I C 968/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2025-03-31

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 31 marca 2025 roku

Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie następującym:

Przewodniczący: Sędzia del. Agnieszka Onichimowska

po rozpoznaniu w dniu 31 marca 2025 r. w Warszawie

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa F. O.

przeciwko (...) sp. z o.o. z siedzibą w P.

o zapłatę i ustalenie

I.  zasądza od pozwanego (...) sp. z o.o. z siedzibą w P. na rzecz powódki F. O. kwotę 5.000,00 (pięć tysięcy i 00/100) złotych, tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 17 maja 2019 r. do dnia zapłaty;

II.  zasądza od pozwanego (...) sp. z o.o. z siedzibą w P. na rzecz powódki F. O. kwotę 1.268,12 (jeden tysiąc dwieście sześćdziesiąt osiem i 12/100) złotych, tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 17 maja 2019 r. do dnia zapłaty;

III.  zasądza od pozwanego (...) sp. z o.o. z siedzibą w P. na rzecz powódki F. O. kwotę 1.344,00 (jeden tysiąc trzysta czterdzieści cztery i 00/100) złotych, tytułem skapitalizowanej renty odszkodowawczej z tytułu zwiększonych potrzeb wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 17 maja 2019 r. do dnia zapłaty.

IV.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

V.  odstępuje od obciążania powódki kosztami postępowania;

VI.  przejmuje na rachunek Skarbu Państwa nieuiszczone koszty sądowe.

Sędzia del. Agnieszka Onichimowska

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 06 maja 2019 r. (data stempla pocztowego k. 68) wniesionym przeciwko (...) sp. z o. o z siedzibą w P., powódka F. O. wniosła o:

1.  zasądzenie od pozwanego kwoty 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i cierpienie, będące następstwem wypadku mającego miejsce w dniu 15 października 2016 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty,

2.  zasądzenie od pozwanego kwoty 2.973,12 zł tytułem odszkodowania za koszty leczenia w związku z wypadkiem z dnia 15 października 2016 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty,

3.  zasądzenie od pozwanego renty z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie po 6.275,00 zł miesięcznie płatnej z góry do 10-go dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminu płatności którejkolwiek z rat, poczynając od dnia wniesienia niniejszego pozwu,

4.  zasądzenie od pozwanego kwoty 76.954,50 zł tytułem odszkodowania ( skapitalizowanej renty) z tytułu zwiększonych potrzeb w zakresie sprawowanej opieki nad powódką za okres 3 lat przed wniesieniem pozwu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia Pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty,

5.  zasądzenie od pozwanego kwoty 132.480 zł tytułem odszkodowania ( skapitalizowanej renty) za zwiększone potrzeby powódki w zakresie rehabilitacji za okres 3 lat przed wniesieniem pozwu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia Pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty,

6.  ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za skutki wypadku mającego miejsce w dniu 15 października 2016 r., które mogą się ujawnić w przyszłości po stronie powódki,

Ponadto powódka wniosła o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu wskazano, że w dniu 15 października 2016 r. podczas robienia zakupów w supermarkecie (...) znajdującym się w Centrum Handlowym (...), powódka uległa wypadkowi polegającemu na uderzeniu przez wózek widłowy prowadzony przez pracownika sklepu, w tylną część ud. Po przeprowadzeniu badań w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, u powódki stwierdzono tkliwość uciskową w rzucie krętarza większego oraz liczne stłuczenia oraz ograniczenia bólowe ruchów rotacji. Następnie po przeprowadzeniu kolejnych badań stwierdzono u uraz stawu biodrowego prawego oraz stawu kolanowego prawego po stronie przyśrodkowej, a także lewego stawu kolanowego oraz liczne zasinienia. Pomimo wdrożenia leczenia stan powódki pogarszał się. Powódka zaczęła odczuwać silne bóle w okolicach stawu krzyżowo-biodrowego, a badania przedmiotowe wykazały wzmożone napięcie mięśni rotatorów prawego i lewego stawu biodrowego. Powódka została skierowana na rehabilitację, która jednak nie odniosła pożądanych efektów, w związku z czym w dalszym ciągu odbywa konsultacje medyczne. Powódka cały czas zmagała się z ogromnym bólem lewej nogi, miednicy, biodra, podudzia, prawej ręki oraz cały czas ma problemy z poruszaniem się, doznając drętwienia i silnych dolegliwości kończyny dolnej. Nie ma on również możliwości wykonywania wielu czynności domowych i musi korzystać z pomocy rodziny. Okoliczności te zaś skutkują bardzo złym stanem psychicznym powódki. W ocenie strony powodowej powódka doznała znacznego i trwałego uszczerbku na zdrowiu, który już nigdy nie pozwoli Jej wrócić do dawnej sprawności. Obecnie powódka nie jest już w stanie zajmować się swoją matką i wnukami, jako, że sama potrzebuje opieki. W jej ocenie zarówno rozmiar doznanych uszkodzeń ciała, jak i doznane straty psychiczne uzasadniają żądanie zadośćuczynienia w kwocie 200.000 złotych. Powódka odnosząc się do żądania odszkodowania odwołała się do załączonych faktur VAT oraz paragonów, potwierdzających poniesienie kosztów leczenia w kwocie 2.973,12 zł. W zakresie żądania odszkodowania (skapitalizowanej renty) z tytułu zwiększonych potrzeb w zakresie sprawowanej nad nią opieki, powódka stwierdziła, że przez okres pierwszych trzech miesięcy nie mogła samodzielnie wykonać większości czynności życia codziennego i potrzebowała opieki w wymiarze co najmniej 12 godzin. Łączny koszt opieki w tym okresie wyniósł 15.876 złotych (90 dni x 12 h x 14,70 zł.). Natomiast wymiar sprawowanej opieki (z uwagi na to, że w dalszym ciągu nie potrafi wykonywać samodzielnie wielu czynności) od wskazanego okresu do chwili obecnej, zdaniem powódki wynosi 5 godzin. Łączne więc odszkodowanie za opiekę za okres od 16 stycznia 2017 r. do dnia poprzedzającego wniesienie pozwu, przy uwzględnieniu najniższej stawki godzinowej wynagrodzenia za pracę w 2019 r. w kwocie 14,70 zł, wynosi 61.078,50 złotych (831 dni x 5 h x 14,70 zł.). Łączny koszt skapitalizowanej renty za sprawowaną opiekę nad powódką do dnia wniesienia pozwu wyniósł więc 76.954,50 złotych. Natomiast odszkodowanie tytułem skapitalizowanej renty, za zwiększone potrzeby w zakresie rehabilitacji za okres 3 lat przed wniesieniem pozwu, w oceni powódki obejmowało kwotę 132.480 zł (3680 zł x 36 miesięcy).

W zakresie wniosku o zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powódki renty z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie po 6275 złotych miesięcznie, powódka wskazała, że od chwili wypadku odczuwa cały czas silne dolegliwości bólowe, które są nieustające i nie ulegają zmniejszeniu. Ponadto ze względu na ograniczoną możliwość poruszania się oraz doznawane silne bóle jest jej potrzebna niezwłoczna rehabilitacja, której kosztów oszacowano na 3.680 złotych. Powódka zaznaczyła również, że w kwocie dochodzonej renty z tytułu zwiększonych potrzeb zawierają się także koszty związane z koniecznością sprawowania opieki nad przez osoby trzecie. Koszt ten został oszacowanych na kwotę 2.205,00 złotych miesięcznie (30 dni x 5 h x 14,70 zł.). W dalszej kolejności podkreślono, że w kwocie renty z tytułu zwiększonych potrzeb zostały uwzględnione także miesięczne koszty zakupu leków przeciwbólowych, maści oraz zastrzyków, w łącznej wysokości 150 zł oraz koszty konsultacji lekarskich ortopedycznych oraz neurologicznych (co najmniej raz na miesiąc) w wynosi 240 złotych (2 x 120 zł). (pozew k. 3-18)

W odpowiedzi na pozew pozwany (...) Sp. z o. o z siedzibą w P. wniósł o oddalenie powództwa (jako bezpodstawnego i nieudowodnionego przez powódkę) oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania według norm przepisanych. Ponadto pozwany wniósł o przypozwanie w trybie art. 84 § 1 k.p.c. ubezpieczyciela (...), tj. (...) S.A. z siedzibą w W. i zawiadomienie w/w podmiotu o toczącym się procesie i wezwanie go do wzięcia w nim udziału w charakterze interwenienta ubocznego.

W uzasadnieniu pozwany zakwestionował roszczenie powódki zarówno, co do wysokości jak i co do zasady, zaprzeczając wszelkim twierdzeniom i zarzutom powódki, wskazując, iż brak jest jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych do żądania od pozwanego zapłaty na rzecz powódki powołanych kwot tytułem zadośćuczynienia, odszkodowania i renty. Zdaniem pozwanego nie może on ponosić odpowiedzialności za wypadek powódki z dnia 15 października 2016 r. z uwagi na brak możliwości przypisania mu winy za zdarzenie. Powódka wskazała na zdarzenie oraz uraz, które stanowi podstawę roszczenia, w żaden jednak sposób nie wykazała związku przyczynowego, który generowałby zaistnienie odpowiedzialności po stronie pozwanego. Nie można bowiem uznać, iż w pozwie zostało udowodnione, iż rzeczywiście to zdarzenie z dnia 15 października 2016 r. w markecie pozwanego w Ł. doprowadziło do powstania urazu powódki oraz dalszych jego skutków zdrowotnych po stronie powodowej. Pozwany zwrócił także uwagę na fakt, że powódka dwukrotnie odmówiła pomocy lekarskiej bezpośrednio po zaistniałym zdarzeniu, co w jego ocenie może świadczyć o tym, że samopoczucie powódki było na tyle dobre, iż zdecydowała o braku konieczności pomocy lekarskiej. Ponadto nie jest wykluczone, iż taka postawa powódki przyczyniła się do intensyfikacji niekorzystnych skutków dla zdrowia, wobec braku profesjonalnej pomocy lekarskiej. Zachowanie to zdaniem pozwanego należy uznać za swoiste przyczynienie się do powstania negatywnych skutków zdrowotnych po stronie powodowej. W jego ocenie powódka nie wskazała w sposób obiektywny rozmiaru szkody fizycznej, ani moralnej wobec czego wysokość żądanego przez powódkę zadośćuczynienia nie została przez nią wykazana, zatem powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Pozwany stwierdził, że w pozwie nie zostało również wykazane roszczenia odszkodowawcze i żądanie renty zarówno co do zasady, jak również co do wysokości. Roszczenia te opierają się bowiem jedynie na twierdzeniach powódki i jako nieudowodnione, wygórowane, a tym samym bezzasadne i powinno podlegać oddaleniu. (odpowiedź na pozew k. 75-79)

Postanowieniem z dnia 18 czerwca 2019 r. (sygn. akt XXV C 1170/19) Sąd udzielił zabezpieczenia roszczenia F. O. o rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w ten sposób, że zobowiązał pozwanego (...) sp. z o.o. z siedzibą w P. do zapłaty na rzecz F. O., poczynając od 01 lipca 2019 r., kwoty po 564 zł miesięcznie, płatnej do 10-tego dnia każdego miesiąca przez czas trwania postępowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w przypadku uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat. (postanowienie k. 132)

Postanowieniem z dnia 5 listopada 2019 r. (sygn. akt VI Acz 1226/19) Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił zaskarżone postanowienie w ten sposób, że oddalił w całości wniosek powódki o udzielenie zabezpieczenia. (postanowienie Sądu Apelacyjnego k. 211)

Do zamknięcia rozprawy strony podtrzymały swoje stanowiska procesowe.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 15 października 2016 r. F. O. wraz z synem udała się do supermarketu (...) w (...) Ł.. W trakcie wybierania produktów spożywczych, doszło do zdarzenia z udziałem powódki i jednego z pracowników marketu - D. K., operującego elektrycznym wózkiem widłowym. Poruszający się wózek widłowy załadowany towarem o wysokości ok. 1,5 metra przesunął pustą paletę pozostawioną przez innego pracownika sklepu, która z kolei uderzyła F. O. w tylna część łydki.

F. O. odmówiła zabrania ja przez wezwana karetkę pogotowia do szpitala na obserwację i ewentualną hospitalizację.

Dowód: zeznania powódki - k. 127-128v., zeznania świadka J. O. – 225-226, zeznania świadka D. K. – k. 229-229v, notatka służbowa – k. 103, opinia pisemna biegłego sądowego - specjalisty ortopedy traumatologa M. G. (1) – k. 273-278

Po powrocie do domu, wobec złego samopoczucia, F. O. udała się ze swoją synową – A. O., na Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala (...) w W.. Na podstawie przeprowadzonych badań rozpoznano stłuczenie biodra i łydki prawej oraz wystawiono skierowanie do poradni urazowo-ortopedycznej.

Dowód: zeznania powódki - k. 127-128v., zeznania świadka J. O. – 225-226, zeznania świadka A. O. – k. 222-224, karta informacyjna (...) z dnia 15 października 2016 r. – k. 27, skierowanie do poradni specjalistycznej – k. 28

W wyniku zdarzenia F. O. doznała urazu w postaci stłuczeń biodra prawego, łydki prawej i stłuczenia okolicy pośladkowej prawej. Leczenie trwało do 17 stycznia 2017 r. i miało charakter niezbyt intensywnego leczenia ortopedycznego i podawania leków przeciwbólowych. Brak podjęcia leczenia bezpośrednio po zdarzeniu, a więc nie zabrania F. O. karetką pogotowia ratunkowego do szpitala nie w płynął na skutki urazu.

W okresie od 18 października 2016 r. do 17 stycznia 2017 r. F. O. korzystała z leczenia w trybie ambulatoryjnym. Kolejne konsultacje ortopedyczne miały miejsce w dniach 25 października 2016 r., 22 listopada 2016 r. i 17 stycznia 2017 r. W ramach leczenia, już w szpitalu zlecono (...) oraz (...), następnie (u ortopedy) zimne okłady i lioton, a przy kolejnej wizycie xeforapid i zimne okłady. W dalszej kolejności zaś kriokomorę i costarox 60. W listopadzie zlecono sirdalud, xeforapid, dorete, a także prądy interferencyjne, masaż, kinezyterapię. Dnia 17.01.2017 r. zlecono sirdalud. F. O. dokonała także zakupu pasa ortopedycznego i korzystała z fizjoterapii.

Dolegliwości bólowe związane ze stłuczeniem utrzymywały się przez okres około 3 miesięcy. Po tym okresie dalsze leczenie związane było z dolegliwościami bólowymi barku prawego, a także z dolegliwościami bólowymi kolana lewego. W czasie przedmiotowego zdarzenia F. O. nie doznała urazu kręgosłupa lędźwiowego. Dolegliwości bólowe w tym obrębie związane są ze zmianami dyskopatycznymi samoistnymi w obrębie kręgosłupa.

Zdarzenie z dnia z dnia 15 października 2016 r. nie spowodowało u F. O. powstania długotrwałego, ani stałego uszczerbku na zdrowiu

Koszty leczenia urazów doznanych w dniu 15 października 2016 r., jakie F. O. poniosła w okresie leczenia tj. 3 miesięcy po wypadku obejmowały:

- zakup pasa ortopedycznego w kwocie 44,90 zł (k.43)

- koszt zabiegów fizjoterapii w kwocie 900 zł (k. 44)

- koszt wizyt u ortopedy w kwocie 120 zł (k. 45) i 140 zł (k. 47)

- koszt zakupu leków - 63.22 zł (k. 46)

Dowód: opinia pisemna biegłego sądowego - specjalisty ortopedy traumatologa M. G. (1) – k. 273-278, karta wizyty ambulatoryjnej – k. 29, 30, 32, 33, opinia uzupełniająca biegłego sądowego - specjalisty ortopedy traumatologa M. G. (1) – k. 328-328v,

Na skutek przedmiotowego zdarzenia u F. O. nie stwierdzono objawów uszkodzeń struktur nerwowych w zakresie obwodowego, ani też centralnego układu nerwowego. Aktualnie przedmiotowy wypadek nie wypływa w jakikolwiek sposób na jakość życia F. O. i na jej aktywność życiową. W następstwie doznanych obrażeń nie ujawniły się też objawy zespołu neurologicznego.

Doznane w wyniku przedmiotowego zdarzenia obrażenia wywołały u F. O. szereg negatywnych emocji, w tym cierpienia z powodu bólu w przebiegu fizycznych obrażeń, tj. potłuczeń ciała oraz w obawie o przyszłość, które odczuwane były przez okres około 3 miesięcy.

Dowód: pisemna opinia biegłego sądowego w zakresie neurologii – T. Ł. – k. 296-306,

Z psychologicznego punktu widzenia F. O. - w związku z przedmiotowym wypadkiem - doznała przejściowych, umiarkowanie nasilonych zaburzeń adaptacyjnych, przejawiających się głównie pod postacią obaw przed udziałem w okolicznościach podobnych do tych, które towarzyszyły jej podczas wypadku przedmiotowego (sklepy wielkopowierzchniowe) oraz dyskomfortu wynikającego z dolegliwości bólowych. Zaburzenia adaptacyjne, które są naturalną, fizjologiczną reakcją obronno-naprawczą organizmu po zdarzeniach silnie stresujących (z tendencją do samoistnego wycofywania się wraz z upływem czasu) trwały około pół roku. Deklarowane stany lękowe i depresyjne w kolejnych latach od przedmiotowego wypadku, są wynikiem innego zaburzenia psychicznego, niezwiązanego z przedmiotowym wypadkiem, tj. zaburzeń psychoorganicznych z zespołem otępiennym, które najprawdopodobniej mają charakter utrwalony, będą się nasilać z czasem i wymagają leczenia psychiatrycznego. Z psychologicznego i psychiatrycznego punktu widzenia u F. O. nie doszło do długotrwałego lub trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym.

Dowód: opinia psychiatryczno – psychologiczna biegłych sądowych lek. Psychiatry M. W. i psychologa P. B. – k. 380-396.

W okresie 3 miesięcznego okresu leczenia F. O. miała ograniczone możliwości wykonywania prac związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego w postaci prania, sprzątania, robienia zakupów. W tym czasie korzystała ona z pomocy członków rodziny, którzy opiekowali się nią robiąc zakupy, kupując lekarstwa, przygotowując posiłki oraz pomagając w opiece nad 94 -etnią matką F. O..

Dowód : opinia pisemna biegłego sądowego - specjalisty ortopedy traumatologa M. G. (1) – k. 273-278, zeznania świadka J. O. – 225-226, zeznania świadka A. O. – k. 222-224

W ramach udzielonego zabezpieczenia (...) sp. z o.o. z siedzibą w P. wypłaciło F. O. łącznie kwotę 3.948,00 zł.

Dowód: potwierdzenia przelewu – k. 428-

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wyżej wymienionych dokumentów prywatnych i urzędowych (w szczególności dokumentacji medycznej, złożonych rachunków dotyczących kosztów leczenia, zakupu środków leczniczych,). Sąd uznał wyżej wymienione dowody za wiarygodny materiał dowodowy. Sąd nie znalazł podstaw do podważenia autentyczności przedstawionych dokumentów, jako że korespondowały one ze sobą, jak i z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie.

Wpływ zdarzenia z dnia 15 października 2016 r. na stan zdrowia powódki (w tym na doznany uszczerbek dla zdrowia oraz stopień doznanych cierpień) Sąd ustalił przede wszystkim w oparciu o wydane w niniejszej sprawie opinie biegłych sądowych lekarzy z zakresu ortopedii i traumatologii (biegły M. G. (1) k. 328-328v, k. 273-278), neurologii (biegły T. Ł. – k. 296-306) oraz psychologii (biegły P. B.– k. 380-396) i psychiatrii (biegły M. W.– k. 380-396). W ocenie Sądu powyższe opinie biegłych sądowych zostały sporządzone w sposób rzeczowy, rzetelny oraz przekonywujący, w oparciu o wiedzę fachową. Wskazani biegli to osoby kompetentne, posiadające odpowiednie w tym kierunku specjalistyczne wykształcenie i odpowiednie doświadczenie zawodowe. konsekwencji Sąd uznał powyższe opinie biegłych sądowych za podstawę ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie.

Opinie sporządzone przez biegłego sądowego z zakresu ortopedii i traumatologii - M. G. (1) (k. 328-328v, k. 273-278) pozwoliły ustalić zakres obrażeń ciała jakich, pod kątem ortopedycznym, doznała powódka. Biegły przede wszystkim ustalił, że okres leczenia po wypadku trwał przez około 3 miesiące (do 17 stycznia 2017 r.), a wypadek nie spowodował powstania ani długotrwałego, ani stałego uszczerbku na zdrowiu. Jednocześnie biegły wykluczył, aby brak podjęcia leczenia bezpośrednio po zdarzeniu, a więc fakt odmwy zabrania powódki przez karetkę pogotowia ratunkowego do szpitala, wpłynął na skutki urazu (wyjaśniając, że u powódki doszło jedynie do powstania urazów o charakterze stłuczeń, gdzie ból pojawia się i narasta wraz z obrzękiem, który pojawia się i rozwija z czasem). Co więcej biegły wykluczył związek zarówno dolegliwości stawu barkowego prawego, jak i problemów z kręgosłupem ze zdarzeniem. Opinia biegłego pozwoliła na ocenę w jakim określenie powódka wymagała opieki po wypadku. Biegły zweryfikował także jakie koszty leczenia można było uznać za uzasadnione, wykluczając jednocześnie koszty dotyczące leczenia schorzeń samoistnych. Zaznaczyć jednak należy, że pewne ustalenia biegłego wymagały pewnej korekty. Biegły bowiem pominął fakt, iż koszty konsultacji ortopedycznych potrwierdzone paragonami zalegającymi na k. 48 i 49 dotyczyły wizyt, które miały miejsce przed zdarzeniem z dnia 15 października 2016 r., nie mogły więc, co oczywiste być brane pod uwagę przy szacowaniu kosztów leczenia przedmiotowego zdarzenia. Podobnie rzecz się ma z konsultacją ortopedyczną z dnia 24 stycznia 2017 r. (faktura - k. 50) – bowiem dotyczyła ona kosztów leczenia poniesionych po okresie leczenia (tj. po 17 stycznia 2017 r.), te bowiem w świetle opinii biegłego nie miały związek z leczeniem urazów powstałych na skutek przedmiotowego zdarzenia.

Opinia biegłego neurologa - biegłego T. Ł. (k. 296-306), pozwoliła na wykluczenie jakichkolwiek następstw neurologicznych zdarzenia z dnia 15 października 2016 r.

Natomiast opinia psychologiczno-psychiatryczna pozwoliła na ustalenia charakteru zaburzeń jakich doznała powódka na skutek wypadku (przejściowe, umiarkowanie nasilone zaburzenia adaptacyjne) oraz okresu ich trwania. W przygotowanej opinii biegli wykluczyli również fakt wystąpienia u powódki długotrwałego lub trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym, zaznaczając przy tym, że deklarowane przez powódkę stany lękowe i depresyjne w kolejnych latach od wypadku, są wynikiem innego zaburzenia psychicznego, niezwiązanego z wypadkiem przedmiotowym, tj. zaburzeń psychoorganicznych z zespołem otępiennym (które charakteryzują się z jednej strony rozwojem wyraźnych deficytów poznawczych tj. pamięć, uwaga, orientacja, myślenie, język, z drugiej zaś tendencjami do labilności emocjonalnej wyolbrzymiania problemów, agrawowania objawów czy długotrwałego zalegania afektu bez wyraźnej przyczyny). Biegli ocenili, że powódka ma uwarunkowane chorobowo tendencje do przypisywania niewspółmiernie większych konsekwencji wypadku, niż ma to miejsce w rzeczywistości. Ustalenia te w sposób istotny wpłynęły na ocenę zeznań powódki (k. 127-128v), jak i jej osób najbliższych (k. 222-226).

W niniejszej sprawie Sąd oparł się również na osobowych źródłach dowodowych w postaci zeznań powódki F. O. (k. 127-128v), świadka J. O. (225-226), świadka A. O. (k. 222-224). Przy czym zeznania te są uznał za wiarygodne jedynie w zakresie w jakim korespondowały one z pozostałym zgromadzonym materiałem dowodowym, w szczególności zaś opiniami biegłych.

Zeznania ww. świadków pozwoliły na odtworzenie przebiegu zdarzeń jakie miały miejsce bezpośrednio po zdarzeniu oraz kondycji powódki w okresie leczenia. Oczywiście Sąd miał na względzie fakt, iż świadkowie ci jako osoby najbliższe przejawiały w swoich zeznaniach tendencję do wyolbrzymiania zarówno obrażeń doznanych przez powódkę jaki i zakresu opieki sprawowanej nad powódką. Kierując się wnioskami przedstawionymi w złożonych opiniach biegłych uwzględnił jedynie tą ich część, która pozostawała w zgodzie wnioskami opinii biegłych.

Powyższe uwagi odnoszą się również do zeznań powódki F. O. (k. 127-128v). Przy czym podkreślenia wymaga, że zeznania te w zauważalny sposób odzwierciedlały wnioski zawarte w opinii psychologiczno – psychiatrycznej, w których znalazło się stwierdzenie, że powódka ma uwarunkowane chorobowo tendencje do przypisywania niewspółmiernie większych konsekwencji wypadku, niż ma to miejsce w rzeczywistości i niezależnie od braku obiektywnych urazów powstałych w wypadku, utrzymuje, iż wymaga stałej pomocy we wszystkich czynnościach życiowych i bezwzględnie wiąże do z wypadkiem. Z tego też względu zeznania powódki miały jedynie charakter uzupełniający.

W ocenie Sądu zeznania świadka M. G. (2) (k. 260-261) okazały się nieprzydatne dla poczynienia istotnych w sprawie ustaleń faktycznych. Świadek ten nie pamiętał zdarzenia z dnia 15 października 2016 r. (przywołał bowiem jedynie okoliczności dotyczące innego zdarzenia), a nawet dokładnego czasookresu w jakim był zatrudniony w (...) sp. z o.o. na stanowisku pracownika ochrony. Również zeznania świadka K. S. (k. 261-262) nie miały istotnego znaczenia w sprawie. Świadek ten przyznał bowiem, że nie był świadkiem zdarzenia, a wie o nim jedynie ze słyszenia (od innych pracowników marketu).

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w niewielkiej części.

W przedmiotowej sprawie powódka dochodziła roszczeń w postaci żądania zapłaty na jej rzecz zadośćuczynienia, odszkodowania, skapitalizowanej reny renty, renty miesięcznej oraz ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość. Swoje roszczenia powódka wywodziła ze zdarzenia w postaci potrącenia jej w dniu 15 października 2016 r. przez wózek widłowy prowadzony przez pracownika marketu (...) w (...) Ł..

Strona pozwana z kolei zakwestionowała roszczenie powódki zarówno, co do wysokości jak i co do zasady, zaprzeczając wszelkim twierdzeniom i zarzutom powódki, wskazując, iż brak jest jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych do żądania od pozwanego zapłaty na rzecz powódki powołanych kwot tytułem zadośćuczynienia, odszkodowania i renty. Zdaniem pozwanego nie może on ponosić odpowiedzialności za wypadek powódki z dnia 15 października 2016 r. z uwagi na brak możliwości przypisania mu winy za zdarzenie.

Odpowiedzialność strony pozwanej należało rozpatrywać w kontekście regulacji art. 415 k.c. Przepis ten stanowi, że kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. W przepisie tym mowa o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną innej osobie poprzez zawinione i bezprawne zachowanie.

Zdarzeniem sprawczym, w rozumieniu art. 415 k.c., jest zarówno działanie, jak i zaniechanie. Pierwsze polega na zachowaniu się aktywnym, drugie na zachowaniu się biernym (a więc na niewykonywaniu określonego działania, w sytuacji gdy ciążyła na nim powinność i możliwość jego podjęcia). Za bezprawne uznaje się natomiast zachowanie, które stanowi obiektywne złamanie określonych reguł postępowania, czyli będzie sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym. Przez „porządek prawny” rozumie się nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej, ale również nakazy i zakazy wynikające z norm moralnych i obyczajowych, czyli zasad współżycia społecznego. Przyjmuje się, że bezprawność w rozumieniu reżimu deliktowego jest efektem ogólnego, normatywnego zakazu, skutecznego erga omnes, niewyrządzania sobie nawzajem szkody. Dlatego czyn niedozwolony w znaczeniu art. 415 k.c. może mieć miejsce tylko wtedy, gdy sprawca szkody naruszył obowiązek powszechny, ciążący na każdym. Bezprawność może przejawiać się także w zaniechaniu dokonania prawidłowego oznakowania placu budowy bądź prowadzeniu prac w sposób narażający postronne osoby na zagrożenie.

Co prawda w niniejszej sprawie stroną pozwaną jest osoba prawna, okoliczność ta nie wyklucza jednak odpowiedzialności na podstawie wspomnianego przepisu. W takim przypadku można mówić tzw. winie bezimiennej, czy też winie organizacyjnej. W sytuacji takiej na pierwszy plan wysuwają się kryteria obiektywne oceny (np. wadliwa organizacja pracy). Oznacza to, że odpowiedzialność ta może być przypisana także w razie wykazania braku zachowania ostrożności wymaganej w stosunkach danego rodzaju. Wina organu osoby prawnej przybierająca postać tzw. winy anonimowej, może mieć także źródło w niewłaściwym postępowaniu bliżej niezidentyfikowanej osoby lub osób działających w danej strukturze. Szczególną postacią tej winy jest tzw. wina organizacyjna.

Oznacza to, że w przypadku dochodzenia roszczeń odszkodowawczych od osoby prawnej, odpowiedzialność może być oparta zarówno na koncepcji winy organu (art. 416 k.c.), winy anonimowej (art. 415 k.c.), jak i odpowiedzialności za czyn cudzy, gdy szkoda nie została wyrządzona przez organ, ale wynikła z „wadliwego” funkcjonowania tej jednostki organizacyjnej. W szczególności może chodzić o odpowiedzialność za podwładnego (art. 430 k.c.). Ustalanie odpowiedzialności w obu tych przypadkach przebiega bardzo podobnie – decydują tu bowiem kryteria obiektywizujące, oderwane od oceny decyzji zindywidualizowanego sprawcy szkody, a sprowadzające się przeważnie do wadliwości w organizacji i funkcjonowaniu osoby prawnej (zarówno w aspekcie wewnętrznym jak i zewnętrznym) do uchybień i nieprawidłowości w wypełnianiu jej obowiązków i wykonywaniu zadań, do których została powołana.

W kategorii odpowiedzialności za cudzy czyn mieści się odpowiedzialność za czyny osób, którym powierzono wykonanie pewnej czynności mogącej powodować szkodę. Wyróżniamy tu dwie sytuacje. Pierwsza gdy ten, komu powierzono wykonanie czynności, zajmuje wobec powierzającego pozycję samodzielną – wtedy odpowiedzialność za cudzy czyn po stronie powierzającego oparta jest na zasadzie winy (art. 429 k.c.). Z drugą sytuacją mamy do czynienia gdy osoba wykonująca powierzoną czynność nie ma wobec powierzającego pozycji samodzielnej, a więc gdy może być traktowana jako podwładny, wtedy odpowiada na zasadzie ryzyka (art. 430k.c.).

W rozumieniu art. 430 k.c. zwierzchnikiem jest ten, kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy jej wykonywaniu podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek. Przez podwładnego rozumie się osobę podlegającą temu kierownictwu i mającą obowiązek stosowania się do poleceń przekazanych przez zwierzchnika. Podwładny wykonuje powierzoną mu czynność na „własny rachunek” zwierzchnika. W konsekwencji, na podstawie art. 430 k.c., zwierzchnikiem określonego pracownika nie jest jego przełożony w rozumieniu hierarchii wynikającej np. ze schematu organizacyjnego przedsiębiorstwa lub spółki, lecz samo przedsiębiorstwo państwowe lub spółka – jako osoby prawne. Pojęcie zwierzchnictwa użyte w art. 430 k.c. odbiega więc od potocznego rozumienia tego słowa. Szczególne znaczenie dla stosunku zwierzchnik – podwładny ma to, że przymiot podwładnego wiąże się z przyjęciem, iż nie jest on w wykonywaniu danej czynności samodzielny. Chodzi o to, że przez pojęcie podporządkowania (zwierzchnictwa) można rozumieć albo podporządkowanie tylko ogólnoorganizacyjne, albo podległość wskazówkom przełożonego wydawanym przy wykonywaniu konkretnych czynności. W pierwszym wypadku zatem chodzi o szerszy zakres podporządkowania, w drugim o węższy. W doktrynie i judykaturze opowiedziano się za pierwszym stanowiskiem, w związku z czym stosunkiem podporządkowania obejmuje się także działania zatrudnionych przez pracodawcę fachowców, którym przysługuje stosunkowo szeroki zakres samodzielności w podejmowaniu decyzji. Źródłem podporządkowania mogą być ustawa, umowa, a nawet stosunki faktyczne (np. stosunek podporządkowania w wojsku). Podporządkowanie występuje najczęściej w stosunku pracy, którego źródłem może być umowa o pracę, powołanie, mianowanie, wybór oraz spółdzielczy stosunek pracy. Artykuł 430 ma zastosowanie także wtedy, gdy stosunek łączący podwładnego ze zwierzchnikiem ma charakter doraźny lub przejściowy ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 1965 r., I CR 326/65, z glosą A. Szpunara, PiP 1967, z. 2, s. 338). Przesłanką odpowiedzialności zwierzchnika jest wina podwładnego w rozumieniu art. 415 k.c. (vide:. uwagi do art. 415), przy czym normalnym jej następstwem jest szkoda wyrządzona osobie trzeciej (por. uwagi do art. 361 § 1 k.c.). Przy czym ciężar dowodu winy podwładnego, powstania szkody i jej wysokości obciąża poszkodowanego. Do zastosowania art. 430 k.c. nie jest natomiast wymagana jakakolwiek wina po stronie zwierzchnika, odpowiada on bowiem na zasadzie ryzyka, w sposób bezwzględny, wyłączający możliwość ekskulpacji, np. brakiem winy w nadzorze (por. art. 427 k.c.) lub w wyborze (por. art. 429 k.c.).

Z uwagi na fakt, że odpowiedzialność zwierzchnika jest uzależniona od odpowiedzialności bezpośredniego sprawcy (wykonawcy), można tu mówić o solidarnej odpowiedzialności wobec poszkodowanego. Jednakże można doszukać się odstępstw od tej reguły, a w szczególności w postaci art. 120 § 1 kodeksu pracy, zgodnie z którym w razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 12 czerwca 1976 r., III CZP 5/76, wymieniony przepis czyni wyłom w zasadach przyjętych w kodeksie cywilnym przez odebranie osobie trzeciej (poszkodowanemu) czynnej legitymacji materialnoprawnej w stosunku do sprawcy szkody, gdyż do naprawienia szkody w takim układzie zobowiązany jest wyłącznie zakład pracy. Przepis art. 120 § 1 k.p. wychodzi poza ramy regulacji zakreślonej art. 1 kodeksu pracy i wkracza tylko o tyle w unormowanie prawa cywilnego, o ile ustanawia wyłączną legitymację bierną pracodawcy wobec poszkodowanej osoby trzeciej.

Praktyka w istotny sposób łagodzi wymaganie udowodnienia winy sprawcy szkody (podwładnego) przez posługiwanie się pojęciem tzw. winy anonimowej (bezimiennej). Ten przejaw winy występuje wtedy, gdy osoba sprawcy szkody nie jest ustalona, lecz daje się określić z pewnością, jako należąca do grona podwładnych danego zwierzchnika. Przy badaniu przesłanki odpowiedzialności poprzestaje się na ustaleniu „winy” sprawcy, mimo że zostaje pominięta możliwość oceny strony psychicznej nieustalonego imiennie podwładnego (vide: wyrok Sądu apelacyjnego w Łodzi z dnia 8 lipca 2015 roku, I ACa 63/15, OSP 2016, z. 11, poz. 109, z glosą M. N.). Do przyjęcia winy osoby, o której mowa w art. 430, nie jest potrzebne wykazanie, że osoba ta naruszyła przepisy dotyczące bezpieczeństwa życia i zdrowia ludzkiego, wystarczy, jeżeli wina tej osoby polega na zaniechaniu zasad ostrożności i bezpieczeństwa, wynikających z doświadczenia życiowego i okoliczności danego wypadku ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 kwietnia 1975 roku, II CR 140/75). Powierzenie wykonania czynności nie musi być wyraźne i nie musi odnosić się do konkretnej czynności.

Zakres obowiązku odszkodowawczego został uregulowany w art. 361 k.c., który stanowi, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła (zasada adekwatnego związku przyczynowego) i w powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (zasada pełnego odszkodowania).

Wyjaśnić przy tym należy, że kryterium adekwatności, jakie zostało przyjęte przez ustawodawcę w art. 361 § 1 k.c. odwołuje się do „normalnych" następstw działania i zaniechania wywołującego szkodę. Innymi słowy adekwatne są „normalne" następstwa działania i zaniechania, z którego szkoda wynikła, pozostałe zaś są „nieadekwatne". Oznacza to, że z grupy wszelkich możliwych skutków danego zdarzenia znaczenie mają (i skutkują odpowiedzialnością odszkodowawczą – w przypadku spełnienia pozostałych przesłanek) tylko te, które stanowią normalne następstwa danego działania i zaniechania, a więc tylko niektóre ze wszystkich możliwych skutków danego zdarzenia. Co oczywiste ograniczenie to jest niezbędne, bowiem bez niego granice odpowiedzialności odszkodowawczej sięgałyby bardzo daleko, co nie dałoby się pogodzić ani z realiami ekonomicznymi, ani nawet z poczuciem sprawiedliwości Odpowiedzialność za szkodę nie może więc obejmować wszelkich następstw, które pozostają w ogólnym związku przyczynowym z danym zdarzeniem – często mogą to być następstwa odległe w czasie i przestrzeni.

Mając na uwadze powyższe zaznaczyć trzeba, że w niniejszej sprawie pozwana spółka (będąca właścicielem supermarketu, w którym doszło do wypadku) winna była zapewnić takie warunki na swoim terenie, aby klienci mogli się bezpiecznie przemieszczać po sklepie, bez stwarzania zagrożenia powstania uszczerbku dla ich zdrowia i życia. Zobowiązanie to należało zaś oceniać z uwzględnieniem zawodowego charakteru prowadzonej działalności (art. 355 § 2 k.c.). Nie rozstrzygając więc, czy pracownik bezpośrednio operujący elektrycznym wózkiem widłowym (D. K.) wykonując manewr przemieszczania załadowanej palety, nie mógł (jak twierdzi) zauważyć pustej palety (pozostawionej przez innego pracownika marketu), pozostawiona paleta powinna zostać dostrzeżona przez pracowników sklepu i odtransportowana z przestrzeni, w której poruszali się klienci, bowiem stanowiła ona potencjalne zagrożenie. Niewątpliwie więc pozwana spółka nie zrealizowała obowiązku należytej organizacji pracy, w sposób zapewniający klientom, możliwość bezpiecznej realizacji zakupów na terenie sklepu. Z zeznań przywołanego pracownika marketu – operującego wózkiem elektrycznym, bezsprzecznie wynika zaś, że to właśnie konsekwencji wykonanego przez niego manewru, doszło do uderzenia powódki w tylną część nóg, na skutek czego upadła.

Oczywistym jest, że supermarket jest miejscem, z którego korzysta wiele osób, a co za tym idzie, alejki w których poruszają się klienci powinny być bezpieczne. Orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazuje zaś, że zakresem bezprawności objęte są nie tylko naruszenia konkretnych zakazów lub nakazów adresowanych do wszystkich lub niektórych podmiotów, ale ponadto naruszenie norm ogólnych nadrzędnych, nakazujących podjęcie niezbędnych w danych okolicznościach czynności zapobiegających możliwości powstania szkody. Dlatego też zaniechanie podjęcia takich działań przez organy pozwanego wyczerpuje znamiona niedbalstwa czy też lekkomyślności, a więc winy w rozumieniu art. 415 k.c. Wina w postaci niedbalstwa, jaką zasadnie można zarzucić pozwanemu, polega na tym, że powinien on (pracownicy) przewidzieć negatywne skutki swojej bezczynności (w zakresie dbania o zapewnienie bezpiecznej przestrzeni w alejkach w których klienci robili zakupy). W konsekwencji, w ocenie Sądu, uzasadnionym było przypisanie pozwanemu zachowania bezprawnego i zawinionego, rodzącego wobec powódki odpowiedzialność odszkodowawczą.

Przechodząc do oceny zgłoszonych roszczeń należy zaznaczyć, iż powódka wystąpiła w niniejszej sprawie z szeregiem roszczeń tj. zadośćuczynienia, odszkodowania, renty na przyszłość oraz renty odszkodowawczej) oraz żądała ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za skutki zdarzenia z dnia 15 października 2016 r.

W pierwszej kolejności Sąd pragnie się odnieść do żądania ustalenia odpowiedzialności pozwanego (...) Sp. z o. o z siedzibą w P. na przyszłość za skutki wypadku mającego miejsce w dniu 15 października 2016 r., które mogą się ujawnić w przyszłości po stronie Powódki. Sąd uznał to żądanie za całkowicie pozbawione podstaw.

W sprawie o naprawienie szkody wynikłej z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia zasądzenie określonego świadczenia (jak to miało miejsce w niniejszej sprawie) nie wyłącza jednoczesnego ustalenia w sentencji wyroku odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia. ( vide: Wyrok SN z 28.02.2023 r., II CSKP 677/22, LEX nr 3546355.)

Roszczenie to oparte jest na treści art. 189 k.p.c. Jak zaś wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 marca 2010 roku, sygn. akt IV CSK 410/09 pod rządem art. 442 1 § 3 k.c. powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości.

Wykładnia funkcjonalna art. 189 k.p.c. przemawia za przyjęciem interesu prawnego w ustaleniu, jeżeli istnieje jakaś obiektywna niepewność stanu prawnego; przykładowo, interes taki może istnieć, mimo możliwości dochodzenia świadczenia z danego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają dalsze skutki, których dochodzenie w drodze powództwa oświadczenie nie jest możliwe lub nie jest na razie aktualne. Dotyczy to zwłaszcza szkód na osobie, gdyż szkody te nie zawsze powstają jednocześnie ze zdarzeniem, które wywołało uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia. Poszkodowany z reguły nie może w chwili wszczęcia procesu dochodzić wszystkich roszczeń, następstwa bowiem uszkodzenia ciała są najczęściej wielorakie i wywołują skutki, których dokładnie nie można określić ani przewidzieć. ( vide: Wyrok SA w Poznaniu z 20.10.2022 r., I ACa 1105/21, LEX nr 3435720, porównaj: uchwała Sądu Najwyższego z 12 kwietnia 1970 r., III PZP 34/69, OSNCP 1970, Nr 12, poz. 217 i wyrok Sądu Najwyższego z 14 marca 2012 r., II CSK 252/11, LEX nr 1169345)

Dla ustalenia obowiązku wynagrodzenia szkód przyszłych nie jest konieczna pewność powstania dalszych szkód w przyszłości, wystarcza tu bowiem stwierdzenie prawdopodobieństwa, że aktualny stan zdrowia poszkodowanego nie ujawnia jeszcze wszystkich skutków uszkodzenia ciała (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 22 czerwca 1978 r., sygn. akt IV CR 203/78). Ustalenie odpowiedzialności na przyszłość zwalnia więc poszkodowanego z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym ta odpowiedzialności ciąży.

Niemniej jednak zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie pozwala przyjąć, że po wydaniu wyroku mogą ujawnić się jakiekolwiek nowe skutki wypadku z dnia 15 października 2016 r. Wniosek tek wynika wprost z treści opinii biegłych przeprowadzonych w niniejszej sprawie. Jak wskazał bowiem biegły sądowy - specjalista ortopeda-traumatolog M. G. (1) wypadek nie spowodował powstania, ani długotrwałego, ani stałego uszczerbku na zdrowiu (opinia główna k. 273-278). Biegły neurolog T. Ł. stwierdziła zaś, że u F. O. nie stwierdzono objawów uszkodzeń struktur nerwowych w zakresie obwodowego ani też centralnego układu nerwowego (opinia - k. 296-306). Również biegli z zakresu psychologii i psychiatrii uznali, że z psychologicznego i psychiatrycznego punktu widzenia u powódki nie doszło do długotrwałego lub trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym. W tych warunkach nie sposób mówić o możliwości wystąpienia w przyszłości jakichkolwiek nowych skutków uszkodzenia działa doznanych na skutek zdarzenia z dnia 15 października 2026 r.

Podobnie negatywnie Sąd odniósł się do żądania zasądzenia od pozwanego (...) Sp. z o. o z siedzibą w P. na rzecz F. O. renty z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie po 6.275,00 zł miesięcznie płatnej z góry do 10-go dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminu płatności którejkolwiek z rat, poczynając od dnia wniesienia niniejszego pozwu.

Co prawda w orzecznictwie wskazuje się, że przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb na podstawie art. 444 § 2 k.c. nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki. Niemniej jednak do przyznania renty z tego tytułu koniecznym jest wykazanie istnienia zwiększonych potrzeb jako następstwa czynu niedozwolonego ( vide: Wyrok SN z 11.03.1976 r., IV CR 50/76, OSNC 1977, nr 1, poz. 11.)

Tymczasem opinie biegłych w przedmiotowej sprawie nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do tego, że u powódki nie występują żadne zwiększone potrzeby, które byłyby następstwem zdarzenia z dnia 15 października 2016 r. Wniosek ten wynika po pierwsze z ustalonego przez biegłych braku powstania czy to długotrwałego, czy to stałego uszczerbku na zdrowiu. Co więcej w świetle opinii uzupełniającej biegłego ortopedy (k. 328), aktualnie przedmiotowy wypadek nie wypływa w jakikolwiek sposób na jakość życia powódki i na jej aktywność życiową. Co więcej w opinii psychologiczno-psychiatrycznej znalazło się również stwierdzenie, że w związku z wypadkiem powódka doznała przejściowych, umiarkowanie nasilonych zaburzeń adaptacyjnych, które trwały około pół roku. Biegli ci zauważyli, że deklarowane przez powódkę stany lękowe i depresyjne w kolejnych latach od wypadku, są wynikiem innego zaburzenia psychicznego, niezwiązanego z wypadkiem, tj. zaburzeń psychoorganicznych z zespołem otępiennym. Co więcej zdaniem biegłych powódka ma uwarunkowane chorobowo tendencje do przypisywania niewspółmiernie większych konsekwencji wypadku, niż ma to miejsce w rzeczywistości. Zatem niezależnie od braku obiektywnych urazów powstałych w wypadku, utrzymuje, iż wymaga stałej pomocy we wszystkich czynnościach życiowych i bezwzględnie wiąże to z przedmiotowym wypadkiem. W tych warunkach Sąd nie widział żadnych podstaw dla ustalenia renty z tytułu zwiększonych potrzeb.

Sąd nie znalazł również podstaw do uwzględnienia żądania zasądzenie od pozwanego (...) Sp. z o. o z siedzibą w P. na rzecz F. O. kwoty 132.480 zł tytułem odszkodowania (skapitalizowanej renty) za zwiększone potrzeby powódki w zakresie rehabilitacji za okres 3 lat przed wniesieniem pozwu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia Pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty.

Odnotować bowiem należy, że w świetle opinii pisemnej uzupełniającej biegłego z zakresu ortopedii (k. 328) u powódki po urazie stwierdzono stłuczenie biodra i łydki i stłuczenie okolicy pośladkowej prawej. Natomiast sam proces leczenia powódki nie był zbyt intensywny, trwał około 3 miesięcy i zakończył się w dniu 17 stycznia 2017 r. Co istotne biegły wskazał, że w tym okresie powódka odbyła jedynie jedną (2 tygodniową) sesję rehabilitacyjną, a dalsze dolegliwości były związane ze zmianami dyskopatycznymi samoistnymi w obrębie kręgosłupa. W tych okolicznościach nie ma jakichkolwiek podstaw dla powiązania kosztów rehabilitacji po 17 stycznia 2017 r. ze zdarzeniem z dnia 15 października 2016 r. Tymczasem powódka, posługując się przedłożonymi dokumentami prywatnymi, stara się powiązać z przedmiotowym zdarzeniem, leczenie jednostek chorobowych w żaden sposób z nim nie powiązanymi. Świadczy o tym z resztą już sama treść żądania. Powódka żądając bowiem zasądzenia skapitalizowanej renty za okres 3 lat wstecz przed wniesieniem pozwu (gdzie pozew wniesiono w dniu 06 maja 2019 r.) w istocie domaga się również zrefundowania kosztów rehabilitacji mającej miejsce jeszcze przed zdarzeniem z dnia 15 października 2016 r.

Sąd jedynie w części uwzględnił żądania zasądzenie od pozwanego (...) Sp. z o. o z siedzibą w P. na rzecz F. O. odszkodowania za koszty leczenia w związku z wypadkiem z dnia 15 października 2016 r.. Żądanie powódki zasądzenia z tego tytułu kwoty 2.973,12 zł nie znajdowało podstaw albowiem, jak stwierdził biegły ortopeda w przedłożonych opiniach, uzasadnione były jedynie te koszty, które powódka poniosła w związku ze zdarzeniem z dnia 15 października 2016 r. w okresie leczenia, a więc do dnia 17 stycznia 2017 r. Tylko bowiem te wydatki mogły być powiązane z leczeniem skutków przedmiotowego zdarzenia. Sąd oparł się w tym względzie na ustaleniach biegłego. Jednakże, jak już wyżej wspomniano pewne ustalenia biegłego wymagały pewnej korekty. Biegły bowiem pominął fakt, iż koszty konsultacji ortopedycznych potwierdzone paragonami zalegającymi na k. 48 i 49 dotyczyły wizyt, które miały miejsce przed zdarzeniem z dnia 15 października 2016 r., nie mogły więc, co oczywiste być brane pod uwagę przy szacowaniu kosztów leczenia przedmiotowego zdarzenia. Podobnie rzecz się ma z konsultacją ortopedyczną z dnia 24 stycznia 2017 r. (faktura - k. 50) – bowiem dotyczyła ona kosztów leczenia poniesionych po okresie leczenia (tj. po 17 stycznia 2017 r.), te bowiem w świetle opinii biegłego nie miały związku z leczeniem urazów powstałych na skutek przedmiotowego zdarzenia.

W konsekwencji Sąd uwzględnił koszty leczenia w łącznej kwocie 1.268,12 zł (pkt. II. Sentencji wyroku), na którą składały się:

- zakup pasa ortopedycznego w kwocie 44,90 zł (k.43)

- koszt zabiegów fizjoterapii w kwocie 900 zł (k. 44)

- koszt wizyt u ortopedy w kwocie 120 zł (k. 45) i 140 zł (k. 47)

- koszt zakupu leków – 63,22 zł (k. 46)

Zdaniem Sądu żądanie zasądzenia od pozwanego odszkodowania (skapitalizowanej renty) z tytułu zwiększonych potrzeb w zakresie sprawowanej opieki nad Powódką za okres 3 lat przed wniesieniem pozwu, mogło być uwzględnione jedynie w niewielkiej części. W tym względzie ponownie należy odwołać się do treści opinii biegłych. Z przywołanej już opinii biegłego ortopedy wynika bowiem, że proces leczenia obrażeń doznanych w wypadku z dnia 15 października 2016 r. zakończył się w dniu 17 stycznia 2017 r. Co więcej powódka nie doznała uszczerbku na zdrowiu o charakterze trwałym czy nawet długotrwałym. W tych warunkach nie ma żadnych podstaw do wiązania pomocy sprawowanej ze strony rodziny powódki w okresie późniejszym. Co oczywiste brak jest również jakichkolwiek podstaw dla uwzględnienia kosztów opieki sprawowanej nad powódką w czasookresie poprzedzającym zdarzenie. Powódka żądając bowiem zasądzenia skapitalizowanej renty za okres 3 lat wstecz przed wniesieniem pozwu (gdzie pozew wniesiono w dniu 06 maja 2019 r.) w istocie domaga się również zrefundowania kosztów opieki mającej miejsce jeszcze przed zdarzeniem z dnia 15 października 2016 r.

Odnosząc się natomiast do kwestii dobowego wymiaru sprawowanej opieki, Sąd uznał, że szacunki strony powodowej w tym zakresie wymagają znaczącej korekty. W ocenie Sądu, biorąc pod uwagę ustalenia zawarte w opinii uzupełniającej biegłego ortopedy (k. 328) co do potrzeb powódki ze strony osób trzecich (wykonywanie prac związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego pranie, sprzątanie, kupowanie) uznać należy, że w okresie leczenia a więc 3 miesięcy, potrzeby powódki z pewnością nie sięgały 12 godzin opieki. Wniosek taki przeczy zasadom logiki i doświadczenia życiowego. Przywołane wyżej czynności z pewnością nie są aż tak czasochłonne. Zresztą w świetle opinii biegłego ortopedy powódka wymagała jedynie umiarkowanego leczenia ortopedycznego, korzystając jedynie z jednej sesji rehabilitacyjnej. Płynie z tego oczywisty wniosek, że stan powódki nie wymagał ciągłej opieki, aż przez 12 godzin na dobę. W ocenie Sądu za uzasadnione należy uznać 6 godzinną opiekę przez okres pierwszych 30 dni, natomiast przez kolejne 60 dni powódka nie wymagała opieki dłuższej niż 3 godziny na dobę. Sąd przyjął przy tym proponowaną przez stroną powodową (jako, że nie była kwestionowana przez pozwanego) stawkę 14,70 zł za godzinę opieki. W konsekwencji koszt opieki w tym okresie zamykał się w kwocie 5.292 zł. Zasądzeniu podlegała jednak jedynie kwota 1.344,00 zł (pkt. III sentencji wyroku), jako że Sąd uwzględnił tu wypłaconą już powódce (w ramach udzielonego powódce zabezpieczenia) kwotę 3.948,00 zł.

W ostatniej kolejnością Sąd pragnie odnieść się do żądania zasądzenia od pozwanego (...) Sp. z o. o z siedzibą w P. na rzecz F. O. kwoty 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i cierpienie będące następstwem wypadku mającego miejsce w dniu 15 października 2016 r. Powyższe żądanie podlegało uwzględnieniu jedynie w nieznacznym zakresie.

Podstawę prawną zasądzenia na rzecz powódki zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową (krzywdę) stanowią przepisy art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. W myśl wskazanych przepisów w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Krzywda polega na odczuwaniu cierpienia fizycznego (bólu i innych dolegliwości) i psychicznego (ujemnych uczuć przeżywanych w związku z wypadkiem). Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie cierpienia osoby poszkodowanej ( vide: G. Bieniek w Komentarz do kodeksu cywilnego, Księga trzecia, Zobowiązania, teza 13 i 14 do art. 445, Warszawa 1999). Ustawa stwierdza jedynie, że sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia. Ze względu na niewymierność krzywdy określenie w konkretnym wypadku odpowiedniej sumy pozostawione zostało Sądowi. Odpowiednia suma w rozumieniu omawianego przepisu nie oznacza jednak sumy dowolnej, określonej wyłącznie według uznania Sądu, a jej prawidłowe ustalenie wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności mogących mieć w danym przypadku znaczenie. Wobec tego Sąd ustalając wysokość należnego poszkodowanemu zadośćuczynienia odwołał się do kryteriów wypracowanych przez orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych.

Zgodnie z dorobkiem judykatury określając wysokość zadośćuczynienia Sąd powinien wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, a zwłaszcza stopień i czas trwania cierpień psychicznych i fizycznych, trwałość skutków czynu niedozwolonego, prognozy na przyszłość, wiek osoby poszkodowanej, a także ewentualne przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody. W razie uszkodzeń ciała pierwszorzędne znaczenie muszą mieć orzeczenia lekarskie co do charakteru doznanych obrażeń, ich rodzaju i czasu leczenia. Zadośćuczynienie powinno uwzględniać nie tylko krzywdę istniejącą w chwili orzekania, ale również taką, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno odczuwać oraz krzywdę dającą się z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 2006 roku, IV CSK 80/05,). Powyższe kryteria pozwalają określić ramy, w jakich powinno mieścić się zadośćuczynienie, które z jednej strony powinno przedstawiać realną, ekonomicznie odczuwalną wartość, z drugiej zaś powinno być umiarkowane, przez co należy rozumieć kwotę pieniężną, której wysokość jest utrzymana w rozsądnych granicach odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. W orzecznictwie wskazuje się na uzupełniający charakter zasady umiarkowanego zadośćuczynienia - w przyjętym wyżej znaczeniu - w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej, i wskazuje się, że powołanie się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia na potrzebę utrzymania go w rozsądnych granicach nie może prowadzić do podważenia jego kompensacyjnej funkcji (vide: wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 2005 roku, III CK 392/04, Lex nr 177203, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2002 roku, IV CKN 1266/00 niepubl. oraz z dnia 30 stycznia 2004 roku, I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd zważył, że powódka w wyniku przedmiotowego zdarzenia doznała obrażeń w postaci stłuczeń biodra prawego, łydki prawej i stłuczenia okolicy pośladkowej prawej, a proces leczenia trwał do 17 stycznia 2017 r. i miał charakter niezbyt intensywnego leczenia ortopedycznego i podawania leków przeciwbólowych (opinia biegłego ortopedy) Nie można tu więc mówić o poważnych obrażeniach czy też skomplikowanym i długotrwałym procesie leczenia. Oczywiście Sąd miał przy tym na uwadze fakt, iż doznane obrażenia wywołały u powódki szereg negatywnych emocji, w postaci cierpienia z powodu bólu w przebiegu fizycznych obrażeń, tj. potłuczeń ciała oraz w obawie o przyszłość (opinia neurologa – k. 296). Niemniej jednak nie sposób pominąć, że proces leczenia dość szybko zakończył się pełnym wyleczeniem (brak trwałego czy nawet długotrwałego uszczerbku na zdrowiu). Same zaś zgłaszane przez powódkę skutki przedmiotowego zdarzenia w oczywisty sposób nie korespondują z zebranym materiałem dowodowym. Oceniając przedmiotową kwestię Sąd miał na względzie również ustalenia opinii psychologiczno-psychiatrycznej, gdzie (jak już wyżej wskazano) wyraźnie zaznaczono, iż u powódki występują zaburzenia psychoorganiczne z zespołem otępiennym, który charakteryzuje się między innymi tendencjami do labilności emocjonalnej, wyolbrzymiania problemów, agrawowania objawów czy długotrwałego zalegania afektu bez wyraźnej przyczyny. Powódka ma więc uwarunkowane chorobowo tendencje do przypisywania niewspółmiernie większych konsekwencji wypadku, niż ma to miejsce w rzeczywistości.

Analizując i oceniając całokształt okoliczności niniejszej sprawy Sąd doszedł do przekonania, że powódka co do zasady jest uprawniona do otrzymania zadośćuczynienia w wysokości 5.000 zł , o czyn orzeczono w pkt I. sentencji wyroku. Jednocześnie Sąd oddalił powództwo w pozostałam zakresie.

O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. zgodnie z żądaniem pozwu.

O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., odstępując od obciążania powódki kosztami procesu, mając na względzie podeszły wiek powódki oraz występujące u niej liczne obciążenia zdrowotne.

W punkcie VI sentencji wyroku nieuiszczone koszty sądowe pokryte tymczasowo z sum Skarbu Państwa, Sąd przejął na rachunek Skarbu Państwa na podstawie art. 113 ust. 4 u.k.s.c.

Sędzia del. Agnieszka Onichimowska

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Wioleta Żochowska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Agnieszka Onichimowska,  Agnieszka Onichimowska
Data wytworzenia informacji: