I C 731/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2025-11-24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 listopada 2025 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący: Sędzia del. Agnieszka Onichimowska

Protokolant: sekretarz sądowy Aleksandra Bobińska

po rozpoznaniu w dniu 24 października 2025 w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa P. M. (1), W. M., P. M. (2), O. M., A. M.

przeciwko Klinicznemu Centrum (...) w O., (...) S.A. z siedzibą w W.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanych Klinicznego Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda P. M. (1) łączną kwotę 63.046,50 (sześćdziesiąt trzy tysiące czterdzieści sześć i 50/100) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku zapłaty drugiego pozwanego ( in solidum);

II.  zasądza od pozwanych Klinicznego Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda P. M. (1) łączną kwotę 3.670,00 (trzy tysiące sześćset siedemdziesiąt i 00/100) euro z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku zapłaty drugiego pozwanego ( in solidum);

III.  zasądza od pozwanych Klinicznego Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki W. M. łączną kwotę 47.284,87 (czterdzieści siedem tysięcy dwieście osiemdziesiąt cztery i 87/100) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku zapłaty drugiego pozwanego ( in solidum);

IV.  zasądza od pozwanych Klinicznego Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki W. M. łączną kwotę 2.752,50 (dwa tysiące siedemset pięćdziesiąt dwa i 50/100) euro z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku zapłaty drugiego pozwanego ( in solidum);

V.  zasądza od pozwanych Klinicznego Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda P. M. łączną kwotę 47.284,87 (czterdzieści siedem tysięcy dwieście osiemdziesiąt cztery i 87/100) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku zapłaty drugiego pozwanego ( in solidum);

VI.  zasądza od pozwanych Klinicznego Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda P. M. (2) łączną kwotę 2.752,50 (dwa tysiące siedemset pięćdziesiąt dwa i 50/100) euro z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku zapłaty drugiego pozwanego ( in solidum);

VII.  zasądza od pozwanych Klinicznego Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki O. M. łączną kwotę 47.284,87 (czterdzieści siedem tysięcy dwieście osiemdziesiąt cztery i 87/100) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku zapłaty drugiego pozwanego ( in solidum);

VIII.  zasądza od pozwanych Klinicznego Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki O. M. łączną kwotę 2.752,50 (dwa tysiące siedemset pięćdziesiąt dwa i 50/100) euro z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku zapłaty drugiego pozwanego ( in solidum);

IX.  zasądza od pozwanych Klinicznego Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda A. M. łączną kwotę 47.284,87 (czterdzieści siedem tysięcy dwieście osiemdziesiąt cztery i 87/100) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku zapłaty drugiego pozwanego ( in solidum);

X.  zasądza od pozwanych Klinicznego Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda A. M. łączną kwotę 2.752,50 (dwa tysiące siedemset pięćdziesiąt dwa i 50/100) euro z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia z obowiązku zapłaty drugiego pozwanego ( in solidum);

XI.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

XII.  ustala, że pozwani solidarnie ponoszą koszty postępowania w 100%, z tym, że ich rozliczenie pozostawia Referendarzowi sądowemu.

Sędzia del. Agnieszka Onichimowska

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 03 sierpnia 2018 r. (dat stempla pocztowego) powódka I. M. wniosła o:

1.  zasądzenie od pozwanych in solidum Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki kwoty 250.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi w stosunku do Centrum (...) w O. od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do (...) S.A. z siedzibą w W. od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty;

2.  o zasądzenie od pozwanych in solidum Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki kwot 2.586,02 zł oraz 6.860,00 euro tytułem odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi w stosunku do Centrum (...) w O. od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do (...) S.A. z siedzibą w W. od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty;

3.  o zasądzenie od pozwanych in solidum Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki kwot 1.564,00 euro oraz 120,00 zł tytułem renty miesięcznej za okres od dnia 1 czerwca 2018 r. do dnia 31 grudnia 2019 r., a od dnia 1 stycznia 2020 r. renty miesięcznej w wysokości 120,00 zł płatnej do 10 -tego dnia każdego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w wypadku uchybienia terminowi płatności.

Z zastrzeżeniem, że łączna kwota odpowiedzialności (...) S.A. z siedzibą w W. jest ograniczona w zakresie należności głównych do łącznej wysokości sum gwarancyjnych, wynikających z umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z tytułu prowadzenia działalności w zakresie udzielania świadczeń medycznych, łączących pozwane Centrum (...) w O. i (...) S.A. z siedzibą w W. .Ponadto powódka wniosła o zasądzenie od pozwanych in solidum Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu powódka zarzuciła, że u niej rozpoznano i niej w najwcześniej możliwym terminie uszkodzenia przewodów moczowych do jakiego doszło w trakcie zabiegu operacyjnego histerektomii, co spowodowało opóźnienie w podjęciu leczenia powikłań, a następnie stało się przyczyną poważnego i długotrwałego rozstroju zdrowia oraz znacznego uszczerbku na zdrowiu powódki. Zdaniem powódki gdyby nie zaniechanie personelu medycznego pozwanego szpitala co do wcześniejszej odpowiedniej diagnostyki, skutki śródoperacyjnego uszkodzenia moczowodów nie byłyby aż tak rozległe, powódka nie musiałaby przechodzić wielomiesięcznego leczenia naprawczego w postaci kolejnych zabiegów i operacji, mogłaby uniknąć zakładania urostomii, kolejnych nerfostomii, szybciej doszłaby do siebie po operacji histerektomii i mogłaby skupić się wyłącznie na leczeniu onkologicznym, ratującym jej życie. Opóźnione rozpoznanie powikłań spowodowało natomiast opóźnienie leczenia onkologicznego i ograniczyło zakres planowanej terapii. Powódka wskazała, że do dziś nie została poddana leczeniu radioterapeutycznemu. Jest natomiast prawdopodobne, że gdyby od razu po wykonaniu histerektomii powódka miała możliwość poddania się radioterapii, nie doszłyby u niej do wznowy nowotworu i konieczności przeprowadzenia kolejnej operacji — tym bardziej, że wynik badania histopatologicznego po operacji usunięcia macicy wskazał na brak przerzutów w węzłach chłonnych. W ocenie powódki w przedmiotowym przypadku doszło również do naruszenia praw pacjenta w postaci prawa do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością zagwarantowanego w art. 8 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z dnia 6 listopada 2008 r., jako, że personel medyczny pozwanej placówki medycznej dopuścił się zaniedbań w opiece nad powódką w postaci braku należytej staranności w udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Tym samym naruszył również prawo powódki, jako pacjentki do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością. Zdaniem powódki naruszenie praw pacjenta przejawiało się również w naruszeniu art. 6 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z dnia 6 listopada 2008 roku (poprzez pozbawienie jej prawa do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej) oraz art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (zgodnie z którym lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością), gdzie tymczasem leczenie powódki nie było zgodne z wymaganiami aktualnej wiedzy medycznej, bowiem lekarze dopaśli się zaniechania polegającego na braku rozpoznania u powódki powikłania pooperacyjnego w postaci uszkodzenia przewodów moczowych. W przekonaniu strony powodowej powyższe zaniechania doprowadziły także do naruszenia jej dóbr osobistych w postaci zdrowia, prawa do niezamąconego stanu zdrowia psychicznego oraz pełnych szans na wyleczenie z choroby nowotworowej. Jako podstawę odpowiedzialności pozwanej placówki medycznej wskazano jest art. 415 k.c., natomiast podstaw odpowiedzialności ubezpieczyciela placówki medycznej upatrywano w art. 822 k.c. Przyczyną powstania szkody zadaniem powódki było nieprawidłowe postępowanie personelu medycznego pozwanej placówki medycznej, polegające przede wszystkim na nierozpoznaniu uszkodzenia moczowodów, do którego doszło podczas operacji histerektomii i niezapobieżenie niekorzystnym następstwom tych powikłań. Powódka doznała znacznej szkody na zdrowiu fizycznym, a także krzywdy w postaci cierpień psychicznych wiążących się z dodatkowym procesem leczenia, obawą o swoje życie i zdrowie, utratą wiary w możliwość wyzdrowienia. Świadomość tak znacznego obciążenia zdrowotnego doprowadziła bowiem u powódki do załamania psychicznego. Mąż powódki był zmuszony zrezygnować z pracy za granicą i wrócić do Polski na stałe, by zająć się domem, dziećmi i chorą powódką. Rezygnacja męża powódki z pracy znacznie uszczupliła domowy budżet, co rodzi obawy powódki o byt rodziny. Leczenie, jakiemu poddawana jest powódka, wiąże się ze znacznymi wydatkami na leki, opatrunki i środki higieniczne. W tej sytuacji ucierpiało również życie rodzinne powódki bowiem załamanie psychiczne nie pozwoliło powódce na sprawowanie obowiązków matki i zajęcie się gospodarstwem domowym. Jako podstawę roszczenia odszkodowawczego powódka wskazała na art. 444 § 1 zd. 1 k.c., natomiast w odniesieniu do żądania zapłaty zadośćuczynienia powódka wskazała na regulację art. 445 § 1 k.c., art. 448 k.c. oraz art. 4 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z dnia 6 listopada 2008 r . (pozew, k. 3-49)

W odpowiedzi na pozew Centrum (...) w O. wniosło o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwany wskazał, że przebieg pooperacyjny nie budził niepokoju personelu medycznego, ponieważ wbrew twierdzeniom zawartym w pozwie wszystkie opisane objawy są dość często spotykane po operacjach wykonywanych w obrębie jamy brzusznej, zwłaszcza tak rozległych jak u powódki. Pacjentka została wypisana do domu w 8 dobie po operacji, w dobrym stanie ogólnym i miejscowym, a podczas wizyty kontrolnej w dniu 01.08.2017 stan pacjentki był dobry, rana pooperacyjna prawidłowo wygojona. Zdaniem pozwanego z analizy dostarczonej dokumentacji nie wynika fakt mechanicznego uszkodzenia pęcherza moczowego czy moczowodów podczas pierwotnej operacji ginekologicznej w okresie hospitalizacji u pozwanego od 18.07.2017 r. do 28.07.2017 r..
W tym stanie sprawy postępowanie personelu medycznego pozwanego w stosunku do hospitalizowanej powódki I. M. było zgodne ze sztuką, wiedzą medyczną i obowiązującymi standardami. Jednocześnie nie znajduje uzasadnienia zarzut w zakresie popełnienie błędu w zakresie nierozpoznania uszkodzenia przewodu moczowego z tego powodu, gdyż taki stan nie zaistniał w czasie hospitalizacji powódki w Szpitalu (...) w O.. Z tych względów zdaniem pozwanego nie ma podstaw do przypisania mu zawinionego działania czy zaniechania w zakresie sprawowanej opieki medycznej nad powódką I. M., a także podstaw do przyjęcia, iż pozwany dopuścił się naruszenia jakichkolwiek praw pacjenta czy naruszenia dóbr osobistych. Z ostrożności procesowej pozwany zarzucił, że w okolicznościach sprawy żądana kwota 200.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia jest wygórowana. Ponadto w ocenie strony pozwanej opieka w niezbędnym zakresie nad powódką może być wykonywana przez osobę trzecią o odpowiednich kwalifikacjach. Z tych też względów wysokość odszkodowania z tytułu utraty zarobków przez męża powódki nie może przekraczać wynagrodzenia osoby mającej odpowiednie kwalifikacje, która może być zatrudniona do wykonywania tych czynności. Tym samym kwoty dochodzonego odszkodowania oraz renty uwzględniające pełne wynagrodzenie męża powódki są wygórowane i nie znajdują uzasadnienia. (od powiedź na pozew k. 458-459)

W odpowiedzi na pozew (...) S.A. z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Pozwany zakwestionował żądanie pozwu zarówno co do zasady, jak i wysokości, wskazując, że doręczenie odpisu pozwu było pierwszą otrzymaną przez Ubezpieczyciela informacją o roszczeniach Powódki w stosunku do pozwanego Szpitala. Pozwany potwierdził, że w okresie od dnia 01 maja 2017 r. do 30 kwietnia 2018 r. obejmował ochroną ubezpieczeniową w zakresie odpowiedzialności cywilnej Centrum (...) w O., zaznaczając, że suma gwarancyjna na jedno zdarzenie ograniczona została kwotą 100 000 euro, natomiast suma gwarancyjna, wynikająca z polisy ubezpieczenia dobrowolnego, została natomiast określona na kwotę 700 000 zł. Pozwany zwrócił uwagę na fakt, że w podpisanym przez powódkę formularzu wskazano m. in., że ,,żaden lekarz nie może zagwarantować pełnego sukcesu zastosowanego leczenia oraz całkowitego braku ryzyka związanego z zabiegiem operacyjnym" oraz “powikłania związane z tą operacją mogą między innymi polegać na: śródoperacyjnym uszkodzeniu pęcherza moczowego lub moczowodu, powstaniu przetoki dróg moczowych (np. pęcherzowo-pochwowej), zapaleniu pęcherza moczowego, zaburzeniach w opróżnianiu pęcherza moczowego, nietrzymania moczu". Pozwany podkreślił, że jatrogenne (niezamierzone wynikające z leczenia) uszkodzenie moczowodów jest rzadkim, ale jednocześnie typowym powikłaniem mieszczącym się w kategoriach następstwa wykonanego zabiegu operacyjnego usunięcia macicy i/lub przydatków, niezależnie od zastosowanej techniki wykonania operacji, zaś ryzyko uszkodzenia moczowodu jest zawsze trudne do przewidzenia, a uzależnione jest od rozległości zabiegu operacyjnego oraz zaawansowania procesu chorobowego. Zdaniem pozwanego ubezpieczyciela w trakcie zabiegu operacyjnego, ani w okresie pooperacyjnej obserwacji Powódki, nie było bezpośrednich przesłanek wskazujących na jatrogenne uszkodzenie moczowodów. Natomiast stanowiące podstawę dalszych badań diagnostycznych narastające dolegliwości ze strony układu moczowego wystąpiły dopiero po około siedmiu dniach od wypisu ze Szpitala. W odniesieniu do podnoszonej przez Powódkę kwestii opóźnienia w leczeniu choroby nowotworowej oraz zmniejszenia szansy na wyleczenie pozwany stwierdził, że każda choroba o charakterze nowotworowym złośliwym, pomimo wdrożenia odpowiedniego postępowania diagnostyczno - terapeutycznego, zawsze wiąże się z mniejszym lub większym ryzykiem dla zdrowia i życia, uzależnionym m.in. od ogólnego stanu klinicznego oraz stopnia zaawansowania i złośliwości procesu nowotworowego, a także od zastosowanego leczenia onkologicznego. W związku z powyższym trudno tu mówić o pełnym zdrowiu fizycznym i psychicznym oraz o pełnych szansach na całkowite wyleczenie z choroby nowotworowej. W tym przypadku kolejne zabiegi resekcji martwiczo zmienionego odcinka moczowodu z wszczepieniem moczowodu w skórę i założeniem cewnika do lewego moczowodu oraz nefrostomi prawostronnej były konsekwencją rozległości zabiegu operacyjnego oraz indywidualnego przebiegu gojenia i zrastania się tkanek w obrębie miejsca rannego. Powódka wymagała dodatkowego długotrwałego specjalistycznego leczenia urologicznego, ale nie poniosła żadnego dodatkowego uszczerbku, gdyż powikłania te są wkalkulowane w ryzyko każdego zabiegu operacyjnego usunięcia macicy i/lub przydatków. Zdaniem pozwanego biorąc pod uwagę powyższe, brak jest podstaw do przyjęcia, aby podczas udzielania świadczeń medycznych I. M. w ubezpieczonym Szpitalu popełniono błąd medyczny lub nie dołożono należytej staranności. Pozwany wyraził również przekonanie, że żądana przez Powódkę łączna kwota 250 000 zł tytułem zadośćuczynienia jest wygórowana i nieproporcjonalna do przebiegu leczenia i jego skutków w Pozwanym Szpitalu. Jednocześnie odnosząc się do roszczenia odszkodowawczego Pozwany zaznaczył, że Powódka nie wykazała, iż poniesione przez nią koszty pozostają w normalnym związku przyczynowym z leczeniem w pozwanym podmiocie leczniczym. Tyczy się to zaś w szczególności wskazywanych kosztów opieki, wyliczanych jako utracony przez jej męża dochód (z pracy świadczonej za granicą). Odwołując się do stanowiska prezentowanego w orzecznictwie pozwany zaznaczył, że jeżeli pielęgnacja i opieka mogłyby być wykonywane przez osobę trzecią, wysokość odszkodowania z tytułu utraty zarobków przez żonę nie może przekraczać wynagrodzenia osoby mającej odpowiednie kwalifikacje do wykonywania tych czynności. (odpowiedź na pozew k. 522-525v)

Postanowieniem z dnia 11 marca 2019 r. sygn. Akt I C 644/18 Sąd zawiesił postępowanie na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. w związku ze śmiercią powódki I. M. (postanowienie k. 605)

Pismem procesowym z dnia 02 grudnia 2019 r. swój udział w postępowaniu po stronie powodowej zgłosili następcy prawni I. M. tj.: P. M. (1), W. M. P. M. (2), O. M. oraz A. M.. Jednocześnie sprecyzowano żądanie pozwu wnosząc o zasądzenie od pozwanego Centrum (...) w O. in solidum z (...) S.A. z siedzibą w W.:

1.  na rzecz P. M. (1):

a)  zadośćuczynienia w kwocie 62.500,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi w stosunku do pozwanego Centrum medycznego od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty;

b)  odszkodowania w kwocie 396,50 zł oraz 1.715,00 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi w stosunku do Centrum medycznego od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty,

c)  renty miesięcznej za okres od dnia 1 czerwca 2018 r. do dnia 31 października 2018 r. w kwocie 150,00 zł (słownie: sto pięćdziesiąt złotych 00/100) oraz 1.955,00 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie,

2.  na rzecz W. M.:

a)  zadośćuczynienia w kwocie 46.875,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi w stosunku do pozwanego Centrum medycznego od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty;

b)  odszkodowania w kwocie 297,37 zł oraz 1.286,25 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi w stosunku do Centrum medycznego od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty,

c)  renty miesięcznej za okres od dnia 1 czerwca 2018 r. do dnia 31 października 2018 r. w kwocie 112,50 zł (słownie: sto pięćdziesiąt złotych 00/100) oraz 1.466,25 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie;

3.  na rzecz P. M. (2):

a)  zadośćuczynienia w kwocie 46.875,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi w stosunku do pozwanego Centrum medycznego od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty;

b)  odszkodowania w kwocie 297,37 zł oraz 1.286,25 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi w stosunku do Centrum medycznego od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty,

c)  renty miesięcznej za okres od dnia 1 czerwca 2018 r. do dnia 31 października 2018 r. w kwocie 112,50 zł oraz 1.466,25 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie,

4.  na rzecz O. M.:

a)  zadośćuczynienia w kwocie 46.875,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi w stosunku do pozwanego Centrum medycznego od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty;

b)  odszkodowania w kwocie 297,37 zł oraz 1.286,25 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi w stosunku do Centrum medycznego od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty,

c)  renty miesięcznej za okres od dnia 1 czerwca 2018 r. do dnia 31 października 2018 r. w kwocie 112,50 zł oraz 1.466,25 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie,

5.  na rzecz A. M.:

a)  zadośćuczynienia w kwocie 46.875,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi w stosunku do pozwanego Centrum medycznego od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty;

b)  odszkodowania w kwocie 297,37 zł oraz 1.286,25 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi w stosunku do Centrum medycznego od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, a w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela od dnia następnego po upływie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty,

c)  renty miesięcznej za okres od dnia 1 czerwca 2018 r. do dnia 31 października 2018 r. w kwocie 112,50 zł oraz 1.466,25 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.

Ponadto strona powodowa wniosła o zasądzenie od pozwanych Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz następców prawnych zmarłej powódki - I. M., tj. na rzecz P. M. (1), W. M., P. M. (2), O. M., A. M., kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Strona powodowa cofnęła wraz ze zrzeczeniem się roszczenia powództwo w części tj.: w zakresie renty miesięcznej wymagalnej po dniu śmierci I. M., tj. po dniu 31 października 2018 r., w zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanych na przyszłość oraz co do kwoty 0,04 zł (słownie: zero złotych 04/100) tytułem odszkodowania wnosząc jednocześnie o nieobciążanie następców prawnych zmarłej powódki I. M. kosztami procesu w związku z cofnięciem pozwu we wskazanym wyżej zakresie, jako że roszczenia powódki były uzasadnione, a ich cofnięcie wynika wyłącznie ze śmierci I. M.. ( pismo procesowe k. 610-621 ).

Postanowieniem z dnia 31 grudnia 2019 r. sygn. akt I C 644/18 Sąd na podstawie art. 180 § 1 pkt 1 k.p.c. podjął zawieszone postępowanie z udziałem P. M. (1), W. M., P. M. (2), O. M. oraz A. M. oraz umorzył postępowanie w zakresie cofniętego powództwa ( postanowienie– k. 634)

Do czasu zamknięcia rozprawy strony podtrzymały swoje stanowiska procesowe.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 31 maja 2017 r. I. M. została przyjęta w (...)Centrum(...) S.A. w K. na Oddziale (...) w K. z powodu podejrzenia zmiany metaplastycznej szyjki macicy. W czasie hospitalizacji trwającej do dnia 01 czerwca 2017 r. wykonano zabieg diagnostycznego wyłyżeczkowania kanału szyjki i jamy macicy.

Dowód: Karta informacyjna leczenia szpitalnego z (...) Centrum (...) w K. z dnia 1 czerwca 2016 r. – k. 57

W dniach od 18 lipca 2017 r. do dnia 28 lipca 2017 r. I. M. była hospitalizowana w Oddziale (...) Centrum (...)w O. z powodu rozpoznanego nowotworu złośliwego szyjki macicy - rak płaskonabłonkowy G3. W dniu 20 lipca 2017 r. wykonano zabieg operacyjny radykalnego wycięcia macicy z jajnikami, jajowodami i przymaciczami wraz z usunięciem węzłów chłonnych biodrowych i okołoaortalnych.

Dowód: konsultacja ginekologiczna z 17 lipca 2017 r. – k. 66, karta informacyjna leczenia szpitalnego z dnia 28 lipca 2017 r. – k. 69-70, opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu Położnictwa i Ginekologii dr n. med. M. W. (1) z dnia 25 maja 2023 r. – k. 968-975v, dokumentacja medyczna (Zabieg 579) – k. 117, zeznania świadka M. W. (2) – k. 691-691v, zeznania świadka B. K. – k. 690-690v,

W toku wykonywania u I. M. doszło do uszkodzenia moczowodów, które nie zostało wykryte przez personel medyczny, ani w trakcie zabiegu, ani w kolejnych dniach hospitalizacji. Uszkodzenie moczowodów skutkowało tym, że składniki moczu, które powinny być wydalane na zewnątrz częściowo wchłaniały się przez otrzewną zatruwając organizm pacjenta, mocz zaś bardzo drażnił jelita, powodując ich rozdęcie oraz upośledza perystaltykę.

Dowód: opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu Położnictwa i Ginekologii dr n. med. M. W. (1) – k. 968-975v, opinia pisemna biegłego specjalisty Urologa dr. m. med. C. T. z dnia 10 października 2023 r. k. 1018-1022

W ciągu 4 pierwszych godzin po operacji, I. M. oddała 200ml moczu, pomimo, że podczas zabiegu operacyjnego otrzymała łącznie 2500ml płynów dożylnie, a bezpośrednio po operacji podłączono kolejne 500ml płynu. W dniu 21 lipca 2017 r. I. M. przyjęła o godzinie 3:00 - 500ml płynu, o godzinie 6:30 - 500ml., o godzinie 11:00 – 1000 ml płynu (...) i 500ml, o godzinie 14:00 - 500ml płynu, natomiast oddała w tej dobie: 500ml przez cewnik i 150ml z drenu z jamy brzusznej. W dniu 22 lipca 2017 r. podano: 500ml (...) oraz 1000 ml o godz. 02:00, o godz. 05:00 podano 250ml 0,9% NaCI, natomiast oddano 400ml płynów do godziny 10:51, kiedy to usunięto cewnik.

Dowód: dokumentacja medyczka (obserwacje pielęgniarskie) - k. 128-132, opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu Położnictwa i Ginekologii dr n. med. M. W. (1) – k. 968-975v

W toku hospitalizacji u I. M. zaobserwowano:

- w dniu 23 lipca 2017 r. brzuch wzdęty;

- w dniu 24 lipca 2017 r. brzuch wzdęty (rano) i brzuch duży, wzdęty (po południu), pacjentka oddała stolec, oddawała mocz i nie zgłaszała dolegliwości;

- w dniu 25 lipca 2017 r. odnotowano brzuch duży i wzdęty, a po południu wymioty;

- w dniu 26 lipca 2017 r. odnotowano brzuch duży;

- w dniu 28 lipca 2017 r. odnotowano brzuch duży;

- dniu 28 lipca 2017 r. odnotowano brzuch wysklepiony

I. M. zgłaszała złe samopoczucie personelowi medycznemu, od którego uzyskała uspokajające wyjaśnienie, że wzdęty brzuch jest normalny po operacji.

Dowód: dokumentacja medyczna (obserwacje pielęgniarskie) – k. 128-132, k. 205-206v, zeznania świadka N. M. k. 855v-856, zeznania powoda P. M. (1) – k. 856v-858v

W badaniu histopatologicznym z dnia 27 lipca 2017 r. wykonanym po zabiegu usunięcia macicy rozpoznano nowotwór złośliwy szyjki macicy o charakterze raka mieszanego gruczołowo - płaskonabłonkowego G3 w stopniu zaawansowania IB bez przerzutów do węzłów chłonnych zarówno biodrowych jak i okołoaortalnych. Zmiana w szyjce macicy miała wielkość 1,7x1,3x0,8 cm, naciekającą ścianę szyjki na głębokość 0,8 cm, bez naciekania trzonu macicy i przymacic– o zawansowaniu pT2alN0.

Dowód: wynik badania histopatologicznego – k. 58, wynik badania k. 72-73, opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu onkologii prof. ndzw. dr hab. med. E. Z. z dnia 20 marca 2024 r. – k. 1057-1060

Po powrocie do domu I. M. odczuwała złe samopoczucie i ogólną bolesność, zaś brzuch stale się powiększał. Bardzo mało piła i jadła.

Dowód: zeznania świadka N. M. k. 855v-856,

W dniu 01 sierpnia 2017 r. I. M. zgłosiła się do Centrum (...) w O. celem usunięcie szwów z rany pooperacyjnej.

Dowód: opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu Położnictwa i Ginekologii dr n. med. M. W. (1) z dnia 25 maja 2023 r. – k. 968-975v, zeznania świadka A. P. – k. 815

W dniu 04 sierpnia 2017 r karetka pogotowia przewiozła I. M. do (...) Centrum (...) w K., gdzie zdiagnozowano ostrą niewydolność nerek i skierowano ja do Oddziału (...) w O..

Dowód: karta informacyjna leczenia szpitalnego z dnia 04 sierpnia 2017 r. – k. 137, zeznania świadka N. M. k. 855v-856, zeznania powódki W. M. – k. 856v, zeznania powoda P. M. (1) – k. 856v-858v

W badaniu USG jamy brzusznej wykonanym na (...) Szpitala (...) w O. u I. M. stwierdzono bardzo dużą ilość wolnego płynu w całej jamie brzusznej. Po przyjęciu na Oddział Urologii wykonano w trybie pilnym zabieg operacyjny, w trakcie którego wyewakuowano ssakiem około 6-7 litrów płynu (moczu) od koloru słomkowo-żółtego do ropnego, w zależności od okolicy drenażu z jamy brzusznej i obu okolic zaotrzewnowych.

W trakcie pobytu w Szpitalu rozpoznano uszkodzenie obu moczowodów i martwicę dolnego odcinka prawego moczowodu z jego niedrożnością. Wykonano zabieg resekcji martwiczo zmienionego odcinka moczowodu z wszczepieniem moczowodu w skórę i założeniem cewnika do lewego moczowodu. W Pacjentka została wypisana do domu w dniu 18 sierpnia 2017 r.

Dowód: Historia choroby – k. 141, epikryza - k. 152, karta informacyjna leczenia szpitalnego z 18 sierpnia 2017 r. – k. 149-150, opinia pisemna biegłego specjalisty Urologa dr. m. med. C. T. z dnia 10 października 2023 r. – k. 1018-1022 r., wywiad - k. 257, dokumentacja medyczna (Zabieg operacyjny nr: (...) (...)) – k. 184

W dniu 17 października 2017 podczas wizyty w Poradni Onkologicznej stwierdzono utrzymujący się wyciek moczu z pochwy i podejrzenie przetoki moczowodowo-pochwowej.

Dowód: opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu Położnictwa i Ginekologii dr n. med. M. W. (1) z dnia 25 maja 2023 r. – k. 968-975v,

W badaniu TK przeprowadzonym w dniu 24 listopada 2017 roku stwierdzono zbiornik płynu w miejscu operowanym oraz niewielką ilość płynu przy końcowym odcinku moczowodu lewego z podejrzeniem przetoki moczowodowo-pochwowej.

Dowód: opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu Położnictwa i Ginekologii dr n. med. M. W. (1) z dnia 25 maja 2023 r. – k. 968-975v,

W dniach od 04 grudnia 2017 r. do 06 grudnia 2017 r. I. M. była hospitalizowana na Oddziale (...)w O., z powodu podejrzenia przetoki moczowo-pochwowej lewej oraz zmiany guzowatej powyżej kikuta pochwy. Podczas pobytu w szpitalu wykonano zabieg biopsji zmiany guzowatej pochwy.

Dowód: karta informacyjna leczenia szpitalnego – k. 217-219, wynik badania – k. 220, dokumentacja medyczna - k. 249

W dniach 12-14 grudnia 2017 r. u I. M. była hospitalizowana w Oddziale Urologii (...) Szpitala (...) w O., gdzie założono nefrostomię prawostronną.

Dowód: opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu Położnictwa i Ginekologii dr n. med. M. W. (1) z dnia 25 maja 2023 r. – k. 968-975v, karta leczenia szpitalnego – k. 223, karta informacyjna leczenia szpitalnego – k. 226

W dniach 21-24 grudnia 2017 r. I. M. była ponownie hospitalizacja w Oddziale Urologii (...) Szpitala (...) w O. z powodu wypadnięcia nefrostomii prawostronnej. Podczas pobytu w Szpitalu wykonano ponowny zabieg założenia nefrostomii prawostronnej.

Dowód: opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu Położnictwa i Ginekologii dr n. med. M. W. (1) z dnia 25 maja 2023 r. – k. 968-975v,

W dniu 22 stycznia 2018 stwierdzono w (...) wznowę procesu nowotworowego w obrębie kikuta pochwy po stronie lewej.

Dowód: opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu Położnictwa i Ginekologii dr n. med. M. W. (1) z dnia 25 maja 2023 r. – k. 968-975v, opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu onkologii Prof. ndzw. dr hab. med. E. Z. z dnia 20 marca 2024 r. – k. 1057-1060, dokumentacja medyczna k. 230

W dniach od 11 do 23 lutego 2018 r. I. M. z powodu wznowy zakwalifikowana do kolejnej operacji, była hospitalizowana w (...) Centrum (...)w O., gdzie w dniu 12 lutego 2018 r. wykonano zabieg laparotomii i wytrzewienia miednicy mniejszej, zespolenia esiczo-odbytniczego, wyłonienia ureterocutaneostomii lewostronnej. W trakcie operacji uwidoczniono całkowite zarośnięcie moczowodu prawego.

Dowód: dokumentacja medyczna – k. 262v, opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu Położnictwa i Ginekologii dr n. med. M. W. (1) z dnia 25 maja 2023 r. – k. 968-975v

W dniu 27 lutego 2018 r. Powiatowy Zespół ds. orzekania o niepełnosprawności w K. postanowił zaliczyć I. M. do znacznego stopnia niepełnosprawności.

Dowód: orzeczenie o niepełnosprawności – k. 269

I. M. zmarła w dniu 31 października 2018 r.

Dowód: akt zgonu – k. 600, akt notarialny – k. 630-630v, postanowienie Sądu Rejonowego w Kluczborku I Wydział Cywilny z dnia 12 września 2019 r. w sprawie o sygn. akt I Ns 45/19

Postanowieniem z dnia 12 września 2019 r. sygn. akt I Ns 45/19, Sąd Rejonowy w Kluczborku stwierdził, że spadek po I. M., córce J. i K., zmarłej 31 października 2018 r. w K., ostatnio stale zamieszkałej w T., na podstawie ustawy nabyli: mąż P. M. (1) (syn W. i G.) w 4/16 częściach, oraz dzieci: W. M., P. M. (2), O. M. (dzieci P. i I.) i wnuk A. M. (syn M. i J.) - po 3/16 części każdy z nich - wszyscy z dobrodziejstwem inwentarza.

Dowód: postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku – k. 631

U I. M. istniały czynniki ryzyka w postaci głębokiego naciekania zrębu szyjki, wysokiego stopnia zróżnicowania G3 oraz postaci histopatologiczne raka (rak mieszany gruczołowo – płaskonabłonkowy), kwalifikujące pacjentkę do uzupełniającej radioterapii (teleradioterapia + brachyterapia). Główną przyczyną uniemożliwiającą I. M. podjęcie leczenia przeciwnowotworowego w postaci uzupełniającej radioterapii były powikłania związane ze śródoperacyjnym uszkodzeniem moczowodów, w tym przede wszystkim opóźnione rozpoznanie powyższego powikłania, czego skutkiem były komplikacje, wymagające kolejnych zabiegów naprawczych. Rokowania u I. M., co do możliwości wyleczenia choroby nowotworowej i jej stanu zdrowia, gdyby przeszła rekomendowane leczenie przeciwnowotworowe, były bardzo dobre. Brak możliwości wdrożenia uzupełniającej radioterapii był z bardzo wysokim prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością przyczyną szybkiej wznowy procesu nowotworowego.

Dowód: opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu onkologii Prof. nadzw. dr hab. med. E. Z. z dnia 20 marca 2024 r. – k. 1057-1060

W okresie od dnia 01 maja 2017 r. do 30 kwietnia 2018 r. (...) S.A. z siedzibą w W. obejmował ochroną ubezpieczeniową w zakresie odpowiedzialności cywilnej, Centrum (...) w O., na podstawie polisy ubezpieczeniowej nr (...). Suma gwarancyjna na jedno zdarzenie ograniczona została kwotą 100.000,00 euro, natomiast suma gwarancyjna, wynikająca z polisy ubezpieczenia dobrowolnego, została natomiast określona na kwotę 700 000 zł.

Dowód: polisa – k. 512 , polisa – k. 514

Mąż I. M.P. M. od dnia 08 lipca 2013 r. pracował na terenie H. w firmie (...). W tym czasie I. M. wraz z piątką dzieci mieszkała w Polsce. P. M. (1) utrzymywał rodzinę finansowo.

Gdy u I. M. został zdiagnozowany nowotwór, początkowo uzyskiwała ona pomoc od dzieci oraz znajomych. Z czasem, po pojawieniu się powikłań pooperacyjnych oraz pogorszeniem stanu zdrowia fizycznego i psychicznego, P. M. (1) wrócił do Polski. W okresie od dnia 06 sierpnia do dnia 01 października 2017 r., P. M. (1) przebywał na urlopie bezpłatnym, zaś o dnia 31 października 2017 r. P. M. (1) całkowicie zrezygnował z pracy, z uwagi na konieczność stałej opieki nad żoną i dziećmi.

Od dnia 1 listopada 2017 r. P. M. (1) został przyznany zasiłek dla bezrobotnych, który od dnia 01 listopada 2017 r. do dnia 29 grudnia 2017 r. wynosił około 1.068,00 euro miesięcznie. Od dnia 01 stycznia 2018 r. do dnia 30 kwietnia 2018 r. wysokość przyznawanego zasiłku dla bezrobotnych została zmniejszona do około 1.016,00 euro miesięcznie. W dniu 22 maja 2018 r. doszło wygaśnięcia prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Ostatnia wypłata tego świadczenia została przyznana za okres od dnia 1 maja 2018 r. do dnia 22 maja 2018 r.

Po pierwszym zabiegu operacyjnym usunięcia macicy I. M. nie mogła samodzielnie funkcjonować. Podstawowe czynności, w tym korzystanie z toalety, z uwagi na odczuwany brak sił, sprawiały jej trudność i wymagała pomocy przy ich wykonywaniu. Codzienne zabiegi pielęgnacyjne, w tym zmiana opatrunków oraz worków do odprowadzania moczu były wykonywane przez męża i córkę. W tym czasie I. M. leżała w łóżku, płakała i nie chciała nikogo widzieć.

P. M. (1) przejął wszystkie dotychczasowe obowiązki domowe żony, w tym przygotowywanie posiłków, sprzątanie, pranie i opiekę nad dziećmi.

Dowód: zaświadczenie o zatrudnieniu – k. 280, zaświadczenie z pracy – k. 281, potwierdzenia wypłaty zasiłku dla bezrobotnych z H. – k. 421-433, zaświadczenie z Urzędu Pracy w K. – k. 419e, Decyzja Wójta L. o przyznaniu świadczenia pielęgnacyjnego – k. 419, zeznania świadka N. M. k. 855v-856, zeznania powódki W. M. – k. 856v, zeznania powoda P. M. (1) – k. 856v-858v

I. M. pierwotnie miała zamiar po operacji onkologicznej wrócić do pracy, oczekiwała leczenia radiologicznego, które nie doszło do skutku z uwagi na powikłania pooperacyjne ze strony układu moczowego. Przed zabiegiem I. M. była osobą towarzyską. Kiedy dowiedziała się, że niemożliwa będzie radioterapia, straciła nadzieję na wyzdrowienie, zrezygnowała z walki z choroba i załamała się. W ocenie najbliżej rodziny I. M. miała depresję, korzystała ona również z pomocy terapeuty oraz pomocy hospicjum na 6 miesięcy przed śmiercią.

Dowód: zeznania świadka N. M. k. 855v-856, zeznania powódki W. M. – k. 856v, zeznania powoda P. M. (1) – k. 856v-858v, opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu onkologii Prof. ndzw. dr hab. med. E. Z. z dnia 20 marca 2024 r. – k. 1057-1060

P. M. (1) w pracy w firmie (...)w 2016 roku uzyskał łączny zarobek w wysokości (...) euro netto tj. (...) euro brutto. W 2017roku uzyskał łączny zarobek w wysokości (...) euro netto tj. (...) euro brutto.

Dowód: uwierzytelnione tłumaczenie z języka (...) – k. 282-285, dokumentacja pracodawcy – k. 286-

I. M. w związku z leczeniem naprawczym układu moczowego poniosła koszty konsultacji lekarskich i środków medycznych w łącznej kwocie 1.486,02 zł.

Dowód: faktura VAT nr (...) – k. 276, Faktura VAT nr (...) – k. 277, Faktura nr (...) – k. 278, Faktura VAT nr (...) – k. 279

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wskazanych wyżej dowodów z dokumentów (w postaci kopii i odpisów) zgromadzonych w aktach niniejszej sprawy, które nie pozostawały ze sobą w sprzeczności i których autentyczności oraz zgodności z rzeczywistym stanem rzeczy nie zakwestionowała żadna ze stron postępowania. Wobec niekwestionowania złożonych do akt kserokopii i wydruków dokumentów brak było podstaw do żądania złożenia wyżej wymienionych dokumentów w oryginale. Wskazane dowody wzajemnie się uzupełniają i potwierdzają, w zestawieniu ze sobą tworzą spójny stan faktyczny i brak jest zdaniem Sądu przesłanek do odmówienia im mocy dowodowej w zakresie, w jakim stanowiły one podstawę ustaleń faktycznych w sprawie.

Dokonując ustaleń faktycznych Sąd oparł się również na zeznaniach świadka N. M. (k. 855v-856), powódki W. M. (k. 856v) oraz powoda P. M. (1) (k. 856v-858v), które ocenił jako wiarygodne i wzajemnie się uzupełniające. Zeznając osoby te opisały w jakim stanie I. M. opuściła pozwaną placówkę medyczną po pierwszym zabiegu usunięcia narządów rodnych, a także jak przedstawiał się jej stan psychiczny i fizyczny w tym okresie. Osoby te opisały również wpływ powikłań związanych z uszkodzeniem moczowodów na funkcjonowanie samej powódki, jak i jej rodziny.

Zeznania świadków M. W. (2) (k. 691-691v), T. Z. (k. 690v), B. K. (k. 690-690v), P. G. (k. 790v), A. P. (k. 815), tj. osób będących członkami personelu medycznego pozwanej placówki, miały w przedmiotowej sprawie znaczenie całkowicie drugorzędne, jako, że to nie one były źródłem kluczowych ustaleń w sprawie. Sąd uwzględnił zeznania świadków jedynie w takim zakresie w jakim te dotykały istotnych w sprawie faktów oraz znajdowały oparcie w pozostałym zgromadzonym materiale dowodowym – w szczególności w opiniach biegłych. Sąd nie dał przy tym wiary zeznaniom świadków, co do niepowikłanego przebiegu operacji (zeznania świadka P. G., zeznania świadka M. W. (2)), czy też braku objawów wystąpienia uszkodzenia moczowodów w okresie po operacji (zeznania świadka A. P.)

Podstawę dla dokonania kluczowych w sprawie ustaleń faktycznych stanowiły bowiem pisemnie opinie biegłych z zakresu ginekologii (opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu położnictwa i ginekologii dr n. med. M. W. (1) – k. 968-975v), urologa (opinia pisemna biegłego specjalisty urologa dr. m. med. C. T. z dnia 10 października 2023 r. k. 1018-1022) oraz onkologii (opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu onkologii Prof. ndzw. dr hab. med. E. Z. z dnia 20 marca 2024 r. – k. 1057-1060, opinia pisemna uzupełniająca z dnia 29 listopada 2024).

Opinia pisemna biegłego sądowego z zakresu położnictwa i ginekologii dr n. med. M. W. (1) (k. 968-975v) pozwoliła stwierdzić, że operacja ginekologiczna z dnia 20 lipca 2017 r. została prawidłowo wybrana (w zakresie metody), a w jej trakcie - ze względu na jej skomplikowanie - jest możliwe wystąpienie powikłań operacyjnych, nawet w sytuacji zachowania maksymalnego skupienia, staranności i drobiazgowości w zakresie wykonywania operacji. Biegły podkreślał jednak, że na zespole operującym, zwłaszcza osobie operatora, ciążył obowiązek identyfikacji zagrożeń i powikłań, które już wystąpiły i podjęcie czynności zabezpieczających lub naprawczych we właściwym zakresie. Zdaniem biegłego na podstawie danych pochodzących z Oddziału Urologicznego, operacyjne uszkodzenie moczowodu prawego zostało bezspornie udowodnione. Świadczy o tym bowiem stwierdzenie obecności płynu (moczu) w jamie brzusznej i w prawej przestrzeni pozaotrzewnowej, a nadto, nieudana próba sondowania prawego moczowodu cewnikiem moczowodowym DJ, wykonana uretroskopia oraz rewizja przestrzeni pozaotrzewnowej, którą wykonano w dniu 18.08.2017 roku. Zdaniem biegłego uwagę zwracała przede wszystkim mała ilość moczu, którą powódka oddawała przez cewnik. Nie można tego tłumaczyć zwyczajowym przejściowym zmniejszeniem przesączania kłębkowego i oddawania moczu w pierwszych godzinach po rozległych zabiegach operacyjnych, jako że zwykle najpóźniej do godzin porannych dnia następnego, a więc w 1 dobie pooperacyjnej, ilość oddawanego moczu powraca do normy, a bilans płynów z doby i z kolejnych dób, staje się w przybliżeniu zgodny. W ocenie biegłego w przedmiotowej sprawie nie było podstaw do przekonania o "prawidłowej" ilości oddanego moczu, jako że analiza bilansu płynów, ilość moczu, który był oddawany drogą pęcherza moczowego była wciąż bardzo mała, całkowicie nieadekwatna do ilości podawanych powódce płynów. Biegły zakwestionował również decyzję o usunięciu cewnika w drugiej dobie po zabiegu. W jego ocenie należało bezspornie rozpatrzyć i zweryfikować tworzenie się patologicznych zbiorników płynów "ukrycia się" 3,51 płynów, których obecność należało sprawdzić u I. M., jak również, z powodu małego oddawania moczu przez pęcherz moczowy, istniała możliwość nieprawidłowego odpływu moczu przez nerki, co także wymagało weryfikacji. W przekonaniu biegłego należało zbadać stan dróg wyprowadzających mocz po uzyskaniu danych o niekorzystnym bilansie płynów w dniach 20, 21 i 22 lipca, w celu wyjaśnienia niezgodności bilansu płynów. Standardowo wykonywanym i wystarczającym do weryfikacji badaniem jest łatwo i wszędzie dostępnie badanie USG jamy brzusznej i miednicy z nastawieniem na poszukiwanie patologcznych zbiorników płynów oraz objawów utrudnienia w odpływie moczu, które objawia się poszerzeniem układu kielichowo- miedniczkowego nerki po stronie uszkodzenia moczowodu. W opinii biegłego istniało wysokie prawdopodobieństwo, że - wykonując badanie USG jamy brzusznej w dniach stwierdzenia niekorzystnego bilansu płynów - udałoby się już stwierdzić obecność patologicznego płynu w jamie brzusznej i/lub w przestrzeni pozaotrzewnowej po stronie prawej. Tym samym biegły wyraził przekonanie, że personel pozwanego szpitala mógł wcześniej zdiagnozować uszkodzenie moczowodu prawego. Zdaniem biegłego niezależną okolicznością był fakt, że pacjentkę wypisano ze znacznym wzdęciem brzucha, co w 7 dobie pooperacyjnej nie powinno już mieć miejsca. W przekonaniu biegłego pominięcie diagnostyki dróg moczowych z powodu niezgodności bilansu płynów oraz brak diagnostyki jamy brzusznej w obliczu znacznego wzdęcia, należy traktować, jako niedociągnięcia diagnostyczne, które przyczyniły się do opóźnienia prawidłowego zdiagnozowania chorej. Jest to błąd zaniechania diagnostyki, gdy występowały wskazania do jej wykonania. Zdaniem biegłego wcześniejsze wykrycie perforacji moczowodu prawego zmniejszyłoby rozmiar cierpień I. M..

Opinia pisemna biegłego specjalisty urologa dr. m. med. C. T. z dnia 10 października 2023 r. (k. 1018-1022) pozwoliła na potwierdzenie, ujawnionego już w opinii biegłego ginekologa, faktu uszkodzenia układu moczowego w trakcie operacji ginekologicznej w dniu 20 lipca 2017 r.. Biegły zwrócił uwagę na fakt, że po usunięciu macicy z przydatkami nie była już sprawdzana ciągłość moczowodów, a takie działanie zawsze na koniec zabiegu powinno być uczynione. W ocenie biegłego w tym konkretnym przypadku uszkodzenie (zwłaszcza po stronie prawej) powinno być rozpoznane w trakcie operacji. Co istotne prawy moczowód można było ratować lub zastąpić go podczas pierwszego zabiegu, lub gdyby pacjentka była reoperowana w 2-3 dobie po pierwszym zabiegu. Biegły podkreślił, że uszkodzenie moczowodów skutkowało tym, że składniki moczu, które powinny być wydalane na zewnątrz częściowo wchłaniały się przez otrzewną zatruwając organizm pacjenta, mocz zaś bardzo drażni jelita, powodując ich rozdęcie oraz upośledza perystaltykę. Opinia biegłego urologa dała również podstawy do zakwestionowania stanowiska pozwanej jednostki medycznej (oraz relacji lekarzy w niej zatrudnionych) co do dobrego stanu pacjentki po zabiegu. W opinii biegłego lekarze prowadzący powinni zwrócić uwagę na objawy w postaci znacznego wzdęcia i napiętego brzucha, ogólnego osłabienia i złego samopoczucia pacjentki. Biegły zaznaczył, że najzwyklejsze badanie USG nerek pokazałoby zastój moczu, a to z kolei powinno skłonić lekarzy do wykonania tomografii komputerowej (TK). Podkreślono przy tym, że w przedmiotowej sprawie nie zrobiono nic. Żadnych badań laboratoryjnych (choćby poziom kreatyniny i/lub CRP), badania USG jamy brzusznej, czy TK jamy brzusznej. Tymczasem każde z tych badań, jak zaznaczył biegły, byłoby znacznie odchylone od normy, a badanie obrazowe jednoznacznie wskazałyby na uszkodzenie układu moczowego. Tego rodzaju zaniedbanie budzi zaś zdaniem biegłego tym większe zdziwienie, że wszyscy operatorzy-ginekolodzy mają świadomość możliwego uszkodzenia dróg moczowych podczas ich operacji, zwłaszcza tak rozległych, jaką jest operacja sposobem W.. Zasadniczym z punktu widzenia rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy było jednak stwierdzenie biegłego, że błędem nie jest przecięcie moczowodu, ale błędem jest nierozpoznanie tego w trakcie lub w pierwszych dobach po operacji. Biegły odnosząc się do przeprowadzonych u I. M. operacji naprawczych (po wykryciu uszkodzenia moczowodów) ocenił także, że trudno sobie wyobrazić życie z urostomią i nefrostomią, w postaci dwóch worków zwisających po bokach, które są kłopotliwe w obsłudze i powodują dalsze powikłania, co jego zdaniem oznacza udrękę na całe życie.

Co zaś się tyczy opinii pisemnej biegłego sądowego z zakresu onkologii - prof. ndzw. dr hab. n.med. E. Z. z dnia 20 marca 2024 r., to opinia ta pozwoliła na poczynienie kilku istotnych w niniejszej sprawie ustaleń. Po pierwsze biegła podkreśliła, że leczenie onkologiczne I. M., poza wykonaniem operacji usunięcia narządów rodnych wymagało uzupełniającej radioterapii. Główną okolicznością, która uniemożliwiła natomiast podjęcie leczenia przeciwnowotworowego w postaci uzupełniającej radioterapii były powikłania związane ze śródoperacyjnym uszkodzeniem moczowodów, w tym przede wszystkim opóźnione rozpoznanie powyższego powikłania, czego skutkiem były komplikacje, wymagające kolejnych zabiegów naprawczych. Stwierdzenie to było tym bardzie istotne, że zdaniem biegłej rokowania u I. M., co do możliwości wyleczenia choroby nowotworowej i jej stanu zdrowia, gdyby przeszła rekomendowane leczenie przeciwnowotworowe, były bardzo dobre. Brak możliwości wdrożenia uzupełniającej radioterapii był więc, w opinii biegłej, z bardzo wysokim prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością przyczyną szybkiej wznowy procesu nowotworowego – a tym samym śmierci. Odnosząc się do zgłaszanych przez stronę pozwaną zastrzeżeń do opinii biegłego onkologa stwierdzić należy, iż miały one charakter polemiki ze stanowiskiem biegłej (zawartym w opinii podstawowej oraz I opinii uzupełniającej). Biegła w sporządzonych opiniach uzupełniających w zadowalający sposób odniosła się do zarzutów pozwanego szpitala, wyjaśniając zastosowane skróty myślowe i podstawę swoich wniosków (odwołując się przy tym do zaleceń dla onkologów – na podstawie praktyki klinicznej).

Pozostałe zgromadzone w sprawie, a wyżej nie wskazane dowody, nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.

W niniejszej sprawie powodowie dochodzili zapłaty kwot wskazanych w piśmie procesowym z dnia 02 grudnia 2019 r. (k. 610-621) in solidum od pozwanych Centrum (...) w O. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. tytułem zadośćuczynienia, odszkodowania oraz renty z tytułu zwiększonych potrzeb za zamknięty okres. Przy czym wyjaśnienia wymaga, iż powództwo zostało zainicjowane przez I. M., zaś na wskutek jej śmierci, w miejsce powódki, wstąpili jej spadkobiercy, tj. P. M. (1), W. M., P. M. (2), O. M. oraz A. M.. O. przedmiotem procesu nie było własne roszczenie obecnych powodów lecz roszczenie I. M. nabyte przez nich w drodze dziedziczenia. Pozwani kwestionowali dochodzone roszczenia zarówno co do zasady, jaki i co do wysokości.

Warto tu zaznaczyć, że zgodnie z art. 445 § 3 k.c. roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego. Jak wyjaśnił zaś w wyroku z dnia 17 czerwca 2009 r. w sprawie IV CSK 84/09 Sąd Najwyższy, prawo do zadośćuczynienia ma charakter osobisty, a na spadkobierców przechodzi konkretne roszczenie, z którym za życia wystąpił pokrzywdzony, czyli roszczenie w wysokości, jaka przysługiwałaby pokrzywdzonemu (odpowiednia dla naprawienia krzywdy przezeń doznanej).

W okolicznościach przedmiotowej sprawy uprawnienie powodów do dochodzenia kwoty zadośćuczynienia w dochodzonej pierwotnie przez I. M., w kontekście wskazanych wyżej ograniczeń, nie budziło wątpliwości skoro w pozwie z dnia 3 sierpnia 2018 r. I. M. zażądała zasądzenia od pozwanych tytułem zadośćuczynienia kwoty 250.000,00 zł, zmarła zaś już po wniesieniu pozwu tj. w dniu 31 października 2018 r. Powyższe ograniczenie co oczywiste nie odnosi się do roszczeń dotyczących odszkodowania (szkody majątkowej), którego żądała pierwotnie powódka tj. 2.586,02 zł oraz 6.860,00 euro, a także żądania kwot 1.564,00 euro oraz 120,00 zł tytułem renty miesięcznej za okres od dnia 1 czerwca 2018 r. do dnia 31 grudnia 2019 r. (te bowiem mają charakter odszkodowawczy).

Odnotowania wymaga również to, że kwoty jakich zasądzenia zażądali obecnie powodowie (spadkobiercy zmarłej I. M.) odpowiadają udziałom spadkowym, w jakich dziedziczyli oni po zmarłej powódce (mąż P. M. (1) w 4/16 części, córka W. M., syn P. M. (2), córka O. M., wnuk A. M. — każdy w 3/16 części.)

Przechodząc do zasadniczej części rozważań zaznaczyć należy, że w przedmiotowej sprawie zasadniczą oś sporu stanowiła kwestia tego czy w toku operacji w dniu 20 lipca 2017 r. doszło do uszkodzenia moczowodów i czy objawy występujące u I. M. po zabiegu wskazywały na to uszkodzenie. Powódka zarzucała, że nie rozpoznano u niej w najwcześniej możliwym terminie uszkodzenia przewodów moczowych do jakiego doszło w trakcie zabiegu operacyjnego histerektomii, co spowodowało opóźnienie w podjęciu leczenia powikłań, a stało się przyczyną poważnego i długotrwałego rozstroju zdrowia oraz znacznego uszczerbku na zdrowiu. Pozwany szpital podważał fakt uszkodzenia moczowodów w toku zabiegu oraz podkreślał, że nie było żadnych objawów takiego uszkodzenia w toku dalszej hospitalizacji. Pozwany ubezpieczyciel (który nie kwestionował faktu udzielenia ochrony ubezpieczeniowej pozwanemu szpitalowi) poddawał dodatkowo w wątpliwość twierdzenie strony powodowej o zaprzepaszczeniu szans na udane leczenie onkologiczne na skutek powikłań związanych z uszkodzeniem moczowodów.

Odnosząc się do roszczenia o zasądzenie zadośćuczynienia zaznaczyć trzeba, że znajdowało ono oparcie w regulacjach art. 444 § 1 k.c. i z art. 445 § 1 k.c., w myśl których w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty, zaś Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Pozwany szpital ponosi przy tym odpowiedzialność jako sprawca szkody na podstawie art. 415 k.c. w zw. z art. 430 k.c., natomiast pozwany (...) S.A. jako jego ubezpieczyciel sprawcy szkody na podstawie art. 822 k.c. Odpowiedzialność pozwanych jest zatem tzw. odpowiedzialnością solidarną nieprawidłową – odpowiedzialnością in solidum. Polega ona na tym, iż jedna i ta sama osoba ma wierzytelność o to samo świadczenie do dwóch lub więcej osób z różnych tytułów prawnych, a z przepisów ustawy ani z umowy (art. 369 k.c.) nie wynika, by pomiędzy tymi podmiotami zachodziła solidarność bierna. Odpowiedzialność pozwanego ubezpieczyciela jest odpowiedzialnością kontraktową, podczas gdy odpowiedzialność pozwanego Szpitala jako sprawcy szkody jest odpowiedzialnością deliktową. Te odmienne reżimy odpowiedzialności powodują, iż pozwany ad. 1 ponosi odpowiedzialności z pozwanym ad. 2 wyłącznie na zasadzie solidarności niewłaściwej ( in solidum) i to w granicy sumy ubezpieczenia.

Przesłankami odpowiedzialności za doznaną krzywdę jest naruszenie jednego z chronionych przez ten przepis dóbr osobistych (min. uszkodzenia ciała, wywołania rozstroju zdrowia). Krzywda może mieć charakter cierpień fizycznych lub moralnych. Pomiędzy czynem niedozwolonym a krzywdą istnieć musi normalny, adekwatny związek przyczynowy (art. 361 k.c.). Uszkodzenie ciała jest najbardziej "typowym" skutkiem czynu niedozwolonego i może być wynikiem bezpośredniego działania innej osoby.

Zadośćuczynienie za krzywdę jest swoistą postacią odszkodowania, którego celem jest rekompensowanie uszczerbku w dobrach osobistych (szkody niemajątkowej), oczywiście w takim zakresie, w jakim taka rekompensata, ze względu na szczególny charakter tych dóbr, jest możliwa za pomocą świadczeń pieniężnych. Przesłanki do wystąpienia z roszczeniem o zadośćuczynienie pieniężne są w zasadzie analogiczne jak przesłanki dochodzenia naprawienia szkody majątkowej. Wynika to z faktu, iż przepisy regulujące kwestie zadośćuczynienia nie wprowadzają odrębnych przesłanek uzasadniających domaganie się tegoż zadośćuczynienia. Stąd też powszechnie przyjmuje się, że w tym zakresie należy odwołać się do ogólnych podstaw odpowiedzialności z tytułu czynów niedozwolonych.

Zgodnie z treścią art. 415 k.c., kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Przesłanki odpowiedzialności deliktowej w świetle przywołanego przepisu stanowią zatem wina, szkoda oraz związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy zdarzeniem sprawczym wywołującym szkodę a tą szkodą.

Kodeks cywilny przyjął dualistyczną koncepcję winy polegającą na tym, że wina łączy w sobie element obiektywny, tj. niezgodność działania sprawcy z określonymi regułami postępowania, czyli każde zachowanie niewłaściwe, a więc niezgodne bądź z przepisami prawa przedmiotowego lub też – w stosunku do lekarza oraz personelu medycznego – naruszenie obowiązujących reguł wynikających z zasad wiedzy medycznej, doświadczenia i deontologii zawodowej lub zachowania się sprzecznego z powszechnie obowiązującymi zasadami współżycia. Bezprawność zaniechania ma miejsce wówczas, gdy istniał obowiązek działania, występował zakaz zaniechania lub też zakaz sprowadzenia skutku, który przez zaniechanie mógłby być sprowadzony. Element subiektywny winy wyraża się w niewłaściwym nastawieniu psychicznym sprawcy szkody (w postaci umyślności lub nieumyślności) i może – w zakresie dotyczącym techniki medycznej – wyrażać się w niewiedzy lekarza (personelu medycznego), nieostrożności w postępowaniu, nieuwadze bądź też niedbalstwie polegającym na niedołożeniu pewnej miary staranności. Zachowanie lekarzy czy też personelu medycznego musi być obiektywnie bezprawne i subiektywnie zawinione. Zakład leczniczy ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez wskazane podmioty (personel medyczny) na zasadzie art. 430 k.c.

Obowiązkiem całego personelu Szpitala jest dołożenie należytej staranności w leczeniu każdego pacjenta. Konstrukcja ta pozwala zerwać personalną więź między działaniem lub zaniechaniem prowadzącym do powstania szkody, a zarzutem niewłaściwego zachowania się, poprzestając na ustaleniu, że niewątpliwie zawinił organ lub któryś z pracowników pozwanego. Tym samym wina zostaje odniesiona do dostrzeżonych wadliwości w działaniu zespołu ludzi lub funkcjonowaniu określonej struktury organizacyjnej. Przypisanie takiej winy wymaga zatem określenia standardu poprawnego działania takiej struktury, który będzie miernikiem staranności, jakiej należy wymagać stosownie do treści art. 355 k.c. i porównaniu z tym standardem działań, które rzeczywiście miały miejsce.

Zgłoszone przez stronę powodową żądanie należało zatem zbadać w kontekście zaistnienia błędów medycznych. Błąd medyczny w prawie cywilnym rozumiany jest wąsko, mianowicie jako postępowanie sprzeczne z zasadami wiedzy i nauki medycznej w zakresie dla lekarza dostępnym ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 1955 r., sygn. akt IV CR 39/54). Na lekarzu (personelu medycznym) spoczywa bowiem szczególny obowiązek dochowania należytej staranności i powszechnie obowiązujących reguł postępowania według aktualnie obowiązującej wiedzy medycznej. Sformułowanie „w zakresie dla lekarza dostępnym” wyznacza granicę odpowiedzialności z uwagi na możliwość przewidzenia błędu lub zapobieżenie mu, gdyż pomimo dużego postępu medycyny w wielu sferach nauka ta pozostaje w dalszym ciągu bezsilna. Podnosi się, że obowiązująca wiedza medyczna powinna być oceniana na dzień nastąpienia błędu, w żadnym wypadku – na dzień wyrokowania, ponieważ możliwa jest sytuacja, w której w okresie między wystąpieniem błędu medycznego, a wyrokowaniem powstały nowe rozwiązania, które mogłyby zapobiec powstaniu błędu. Błąd medyczny jest więc kategorią obiektywną, niezależną od indywidualnych cech czy zdolności konkretnego lekarza (personelu medycznego) i od okoliczności, w jakich udziela świadczeń zdrowotnych. Ujęcie to odpowiada tendencjom panującym powszechnie w nauce i orzecznictwie innych państw Europy i świata, które wyłączają z zakresu błędu medycznego zaniedbania oraz uchybienia lekarza (personelu medycznego) nie dotyczące sfery fachowej: diagnozy i terapii, lecz mające charakter pomyłek, błędów lub innego rodzaju niedociągnięć o charakterze technicznym bądź organizacyjnym, prowadzących do powstania u pacjenta szkody. W piśmiennictwie prawniczym i medycznym wprowadza się różne podziały i klasyfikacje błędów lekarskich. Sąd Najwyższy, oceniając na tle poszczególnych stanów faktycznych kwestię cywilnej odpowiedzialności za szkody wyrządzone przy leczeniu odwołuje się do trzech typów (kategorii) błędu, wyróżnionych w oparciu o kryterium czynności, w związku z podjęciem których dochodzi do błędu medycznego. Wyliczyć zatem należy błąd rozpoznania (tzw. diagnostyczny), błąd prognozy (rokowania) oraz błąd w leczeniu (terapeutyczny).

Zaznaczyć trzeba, że ustalenie winy lekarza (personelu medycznego) w procesie diagnostycznym wymaga odwołania się do wiadomości biegłych sądowych. Opinią biegłych Sąd nie jest co prawda związany w zakresie zastrzeżonym do wyłącznej kompetencji Sądu, mianowicie co do oceny, czy zachowanie lekarza (personelu medycznego) było obiektywnie bezprawne i subiektywnie zawinione. Jeżeli zachowanie lekarza (personelu medycznego) odbiega na niekorzyść od przyjętego, abstrakcyjnego wzorca postępowania lekarza (personelu medycznego), przemawia to za jego winą w razie wyrządzenia szkody. Wzorzec jest budowany według obiektywnych kryteriów takiego poziomu fachowości, poniżej którego postępowanie danego lekarza (personelu medycznego) należy ocenić negatywnie. Właściwy poziom fachowości wyznaczają kwalifikacje zawodowe (specjalizacja, stopień naukowy), posiadane doświadczenie, charakter i zakres dokształcania się w pogłębianiu wiedzy medycznej i poznawaniu nowych metod leczenia. O zawinieniu lekarza (personelu medycznego) może zdecydować nie tylko zarzucenie mu braku wystarczającej wiedzy i umiejętności praktycznych, odpowiadających aprobowanemu wzorcowi należytej staranności, ale także niezręczność i nieuwaga, jeżeli oceniając obiektywnie nie powinny one wystąpić w konkretnych okolicznościach. Nie chodzi zatem o staranność wyższą od przeciętnej wymaganą wobec lekarza, lecz o wysoki poziom przeciętnej staranności każdego lekarza jako staranności zawodowej ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 5 marca 2014 r., sygn. akt I ACa 1274/13,).

Do obowiązków lekarzy oraz personelu medycznego należy podjęcie takiego sposobu postępowania (leczenia), które gwarantować powinno, przy zachowaniu aktualnego stanu wiedzy i zasad staranności, przewidywalny efekt w postaci wyleczenia, a przede wszystkim nienarażenia pacjentów na pogorszenie stanu zdrowia. Pojęcie bezprawności należy rozumieć szeroko, jako sprzeczność z obowiązującym porządkiem prawnym, przez który należy rozumieć nie tylko ustawodawstwo, ale również obowiązujące w społeczeństwie zasady współżycia społecznego. Wśród nich mieści się działanie zgodne ze sztuką lekarską i z najwyższą starannością wymaganą od profesjonalistów w zakresie medycyny ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2010 r., sygn. akt V CSK 287/09, LEX nr 786561).

Działalność lecznicza wykonywana przez lekarza wymaga od niego przestrzegania szeregu norm dotyczących postępowania z pacjentami. Jedną z takich zasad jest konieczność uzyskania przez lekarza zgody pacjenta na wykonanie zabiegu medycznego. Podkreślić należy, że pacjent, który wyraża zgodę na dokonanie zabiegu operacyjnego, bierze na siebie ryzyko związane z zabiegiem, tj. jego bezpośrednie, typowe, zwykłe skutki, o których możliwości powinien być stosownie do okoliczności pouczony ( wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 1972 r., II CR 296/72, OSNC 1973/5/86). Jednocześnie ryzyko, jakie bierze na siebie pacjent, wyrażając zgodę na zabieg operacyjny obejmuje tylko zwykłe powikłania pooperacyjne – nie można uznać, że taka zgoda obejmuje również komplikacje powstałe wskutek pomyłki lekarza (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 19 października 2003 r. III CK 34/02, OSP 2005/4/54).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, odnotować należy, że z treści wszystkich przeprowadzonych w sprawie opinii bezsprzecznie wynika, że w toku zabiegu operacyjnego w dniu 20 lipca 2017 r. doszło do uszkodzenia moczowodów u I. M.. Nie istotna jest przy tym pewna różnica zdań pomiędzy biegłym ginekologiem, a biegłym urologiem , co do tego, czy doszło do przecięcia obu czy tylko jednego moczowodu. Okoliczność ta była bez znaczenia, skoro uszkodzenie którego się dopuszczono doprowadziło w istocie do tych samych skutków.

Warto tu jednak zaznaczyć, co wynika wprost z opinii biegłego urologa dr. m. med. C. T. z dnia 10 października 2023 r. (k. 1018-1022), iż „błędem nie tak wielkim jest przecięcie moczowodu, ale błędem wielkim jest nierozpoznanie tego w trakcie lub w pierwszych dobach po operacji”. Stwierdzenie to definiuje w istocie zasadniczy charakter błędu medycznego, jakiego dopuścił się personel medyczny pozwanego szpitala. Biegły sądowy z zakresu położnictwa i ginekologii dr n. med. M. W. (1) (k. 968-975v) był zgodny z powyższą oceną, wskazując, że operacja jaką przeprowadzono u I. W. była bardzo rozległa i w tego typu przypadkach operacji ginekologicznych najczęściej dochodzi do uszkodzenia dróg moczowych. Samo więc ich uszkodzenie nie było głównym zarzutem do personelu. Zasadniczy zarzut w opinii również tego biegłego sprowadzał się do stwierdzenia, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy personel pozwanego mógł wcześniej zdiagnozować uszkodzenie moczowodu. Tymczasem jednak zignorowano objawy, które powinny wzbudzić podejrzenia (jak np. niezgodny bilans płynów, wydęty brzuch). W opiniach biegłych podkreślano również, że najzwyklejsze badanie USG nerek pokazałoby zastój moczu, a to z kolei powinno skłonić lekarzy do wykonania tomografii komputerowej (TK). W przekonaniu biegłego ginekologa pominięcie diagnostyki dróg moczowych z powodu niezgodności bilansu płynów oraz brak diagnostyki jamy brzusznej w obliczu znacznego wzdęcia, należy traktować, jako niedociągnięcia diagnostyczne, które przyczyniły się do opóźnienia prawidłowego zdiagnozowania chorej. Zdaniem biegłego jest to błąd zaniechania diagnostyki, gdy występowały wskazania do jej wykonania. Zdaniem tego biegłego wcześniejsze wykrycie perforacji moczowodu prawego zmniejszyłoby rozmiar cierpień I. M..

W tym miejscu należy odwołać się również do ustaleń biegłego z zakresu onkologii prof. ndzw. dr hab. med. E. Z. (k. 1057-1060), wedle których brak możliwości wdrożenia uzupełniającej radioterapii był - z bardzo wysokim prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością - przyczyną szybkiej wznowy procesu nowotworowego. Ten zaś, jak wynika z zeznań członków najbliżej rodziny I. M. stanowił źródło bardzo nasilonego cierpienia zarówno fizycznego, jaki psychicznego. Nie sposób przy tym pominąć, że jak wskazano w opinii onkologicznej, główną okolicznością, która uniemożliwiła I. M. podjęcie leczenia przeciwnowotworowego w postaci uzupełniającej radioterapii były powikłania związane ze śródoperacyjnym uszkodzeniem moczowodów, w tym przede wszystkim opóźnione rozpoznanie powyższego powikłania, czego skutkiem były komplikacje, wymagające kolejnych zabiegów naprawczych. W świetle złożonych zeznań członków rodziny I. M., to właśnie utrata nadziei na wyleczenie nowotworu – z uwagi na niedokończenie leczenia onkologicznego, spowodowała załamanie psychiczne powódki i utratę woli walki. Biorąc pod uwagę ustalenia biegłej, co do bardzo dużych szans na zwalczenie nowotworu w przypadku przeprowadzenia kompletnego leczenia (a więc również radioterapii) nadzieja i oczekiwanie powódki na wyzdrowienie nie mogło dziwić. W konsekwencji utrata możliwości dokończenia leczenia stanowiła tym większy cios dla powódki. Ostatecznie, zaś powódka - wobec niedokończenia leczenia - doznała wznowy nowotworu, co ostatecznie doprowadziło ją do śmierci.

W powyższym kontekście linia obrony przyjęta przez pozwanych, a sprowadzająca się do kwestionowania zarówno samego śródoperacyjnego uszkodzenia moczowodów, a tym bardziej negacji występowania wskazań do przeprowadzenia diagnostyki w kierunku uszkodzenia moczowodów, jawi się nie tylko jako całkowicie gołosłowna, ale również (wobec całkowitej zbieżności opinii biegłych w tym względzie), jako godząca zasady współżycia społecznego. Z resztą samo postępowanie personelu medycznego pozwanego szpitala, przejawiające się w niezrozumiałym z punktu widzenia wiedzy medycznej, zaniechaniu podjęcia jakiejkolwiek diagnostyki, pomimo występowania niepokojących objawów, musi się spotkać ze zdecydowaną dezaprobatą.

W światle powyższego należy uznać, że również istnienie krzywdy po stronie I. M. zostało w niniejszej sprawie wykazane. Tym samym Sąd znalazł podstawę do przyjęcia odpowiedzialności pozwanego za krzywdę doznaną przez I. M., a tym samym roszczenie strony powodowej zasługiwało na uwzględnienie co do istoty.

Sąd ustalając wysokość zadośćuczynienia nie dysponuje żadnymi wskazówkami, czy tabelami określającymi wysokość zadośćuczynienia dla poszczególnych przypadków. Przyznanego poszkodowanemu zadośćuczynienia nie należy jednakże traktować na zasadzie ekwiwalentności, którą charakteryzuje wynagrodzenie szkody majątkowej. Ma ono bowiem służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie być źródłem wzbogacenia.

Ustalając zatem wysokość zadośćuczynienia, Sąd kieruje się przyjętym przez doktrynę i praktykę poglądem, że pieniądze, w braku lepszego równoważnika mogą w pewnym senesie zrównoważyć uszczerbek niemajątkowy. Sąd przy ustalaniu wysokości należnego powodom zadośćuczynienia miał również na uwadze charakter kompensacyjny, w związku z czym jego wysokość musi przedstawić jakaś ekonomicznie odczuwalną wartość. Wartość ta jednakże nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa, a więc powinna być utrzymana w rozsądnych granicach. Przy czym ustalenie wysokości zadośćuczynienia wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy. Sąd Najwyższy bowiem wskazał, że przy ocenie, jaka suma jest odpowiednia tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną naruszeniem dóbr osobistych, należy mieć na uwadze rodzaj dobra, które zostało naruszone oraz charakter, stopień nasilenia i czas trwania doznanych przez osobę, której dobro zostało naruszone ujemnych przeżyć psychicznych spowodowanych naruszeniem (por. wyrok SN z dnia 11 kwietnia 2006 r., I CSK 159/05). Ponadto, podstawowym kryterium dla ustalenia wysokości należnego poszkodowanemu zadośćuczynienia jest rozmiar i intensywność doznanej krzywdy, ocenianej według miar obiektywnych oraz stopień negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonego wynikających z dokonanego naruszenia dobra osobistego, w tym także niewymiernych majątkowo (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22 lutego 2004 r., II ACa 641/03). Przypomnieć jednocześnie należy, iż życie ludzkie nie ma ceny, a zatem nie można wyrazić i ustalić w sposób ekonomiczny powstałej w związku z tym krzywdy. Dolegliwości psychofizyczne powstałe w związku z tragedią nie koniecznie muszą się przejawiać w jakiejś chorobie. Chodzi tu bowiem o sam fakt i o powstałe w związku z tym cierpienie – pustkę, lęk, samotność.

W ocenie Sądu, zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy, nie pozostawia wątpliwości, (o czym mowa była już w wcześniej), że I. M. doznała na przestrzeni 2017 r. i 2018 r. bardzo silnego cierpienia psychicznego i fizycznego, o czym świadczą zeznania członków jej rodziny mówiące o jej załamaniu, ciągłym leżeniu w łóżku, płakaniu i braku chęci widywania kogokolwiek . O wymiarze cierpienia fizycznego świadczy zaś obok przyjmowania leków przeciwbólowych w dużej ilości (przy dalszym rozwoju choroby onkologicznej) również fakt, braku sił nie tylko do podejmowania obowiązków rodzinnych i domowych ale nawet dokonywania higieny osobistej (na co wskazali w swoich zeznaniach jej mąż oraz dzieci). O standardzie życia I. M. z jakim musiała się ona mierzyć świadczy również treść opinii biegłego urologa, który opisywał dyskomfort i konsekwencje, jakie wiązały się z urostomią i nefrostomią, w postaci dwóch worków zwisających po bokach, które są kłopotliwe w obsłudze i powodują dalsze powikłania, co jego zdaniem oznacza udrękę na całe życie.

Na uwzględnienie zasługiwało także żądanie o zadośćuczynienie z tytułu naruszenia praw pacjenta. Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 kc. Pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością przez podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych w warunkach odpowiadających określonym w odrębnych przepisach wymaganiom fachowym i sanitarnym. Przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych osoby wykonujące zawód medyczny kierują się zasadami etyki zawodowej określonymi przez właściwe samorządy zawodów medycznych. Dla przyznania zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta nie jest konieczne spełnienie przesłanki szkody na osobie. Oznacza to, że może być ono przyznane za sam fakt naruszenia i nie jest zależne od jednoczesnego wystąpienia takiej szkody. Sąd badając czy pacjentowi przysługuje zadośćuczynienie z tytułu naruszenia praw pacjenta ustala czy doszło do naruszenia praw pacjenta oraz czy naruszenie to było zawinione.

Przenosząc powyższe na grunt przedmiotowej sprawy, w tym uwzględniając powyżej dokonane rozważania w zakresie uchybień po stronie personelu pozwanego szpitala, Sąd uznał żądanie o zasądzenie zadośćuczynienia z tytułu naruszenia praw pacjenta za uzasadniane w całości.

W ocenie Sądu zebrany materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza, że I. M. doznała krzywdy w postaci cierpienia, bólu i braku nadziei w obliczu śmiertelnej choroby, której możliwości efektywnego leczenia została pozbawiona, na skutek zaniedbań personelu medycznego pozwanego szpitala. W świetle powyższego Sąd w całości uwzględnił żądanie powodów w zakresie zadośćuczynienia.

W dalszej kolejności Sąd odniesie się do zgłoszonego przez powodów żądania odszkodowania. Na wstępie należy podnieść, iż obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i ma wyrównać powstały z tego tytułu uszczerbek majątkowy.

Stosownie do art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty, jeżeli są one konieczne i celowe. Przykładowo można wymienić koszty leczenia (pobytu w szpitalu, konsultacji, dodatkowej pomocy pielęgniarskiej, koszty lekarstw), specjalnego odżywiania się, nabycia protez i innych koniecznych aparatów (okularów, aparatu słuchowego), wydatki związane z przewozem chorego do szpitala i na zabiegi, z przejazdem osób bliskich w celu odwiedzin chorego w szpitalu (w tym kosztów paliwa koniecznego na te przejazdy, z koniecznością specjalnej opieki i pielęgnacji, koszty zabiegów rehabilitacyjnych i przygotowania do innego zawodu ( tak: G. Bieniek Odpowiedzialność cywilna za wypadki drogowe, Lexis Nexis, Warszawa 2006 r., s. 136-137, tak też Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 2.12.2010 r., III APa 11/10, OSASz 2011/4/93). Należy podkreślić, iż w skład kosztów wynikłych z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia wchodzą nie tylko koszty leczenia w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz także wydatki związane z odwiedzinami osoby chorej w szpitalu przez osoby bliskie. Odwiedziny te są niezbędne zarówno dla poprawy samopoczucia chorego i przyspieszenia w ten sposób leczenia, jak i dla kontaktu rodziny z lekarzami w celu uzyskania informacji i wskazówek o zdrowiu chorego i jego potrzebach (tak też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu do wyroku z dnia 7.10.1971 r., II CR 427/71, OSP 1972/6/108).

Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, iż w związku ze stanem zdrowia, w którym poszkodowana się znalazła na skutek przedmiotowego uszkodzenia moczowodu oraz dalszego leczenia naprawczego, I. M. poniosła wydatki, które stanowią szkodę majątkową poszkodowanej, albowiem gdyby nie przedmiotowy błąd personelu pozwanego Szpitala, I. M. nie musiałaby ich ponosić. W niniejszej sprawie strona powodowa złożyła odpowiednią dokumentację, która obrazuje wydatki, jakie I. M. musiała ponosić w toku leczenia oraz jakie zarobki pobierał jej mąż w okresie poprzedzającym wystąpienie błędu medycznego oraz wynikłych z niego powikłań. Sąd nie widzi potrzeby powtarzania w tym miejscu szczegółowych wyliczeń strony powodowej zawartych w pozwie na k. 36-41 akt sprawy, w sytuacji gdy w całości je podziela i przyjmuje za własne.

Zgodnie z orzecznictwem poszkodowany, który doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, może domagać się na podstawie art. 444 § 1 k.c. odszkodowania z tytułu kosztów opieki sprawowanej nad nim nieodpłatnie przez osoby bliskie. Legitymacja czynna w zakresie żądania zwrotu tych kosztów przysługuje poszkodowanemu, niezależnie od tego, kto sprawuje opiekę nad nim (osoba bliska np. żona lub inna osoba) ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2019 r., I PK 68/18, OSNP 2020/7/66, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 30 czerwca 2020 r. III APa 99/19,). Szkodą przy kosztach opieki innych osób jest sama konieczność zapewnienia opieki, nie jest konieczne, aby poszkodowany rzeczywiście opłacił koszty tej opieki, stanowią one bowiem element należnego odszkodowania nawet jeśli opieka była sprawowana nieodpłatnie przez członków rodziny (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lipca 2019 r., I ACa 295/18, LEX nr 2716808).

Zgodnie z powyższym zasadna jest teza, że nie ma znaczenia, kto sprawuje opiekę nad poszkodowanym, jeżeli taka opieka jest konieczna. Nie ma znaczenia również to, czy taka opieka była faktycznie wykonywana oraz czy poszkodowany poniósł jej koszty - istotny jest sam fakt legitymacji poszkodowanego do żądania zwrotu takich kosztów.

W piśmiennictwie i judykaturze utrwalony jest pogląd, że możliwe jest dochodzenie kosztów opieki osób trzecich w formie jednorazowego odszkodowania, co powodowie nazywają rentą z tytułu zwiększonych potrzeb, gdzie instytucja jednorazowego odszkodowania spełnia tę samą funkcję co instytucja renty- zmierza do naprawienia szkody obejmującej wszelkie wynikłe z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia koszty. Sąd nie widział podstaw, aby odmawiać stronie powodowej ustalenia wynagrodzenia z tytułu sprawowanej opieki na poziomie otrzymywanych przez P. M. (1) zarobków, jakie otrzymywał za granicą. Nie ulega bowiem wątpliwości Sądu, iż na skutek podjęcia czynności opiekuńczych wobec I. M., a co za tym idzie braku możliwości wykonywania dotychczasowej pracy zarobkowej przez P. M. (1), w majątku strony powodowej powstała szkoda równająca się wysokości utraconych zarobków. Wskazać przy tym należy, iż zupełnie nieakceptowalne jest stanowisko strony pozwanej, zgodnie z którym pielęgnacja i opieka mogłyby być wykonywane przez osobę trzecią, a co za tym idzie ewentualna wysokość odszkodowania z tytułu utraty zarobków nie może przekraczać wynagrodzenia osoby mającej odpowiednie kwalifikacje do wykonywania tych czynności. W okolicznościach przedmiotowej sprawy zupełnie niezrozumiałym jest zdaniem Sądu oczekiwanie strony pozwanej, iż mąż nie podejmie się osobistej opieki nad chorą żoną (dodatkowo w sytuacji, w której dowiedziała się o braku możliwości kontynuacji rozpoczętego leczenia onkologicznego na skutek powstałych komplikacji), ale celem ewentualnego minimalizowania szkody, wyjedzenie za granicę świadczyć pracę zarobkową, a opiekę nad żoną pozostawi osobom trudniącym się tym zawodowo. Przede wszystkim uwadze pozwanych umyka fakt, iż I. M. wymagała stałej pomocy zarówno w czynnościach pielęgnacyjnych, jak i codziennych obowiązkach domowych, zarówno z uwagi na jej stan fizyczny, jak i psychiczny. Poza tym, co równie istotne - I. i P. M. byli rodzicami 6 dzieci, z czego część była małoletnia i mieszkała z rodzicami. Dotychczas dbaniem o dom i dzieci zajmowała się I. M., zaś w sytuacji gdy ona nie mogła wykonywać opieki, obowiązek ten (także pod względem prawnym) spoczywał na ojcu dzieci, a jej mężu P. M. (1). W zakresie wysokości dochodzonego roszczenia Sąd podzielił stanowisko strony powodowej, które znajduje odzwierciedlenie w szczegółowych wyliczeniach zawartych w pozwie (k. 41-44), a co za tym idzie brak jest potrzeby powtarzania ich w tym miejscu.

Mając na uwadze dokonane powyżej rozważania Sąd zasądził na rzecz P. M. (1) łączną kwotę 63.046,50 złotych oraz 3.670,00 euro, zaś na rzecz pozostałych powodów, tj. W. M., P. M., O. M. i A. M. kwoty po 47.284,87 złotych i 2.752,50 euro, zgodnie z żądaniem sprecyzowanym w piśmie pełnomocnika powodów datowanym na dzień 02 grudnia 2019 roku (k. 610 i nast.)

W zakresie żądania odsetkowego Sąd miał na uwadze treść art. 481 kc w zw. z art. 817 kc, przyjmując tożsamy termin naliczania odsetek w odniesieniu do obu pozwanych. Jako datę początkową Sąd przyjął upływ 30-dniowego terminu od dnia doręczenia odpisu pozwu pozwanemu (...) S.A. Tym samym Sąd zasądził odsetki ustawowe od dnia 18 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty, oddalając powództwo w pozostałym zakresie.

O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc w zw. z art. 108 § 1 kpc ustalając, że pozwani solidarnie ponoszą koszty postępowania w 100%, pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie Referendarzowi sądowemu. W ocenie Sądu powodowie są stroną wygrywającą przedmiotowe postępowanie w całości, czego nie zmienia fakt częściowego cofnięcia powództwa wywołanego śmiercią pierwotnej powódki.

Sędzia del. Agnieszka Onichimowska

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Iwona Lubańska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Agnieszka Onichimowska
Data wytworzenia informacji: