I C 368/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2025-02-19
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 lutego 2025 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: sędzia Rafał Wagner
Protokolant: starszy sekretarz sądowy Ewa Kocielnik
po rozpoznaniu w dniu 31 stycznia 2025 r. w Warszawie
na rozprawie sprawy z powództwa D. T.
przeciwko
(...) sp. z o.o. z siedzibą w W.
i T. S.
o ochronę dóbr osobistych
I. zobowiązuje (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. do opublikowania na własny koszt, w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku, na okładce tygodnika „(...)”, w czarnej ramce, na białym tle, na ¼ strony, bezpośrednio pod tytułem „(...)”, w taki sposób, aby żadna część ramki nie została przysłonięta jakimkolwiek innym elementem okładki, czarną czcionką pogrubioną Times New Roman 12 i z co najmniej pojedynczą interlinią (zgodnie z formatowaniem programu Microsoft Word), z wyróżnionym tytułem, zapisanym kolorem czerwonym, bez jakichkolwiek zabiegów umniejszających rangę lub czytelność oświadczenia, przeprosin o następującej treści:
„PRZEPROSINY
(...) sp. z o.o., Wydawca tygodnika „(...)”, przeprasza Pana D. T. za opublikowanie na okładce tygodnika Jego wizerunku poddanego modyfikacji graficznej w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski.
Niniejsze przeprosiny zostały publikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
(...) sp. z o.o., Wydawca tygodnika „(...)”;
II. zobowiązuje T. S. do opublikowania na własny koszt, w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku, na okładce tygodnika „(...)”, w czarnej ramce, na białym tle, na ¼ strony, bezpośrednio pod treścią oświadczenia wskazanego w punkcie I wyroku, w taki sposób, aby żadna część ramki nie została przysłonięta jakimkolwiek innym elementem okładki, czarną czcionką pogrubioną Times New Roman 12 i z co najmniej pojedynczą interlinią (zgodnie z formatowaniem programu Microsoft Word), z wyróżnionym tytułem, zapisanym kolorem czerwonym, bez jakichkolwiek zabiegów umniejszających rangę lub czytelność oświadczenia, przeprosin o następującej treści:
„PRZEPROSINY
T. S., R. Naczelny tygodnika „(...)”, przeprasza Pana D. T. za opublikowanie na okładce tygodnika Jego wizerunku poddanego modyfikacji graficznej w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski.
Niniejsze przeprosiny zostały publikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
T. R. Naczelny tygodnika „(...)”;
III. zobowiązuje (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. oraz T. S. do opublikowania na stronie internetowej tygodnika „(...)”, znajdującej się pod adresem internetowym www.(...).pl, w czarnej ramce o rozmiarze nie mniejszym niż 1000 pikseli x 400 pikseli, na białym tle, czarną czcionką pogrubioną Times New Roman rozmiaru co najmniej 12 i z co najmniej pojedynczą interlinią (zgodnie z formatowaniem programu Microsoft Word), wraz z wyróżnionym tytułem zapisanym pogrubioną czcionką w kolorze czerwonym, w górnej części wyżej wymienionej strony, bezpośrednio nad główną ramką zawierającą tytuł „(...)” i znajdującym się poniżej menu nawigacyjnym, przeprosin o treści wskazanej w punktach I i II wyroku, w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku, w taki sposób, że we wskazanej ramce najpierw zostaną zamieszczone i będą utrzymywane przez 7 kolejnych dni od chwili publikacji przeprosin od (...) sp. z o.o. z siedzibą w W., a po upływie tych 7 dni, w tym samym miejscu i z wykorzystaniem tych samych wytycznych zamieszczone zostaną przeprosiny od T. S.;
IV. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
V. znosi wzajemnie między stronami koszty procesu.
sędzia Rafał Wagner
Sygn. akt I C 368/22
UZASADNIENIE
wyroku z 19 lutego 2025 roku
D. T., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego, 11 sierpnia 2022 roku wniósł pozew przeciwko (...) sp. z o.o. z siedzibą w W., Wydawcy tygodnika „(...)” i portalowi (...).pl oraz przeciwko T. S. – redaktorowi naczelnemu tygodnika „(...)” i portalu (...).pl w związku z rozpowszechnianiem na okładce tygodnika „(...)” w wydaniu (...) roku wizerunku powoda po poddaniu go modyfikacjom graficznym w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski, jako ilustracji dla opublikowanego w czasopiśmie artykułu pt. „(...)”. Powód na podstawie art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 23 k.c. w zw. z art. 448 k.c. wniósł o:
1. zobowiązania pozwanego (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. do opublikowania na własny koszt, w pierwszym numerze tygodnika „(...)" wydawanym po uprawomocnieniu się wyroku w niniejszej sprawie, na okładce tygodnika „(...)", w czarnej ramce, na białym tle, na ¼ strony, bezpośrednio pod tytułem „(...)", w taki sposób, aby żadna część ramki nie została przysłonięta jakimkolwiek innym elementem okładki, czarną czcionką pogrubioną Times New Roman 12 i z co najmniej pojedynczą interlinią (zgodnie z formatowaniem programu Microsoft Word), z wyróżnionym tytułem, zapisanym kolorem czerwonym (przy jednoczesnym zachowaniu pozostałych zasad formatowania, które wskazano powyżej), bez jakichkolwiek zabiegów umniejszających rangę lub czytelność oświadczenia, przeprosin o następującej treści:
„PRZEPROSINY
(...) sp. z o.o., Wydawca tygodnika Gazeta (...), przeprasza Pana D. T. za opublikowanie na okładce tygodnika Jego wizerunku poddanego bezprawnej modyfikacji graficznej w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski.
(...) sp. z o.o. oświadcza, że opublikowane na okładce tygodnika insynuacje są całkowicie nieprawdziwe, a ich publikacja stanowiła rażące nadużycie prawa i naruszenie dóbr osobistych Pana D. T..
Niniejsze przeprosiny zostały opublikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
(...) sp. z o.o., Wydawca tygodnika „(...)"”;
2. zobowiązania pozwanego (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. do opublikowania na własny koszt, w pierwszym numerze tygodnika „(...)" wydawanym po uprawomocnieniu się wyroku w niniejszej sprawie (w tym samym wydaniu, w którym ukażą się przeprosiny wskazane w pkt 1 powyżej), na 6 stronie tygodnika „(...)", w czarnej ramce, na białym tle, na 1/3 strony, czarną czcionką pogrubioną Times New Roman 12 i z co najmniej pojedynczą interlinią (zgodnie z formatowaniem programu Microsoft Word), z wyróżnionym tytułem, zapisanym kolorem czerwonym (przy jednoczesnym zachowaniu pozostałych zasad formatowania, które wskazano powyżej), bez jakichkolwiek zabiegów umniejszających rangę lub czytelność oświadczenia, przeprosin o następującej treści:
„PRZEPROSINY
(...) sp. z o.o., Wydawca tygodnika „(...)" przeprasza Pana D. T. za opublikowanie na okładce tygodnika Jego wizerunku poddanego bezprawnej modyfikacji graficznej w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski.
(...) sp. z o.o. oświadcza, że opublikowane na okładce tygodnika insynuacje są całkowicie nieprawdziwe, a ich publikacja stanowiła rażące nadużycie prawa i naruszenie dóbr osobistych Pana D. T..
Niniejsze przeprosiny zostały opublikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
(...) sp. z o.o., Wydawca tygodnika „(...)"”;
3. zobowiązania pozwanego T. S. do opublikowania na własny koszt, w pierwszym numerze tygodnika Gazeta (...) wydawanym po uprawomocnieniu się wyroku w niniejszej sprawie (w tym samym wydaniu, w którym ukażą się przeprosiny wskazane w pkt 1 i 2 powyżej), na okładce tygodnika Gazeta (...), w czarnej ramce, na białym tle, na ¼ strony, bezpośrednio pod treścią oświadczenia wskazanego w pkt 1 powyżej , a w razie braku jego zasądzenia bezpośrednio pod tytułem „(...)”, w taki sposób, aby żadna część ramki nie została przysłonięta jakimkolwiek innym elementem okładki, czarną czcionką pogrubioną Times New Roman 12 i z co najmniej pojedynczą interlinią (zgodnie z formatowaniem programu Microsoft Word), z wyróżnionym tytułem, zapisanym kolorem czerwonym (przy jednoczesnym zachowaniu pozostałych zasad formatowania, które wskazano powyżej), bez jakichkolwiek zabiegów umniejszających rangę lub czytelność oświadczenia, przeprosin o następującej treści:
„PRZEPROSINY
T. S., R. Naczelny tygodnika Gazeta (...), przeprasza Pana D. T. za opublikowanie na okładce tygodnika Jego wizerunku poddanego bezprawnej modyfikacji graficznej w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski.
T. S. oświadcza, że opublikowane na okładce tygodnika insynuacje są całkowicie nieprawdziwe, a ich publikacja stanowiła rażące nadużycie prawa i naruszenie dóbr osobistych Pana D. T..
Niniejsze przeprosiny zostały opublikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
T. R. Naczelny tygodnika „(...)"”;
4. zobowiązania pozwanego T. S. do opublikowania na własny koszt, w pierwszym numerze tygodnika Gazeta (...) wydawanym po uprawomocnieniu się wyroku w niniejszej sprawie (w tym samym wydaniu, w którym ukażą się przeprosiny wskazane w pkt 1, 2, 3 powyżej), na 6 stronie tygodnika Gazeta (...), bezpośrednio pod treścią oświadczenia wskazanego w pkt 2 powyżej , a w razie braku jego zasądzenia w górnej części strony, w czarnej ramce, na białym tle, na 1/3 strony, czarną czcionką pogrubioną Times New Roman 12 i z co najmniej pojedynczą interlinią (zgodnie z formatowaniem programu Microsoft Word), z wyróżnionym tytułem, zapisanym kolorem czerwonym (przy jednoczesnym zachowaniu pozostałych zasad formatowania, które wskazano powyżej), bez jakichkolwiek zabiegów umniejszających rangę lub czytelność oświadczenia, przeprosin o następującej treści:
„PRZEPROSINY
T. S., Redaktor Naczelny tygodnika „(...)", przeprasza Pana D. T. za opublikowanie na okładce tygodnika Jego wizerunku poddanego bezprawnej modyfikacji graficznej w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski.
T. S. oświadcza, że opublikowane na okładce tygodnika insynuacje są całkowicie nieprawdziwe, a ich publikacja stanowiła rażące nadużycie prawa i naruszenie dóbr osobistych Pana D. T..
Niniejsze przeprosiny zostały opublikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
T. S. – Redaktor Naczelny tygodnika „(...)"”;
5. zobowiązania pozwanego (...) sp. z o.o. z siedzibą w W., w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie, do opublikowania, na własny koszt w górnej części profilu głównego Czasopisma w portalu społecznościowym T. pod adresem https:// (...) przeprosin o następującej treści:
„PRZEPROSINY
(...) sp. z o.o., Wydawca tygodnika „(...)", przeprasza Pana D. T. za opublikowanie na okładce tygodnika Jego wizerunku poddanego bezprawnej modyfikacji graficznej w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski.
(...) sp. z o.o. oświadcza, że opublikowane na okładce tygodnika insynuacje są całkowicie nieprawdziwe, a ich publikacja stanowiła rażące nadużycie prawa i naruszenie dóbr osobistych Pana D. T..
Niniejsze przeprosiny zostały opublikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
(...) sp. z o.o., Wydawca tygodnika „(...)"”;
- oraz utrzymywania tej treści w portalu nieprzerwanie przez okres 30 dni od dnia opublikowania (poprzez funkcję „Przypnij do profilu"), a w przypadku zmian w funkcjonalności portalu T. i w razie niemożności użycia funkcji „Przypnij do profilu", z użyciem innych dostępnych w chwili wykonywania wyroku w niniejszej sprawie, prowadzących do tożsamego celu.
Powyższe oświadczenie powinno zostać opublikowane w formie graficznej, zawierającej jedynie treść oświadczenia w formacie pliku „.jpg” (jako plik o rozmiarach 900x725 pikseli, w ramach którego treść oświadczenia zajmować będzie nie mniej niż 80% powierzchni obrazu), sporządzoną pogrubioną czcionką Arial w rozmiarze 14, z co najmniej pojedynczą interlinią, wraz z wyróżnionym tytułem zapisanym pogrubioną czcionką w kolorze czerwonym, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów umniejszających znaczenie, rangę i powagę tekstu, w sposób zapewniający bezpośrednią dostępność ww. wpisu (umożliwiający jego bezpośrednie wyświetlenie, tj. w szczególności bez zastosowania ewentualnych hiperłączy lub konieczności pobierania pliku), w sposób, który nie będzie uniemożliwiał komentowania tego wpisu oraz jego udostępniania przez użytkowników portalu T..
6. zobowiązania pozwanego T. S., w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie, do opublikowania, na własny koszt w górnej części profilu głównego Czasopisma w portalu społecznościowym T. pod adresem https://(...) , jako post (tweet) przeprosin o następującej treści:
„PRZEPROSINY
T. S., R. Naczelny tygodnika Gazeta (...), przeprasza Pana D. T. za opublikowanie na okładce tygodnika Jego wizerunku poddanego bezprawnej modyfikacji graficznej w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski.
T. S. oświadcza, że opublikowane na okładce tygodnika insynuacje są całkowicie nieprawdziwe, a ich publikacja stanowiła rażące nadużycie prawa i naruszenie dóbr osobistych Pana D. T..
Niniejsze przeprosiny zostały opublikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
T. S. – Redaktor Naczelny tygodnika „(...)”
- oraz utrzymywania tej treści w portalu nieprzerwanie przez okres 30 dni od dnia opublikowania (poprzez funkcję „Przypnij do profilu"), a w przypadku zmian w funkcjonalności portalu T. i w razie niemożności użycia funkcji „Przypnij do profilu", z użyciem innych dostępnych w chwili wykonywania wyroku w niniejszej sprawie, prowadzących do tożsamego celu.
Powyższe oświadczenie powinno zostać opublikowane w formie graficznej, zawierającej jedynie treść oświadczenia w formacie pliku „.jpg” (jako plik o rozmiarach 900x725 pikseli, w ramach którego treść oświadczenia zajmować będzie nie mniej niż 80% powierzchni obrazu), sporządzoną pogrubioną czcionką Arial w rozmiarze 14, z co najmniej pojedynczą interlinią, wraz z wyróżnionym tytułem zapisanym pogrubioną czcionką w kolorze czerwonym, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów umniejszających znaczenie, rangę i powagę tekstu, w sposób zapewniający bezpośrednią dostępność ww. wpisu (umożliwiający jego bezpośrednie wyświetlenie, tj. w szczególności bez zastosowania ewentualnych hiperłączy lub konieczności pobierania pliku), w sposób, który nie będzie uniemożliwiał komentowania tego wpisu oraz jego udostępniania przez użytkowników portalu T..
7. w przypadku zasądzenia publikacji oświadczeń wskazanych w punktach 5 i 6 powyżej, oświadczenia te powinny zostać opublikowane w ramach jednego, łącznego posta, w taki sposób, aby widoczność i czytelność któregokolwiek z nich nie była w żaden sposób ograniczona, zaś sam post powinien być przez 30 dni utrzymywany nieprzerwanie w portalu poprzez funkcję „Przypnij do profilu", a ponadto post ten powinien być również sponsorowany przez okres 15 dni;
8. zobowiązania pozwanego (...) sp. z o.o. z siedzibą w W., w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie, do opublikowania, na własny koszt w górnej części profilu głównego Czasopisma w portalu społecznościowym F. pod adresem https://www.(...), przeprosin o następującej treści:
„PRZEPROSINY
(...) sp. z o.o., Wydawca tygodnika Gazeta (...), przeprasza Pana D. T. za opublikowanie na okładce tygodnika Jego wizerunku poddanego bezprawnej modyfikacji graficznej w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski.
(...) sp. z o.o. oświadcza, że opublikowane na okładce tygodnika insynuacje są całkowicie nieprawdziwe, a ich publikacja stanowiła rażące nadużycie prawa i naruszenie dóbr osobistych Pana D. T..
Niniejsze przeprosiny zostały opublikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
(...) sp. z o.o., Wydawca tygodnika Gazeta (...)”;
- oraz utrzymywania tej treści w portalu nieprzerwanie przez okres 30 dni od dnia opublikowania (poprzez funkcję „Przypnij na górze"), a w przypadku zmian w funkcjonalności portalu F. i w razie niemożności użycia funkcji „Przypnij do profilu", z użyciem innych dostępnych w chwili wykonywania wyroku w niniejszej sprawie, prowadzących do tożsamego celu.
Powyższe oświadczenie powinno zostać opublikowane w formie graficznej, zawierającej jedynie treść oświadczenia w formacie pliku „.jpg” (jako plik o rozmiarach 900x725 pikseli, w ramach którego treść oświadczenia zajmować będzie nie mniej niż 80% powierzchni obrazu), sporządzoną pogrubioną czcionką Arial w rozmiarze 14, z co najmniej pojedynczą interlinią, wraz z wyróżnionym tytułem zapisanym pogrubioną czcionką w kolorze czerwonym, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów umniejszających znaczenie, rangę i powagę tekstu, w sposób zapewniający bezpośrednią dostępność ww. wpisu (umożliwiający jego bezpośrednie wyświetlenie, tj. w szczególności bez zastosowania ewentualnych hiperłączy lub konieczności pobierania pliku), w sposób, który nie będzie uniemożliwiał komentowania tego wpisu oraz jego udostępniania przez użytkowników portalu F..
9. zobowiązania pozwanego T. S., w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie, do opublikowania, na własny koszt w górnej części profilu głównego Czasopisma w portalu społecznościowym F. pod adresem https://www.(...), przeprosin o następującej treści:
„PRZEPROSINY
T. S., Redaktor Naczelny tygodnika „(...)", przeprasza Pana D. T. za opublikowanie na okładce tygodnika Jego wizerunku poddanego bezprawnej modyfikacji graficznej w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski.
(...) sp. z o.o. oświadcza, że opublikowane na okładce tygodnika insynuacje są całkowicie nieprawdziwe, a ich publikacja stanowiła rażące nadużycie prawa i naruszenie dóbr osobistych Pana D. T..
Niniejsze przeprosiny zostały opublikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
T. R. Naczelny tygodnika „(...)""”;
- oraz utrzymywania tej treści w portalu nieprzerwanie przez okres 30 dni od dnia opublikowania (poprzez funkcję „Przypnij na górze"), a w przypadku zmian w funkcjonalności portalu F. i w razie niemożności użycia funkcji „Przypnij do profilu", z użyciem innych dostępnych w chwili wykonywania wyroku w niniejszej sprawie, prowadzących do tożsamego celu.
Powyższe oświadczenie powinno zostać opublikowane w formie graficznej, zawierającej jedynie treść oświadczenia w formacie pliku „.jpg” (jako plik o rozmiarach 900x725 pikseli, w ramach którego treść oświadczenia zajmować będzie nie mniej niż 80% powierzchni obrazu), sporządzoną pogrubioną czcionką A. w rozmiarze 14, z co najmniej pojedynczą interlinią, wraz z wyróżnionym tytułem zapisanym pogrubioną czcionką w kolorze czerwonym, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów umniejszających znaczenie, rangę i powagę tekstu, w sposób zapewniający bezpośrednią dostępność ww. wpisu (umożliwiający jego bezpośrednie wyświetlenie, tj. w szczególności bez zastosowania ewentualnych hiperłączy lub konieczności pobierania pliku), w sposób, który nie będzie uniemożliwiał komentowania tego wpisu oraz jego udostępniania przez użytkowników portalu F..
10. w przypadku zasądzenia publikacji oświadczeń wskazanych w punktach 5 i 6 powyżej, oświadczenia te powinny zostać opublikowane w ramach jednego, łącznego posta, w taki sposób, aby widoczność i czytelność któregokolwiek z nich nie była w żaden sposób ograniczona, zaś sam post powinien być przez 30 dni utrzymywany nieprzerwanie w portalu poprzez funkcję „Przypnij na górze", a ponadto post ten powinien być również sponsorowany przez okres 15 dni;
11. zobowiązania pozwanych do opublikowania na własny koszt w terminie 7 (słownie: siedmiu) dni od uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie, w czarnej ramce o rozmiarze nie mniejszym niż 400 pikseli x 380 pikseli, na białym tle, czarną czcionką pogrubioną Times New Roman 12 i z co najmniej pojedynczą interlinią (zgodnie z formatowaniem programu Microsoft Word), wraz z wyróżnionym tytułem zapisanym pogrubioną czcionką w kolorze czerwonym, bez zastosowania jakichkolwiek działań zmniejszających rangę, powagę lub czytelność tekstu, a także utrzymywanie nieprzerwanie (tj. jako element stałej treści portalu Pozwanego 1, ukazujący się każdorazowo przy wyświetlaniu Artykułu w ramach płatnej prenumeraty w archiwum Czasopisma prowadzonego w Portalu oraz w wydaniu elektronicznym Czasopisma, dostępnym w szczególności na stronie internetowej www.(...).pl/(...) – tak aby każdy czytelnik miał możliwość zapoznania się z treścią oświadczenia bez potrzeby opłacania dostępu do treści Artykułu, bezpośrednio przed opublikowanym Artykułem, a zaraz po jego tytule, oświadczenia o następującej treści:
„PRZEPROSINY
Wydawca oraz Redaktor Naczelny tygodnika „(...), przepraszają Pana D. T. za opublikowanie na okładce tygodnika Jego wizerunku poddanego bezprawnej modyfikacji graficznej w sposób bezpodstawnie sugerujący wrogą, nawiązującą do neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski.
Wydawca oraz Redaktor Naczelny tygodnika „(...)" oświadczają, że opublikowane na okładce tygodnika insynuacje są całkowicie nieprawdziwe, a ich publikacja stanowiła rażące nadużycie prawa i naruszenie dóbr osobistych Pana D. T..
Niniejsze przeprosiny zostały opublikowane w wyniku przegranego procesu sądowego.
(...) sp. z o.o., Wydawca tygodnika Gazeta (...)
T. R. Naczelny tygodnika „(...)”;
12. zobowiązania pozwanych do opublikowania na stronie internetowej Czasopisma, znajdującej się pod adresem internetowym http://www.(...).pl/, w czarnej ramce o rozmiarze nie mniejszym niż 1000 pikseli x 400 pikseli, na białym tle, czarną czcionką pogrubioną Times New Roman rozmiaru co najmniej 12 i z co najmniej pojedynczą interlinią (zgodnie z formatowaniem programu Microsoft Word), wraz z wyróżnionym tytułem zapisanym pogrubioną czcionką w kolorze czerwonym, w górnej części wyżej wymienionej strony, bezpośrednio nad główną ramką zawierającą tytuł Gazeta (...) i znajdującym się poniżej menu nawigacyjnym, przeprosin o treści wskazanej w punktach 1 oraz 3 powyżej w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku w sprawie w taki sposób, że we wspomnianej ramce najpierw zostaną zamieszczone i będą utrzymywane przez 14 kolejnych dni od chwili publikacji przeprosin od Pozwanego 1, a po upływie tych 14 dni w tym samym miejscu i z wykorzystaniem tych samych wytycznych zamieszczone zostaną przeprosiny od Pozwanego 2;
13. zasądzenia solidarnie od Pozwanych kwoty 100 000 zł na cel społeczny, tj. na rzecz Fundacji (...) z siedzibą w W.", numer KRS: (...).
W uzasadnieniu wywiedzionego powództwa wskazano, że powód D. T. jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich polityków. Jego postrzeganie przez opinię publiczną jest jednym z kluczowych elementów działalności. Pełnienie funkcji politycznych wymaga zaufania publicznego. Powód poniósł, że opublikowany artykuł pt. „(...)” uzupełnia przekaz wskazany na okładce i sugeruje działalność powoda przeciwko demokracji, chrześcijaństwu i polskości. Powód zwrócił uwagę, że na okładce czasopisma umieszczono poddany modyfikacjom graficznym jego wizerunek (...)a pod zdjęciem umieszczono napis w (...). W ocenie powoda wyjaśnia to elementy okładki oraz intencję artykułu. Artykuł wraz ze zdjęciem został opublikowany także na portalu administrowanym przez (...) sp. z o.o. Zdaniem powoda wszystkie środki zostały dobrane świadomie i celowo, by czytelnik wyrobił lub wzmocnił sobie wyobrażenie o powodzie jako polityku podejmującym działania nieetyczne, sprzeczne z interesem Polski. Taka okładka stara się przekazać odbiorcy jednoznaczny komunikat: D. T. ma „wrogą” na wzór neonazistowskiej propagandy postawę wobec obywateli Polski. W ocenie powoda zmierza to do pozbawienia go zaufania i poparcia wyborców.
Powód wskazał, że pozwani dopuścili się naruszenia jego dóbr osobistych w postaci wizerunku, czci, godności oraz dobrego imienia. Podkreślił, że dziennikarskie prawo do krytyki i satyry nie jest nieograniczone i nie może być rozumiane jako prawo stawiania gołosłownych bądź niedostatecznie sprawdzonych zarzutów. W ocenie powoda działanie pozwanych jest niezgodne z prawem, stanowi bezpodstawną i pozorną krytykę, sprzeczną z wymogami Prawa prasowego. Pozwani, publikując okładkę, nie działali w interesie społecznym.
Powód podkreślił, że okładka była często wykorzystywana i komentowana w różnorakich mediach, co spowodowało jej bardzo szerokie rozpowszechnienie wśród znacznie większego kręgu odbiorców niż sami czytelnicy czasopisma. Okładka rozpowszechniana była przez pozwanych w oderwaniu od artykułu, na łamach kont prowadzonych w portalach społecznościowych. Opublikowanie okładki oraz powielanie nierzetelnej informacji przez liczne media przyczyniło się do utrwalenia negatywnego wizerunku powoda w świadomości odbiorców, w tym wśród jego wyborców, co jest szczególnie doniosłe w świetle dotychczasowego dorobku życiowego i zawodowego powoda.
W dalszej części uzasadnienia powód uzasadnił swoje roszczenie o publikację przeprosin oraz o zapłatę odpowiedniej kwoty na wskazany cel społeczny.
( pozew – k. 3-28)
W odpowiedzi na pozew z 28 września 2022 roku pozwani (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. oraz T. S. wnieśli o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanych kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłat skarbowych od pełnomocnictw wraz z odsetkami.
W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew pozwani podnieśli, że w spornym artykule prasowym nie zarzucono powodowi działania przeciwko polskości ani chrześcijaństwu, lecz dokonano krytyki prezentowanej przez niego postawy „przywłaszczającej” niejako Boga dla opcji politycznej, której reprezentantem jest powód, co przejawiało się w głośnej w mediach i szeroko komentowanej wypowiedzi powoda, bardzo wyraźnie sugerującej, że ten, kto wierzy w Boga, nie może głosować na (...). Zdaniem pozwanych obowiązkiem prasy, realizowanym w interesie społecznym, było wejście w dyskurs z powodem odnoście wypowiedzianych przez niego słów, co też pozwani uczynili poprzez publikację spornego artykułu wraz z ilustrującą go okładką, które to materiały prasowe stanowią ze sobą nierozerwalną całość i tylko łącznie mogą być interpretowane. Sporny artykuł wyjaśnia czytelnikowi znaczenie okładki, przedstawia historię użytego na okładce hasła, a także ukazuje powody jego wykorzystania w celu dokonania konstruktywnej krytyki postawy powoda, polegającej na przywłaszczeniu przez powoda Boga dla popieranej przez siebie opcji politycznej.
W dalszej części uzasadnienia pozwani wskazali, że zarzuty naruszenia dóbr osobistych są bezpodstawne i wynikają z błędnej interpretacji przedmiotowego materiału prasowego, odmiennej od jego rozumienia przez przeciętnego odbiorcę. W ocenie pozwanych interpretacja dokonana przez powoda jest błędna z punktu widzenia obiektywnych faktów historycznych. Pozwani podkreślili, że dewiza „(...)” wskazywała na treść artykułu znajdującego się na str. 6 spornego wydania czasopisma, w którym krytykowali oni powoda w granicach prawa. Zaprezentowany wizerunek powoda nie przedstawia „heilowania”, gdyż sposób trzymania ręki przez powoda jest inny. Ponadto, cień w kształcie stożka lub okręgu, padający pod nos powoda, nie przypomina hitlerowskiego wąsika, gdyż ten miał inny kolor oraz kształt. Brak jest także fryzury z przedziałkiem – charakterystycznej dla (...). Zdjęcia z cieniem pod nosem wykorzystywane są także przez samego powoda w mediach społecznościowych. Wizerunek powoda przedstawiony na okładce tytułowej skojarzony z wizerunkiem (...) jest nadinterpretacją i nie powinien być w ten sposób kojarzony przez przeciętnego odbiorcę. Hasło (...), zdaniem pozwanych, jest powszechnie znane przez Polaków i w powszechnym odbiorze nie kojarzy się z (...)
Odnosząc się do zarzutów dotyczących zawarcia w spornym materiale informacji nieprawdziwych, pozwani podnieśli, że wypowiedzi co do faktów (zarówno okładka jak i artykuł) zawierały informacje prawdziwe, natomiast wypowiedzi ocenne, jako niedające się zweryfikować za pomocą kryterium prawdy i fałszu, nie przekraczają granic dopuszczalnej krytyki, a także stanowią polemikę i adekwatną odpowiedź na publiczne twierdzenia samego powoda, jak i wpisują się w dyskurs publiczny, który rozpoczął się publiczną wypowiedzią powoda. Powód twierdząc, że osoba wierząca w Boga nie może głosować na (...), szeroko wyznaczył ramy dopuszczalnej krytyki swojej osoby i dyskursu publicznego, jaki wywiązał się w odpowiedzi na jego twierdzenia.
W zakresie dotyczącym żądania zadośćuczynienia strona pozwana zarzuciła, że powód nie uwodnił dyskomfortu czy też krzywdy, która spotkała go w związku z publikacją spornego materiału prasowego. W wyniku wypowiedzi pozwanego nie zmienił się w żaden sposób osąd działalności powoda w społeczeństwie, ani nie rzutowała ona w żaden sposób na jego sprawy zawodowe.
( odpowiedź na pozew – k. 227-234)
W replice na odpowiedź na pozew z 9 grudnia 2022 roku strona powodowa podtrzymała dotychczasowe stanowisko i odniosła się do twierdzeń i zarzutów zawartych w odpowiedzi na pozew. Powód podkreślił, że realizacja prawa podmiotowego przez daną osobę jest usprawiedliwiona dopóty, dopóki nie narusza prawa podmiotowego innej osoby.
( replika na odpowiedź na pozew – k. 269-280)
Pozwani, w piśmie procesowym z 16 stycznia 2023 roku podtrzymali dotychczasowe stanowisko w sprawie i ustosunkowali się do treści repliki na odpowiedź na pozew.
( pismo pozwanych – k. 299-304).
Strona powodowa w piśmie z 12 czerwca 2023 roku zmodyfikowała powództwo, po czym pismem z 26 listopada 2024 roku cofnęła modyfikację powództwa i utrzymała żądanie jak w treści pozwu.
( pismo powoda – zmiana powództwa – k. 334-348; pismo powoda – cofniecie modyfikacji powództwa – k. 445-446)
W dalszym toku postępowania strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska w sprawie.
10 stycznia 2025 roku wpłynęła do sprawy opinia amicus curiae Centrum Monitoringu Wolności Prasy (...), stanowiącego komórkę Stowarzyszenia (...). Autorzy opinii, po przywołaniu przepisów dotyczących wolności słowa wskazali, że pozwany T. S. działał w granicach prawa i realizował swobodę wypowiedzi dziennikarskiej. Powód jako polityk powinien wykazać się odpornością na takie materiały prasowe, a obywatele mają prawo go krytykować, jako osobę u władzy. Podnieśli, że okładka stanowiła karykaturę, która mieści się w prawie do swobodnej wypowiedzi. Zdaniem Stowarzyszenia nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, a proces został wytoczony wyłącznie w celu ograniczenia wolności słowa, a nie uzyskania wyroku z powodu rzeczywistego odniesienia uszczerbku dóbr osobistych.
( opinia (...) k/ 453-456 verte)
Do powyższego stanowiska przychyliła się strona pozwana.
( pismo pozwanych – k. 459-460)
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
D. T. jest polskim i europejskim politykiem, osobą najdłużej sprawującą urząd premiera w III RP. W latach 2014-2019 pełnił funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej, która stanowi najwyższy szczebel współpracy politycznej między państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Do jego głównych zadań należało reprezentowanie Unii Europejskiej na zewnątrz. W latach 2019-2022 roku był przewodniczącym (...) Partii Ludowej. W 2021 roku został wybrany na przewodniczącego (...) – głównej partii opozycyjnej działającej ówcześnie w Polsce. Obecnie D. T. pełni funkcję prezesa Rady Ministrów.
( fakty notoryjne)
T. S. jest redaktorem naczelnym tygodnika „(...)”. Wydawcą tygodnika „(...)” oraz portalu (...).pl jest (...) sp. z o.o. z siedzibą w W..
( fakty bezsporne, dowód: stopka redakcyjna – k. 101)
2 lipca 2022 roku w R. odbyła się (...)– spotkanie działaczy i zwolenników (...). Wydarzenie to było transmitowane do ogółu publiki za pomocą środków masowego przekazu. W trakcie tego spotkania, jako lider partii, głos zabrał D. T..
Podczas swojego przemówienia D. T. powiedział, cyt.:(...)”.
(fakty bezsporne)
W odpowiedzi na zacytowaną wyżej wypowiedź w 29. wydaniu tygodnika „(...)” z 20 lipca 2022 roku, na str. 6-8 opublikowano artykuł pt. „(...)” autorstwa P. L., ówczesnego zastępcy redaktora naczelnego.
( fakty bezsporne, a nadto dowody: okładka 29. wydania tygodnika „(...)” – k. 38; artykuł „(...)” – k. 35-37)
(...)
Poniżej wizerunku D. T. umieszczono napis w kolorze żółtym o treści „(...)).
( dowód: okładka 29. wydania tygodnika „(...)” – k. 38)
Na stronie 6. ww. wydania tygodnika umieszczono zdjęcie, na którym z zaciśniętą prawą dłonią stoi D. T., trzymając w lewej ręce mikrofon. W dolnej części strony widoczny jest biały napis złożony z wielkich liter, cyt. „(...)”. Na dalszych stronach (7-8) znajduje się treść artykułu.
W artykule autor napisał m.in., cyt.:
„(...).”
oraz
„(...)”.
( dowód: artykuł „(...)” – k. 35-37)
Grafika znajdująca się na okładce została zmodyfikowana komputerowo poprzez połączenie ze sobą kilku zdjęć D. T..
( dowód: zeznania pozwanego T. S. - k. 450 verte)
Materiał został opublikowany przez pozwane wydawnictwo nie tylko w formie papierowej, ale także na stronie internetowej (...).pl oraz na jego profilach w mediach społecznościowych na portalu F. oraz T. (obecnie X).
Na profilu w serwisie (...).com i(...).com ww. okładka została umieszczona jako element tzw. „zdjęcia w tle”, tj. pojawiała się bezpośrednio po wyświetleniu profili. W portalach tych umieszczono także dedykowane wpisy przedstawiające okładkę i zawierające zapowiedź artykułu.
( dowody: wydruk artykułu ze strony internetowej (...).pl – k. 170-175; wydruk z portalu F. – k. 40-41; wydruk z portalu T. – k. 43-44)
Tygodnik „(...)” ukazuje się od 1993 roku, obecnie w każdą środę, nakładem kilkudziesięciu tysięcy sztuk. Jest on kolportowany w szczególności za pośrednictwem punktów prasowych, a jego okładka jest w punktach sprzedaży prasy prezentowana w taki sposób, że nawet osoby niezainteresowane bezpośrednio zakupem tygodnika mogą zobaczyć, co znajduje się na jego okładce
( fakty bezsporne, a nadto dowody: okładka tygodnia „(...)” – k. 38; wydruk artykułu – k. 9; zdjęcia regałów punktów prasowych – k. 107-120)
Publikacja, a w szczególności okładka, dotarła do szerokiego grona odbiorców. Wzbudziła ona bardzo duże zainteresowanie medialne – była przywoływana i komentowana w prasie krajowej, jak również omawiana przez publicystów o ogólnokrajowych zasięgach oraz przez innych użytkowników mediów społecznościowych.
W następstwie publikacji m.in. w mediach społecznościowych, zaczęły pojawiać się liczne kierowane w stronę D. T. wypowiedzi o obraźliwym charakterze.
( dowód: wydruki – k. 46-94, 122-168)
(...)
( fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zgromadzonych dokumentów, których prawdziwości nie zakwestionowała żadna ze stron, w tym w szczególności przedruków artykułów, spornej okładki, publikacji komentatorów w mediach społecznościowych. Zeznania świadka P. L. korespondowały z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, były spójne oraz szczere, wobec czego Sąd dał im wiarę w całości. W odniesieniu do zeznań stron – Sąd także dał im wiarę w całości, gdyż korespondowały ze sobą w zakresie faktów.
Sąd pominął wniosek dowodowy o powołanie biegłego z zakresu fotografii i grafiki na okoliczności wskazane w treści pozwu na k. 13, ze względu na to, że okoliczność, która miała być udowodniona, pozostała bez znaczenia dla sprawy, a fakt samej modyfikacji komputerowej wizerunku powoda został przyznany przez pozwanych. Dowody z zeznań świadków zgodnie z tezami zawartymi na k. 229 – zostały pominięte, ze względu na nieistotność tych dowodów dla rozstrzygnięcia sprawy.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo podlegało uwzględnieniu w znacznej części.
Powód powoływał się na naruszenie swoich dóbr osobistych w postaci wizerunku, czci, godności i dobrego imienia, poszukując ochrony prawnej na podstawie art. 23 i 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. W niniejszej sprawie spór toczył się wyłącznie o ocenę prawną czy zamieszczenie wizerunku powoda na spornej okładce naruszyło jego dobra osobiste i czy było bezprawne. Okoliczności faktyczne nie stanowiły osi sporu.
Ochrona dóbr osobistych przysługuje jedynie przed działaniem bezprawnym, wobec tego wyjaśnienia wymagało, czy publikacja tygodnika z okładką przedstawiającą wizerunek powoda - z wyciągniętą prawą ręką zaciśniętą w pięść w geście imitującym „heilowanie”, specjalnie dodanym cieniem pod nosem oraz tytułem napisanym czcionką gotycką o treści „(...)” naruszała dobra osobiste, a jeżeli tak, to czy była działaniem bezprawnym.
W myśl art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Zgodnie natomiast z art. 24 § 1 k.c., ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności, ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
W pierwszej kolejności rolą Sądu było ustalenie, czy w istocie doszło do naruszenia dóbr osobistych i dopiero w razie pozytywnego rozstrzygnięcia tej kwestii ocena, czy działanie pozwanych było bezprawne. Sąd powinien zważyć konkurujące ze sobą prawa osoby poszkodowanej i naruszyciela oraz ocenić je z uwagi na całokształt okoliczności danej sprawy, przy czym winien brać pod uwagę, czy osoba powołująca się na swoje prawa i korzystająca z nich nie godzi w ten sposób bezprawnie w prawa innych osób. Działanie bowiem w ramach obowiązującego prawa czy wykonywanie własnych praw podmiotowych musi się jednak mieścić w pewnych granicach. Przekroczenie tych granic wyłącza możliwość skutecznego powołania się na tę okoliczność jako na skuteczną okoliczność egzoneracyjną. Gdy zachodzi wkroczenie w sferę cudzego prawa lub dobra przez pozwanego, to powinien on, zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu wynikającą z art. 6 i 24 k.c., wykazać w toku procesu o naruszenie dóbr osobistych powoda, że miały miejsce okoliczności usprawiedliwiające jego działanie.
Naruszenie czci polega w szczególności na przypisaniu osobie cech lub właściwości, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności (wyroki SN z 29 X 1971 r., II CR 455/71, z 13 VI 1980 r., IV CR 182/90). Oceny czy doszło do naruszenia dobra osobistego dokonuje się przy tym według kryterium obiektywnego, chodzi o reakcję, jaką wywołuje w społeczeństwie zdarzenie stanowiące podstawę żądania ochrony (wyroki SN z 17 IX 2004 r., V CK 69/04, z 19 V 2004 r. I CK 636/03, z 26 X 2001 r., V CKN 195/01). Nie może być miarodajny wyłącznie stan uczuć oraz miara indywidualnej wrażliwości pokrzywdzonego, lecz także kontekst społeczny, a zwłaszcza odbiór kwestionowanych słów czy obrazów w środowisku, w którym je wypowiedziano lub zaprezentowano.
Nie budzi żadnych wątpliwości, że sposób wykorzystania wizerunku może naruszać dobre imię danej osoby. Natomiast dla uznania, iż doszło do naruszenia dobra osobistego, nie jest wystarczające powołanie się na subiektywne odczucia osoby poszukującej ochrony na podstawie art. 23 k.c., 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. Przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Stosując właściwy miernik, sąd nie bada rzeczywistej reakcji społecznej, lecz ocenia, czy wypowiedź mogła stać się podstawą negatywnych ocen i odczuć u przeciętnego, rozsądnie postępującego człowieka (wyroki SN z 18 VI 2009 r., II CSK 58/09, niepublikowany; z 29 X 2010 r., V CSK 19/10, OSNC-ZD, nr B, s. 37; z 18 VI 2009 r., II CK 58/09, niepublikowany; z 18 I 2013 r., IV CSK 270/12, OSNC 2013, nr 7-8, poz. 94).
Jeżeli chodzi o ocenę prawną sporu, Sąd uznał, iż w wyniku publikacji okładki z wizerunkiem powoda, doszło do naruszenia jego dóbr osobistych w postaci wizerunku, czci, godności i dobrego imienia.
Wymaga podkreślenia, że nie tylko to, co jest napisane w artykule prasowym ma wpływ na postrzeganie osób przez czytelników, ale również to, co zostało z tym artykułem połączone, tj. okładka nawiązująca do materiału prasowego, zdjęcia czy tytuł. Natomiast wydawca i redaktor naczelny ponoszą odpowiedzialność nie tylko za tekst w artykule prasowym, ale również za kompilację artykułu z okładką.
Powód wykazał, że strona pozwana poprzez swoje działania naruszyła jego dobra osobiste, zaś pozwani nie wykazali okoliczności wyłączających bezprawność tego naruszenia.
Przedstawienie na okładce łącznie groźnej w swym wyrazie twarzy powoda, z dodanym cieniem pod nosem na kształt wąsika A. H. oraz gestem imitującym hitlerowskie „heilowanie’, automatycznie i obiektywnie nasuwa porównanie jego osoby do postaci A. H.. Wrażenie to potęguje znajdujący się na okładce krzykliwy tytuł, napisany pogrubioną, gotycką czcionką w intensywnym żółtym kolorze. Pozwani podnosili, że cechy jakie przeróbka nadaje powodowi nie mają wyłącznie hitlerowskiego kontekstu, bowiem krótki wąsik nosił także komik C. C., natomiast hasło „(...)” pojawiło się również w utworze muzycznym i niewątpliwie ma neutralny charakter. Z takim argumentem nie sposób się jednak zgodzić. W przekonaniu Sądu, zarówno cień imitujący wąsik, podniesiona w górę ręka oraz hasło „G. mit uns” przeciętnemu odbiorcy kojarzą się jednoznacznie – z (...). Hasło w języku (...) ponadto, może być niezrozumiałe dla części społeczeństwa, która ani nie posługuje się językiem (...), ani nie jest zaznajomiona w tym zakresie z historią – może powodować zaś wyłącznie negatywne emocje w połączeniu z wizerunkiem powoda przypominającego A. H. – bez świadomości jakie przesłanie, czy historyczne konotacje ma przywołana dewiza. Nie zmienia tego fakt, że powód unosił dłoń zaciśniętą w pięść, a nie była to otwarta dłoń, jak również to, że znaczenie i geneza hasła „(...)” zostały wyjaśnione w artykule znajdującym się w spornym tygodniku. Wielu bowiem odbiorców nie zapoznawało się z treścią samego artykułu i mijając witryny sklepowe, czy przeglądając wpisy w portalach społecznościowych widziało jedynie okładkę. Natomiast sama okładka, bez zapoznania się z artykułem, do którego nawiązywała, stanowi wyraźną sugestię dla odbiorców, jakoby powód prezentował postawy charakterystyczne dla przywódcy nazistowskich N.. Ponadto samo tylko spojrzenie na taką okładkę może zmniejszać zaufanie do powoda, przez skojarzenie z (...).
Zwrócić również należy uwagę, że okładka koncentruje się na osobie powoda i tylko niewielkich rozmiarów tekst umieszczony w dolnej jej części nawiązuje do artykułu zamieszczonego w tygodniku. Pozwala to uznać, że sporna okładka stanowiła personalny atak na powoda. Nie sposób zatem podzielić argumentów pozwanych, w których starali się wykazać, że reakcja powoda była przesadzona i nieadekwatna do sytuacji. W przekonaniu Sądu, na skutek spornej publikacji prasowej ucierpiał wizerunek publiczny powoda i jego autorytet, a jak wynika z dołączonych do pozwu wydruków z portali społecznościowych, powód po publikacji tygodnika z okładką z jego wizerunkiem, mierzył się z krytycznymi uwagami na swój temat. Co więcej, komentujący wprost odwoływali się do porównań osoby powoda z przywódcą nazistowskich N.. Reakcja, jaką wywołała okładka tygodnika w postaci komentarzy w mediach internetowych, bez wątpienia pozwala uznać, że naruszenie dóbr osobistych powoda miało charakter obiektywny i nie było jedynie jego subiektywnym odczuciem.
Wobec stwierdzenia, że na skutek publikacji spornej okładki doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, należało rozważyć, czy pozwani sprostali obowiązkowi wykazania, który ich obciążał, że publikacja okładki nie była działaniem bezprawnym. W tym celu pozwani powoływali się na przysługujące im prawo do konstruktywnej krytyki postępowania powoda w sferze publicznej, w tym w formie satyry oraz obowiązek prasy włączenia się do dyskursu na istotne dla społeczeństwa tematy.
Obszernej analizy bezprawności naruszenia dóbr osobistych przez okładkę magazynu dokonał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 sierpnia 2022 r., sygn. akt II CSKP 313/22, w którym wskazał, że „niedopuszczalne jest "oderwanie od kontekstu" wypowiedzi poprzez jej interpretację, która nie uwzględnia w wystarczającym stopniu toczącej się debaty politycznej”, choć jednocześnie „od osoby uczestniczącej w debacie publicznej wymaga się zachowania pewnych granic, a o przypisaniu dziennikarzowi odpowiedzialności decyduje w konkretnym przypadku analiza i ocena zderzenia obu konkurencyjnych, a doniosłych społecznie wartości, a mianowicie wolności wypowiedzi i ochrony czci i godności”. Według Sądu Najwyższego, jeśli „przesadna, nieprawdziwa forma przekazu służyć ma krytyce, której celem jest zwrócenie uwagi odbiorcy na istotne, ważne, a czasem w opinii prezentującego niebezpiecznie zjawiska” oraz istnieje związek między wypowiedzią osoby ocenianej a jej działalnością i prezentowanymi przez nią poglądami – mamy do czynienia z wyłączeniem bezprawności.
W rozpoznawanej sprawie pozwani podnosili, że ich celem była konstruktywna krytyka postawy powoda zaprezentowanej w jego wypowiedzi: „Wierzysz w Boga? Nie głosujesz na (...), to proste”, która w przekonaniu pozwanych ukierunkowana była na to, by bez racjonalnego powodu podzielić społeczeństwo na przeciwne obozy i wykluczyć dużą grupę społeczną ze wspólnoty. Pozwani nie podjęli jednak próby dyskusji z prezentowanymi przez powoda poglądami, a zamiast tego, sięgnęli po szokującą formę wyrazu, mającą wywołać niepokój, a nawet strach przed tym, do czego może doprowadzić w przyszłości postawa powoda.
Należy odnotować, że cytowana wcześniej wypowiedź powoda padła podczas konwencji partii politycznej, której był przewodniczącym. Wypowiedź powoda, w żaden sposób nie uzasadniała przedstawienia go w obraźliwy dla niego sposób na okładce tygodnika. Oczywistym i niewymagającym szerszego komentarza jest to, że prasa ma prawo krytyki negatywnych społecznie wydarzeń, jak również postaw i zachowań osób mających wpływ na bieżącą politykę państwa, a przez to życie wszystkich obywateli, niemniej, co wymaga wyraźnego podkreślenia, nie może czynić tego w dowolny i niczym nieograniczony sposób. Natomiast w rozpoznawanej sprawie wobec zaistnienia kolizji prawa do swobody wypowiedzi i dóbr osobistych jednostki, zdaniem Sądu, prymat należy dać ochronie naruszonych dóbr osobistych powoda.
W przedmiotowym artykule autor wskazał, że Polacy biorący udział m.in. w strajku kobiet oraz reprezentujący poglądy jak powód, przez wojnę w Ukrainie, są w stanie odzyskiwać tożsamość oraz wartości. Dalej stwierdził, że sukces komuś takiemu jak powód, mogą dać jedynie osoby, które mają bardzo niski poziom wartości moralnych. Autor porównał także wykorzystanie Boga do (...)podbojów, germanizacji i ludobójstwa, i konstatował, że podejście „(...)” powoda skutkować ma wypraniem z chrześcijaństwa i innych wartości idealnych, osób, które takie wartości odzyskują. Treść artykułu była analizowana przez Sąd jedynie w odniesieniu do spornej okładki, nie zaś pod kątem naruszenia dóbr osobistych w samym artykule, gdyż strona powodowa nie zażądała ochrony w tym zakresie.
Odnosząc się do wskazań pozwanych, że okładka miała charakter satyryczny, należy przeanalizować jej charakter oraz implikacje na odpowiedzialność pozwanych. Satyra, jako forma wypowiedzi, korzysta z szerokiej swobody słowa, co uzasadnione jest jej istotą – ośmieszającą krytyką zjawisk i osób za pomocą wyolbrzymienia, karykatury czy paradoksu. Choć przedstawia rzeczywistość „w krzywym zwierciadle” i może pełnić ważną funkcję społeczną, nie jest całkowicie wyjęta spod prawnych ocen. Satyra może mieć działanie kontratypowe i wtórnie wyłączać bezprawność.
Krytyka, także w formie satyry, musi mieścić się w granicach niezbędnych do realizacji jej społecznego celu i nie może naruszać godności osobistej ani dobrego imienia osoby krytykowanej, zwłaszcza w kontekście jej działalności zawodowej. Do analizy czy charakter wypowiedzi był satyryczny, bierze się pod uwagę zamiar autora oraz czy wkroczenie w sferę dóbr osobistych było usprawiedliwione i dopuszczalne (wyrok SN z 20.06.2001 r., I CKN 1135/98, OSNC 2002, nr 2, poz. 23.).
Istotny z tej perspektywy jest także to, czy satyra ma na celu dokuczenie osobie, której dotyczą wyrażone sądy, jej poniżenie, bądź podważenie jej dobrej opinii, którą się cieszy, czy też cel stanowi obrona uzasadnionego interesu społecznego. Wymaga to zdefiniowania tego interesu i ustalenia, czy i w czym przejawia się - ze względu na treść wypowiedzi - potrzeba jej opublikowania dla ochrony tego interesu (tak SN w uzasadnieniu wyroku z dnia 26 sierpnia 2009 r., sygn. akt I CSK 528/08).
Okładka z graficznie zmodyfikowanym wizerunkiem powoda, w przekonaniu Sądu nie ma wyrazu satyrycznego, zważywszy w szczególności na charakter okoliczności, które sugeruje. Nie ma wątpliwości co do tego, że okładka w swej wymowie nawiązuje do czasów hitlerowskich. Tego rodzaju przekaz ma z całą pewnością wydźwięk poważny, a nie jak utrzymywali pozwani – satyryczny. Nie można dostrzec okoliczności, które uzasadniałyby uznanie przedstawienia, na spornej okładce za przerysowane, karykaturalne, wyolbrzymione lub ośmieszające. Przedstawienie wizerunku osoby, która jest politykiem i nałożenie na ten wizerunek cech charakterystycznych dla dyktatora, który dopuścił się jednej z największych zbrodni XX wieku, nie wywołuje w przeciętnym odbiorcy żadnych pozytywnych uczuć a wyłącznie negatywne, zarówno po stronie zwolenników jak i przeciwników powoda, co dostrzegalne było w licznych komentarzach w mediach społecznościowych, w dyskusjach na temat spornej publikacji.
Nie sposób wobec tego podzielić argumentów pozwanych, że przedstawienie powoda na okładce tygodnika miało charakter wyłącznie satyryczny, gdyż nie taki był jego cel. Wskazać należy na fakt, że pozwani, których obciążał ciężar wykazania braku bezprawności, nie uzasadnili ani nie wskazali, dlaczego utwór miałby być uznany za satyryczny, ani tym bardziej, jaki rodzaj satyry został wykorzystany. Nawet gdyby stwierdzić, że publikacja rzeczywiście miała charakter satyryczny, przekracza granice, w której jest ona dozwolona. Zgodnie z art. 41 Ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1914), który odpowiednio stosuje się do satyry, powinna być ona rzetelna i zgodna z zasadami współżycia społecznego. Satyra cechuje się szerszym zakresem wolności słowa, który się do niej odnosi z tego względu, że przecięty odbiorca nie odbiera utworu dosłownie, ale z przymrużeniem oka. Zakres ten jednak ostatecznie ograniczany jest tak dalece, jak pomimo charakteru satyrycznego, wykracza poza granice dobrego smaku i na pierwszy rzut oka widać, że materiał rażąco narusza dobra osobiste.
Niewątpliwie, nawet gdyby publikacja miała charakter satyryczny i tak należałoby uznać, że w tym przypadku granica została przekroczona. Nikt bowiem nie zasługuje na przyrównanie, czy na nałożenie maski, jednego z największych zbrodniarzy XX wieku, w szczególności w odniesieniu do polityka, wobec którego może być generowany w ten sposób strach przed ideologią hitlerowską, która została powodowi niejako przypisana.
Odnosząc się do zaprezentowanego w toku procesu przez pełnomocnika pozwanych stanowiska, w którym szeroko odwoływał się do wolności słowa w rozumieniu amerykańskim zauważyć należy, że pomiędzy podejściem anglosaskim a kontynentalnym do kwestii wolności słowa i jej granic dostrzec można wyraźne różnice. O ile anglosaska kultura i filozofia celują w niemalże nieograniczoną swobodę wypowiedzi – zgodną z duchem liberalizmu, o tyle kontynentalny klimat nie sprzyja nieskrępowanej wypowiedzi. Różnice, zapoczątkowane już we wcześniejszych wiekach, są stale aktualne, wynikają zarówno z obowiązujących aktów prawnych jak i orzecznictwa systemów państw common law oraz kontynentalnego. „Podejście amerykańskie zakłada, że „wolność słowa potrzebuje przestrzeni, w której może oddychać”, gdyż dzięki temu może się toczyć nieskrępowana debata publiczna (zob. np. (...).). Z kolei w europejskiej dyskusji dominujący staje się przekaz, że mowa nienawiści jest przejawem nadużycia wolności słowa i przez to nie korzysta z konstytucyjnej ochrony. Konstytucje europejskie – inaczej niż to ma miejsce w Stanach Zjednoczonych, za wartość nadrzędną uznają godność i równość jednostki oraz niedyskryminację i tolerancję, których poszanowanie może w określonych sytuacjach wymagać reglamentacji wolności słowa.
Wolność wypowiedzi i prasy nie mają charakteru nieograniczonego. Granice w tym zakresie wyznaczają inne wartości konstytucyjne jak i deklarowane na poziomie Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
Ochrona wolności wypowiedzi wynika z art. 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Na wolność tę składają się wolność wyrażania poglądów, a także pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Użyte w art. 54 określenie „pogląd” oznacza nie tylko wyrażenie osobistych ocen co do faktów, ale również przypuszczeń i opinii, prognoz, ferowanie ocen w sprawach kontrowersyjnych, a także informowanie o faktach, tak rzeczywistych, jak i domniemywanych (wyrok TK z 6 lipca 2011 r., P 12/09). Przy czym wyrażanie opinii może następować w każdej formie, także za pomocą obrazu i dźwięku. Art. 54 ust. 1 Konstytucji chroni nie tylko utwory rozumiane jako efekt twórczości artystycznej, lecz wszelkie zgodne z prawem formy ekspresji, które umożliwiają jednostce uzewnętrznianie i eksponowanie własnego stanowiska (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12 maja 2008 r., SK 43/05, OTK ZU nr 4/A/2008, poz. 57).
Przyjmuje się w orzecznictwie, że w stosunku do osób publicznych, zwłaszcza polityków, wolność wyrażania opinii jest szersza, w związku z czym osoby takie muszą liczyć się z krytyką swojego postępowania, a w konsekwencji w większym od przeciętnego zakresie muszą tolerować wypowiedzi krytyczne własnej działalności (por. uzasadnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 maja 2008 r., SK 43/05, OTK-A 2008 r. Nr 4, poz. 57, wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka: z dnia 8 lipca 1986 r. Nr 9815/82, z dnia 2 lutego 2010 r. Nr 571/04). Wolność wyrażania opinii służy bowiem debacie publicznej, która jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa demokratycznego. W jej trakcie następuje wszak wymiana poglądów oraz informacji dotyczących spraw budzących zainteresowanie opinii publicznej, w tym dotyczących osób pełniących funkcje publiczne. Z tego względu ochrona wolności wypowiedzi ma na celu ważny interes społeczny. Rozszerzone granice dopuszczalnej krytyki osób sprawujących funkcje publiczne nie pozwalają na publikowanie nieprawdy ani na nierzetelne wykorzystywanie materiałów prasowych (wyrok SN z dnia 5 kwietnia 2002 r., sygn. akt II CKN 1095/99).
Sąd dokonując oceny treści i wyrazu spornej okładki stwierdził, że pozwanym chodziło o takie ukazanie wizerunku powoda, aby czytelnicy tygodnika, jak również osoby mające kontakt jedynie ze stroną tytułową magazynu, utracili zaufanie do powoda i wyrobili sobie o nim jak najgorsze zdanie, tym bardziej, że wizerunek powoda połączony został z krzykliwym tytułem w języku (...). Dokonane połączenie jednoznacznie kojarzyło się z A. H.. Należy też podkreślić, że takie odczytanie okładki, nastąpiło również w komentarzach publikowanych na portalach społecznościowych, które zostały dołączone do pozwu. Z treści tych komentarzy w sposób jednoznaczny i wyraźny wynika, że odbiorcy spornej okładki skojarzyli wizerunek powoda z A. H., czemu dawali wyraz zamieszczając komentarze i biorąc udział w dyskusjach na forach internetowych. Wydźwięk okładki był dla powoda negatywny. Oczywistym jest wprawdzie, że prasa ma prawo do wyrażania krytyki zjawisk społecznie nagannych, jednak nie może to być krytyka, która narusza dobra osobiste. Natomiast to, że powód jest politykiem, osobą publiczną nie zmienia tego, że ocena jego działalności politycznej powinna być rzetelna i zgodna z zasadami współżycia społecznego. Sporna okładka niewątpliwie wykracza poza granice dozwolonej krytyki, natomiast zmniejszenie zakresu ochrony prawnej osób publicznych, nie oznacza zupełnego jej ich pozbawienia.
W ocenie Sądu, nie sposób zaakceptować sytuacji, w której wolność słowa – w tym wolność prasy zagwarantowana w art. 14 oraz art. 54 ust. 1 Konstytucji RP – przyznawana jest w sposób absolutny, prowadzący do przyzwolenia na obrażanie, znieważanie lub poniżanie osób uczestniczących w debacie publicznej, bądź kolportowanie wizerunku, który z natury powinien przeciętnemu odbiorcy narzucić negatywne emocje. Granicę tej wolności stanowią inne wartości konstytucyjne, w szczególności godność człowieka (art. 30 Konstytucji RP), a także prawo do ochrony dóbr osobistych, w tym dobrego imienia, czci i prywatności (art. 47 i art. 51 ust. 1 Konstytucji RP).
Im bardziej nieograniczone będzie prawo dziennikarza do poniżania drugiej strony dyskursu publicznego, tym bardziej ograniczone będzie realne prawo do wypowiadania poglądów nieakceptowanych przez tego dziennikarza. Prowadzi to do tzw. efektu mrożącego, który polega na tym, że uczestnik debaty publicznej, reprezentujący kontrowersyjny lub niepopularny pogląd, może zrezygnować z jego wyrażenia w obawie przed publicznym upokorzeniem, ostracyzmem czy znieważeniem.
Efekt ten nie tylko godzi w jednostkową wolność wypowiedzi, ale także niszczy fundament racjonalnego i demokratycznego dyskursu. Publiczne obrażanie i stygmatyzowanie jednostek – pod pretekstem walki o wartości czy światopogląd – rozbudza emocje, które mogą prowadzić do eskalacji agresji słownej, a w skrajnych przypadkach także fizycznej. Sąd, określając granice wolności słowa, nie może pozostać obojętny na to, że właśnie w ten sposób nakręcana spirala emocji, prowadzi do dehumanizacji oponenta i wykluczania go ze wspólnoty. Jest to sposób działania i zjawisko znane zarówno z historii, jak i z tragicznych wydarzeń współczesnych.
W powyższym kontekście ograniczenie swobody wypowiedzi prasy nie stanowi ograniczenia wolności słowa, ale jej poszerzenie. Prowadzi do ochrony tych, którzy mają odwagę wypowiadać się przeciwko władzy posiadającej po swojej stronie także media, tych którzy chcą zwracać uwagę na tematy niepopularne czy niewygodne dla aktualnie rządzących, tych którzy podejmują ważne, choć trudne tematy. Tym bardziej nie do zaakceptowania i trudne do zrozumienia jest stanowisko Centrum Monitoringu Wolności Prasy (...)zawarte w Opinii A. C., że powództwo powoda, ówczesnego polityka partii opozycyjnej, zostało zakwalifikowane przez (...) jako tzw. (...) (...) czyli strategiczny proces przeciwko partycypacji publicznej, pozew, który miałby skutecznie odstraszyć nie tylko pozwanych, ale i innych dziennikarzy od wyrażania opinii na temat polityki ogólnokrajowej (k. 456-456v).
Wolność prasy nie obejmuje prawa do przypisywania jednostce – wbrew faktom – najgorszych cech, stosowania retoryki odczłowieczającej czy świadomego prowokowania i eskalowania społecznej nienawiści. W tym zakresie wypowiedzi tracą charakter dozwolonej krytyki i przestają korzystać z ochrony przewidzianej w art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka a także przepisów Kodeksu cywilnego.
Wobec wszystkich podniesionych okoliczności Sąd uznał, że w rozpoznawanej sprawie, doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda a także, że nie zaszły okoliczności, które wyłączałyby bezprawność, co skutkowało uwzględnieniem powództwa co do zasady.
Przeprosiny dla osiągnięcia zamierzonego skutku, jakim niewątpliwie jest usunięcie konsekwencji naruszenia dobrego imienia, powinny dotrzeć do tak szerokiego kręgu odbiorców, do których wcześniej dotarły naruszające dobra osobiste sugestie rozpowszechniane przez pozwanych w spornej okładce. Naruszenie dóbr osobistych powoda nastąpiło zarówno w drukowanej wersji „(...)”, jak też w jej wersji elektronicznej. Uzasadnia to zatem publikację przeprosin w obu formach.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony jest pogląd, że sąd orzekający nie jest ściśle związany wskazaną przez powoda treścią oświadczenia, gdyż przepis art. 24 § 1 k.c. pozostawia ocenie sądu kwestię, czy żądana przez powoda treść i forma oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia, co prowadzić musi do wniosku, że sąd może ingerować w żądaną treść oświadczenia przez ograniczenie jej zakresu czy uściślenie określonych sformułowań. W ten sposób sąd nadaje woli powoda, określonej zakresem zgłoszonego żądania, poprawną jurydycznie formę, co nie jest wyrokowaniem ponad żądanie. Granice ochrony dóbr osobistych powoda wyznacza bowiem treść jego żądania, a nie sformułowanie brzmienia żądanego oświadczenia (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r., I CSK 409/10, wyrok SN z dnia 28 czerwca 2007 r., IV CSK 115/07, niepubl.; wyrok SN z dnia 11 marca 2004 r., V CSK 337/03, niepubl.; wyrok SN z dnia 19 września 2002 r., II CKN 929/00, niepubl.; wyrok SN z dnia 22 grudnia 1997 r., II CKN 546/97, niepubl.). W odniesieniu do powództw o ochronę dóbr osobistych na tle art. 24 § 1 k.c. przyjęto w orzecznictwie, że to sąd decyduje ostatecznie o miejscu, liczbie i sposobie publikacji oświadczeń o przeproszeniu, stosownie do okoliczności konkretnego przypadku, równoważąc z jednej strony interesy pokrzywdzonego, aby zapewnić mu najszersze i najbardziej satysfakcjonujące zadośćuczynienie moralne, oraz z drugiej strony pozwanego, by nie stosować wobec niego nadmiernej i nieuzasadnionej okolicznościami danego przypadku represji. Forma, w której pozwany powinien złożyć oświadczenie stanowiące przeproszenie, z uwzględnieniem celu dokonania tej czynności w postaci usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, należy do sądu, który nie jest w tym zakresie związany żądaniem i może dokonać wyboru miejsca publikacji przeprosin niewskazanego przez powoda (por. wyroki Sądu Najwyższego : z dnia 11 marca 2016 r., I CSK 90/15, LEX nr 2030470; z dnia 10 września 2009 r., V CSK 64/09, niepubl.; z dnia 9 maja 2011 r., I CSK 497/10, niepubl.; z dnia 24 sierpnia 2011 r., IV CSK 587/10, niepubl. i z dnia 17 maja 2013 r., I CSK 540/12, Biul. SN 2013/9/9).
Treść przeprosin wskazana w pozwie jest zasadniczo adekwatna do charakteru naruszenia dóbr osobistych powoda, niemniej zdaniem Sądu brak było podstaw do uwzględnienia powództwa w całości.
Sposób wykonania obowiązku, jaki został wskazany w pozwie byłby zbyt daleko idący oraz niecelowy. Do naruszenia dóbr osobistych powoda doszło bowiem w wydaniu papierowym tygodnika „(...)” oraz na stronie internetowej tygodnika. Publikacja nakazanego oświadczenia winna trafić do takiego samego kręgu odbiorców, jak ten, który mógł zapoznać się ze sporną okładką przedstawiającą powoda i naruszającą jego dobra osobiste. Uwzględniając powództwo, sąd musi zawsze dostosować treść wyroku do celu pozwu, to jest zapewnienia powodowi skutecznej ochrony prawnej w granicach wynikających z zastosowanych przez sąd norm prawa materialnego. Z uwagi na to, w zakresie żądań dotyczących przeprosin, Sąd uwzględnił żądanie z punktu 1, 3 i 12 pozwu. Przy czym wydłużony został termin na publikację przeprosin. Oczekiwanie, by znalazły się one w pierwszym (papierowym) numerze tygodnika „(...)” po uprawomocnieniu się wyroku w niniejszej sprawie jest zbyt daleko idące, zwłaszcza, że w skrajnym przypadku mógłby to być jeden dzień. Wystarczające w tym zakresie z perspektywy ochrony praw powoda, przy jednoczesnym daniu możliwości pozwanym przygotowania tekstu przeprosin, jest zakreślenie terminu 14 dni na stosowną publikację.
Z tekstu przeprosin Sąd wyeliminował także sformułowanie, o tym że (...) sp. z o.o./T. S. „oświadcza, że opublikowane na okładce tygodnika insynuacje są całkowicie nieprawdziwe, a ich publikacja stanowiła rażące nadużycie prawa i naruszenie dóbr osobistych Pana D. T.”. Fragment ten stanowi w swej treści jedynie powielenie wcześniejszej części przeprosin.
W części dotyczącej publikacji na stronie www.(...).pl (pkt III wyroku), termin na zamieszczenie przeprosin został określony zgodnie z żądaniem na 7 dni, natomiast okres publikacji Sąd skrócił z 14 do 7 dni. Dynamika mediów elektronicznych jest bardzo duża i w ocenie Sądu, wystarczające będzie zamieszczenie przeprosin, w związku z publikacją w tygodniku, na okres tygodnia.
Zamieszczenie przeprosin na portalach T. (obecnie X) oraz F. – tym bardziej z podpięciem wpisu w górnej części profili przez 30 dni – wykraczałoby poza adekwatne ramy zadośćuczynienia. Pozwane wydawnictwo w gruncie rzeczy promowało wydanie na mediach społecznościowych dla celów komercyjnych, a orzekanie w przedmiocie zamieszczenia przeprosin w miejscu, gdzie bezpośrednio do naruszenia nie doszło, ale pośrednio – właśnie przez zabiegi marketingowe wydawnictwa, przekraczałoby adekwatne czynności do usunięcia skutków naruszenia.
Niezależnie od powyższych miejsc przeprosin, z uwagi na zainteresowanie niniejszym procesem mediów, informacja o naruszeniu dóbr osobistych powoda z całą pewnością dotrze do szerszego kręgu odbiorców niż tylko czytelnicy (...). Podobnie jak i informacja o naruszającej dobra osobiste powoda okładce z 29. numeru z 2022 r. tego tygodnika stała się przedmiotem debaty o granicach wolności słowa w lipcu 2022 r.
Odnosząc się do żądania majątkowego, zgodnie z art. 448 k.c., w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.
Roszczenie wynikające z art. 448 k.c. nie powinno być traktowane jako mające charakter lub choćby tylko aspekt penalny. Jego rola polega wyłącznie na zapobieżeniu trwania naruszenia i możliwego do osiągnięcia złagodzenia skutków negatywnych doznań, wynikających z naruszenia dóbr osobistych. Dlatego oceniając zarówno możliwość zasądzenia jak i wysokość odpowiedniej sumy pieniężnej, sąd musi wziąć pod uwagę kompensacyjny - a nie represyjny - charakter zadośćuczynienia. Podstawowym kryterium przy ustaleniu zasadności zadośćuczynienia jest rozmiar i intensywność doznanej krzywdy (ocenianej według miar zobiektywizowanych) ewentualnie zaistnienie innych negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonego wynikających z dokonanego naruszenia, zakres naruszenia oraz stopień zawinienia po stronie sprawcy. Zadośćuczynienie ma wynagrodzić doznaną krzywdę, przy czym powinno uwzględniać wszystkie aspekty tej krzywdy (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 lutego 2005 roku, SK 49/03, 0TK-A 2005/2/13).
Zdaniem Sądu powód nie wykazał, aby odniesiona przez niego krzywda spowodowana bezprawnym zachowaniem pozwanych wymagała zasądzenia zadośćuczynienia żądanego w pozwie. Osobiście powód wskazał, że ma grubą skórę i jest człowiekiem odpornym, nie wskazał przy tym, w jaki sposób doszło do wywołania krzywdy w odniesieniu do jego osoby. Jednocześnie przyznał, że nie pamięta, jaki był odbiór okładki w innych mediach. To był czas kampanii i nie „kolekcjonował” wówczas opinii, komentarzy (protokół rozprawy z 29 listopada 2024 r., 01:28:07, k. 449v). Tym samym powód pominął, że w przestrzeni publicznej pojawiły się niezwykle krytyczne wypowiedzi na temat spornej okładki nie tylko ze strony sympatyzujących z nim polityków, ale również dziennikarzy i obserwatorów życia publicznego. Przykłady negatywnych reakcji na działanie pozwanych zostały dołączone do pozwu, m.in.: J. H., dziennikarz O.: „ (...) ”, R. M., reporter Radia (...): „ (...) ” (k. 46), K. L., były członek (...): „ (...) ” (k. 55); W. W. na stronie www.(...).pl w artykule pt. „„(...)” i okładka z D. T.. (...)”: „ Ostatni numer Gazety (...) ma okładkę, która na pewno wejdzie do mrocznej historii polskiego dziennikarstwa” (k. 57). Zatem skutki naruszenia dóbr osobistych powoda zostały dodatkowo ograniczone poprzez krytyczne wypowiedzi komentatorów w domenie publicznej dotyczące spornej okładki. Nie było, wobec tego zasadnym, zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz organizacji pożytku publicznego.
W ocenie Sądu ochrona niemajątkowa w sposób wystarczający usunie skutki dokonanego naruszenia dóbr osobistych powoda. Przeprosiny określone w wyroku, zarówno co do formy, jak i zakresu publikacji (obejmujące wersję papierową oraz elektroniczną), stanowią adekwatny i wystarczający środek usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda. Ich zakres i czas publikacji umożliwią dotarcie do właściwego kręgu odbiorców – w szczególności do tych, którzy zetknęli się z pierwotnym naruszeniem. Orzeczenie o obowiązku zapłaty określonej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny powinno być stosowane wówczas, gdy inne środki ochrony są niewystarczające dla usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych lub gdy wywołany przez naruszenie społeczny rezonans uzasadnia zastosowanie dodatkowej sankcji kompensacyjnej. W okolicznościach niniejszej sprawy taka sytuacja nie zachodzi. Obowiązek przeproszenia w tej samej formie, w której nastąpiło naruszenie dóbr osobistych, spełnia funkcję zarówno restytucyjną, jak i prewencyjno-edukacyjną.
O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. Powództwo zostało uwzględnione co do zasady, jednak biorąc pod uwagę, w jakiej części podlegało ono oddaleniu (żądanie majątkowe i część żądań niemajątkowych), uzasadnione było wzajemne zniesienie pomiędzy stronami kosztów procesu (pkt V wyroku).
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Rafał Wagner
Data wytworzenia informacji: