 477v-478). Powódka, jak i jej najbliższa rodzina podawali w różnych momentach różne kwoty (mąż pozwanej mówił raz o 10 000 euro, innym razem o 20 000 euro, a sama pozwana o 12 000 euro i 6 000 dolarów (k. 476), w innym miejscu o 28 500 zł (k. 476) lub 25 000 zł pod dywanem (k. 476 v, k. 478v), to znów o 28 500 zł, co „ to były te same co pod dywanem” (k. 478 v). Zresztą nawet pozwana zeznała, że z tych pieniędzy, których ogółem miało być zdaniem pozwanej 28 500 zł jej matka jeszcze za swojego życia opłaciła pomnik na cmentarzu znaczącą kwotą 19 500 zł (k. 476), co nie przeszkodziło pozwanej za chwilę twierdzić, że kwotę 28 500 zł mama dała na przechowanie powódce (k. 476). Poza tym nie bez znaczenia był fakt niewskazania przez pozwaną żadnego złota ani gotówki w deklaracji podatkowej (k. 258 i nast.), złożonej po śmierci rodziców.

Reasumując twierdzenia świadków (męża i córki pozwanej) oraz samej pozwanej o złocie i gotówce, które miałyby zasilać masę spadkową (ewentualnie być darowane) pozostały niewiarygodne i gołosłowne. Ponadto, gdyby biżuteria faktycznie istniała i wchodziła w skład majątku spadkodawców to – w sytuacji braku zgodnych stanowisk stron - powinien wycenić ją biegły sądowy, aby można było doliczyć jej wartość do masy spadkowej, na podstawie której sąd ustaliłby następnie sumę tytułem należnego zachowku. Mgliste i nieprecyzyjne twierdzenia w/w osób nie mogły zaś stanowić podstawy do ustalenia ani konkretnych sztuk biżuterii ani jej wartości. Co więcej powtórzyć należy, iż strona pozwana nie potrafiła również wskazać jaką ilością gotówki S. K. i M. K. (2) ostatecznie dysponowali. M. B. zeznawał raz o kwocie 10 000 EUR, później 20 000 EUR, a sama pozwana o kwocie 12 000 EUR i 6000 USD oraz 25 000, tudzież 28 500 zł . Na tej podstawie nie sposób było dokonać prawidłowych ustaleń o składnikach masy spadkowej w postaci kosztowności czy środków pieniężnych. Dlatego sąd oparł się w tym zakresie na wspominanych wyżej pismach z banków, które niezbicie dowodziły braku oszczędności pieniężnych u rodziców stron, co zresztą wydawało się logiczne u osób będących emerytami, którzy sami (jak zeznały córki) finansowali swoje bieżące potrzeby i leki.

Wobec powyższego, Sąd oparł się na zeznaniach świadków głównie w części dotyczącej relacji rodzinnych i sposobu sprawowania opieki nad rodzicami. W tej kwestii zeznania stron oraz świadków J. B. (2), M. B., R. G. i I. C. były spójne ze sobą, a także korelowały z pozostałym materiałem dowodowym, zatem można je było uznać za wiarygodne w tym zakresie.

Ponadto za wiarygodny dowód w sprawie Sąd uznał opinię biegłego sądowego rzeczoznawcy majątkowego M. M. (opinia – k. 340-360, opinia uzupełniająca – k. 389-390, opinia uzupełniająca ustna – k. 461-462). W ocenie Sądu opinia złożona przez biegłego mająca formę operatu szacunkowego została sporządzona w sposób rzetelny, profesjonalny i z zachowaniem należytych standardów. Biegły przekonująco uzasadnił wnioski do jakich doszedł, co pozwoliło Sądowi na prześledzenie toku myślowego biegłego i weryfikację prawidłowości wyceny pod kątem obowiązujących przepisów prawa dotyczących wyceny nieruchomości, a także zasad logicznego rozumowania czy wiedzy powszechnej. Przedmiotową opinię zakwestionowała strona pozwana, jednak po wniesieniu uzupełniającej opinii, a także zeznań biegłego na rozprawie Sąd nie miał wątpliwości co do przeprowadzonej wyceny, którą biegły konsekwentnie podtrzymywał.

Za wiarygodny dowód w sprawie Sąd uznał również opinię kolejnego biegłego sądowego rzeczoznawcy majątkowego M. Z. (opinia – k. 417-419). W ocenie Sądu została ona sporządzona w sposób rzetelny, profesjonalny i z zachowaniem wymaganych standardów. Biegły logicznie uzasadnił wnioski do jakich doszedł, ponadto opinia nie była kwestionowana przez strony.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w zasadniczej części.

Przechodząc do kwestii materialnoprawnych, należy wskazać, że w niniejszej sprawie strona powodowa domagała się zapłaty zachowku po zmarłych rodzicach/dziadkach S. K. i M. K. (1) od pozwanej J. B. (1) będącej jednocześnie spadkobiercą i obdarowaną z tytułu darowizny – jak ustalono - podlegającej doliczeniu do spadku.

W tym stanie rzeczy podstawę prawną powództwa stanowią przepisy art. 991 kc i art. 1000 kc. Zgodnie z art. 991 § 1 kc zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (zachowek). W myśl art. 991 § 2 kc jeżeli uprawniony nie otrzymał należnego mu zachowku bądź w postaci uczynionej przez spadkodawcę darowizny, bądź w postaci powołania do spadku, bądź w postaci zapisu, przysługuje mu przeciwko spadkobiercy roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia. Według natomiast art. 1000 § 1 kc jeżeli uprawniony nie może otrzymać należnego mu zachowku od spadkobiercy lub osoby, na której rzecz został uczyniony zapis windykacyjny, może on żądać od osoby, która otrzymała od spadkodawcy darowiznę doliczoną do spadku, sumy pieniężnej potrzebnej do uzupełnienia zachowku. Jednakże obdarowany jest obowiązany do zapłaty powyższej sumy tylko w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny.

O powstaniu na rzecz uprawnionego do zachowku roszczenia przeciwko spadkobiercy o pokrycie lub uzupełnienie w pieniądzu zachowku rozstrzyga tylko to, czy otrzymał on w całości należny mu zachowek w postaci powołania do spadku, zapisu lub uczynionej przez spadkodawcę na jego rzecz darowizny. Jeżeli otrzymał, roszczenie o zachowek nie przysługuje mu. Jeżeli natomiast nie otrzymał, roszczenie o zachowek przysługuje mu, choćby został powołany do spadku, nawet z ustawy i choćby współspadkobierca - adresat jego roszczenia sam też był uprawniony do zachowku. Znajduje to potwierdzenie w przepisach art. 999 i 1005 § 1 k.c., regulujących sytuacje, w których spadkobierca obowiązany do zapłaty zachowku jest sam uprawiony do zachowku. Odpowiedzialność spadkobiercy obowiązanego do zapłaty zachowku, który sam jest uprawniony do zachowku, ogranicza się tylko do wysokości nadwyżki przekraczającej jego własny zachowek.

Funkcją zachowku jest zapewnienie ochrony praw najbliższych członków rodziny zmarłego. Prawo szanuje wolny wybór spadkodawcy do wskazania innego spadkobiercy niż członek najbliższej rodziny, poprzez wskazanie go w testamencie. Jednak spadkobierca ustawowy, jeśli nie został wydziedziczony, ma wówczas prawo do zachowku, aby nie zostać z przysłowiowym „niczym”. Prawo do zachowku może być zrealizowane poprzez roszczenie pieniężne skierowane do spadkobiercy powołanego przez spadkodawcę do dziedziczenia, a wysokość roszczenia uzależniona jest od wielkości udziału spadkowego, jaki przypadłby osobie uprawnionej przy dziedziczeniu ustawowym, a także wieku i zdolności uprawnionego do pracy. Obowiązek zapłaty zachowku powstaje z chwilą śmierci spadkodawcy. Roszczenie o zachowek jest usprawiedliwione, jeżeli spadkodawca nie zapewnił uprawnionemu należnego zachowku w drodze dziedziczenia, zapisu lub darowizny.

Istotnym dla rozstrzygnięcia kwestii wysokości zachowku jest ustalenie kręgu spadkobierców ustawowych, którzy byliby powołani do dziedziczenia w przypadku dziedziczenia ustawowego. Zgodnie z treścią art. 931 § 1 k.c. w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek; dziedziczą oni w częściach równych. Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.

Ustalając wysokość należnego powódkom zachowku należy wskazać, że do kręgu spadkobierców ustawowych po M. K. (1) należały S. K. - żona, G. G., J. B. (1) – córki oraz A. P. – wnuczka po zmarłym synu A. K.. W takim stanie rzeczy w przypadku dziedziczenia ustawowego każdemu ze zstępnych przysługiwałby udział spadkowy w wysokości 1/4 części spadku. Zaś do kręgu spadkobierców ustawowych po S. K., która zmarła jako wdowa, należały G. G., J. B. (1) jako córki oraz A. P. – wnuczka po zmarłym synu A. K. – każda z nich w udziale po 1/3 części.

W dalszej kolejności należało ustalić substrat zachowku. Zgodnie z dyspozycją art. 993 k.c. substrat zachowku obejmuje czystą wartość spadku powiększoną o wartość darowizn i zapisów windykacyjnych. Ustalenie wartości stanu czynnego spadku następuje poprzez zestawienie i wycenę wszystkich praw (aktywów) należących do spadku, następnie – od tak ustalonej wartości stanu czynnego spadku – odejmuje się wartość stanu biernego (pasywów) spadku. Stosownie do treści art. 993 k.c. przy obliczaniu zachowku nie uwzględnia się zapisów zwykłych i poleceń, natomiast dolicza się do spadku darowizny oraz zapisy windykacyjne dokonane przez spadkodawcę. Czysta wartość spadku powiększona o darowizny doliczane do spadku tworzy substrat zachowku (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 24 stycznia 2018 r., I ACa 878/17, L.). Podkreślić należy, iż doliczaniu do spadku podlegają wszystkie darowizny nieobjęte wyliczeniem zawartym w dyspozycji przepisu art. 994 k.c. Powyższe oznacza, że spadkobiercy oraz osoby uprawnione obowiązani są zaliczyć pomiędzy sobą wszystkie darowizny, niezależnie od okresu ich dokonania, natomiast wyjątki od tej zasady reguluje art. 994 k.c. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 26 stycznia 2017r., I ACa 816/16, L.). Zgodnie z art. 995 § 1 k.c. wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania.

Zgodnie z art. 994 § 1 k.c. przy obliczaniu zachowku nie dolicza się do spadku drobnych darowizn, zwyczajowo w danych stosunkach przyjętych, ani dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty, licząc wstecz od otwarcia spadku, darowizn na rzecz osób niebędących spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku.

Biorąc powyższe pod uwagę, do schedy spadkowej niewątpliwie należało zaliczyć lokal mieszkalny przy ul. (...) w W. o powierzchni 45,2m2. Spadkodawcy w drodze umowy darowizny zawartej dnia 14 listopada 2007 r. przed notariuszem przenieśli własność lokalu na córkę J. B. (1). Co prawda, darowizna została dokonana przed więcej niż dziesięciu laty od daty śmierci spadkodawców. Jednak Sąd podziela stanowisko wyrażone w doktrynie jak i orzecznictwie, iż prawidłowa wykładnia art. 994 § 1 k.c. powinna być taka, że niemożność doliczania do spadku po upływie dziesięciu lat, licząc wstecz od śmierci spadkodawcy, dotyczy tylko darowizn, które dokonane były na rzecz osób obcych, nie będących ani spadkobiercami, ani uprawnionymi do zachowku (Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 12 listopada 1996 r. (I ACr 308/96, OSA 1997, Nr 11-12, poz. 68). „A contrario należy przyjąć, iż podlegają zaliczeniu darowizny uczynione na rzecz spadkobierców lub uprawnionych do zachowku bez względu na datę ich dokonania." (P. Księżak [w:] W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 33, 2024, art. 994).

Nie sposób więc zgodzić się ze stanowiskiem pozwanej, iż darowizna ta zwolniona jest ze schedy spadkowej. Tego rodzaju zastrzeżenie zawarte w akcie notarialnym nie mogło wywołać skutków prawnych. Obdarowana J. B. (1) znajduje się bowiem w kręgu spadkobierców jako córka M. i S. K., a więc darowizna podlegała zaliczeniu do schedy spadkowej mimo upływu dziesięciu lat od dnia wykonania darowizny do dnia otwarcia spadku, zgodnie z obowiązującymi przepisami, omówionymi powyżej. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego i dopuszczonego w toku postępowania dowodu z opinii biegłego wartość nieruchomości została ustalona na kwotę 542 400 zł.

Za chybiony należało również uznać zarzut naruszenia art. 1039 k.c. § 1, który stanowi „jeżeli w razie dziedziczenia ustawowego dział spadku następuje między zstępnymi albo między zstępnymi i małżonkiem, spadkobiercy ci są wzajemnie zobowiązani do zaliczenia na schedę spadkową otrzymanych od spadkodawcy darowizn oraz zapisów windykacyjnych, chyba że z oświadczenia spadkodawcy lub z okoliczności wynika, że darowizna lub zapis windykacyjny zostały dokonane ze zwolnieniem od obowiązku zaliczenia.” W umowie darowizny w § 2 aktu notarialnego wskazano, iż darowizna dokonana jest ze zwolnieniem od zaliczenia jej na schedę spadkową. W tej kwestii Sąd w tym składzie podziela stanowisko Sądu Apelacyjnego w Krakowie (sygn. akt I ACa 957/16), który wskazał, iż „już z samej treści przepisu art. 1039 k.c., jak również usytuowania go w Tytule VII Księgi Czwartej kodeksu, wynika, że znajduje on zastosowanie jedynie do działu spadku pomiędzy spadkobiercami ustawowymi. Przepis ten przewiduje wyjątek od zasady zaliczania darowizn na schedę spadkową, gdy z oświadczenia spadkodawcy bądź okoliczności wynika, że darowizny zostały dokonane ze zwolnieniem od obowiązku zaliczenia. Brak tego typu regulacji w przepisach o zachowku prowadzi zaś do wniosku, że doliczanie darowizn do wartości spadku celem wyliczenia substratu zachowku jest obligatoryjne”. Oznacza to, iż w odniesieniu do zachowku, darowizny dokonane przez spadkodawcę powinny być doliczane do wartości spadku przy obliczaniu substratu zachowku, nawet jeśli darczyńca nie wyraził woli ich zaliczenia. W praktyce, dla osoby uprawnionej do zachowku, oznacza to, że w celu ustalenia wysokości przysługującego jej zachowku, należy uwzględnić darowizny dokonane przez spadkodawcę, co może prowadzić do zwiększenia wartości spadku, od którego będzie się liczyć zachowek. W konsekwencji, jeśli spadkodawca obdarował jednego z spadkobierców, darowizna ta będzie wliczana do wartości spadku przy obliczaniu zachowku dla innych uprawnionych osób. Ostateczny wynik podziału spadku może więc różnić się od pierwotnych oczekiwań, jeśli darowizny zostaną uwzględnione w obliczeniach. W niniejszej sprawie spadkodawca nie wydziedziczył uprawnionych, a więc w każdej sytuacji przysługiwał im zachowek.

Do schedy spadkowej należało również zaliczyć darowiznę dokonaną na rzecz G. G. w postaci samochodu osobowego marki F. (...) z 2002 r. Umową z dnia 26 lipca 2019 r. M. K. (1) przeniósł własność samochodu na córkę G. G.. Mimo braku uwzględnienia tego przedmiotu w początkowej fazie postępowania przez powódkę, ostatecznie nie kwestionowała ona zaliczenia tej darowizny do substratu zachowku. Strony nie kwestionowały również ustalonej przez biegłego wartości samochodu w wysokości 2 800 zł, a sama strona powodowa uwzględniła ową wartość w swoich wyliczeniach zachowku (pomniejszając należną sobie sumę tytułem zachowku po ojcu i matce każdorazowo o 1400 zł, wynikające z połowy w/w darowizny dokonanej z majątku wspólnego rodziców), czego ostatecznie pod względem matematycznym nie zakwestionował pełnomocnik pozwanej (wyliczenia k. 440-441, stanowisko pełnomocnika pozwanej k. 480 verte).

Okolicznością sporną – wobec zarzutów pozwanej – pozostawało, czy w skład spadku wchodziły oszczędności, a także rzeczy ruchome o znacznej wartości (biżuteria/złoto). Powtórzyć jednak należy wcześniejsze wywody zaprezentowane przy ocenie zeznań świadków, iż ani fakt posiadania biżuterii ani jej wartość nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Z zeznań dwojga świadków (najbliższych pozwanej) wprawdzie wynikało, iż S. K. posiadała złotą biżuterię, jednak świadkowie nie mieli wiedzy ani o dokładnej ilości czy konkretnych egzemplarzach tej biżuterii ani o jej wartości ani czy należała ona do S. K. aż do dnia jej śmierci. Zgodnie z przepisem art. 6 k.c. obowiązkiem pozwanej było udowodnienie swoich twierdzeń zarówno w zakresie ilości, jak i wartości złota. Ciężarowi temu pozwana nie sprostała, ponieważ nie przedstawiła żadnego wiarygodnego dowodu na powyższe okoliczności, jej twierdzenia pozostały zatem gołosłowne, co sąd już szczegółowo omówił we wcześniejszej części uzasadnienia. Przesłuchiwana w charakterze strony pozwana wskazała jedynie, że widziała biżuterię w mieszkaniu rodziców, jednak później nie wie co się z nią stało. Pozostałe okoliczności były tylko jej przypuszczeniami. Świadkowie potwierdzili, iż zmarła S. K. lubiła złotą biżuterię, ale jedynie orientacyjnie wymienili, że były to pierścionki, łańcuszki, kolczyki. Takie wywody nie pozwoliły w żaden sposób ustalić choćby łącznej wagi biżuterii, próby złota, ani żadnych innych danych niezbędnych do ustalenia jej wartości ani – przede wszystkim - nie dowiodły, iż spadkobierczyni S. K. rzeczywiście była właścicielką jakiejkolwiek biżuterii na datę swojej śmierci. Ta biżuteria bowiem – jak twierdzili nawet bliscy pozwanej - „znikła” i nie dostarczono miarodajnych dowodów, aby wykazać, że faktycznie wchodziła w skład spadku. Co znamienne w swojej deklaracji podatkowej złożonej po śmierci rodziców pozwana o niej nawet nie wspomniała.

Podobnie należy rozpatrywać kwestię oszczędności poczynionych przez M. i S. K.. Pozwana wskazywała, iż zgromadzili oni oszczędności w wysokości 28 500 zł, 6 000 USD oraz 12 000 EUR. Mąż pozwanej M. B. również zeznał o oszczędnościach w postaci gotówki, jednak zarówno świadek jak i pozwana nie znali dokładnej ilości gotówki, gdyż nie byli w stanie jednoznacznie określić jej wartości. Świadek początkowo mówił o 10 000 EUR, później 20 000 EUR. W końcu pozwana J. B. (1) wskazała, iż z poczynionych oszczędności w znakomitej większości (powyżej 19 000 zł) jej mama sama sfinansowała pomnik na cmentarzu, a zatem nie mogły te pieniądze wejść w skład spadku po niej. Za mało prawdopodobne należy uznać twierdzenia strony pozwanej, iż M. i S. K. (emeryci) trzymali swoje oszczędności i to w takiej ilości pod dywanem. Wobec powyższego i mając w aktach jednoznaczne pisma z banków, iż zstępni stron na datę swojej śmierci nie posiadali rachunków - nie sposób było uznać, że udowodniono, iż jakiekolwiek zasoby pieniężne weszły w skład spadku, co z kolei miałoby wpływ na substrat zachowku. Co powtórnie należy podkreślić - żadna ze spadkobierczyń nie wykazywała w deklaracjach podatkowych złota ani gotówki.

Podsumowując wyniki postępowania dowodowego Sąd uznał, iż w skład masy spadkowej po M. i S. K. nie wchodziły rzeczy i prawa majątkowe. Główne i jak się okazało jedyne składniki ich majątku, jakim były lokal i samochód zostały bowiem darowane odpowiednio pozwanej i powódce za życia spadkobierców. Sąd przyjął zatem, iż do wartości spadku – na potrzeby ustalenia zachowku - doliczeniu podlega zgodnie z art. 993 k.c. darowizna uczyniona na rzecz pozwanej w kwocie 542 400 zł, a także darowizna dokonana na rzecz powódki G. G. w kwocie 2 800 zł (taką wartość określoną przez biegłego przyjęła do swoich wyliczeń strona powodowa, których to wyliczeń nie zakwestionowała strona pozwana). Łączna wartość masy spadkowej stanowiącej podstawę do ustalenia należnego powódkom zachowku (z uwzględnieniem dokonanych darowizny) wynosi więc 545 200 zł.

Odnosząc się zaś do stanu zdrowia S. K. i trwałej niezdolności do pracy w dacie śmierci M. K. (1), należy wskazać, iż w dacie otwarcia spadku S. K. była osobą emerytowaną, w podeszłym wieku, a także osobą trwale niezdolną do pracy. Powódki domagały się zachowku w wysokości 2/3 kwoty, jaka przypadłaby S. K. w razie jej dziedziczenia. W wyroku z 30 października 2003 r. (IV CK 158/02, B. (...), Nr 4, poz. 8) Sąd Najwyższy uznał, że uprzywilejowanie przewidziane w art. 991 § 1 k.c. dotyczy jedynie uprawnionych całkowicie niezdolnych do pracy trwale. W doktrynie wskazuje się, że stanowisko to należy traktować elastycznie i odnosić do faktycznych możliwości znalezienia zatrudnienia przez określoną osobę, która ze względów medycznych ma ograniczoną możliwość pracy (por. K. Osajda (red. serii), W. Borysiak (red. tomu), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 29, Warszawa 2021). Jak zauważył SA w G. w wyroku z 11 stycznia 2013 r. (V ACa 989/12, L.), już sam bardzo zaawansowany wiek może uzasadniać zaliczenie danej osoby do osób trwale niezdolnych do pracy w rozumieniu art. 991 k.c. W dacie śmierci swojego męża S. K. miała 89 lat. Ponadto cierpiała ona na choroby, które ograniczały jej zdolność samodzielnego poruszania się. Trudno więc zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego uznać, iż osoba w tak podeszłym wieku jest zdolna do jakiejkolwiek pracy. Sąd uznał, iż są to mocne podstawy do przyjęcia, iż S. K. w dacie śmierci swojego męża była trwale niezdolna do pracy.

W ocenie Sądu na uwzględnienie nie zasługiwał podniesiony przez pozwaną zarzut nadużycia prawa. W judykaturze podkreśla się, że zastosowanie art. 5 k.c. nie jest wykluczone także do spadkowych praw podmiotowych (por. wyrok SN z dnia 11 lipca 2012r., I CSK 75/12, LEX nr 1311040), w tym nie jest wyłączone obniżenie wysokości należnej z tego tytułu sumy na podstawie art. 5 kc (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 1981r., III CZP 18/81, OSNCP 1981 nr 12, poz. 228, L.). Wskazuje się przy tym, że ocena Sądu, czy żądanie zapłaty sumy odpowiadającej wysokości zachowku stanowi nadużycie prawa (art. 5 k.c.), nie powinna pomijać, że prawa osoby uprawnionej do zachowku służą urzeczywistnieniu obowiązków moralnych, jakie spadkodawca ma wobec swoich najbliższych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2004 r., IV CK 215/03, PiP (...)). Jednocześnie jednak dopuszcza się, że pozbawienie osoby uprawnionej zachowku na podstawie art. 5 k.c., ale tylko w sytuacjach wyjątkowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2001r., IV CKN 250/00, niepublikowany). Zastosowanie art. 5 k.c. nie może udaremniać celów przepisów o zachowku, a odwołanie do zasad współżycia społecznego winno raczej służyć ochronie zobowiązanego do zachowku w sytuacji, gdy jego wysokość będzie nadmierna np. w wyniku nagłych zmian ekonomicznych, czy innych niezależnych od spadkobiercy zjawisk wpływających na wartość spadku, np. jego kradzież (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 11 października 2012r., VI ACa 611/12, L.). Nadto, wskazuje się, że nadużycie prawa przez żądanie zapłaty zachowku powinno być rozpatrywane przede wszystkim w kontekście stosunków istniejących w płaszczyźnie uprawniony - spadkobierca, zaś okoliczności występujące na linii uprawniony - spadkodawca nie są wprawdzie pozbawione znaczenia, ale mogą zostać uwzględnione tylko jako dodatkowe, potęgujące ocenę sprzeczności żądania zapłaty zachowku z zasadami współżycia społecznego. Zasadniczo bowiem wyłączenia prawa do zachowku, z uwagi na niewłaściwe postępowanie w stosunku do spadkobiercy, dokonuje on sam w drodze wydziedziczenia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 7 kwietnia 2017r., I ACa 931/16, L.). Pozbawienie zachowku na podstawie art. 5 k.c. dopuszcza się w orzecznictwie jedynie wyjątkowo (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 marca 2017r., I ACa 67/16, L.) np. w sytuacjach skrajnie rażącego negatywnego zachowania uprawnionego względem spadkodawcy albo tak drastycznie złej sytuacji zobowiązanego, że wykonanie uprawnienia do zachowku naraziłoby tego zobowiązanego na skrajny niedostatek bądź wręcz niesprawiedliwość.

Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nie sposób uznać, aby między powódkami a spadkodawcami zachodziły jakiekolwiek okoliczności, które zasługiwałyby na negatywną ocenę w świetle zasad współżycia społecznego. Jak wskazano powyżej, G. G. utrzymywała regularne kontakty z rodzicami, odwiedzała ich, opiekowała się w miarę możliwości (mieszkała dalej od rodziców niż pozwana), uczestniczyli oni także nierzadko w uroczystościach rodzinnych organizowanych przez powódkę (np. z okazji Ś.). Również A. P. wnuczka spadkodawców mimo słabszego kontaktu z dziadkami, wielokrotnie dopytywała o ich zdrowie, kontaktowała się telefonicznie, rzadziej odwiedzała po tym jak została mamą, gdyż sama wychowywała dziecko, które ponadto chorowało. Pomiędzy powódkami a spadkodawcami nie zaszło zatem żadne zdarzenie, które zasługiwałoby na negatywną ocenę w świetle zasad współżycia społecznego. Wobec czego zarzut ten Sąd uznał za nietrafiony.

Mając na względzie ustaloną wartość darowizn (łącznie 545 200 zł), do substratu zachowku po każdym ze spadkodawców – M. K. (1) i S. K. należy zaliczyć po 272 600 zł przypadające na każdego z nich. Po M. S. K., G. G., J. B. (1) i A. P. dziedziczyły po ¼ części spadku tj. po 68 150 zł. Gdyby nie dokonano darowizn wyczerpujących spadek G. G. oraz A. P. otrzymałyby ½ tj. 34 075 zł (kwota zachowku należnego każdej z powódek). Z uwagi na dokonaną darowiznę na rzecz G. G. w kwocie 1400 zł, kwota zachowku dla powódki powinna być pomniejszona o tę sumę, co daje kwotę 32 675 zł (tak też pełnomocnik powódki w piśmie modyfikującym powództwo). Przesądzając o trwałej niezdolności S. K. do pracy w chwili śmierci męża była ona uprawniona do 2/3 wartości udziału spadkowego tj. 45 433 zł. Wobec śmierci S. K., powódki G. G., A. P. dziedziczą roszczenie o zachowek w wysokości 1/3 części w/w sumy tj. po 15 144 zł. Podsumowując, tytułem zachowku po M. K. (2) powódka A. P. powinna otrzymać 49 219,00 zł, a powódka G. G. kwotę 47 819,00 zł.

Po S. K. – córki G. G. i J. B. (1) oraz wnuczka A. P. dziedziczą po 1/3 części spadku tj. po 90 866 zł. Gdyby nie dokonano darowizn wyczerpujących spadek G. G. oraz A. P. otrzymałyby ½ tj. 45 433 zł (kwota zachowku należnego każdej z powódek). Z uwagi na dokonaną darowiznę na rzecz G. G. w kwocie 1400 zł, kwota zachowku dla powódki powinna być pomniejszona o tę kwotę, co daje kwotę 44 033,00 zł. Podsumowując, tytułem zachowku po S. K. powódka A. P. powinna otrzymać 45 433,00 zł, a powódka G. G. kwotę 44 033,00 zł.

Analizując sytuację majątkową pozwanej, szczegółowo przez nią opisaną w trakcie zeznań (k. 477 - dwa mieszkania, pensja 5000 zł netto plus wynagrodzenie męża) sąd doszedł do przekonania, że nie zachodzi potrzeba rozłożenia należnych kwot na raty. Nawet bowiem w razie braku oszczędności istnieje potencjalna możliwość wzięcia kredytu z uwagi na posiadane nieruchomości, co umożliwi jednorazową spłatę powódek.

Mając powyższe na względzie Sąd uwzględnił żądanie w pozwie i orzekł jak w pkt I i II sentencji wyroku.

O odsetkach za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c.

Sąd przyjął jako dzień naliczania odsetek ustawowych od kwoty 25 000 zł datę 15 października 2019 r. tj. dzień po upływie 7-dniowego terminu na spełnienie świadczenia wskazanego w wezwaniu do zapłaty (k. 49-55). Od kwot, w których powódki wskazały początkową datę naliczania odsetek od dnia doręczenia pozwu pozwanej, Sąd przyjął datę 30 października 2020 r. tj. dzień po udzieleniu odpowiedzi na pozew w terminie zakreślonym przez sąd (k. 73). Zaś od kwot, w których powódki wskazały początkową datę naliczania odsetek od dnia doręczenia pozwanej modyfikacji powództwa, Sąd przyjął datę 17 stycznia 2025 r. tj. dzień po udzieleniu odpowiedzi przez pozwaną na modyfikację powództwa (koperta k. 451). W tym niewielkim zakresie roszczenie odsetkowe zostało oddalone, jak orzeczono w pkt III wyroku.

Zgodnie z art. 108 § 1 k.p.c. sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji. Sąd jednakże może pozostawić rozstrzygnięcie w tym zakresie referendarzowi sądowemu. Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu stanowi przepis art. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Uznając więc, że pozwana uległa roszczeniu pozwu niemal w całości Sąd ustalił, że to ona winna ponieść w całości koszty procesu, o czym Sąd orzekł w pkt IV sentencji wyroku.

Sędzia Joanna Pąsik

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Iwona Lubańska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Joanna Pąsik
Data wytworzenia informacji: