Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

V Ca 2104/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2024-10-28

Sygn. akt V Ca 2104/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 października 2024 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie następującym:

Przewodnicząca:

(del.) Sędzia Magdalena Hemerling

Protokolant: Katarzyna Wyszogrodzka

po rozpoznaniu w dniu 1 października 2024 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) sp. z o. o. w W.

przeciwko (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W.

o zapłatę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy - Śródmieścia w Warszawie

z dnia 24 maja 2024 r., sygn. akt VI C 540/24

I.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że nadaje mu następującą treść:

,,1. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5.668,56 zł (pięć tysięcy sześćset sześćdziesiąt osiem z złotych 56/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 25 października 2023 r. do dnia zapłaty,

2. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.217 zł (dwa tysiące dwieście siedemnaście złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.”;

II.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.300 zł (tysiąc trzysta złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w tym zakresie do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.

Magdalena Hemerling

Sygn. akt V Ca 2104/24

UZASADNIENIE

Niniejsza sprawa rozpoznawana jest w trybie art. 505 1 k.p.c., tj. w postępowaniu uproszczonym. Zgodnie zaś z brzmieniem art. 505 13 k.p.c. jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku winno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Sytuacja taka miała miejsce w niniejszej sprawie, gdyż rozstrzygnięcie w sprawie przed Sądem Okręgowym zapadło na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w I instancji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie w zakresie zmierzającym do zmiany zaskarżonego orzeczenia poprzez uwzględnienie powództwa w całości.

Na wstępie wskazać należy, iż w przedmiotowej sprawie Sąd Odwoławczy akceptuje ustalenia faktyczne Sądu I instancji, które sprowadzały się do chronologicznego przedstawienia zaistniałych zdarzeń, a przy tym były niesporne pomiędzy stronami, przyjmując je jednocześnie za własne.

Niemniej jednak zaznaczyć należy, iż zasadnicze kwestie związane ze skutecznością zastosowania w niniejszej sprawie sankcji kredytu darmowego zostały ocenione przez Sąd I instancji w sposób błędny, naruszający tym art. 233 § 1 k.p.c., w szczególności odnoszące się do niewłaściwej wykładni art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim (dalej również jako u.k.k.), uznając w konkluzji, iż powództwo w zakresie tejże kwoty podlegać powinno oddaleniu.

Przechodząc do analizy niniejszej sprawy początkowo zauważyć należy, iż w myśl art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Zaznaczyć należy, iż taka ocena, dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a nadto winna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Uwypuklić również należy, że zwalczanie ustaleń faktycznych Sądu I instancji i związanej z tym oceny materiału dowodowego może następować tylko poprzez argumenty natury jurydycznej, wykazanie jakie konkretnie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności, mocy dowodowej lub niesłusznie im ją przyznając. Sąd Okręgowy podziela przy tym stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 1 czerwca 2021 r. w zakresie, iż skarżący może dążyć do wykazania wadliwości poczynionych ustaleń faktycznych jedynie powołując się na mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, które nie sprowadza się bezpośrednio do oceny dowodów (Postanowienie SN z 1.06.2021 r., I CSK 558/20, LEX nr 3302856).

Mając na uwadze powyższe wskazać należy, iż zarzuty strony powodowej w zakresie, w jakim Sąd Rejonowy powództwo oddalił należy uznać za zasadne, bowiem, w ocenie Sądu Odwoławczego, strona ta wykazała, iż zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy został oceniony w sposób błędny, a przy tym sprzeczny z przepisami prawa materialnego.

Na wstępie należy zaznaczyć, że w ocenie Sądu Okręgowego prawidłowo Sąd Rejonowy uznał, iż powodowa spółka nabyła wszystkie wierzytelności, jakie kredytobiorcy mogą przysługiwać z umowy kredytu, którą zawarł ze stroną pozwaną w celu ich dochodzenia i wyegzekwowania od pozwanego banku. W stanie faktycznym, biorąc pod uwagę, iż w istocie doszło do skutecznego przeniesienia wierzytelności pozew zasługiwał na uwzględnienie w całości (po zmianie orzeczenia w postępowania apelacyjnym).

Początkowo należy się odnieść do kwestii ważności umowy cesji. Należy mieć na względzie, iż na skutek przelewu wierzytelność zbywcy wchodzi do majątku nabywcy wraz ze związanymi z nią prawami (art. 509 § 2 k.c.). Konsekwencją przelewu wierzytelności jest zatem zmiana podmiotowa po stronie wierzyciela, polegająca na tym, że dotychczasowy wierzyciel traci to stanowisko, a w jego miejsce wchodzi nabywca wierzytelności, który uzyskuje ją w takim samym kształcie, w jakim przysługiwała ona zbywcy. Legitymację materialną do żądania spełnienia świadczenia uzyskuje nowy wierzyciel (cesjonariusz), na ręce którego dłużnik jest obowiązany spełnić świadczenie, z zastrzeżeniem konsekwencji wynikających z braku zawiadomienia dłużnika o przelewie (art. 512 k.c.).

W ocenie Sądu Okręgowego powód posiadał legitymację procesową czynną w niniejszej sprawie. Przepisy Kodeksu cywilnego, czy też ustawy o kredycie konsumenckim, nie ograniczają uprawnienia konsumenta do zbywania wierzytelności, które przysługują konsumentom względem banku. Zmiana zaś wierzyciela nie wpływa na zakres obowiązków nałożonych na dłużnika stosunkiem pierwotnym. Konsument jako dysponent wierzytelności ma prawo wyboru dochodzenia roszczenia na swoją rzecz lub zbycia jej na rzecz osoby trzeciej z uzyskaniem z tego tytułu rekompensaty.

W umowie cesji z dnia 21 sierpnia 2023 r. zawartej między powodem a M. K. (pożyczkobiorcą, cedentem) zostało m.in. wskazane, że kredytobiorca otrzyma 50% zasądzonego prawomocnie roszczenia, a także uzyska prawo do dalszej spłaty kredytu bez odsetek i innych kosztów według terminów umownych. Sąd Rejonowy w sposób nieuprawniony doszedł do wniosku, że umowa cesji narusza interes konsumenta (cedenta). W ocenie Sądu Okręgowego sama (hipotetyczna) dysproporcja pomiędzy wartością określonych w umowie świadczeń stron nie jest wystarczającym powodem do uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. W istocie pod pozorem troski o konsumenta, który za de facto „znacznie zaniżoną cenę” sprzedaje wierzytelność przysługującą mu w stosunku do banku firmie trudniącej się skupem tego typu wierzytelności, pozwany dąży do zwolnienia się z obowiązku spełnienia świadczenia pieniężnego polegającego na zapłacie dochodzonego przez powoda roszczenia wynikającego z zastosowania sankcji kredytu darmowego, o której mowa w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim.

Tymczasem kwestia wysokości wynagrodzenia konsumenta z tytułu przelewu rzeczonej wierzytelności, czy też motywy, którymi kierował się konsument dokonując przedmiotowej cesji, nie mogą w ocenie Sądu Okręgowego stanowić przedmiotu rozważań w niniejszej sprawie. Pozwany pochyla się nad sytuacją konsumenta dopiero będąc skonfrontowany z profesjonalnym podmiotem trudniącym się dochodzeniem tego typu roszczeń, w dalszym ciągu kwestionując jednak zasadność zastosowania sankcji kredytu darmowego w niniejszej sprawie. Konsument natomiast, w ramach dysponowania należną mu wierzytelnością, jest uprawniony do zbycia przysługującej mu wierzytelności na rzecz innego podmiotu, chociażby w celu uzyskania szybszego zaspokojenia. Motywy konsumenta i cena za jaką dokonuje zbycia nie powinny stanowić przedmiotu rozważań Sądu w sprawie niniejszej. Nie jest bowiem rolą Sądu ingerencja w stosunek prawny na linii konsument - strona powodowa. Nadto nie można stracić z pola widzenia, iż dochodzenie zwrotu poniesionych kosztów przez samego konsumenta wiązałoby się dla tego ostatniego najprawdopodobniej z koniecznością dochodzenia należności na drodze sądowej i ponoszeniem związanych z tym kosztów, którą to okoliczność uznać należy za niewątpliwą w świetle stanowiska odmownego strony pozwanej zawartego chociażby w sprzeciwie od nakazu zapłaty, iż nie ma podstawy do zastosowania przedmiotowej sankcji kredytu darmowego, a to wiązałoby się z koniecznością oczekiwania na wynik tak prowadzonego postępowania, jak również wymagałoby zaangażowania czasu konsumenta. Tym samym nie można nie uwzględnić, że w istocie rzeczy dla konsumenta korzystniejszym jest odzyskanie choćby niewielkiej części należności od razu (w tym mieści się część 50%), na mocy zawartej umowy cesji w krótkim czasie, a nie oczekiwanie na wynik postępowania z udziałem banku i konieczność osobistego angażowania się w odzyskanie należnych kwot.

Tym samym w ocenie Sądu Okręgowego nie można mówić w przypadku zbycia przedmiotowej wierzytelności o braku ekwiwalentności świadczeń, o pokrzywdzeniu konsumenta czy też o umowie cesji sprzecznej z zasadami współżycia społecznego i w konsekwencji nieważnej. Konsument ma prawo uznać, iż korzystniejsze dla niego jest odzyskanie bezpośrednio od razu części należności i owa ocena czyni zarzut nieekwiwalentności świadczeń bezzasadnym, bowiem owa ekwiwalentność nie może zostać sprowadzona jedynie do kwestii finansowych. Nie sposób zatem podzielić zapatrywania Sądu Rejonowego, iż umowa cesji zawiera postanowienia abuzywne i jest nieważna. W ocenie Sądu Okręgowego umowa cesji nie narusza zasad współżycia społecznego ani przepisów o ochronie konsumentów, jest jasna, klarowna i uznać należy, że umowa cesji nie pozostawała w sprzeczności z treścią art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. W konsekwencji uznać należało, że powód posiadał legitymację czynną.

W ocenie Sądu Okręgowego złożenie oświadczenia, o którym mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k., miało miejsce w terminie. Sąd Okręgowy podziela stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 19 lipca 2019 r., III 642/19, iż zwrot „wykonanie umowy” użyty w art. 45 ust. 5 u.k.k., od którego zaczyna biec roczny termin na wygaśnięcie uprawnienia konsumenta do złożenia oświadczenia o sankcji kredytu darmowego, oznacza przede wszystkim stan, w którym wszelkie zobowiązania obu stron umowy o kredyt konsumencki zostały w pełni wykonane. Tymczasem w sprawie niniejszej umowa powierniczego przelewu wierzytelności została zawarta w dniu 21 sierpnia 2023 r., oświadczenie w złożone w trybie art. 45 u.k.k. zostało złożone w tym samym dniu, zaś do spłaty całości zadłużenia nie doszło, zatem umowa nadal trwa.

W dalszej kolejności ocenić należy zasadność i wysokość roszczenia strony powodowej, którego podstawa prawna wynikała z treści art. 45 ust. 1 u.k.k. Odnosząc się do powyższego, początkowo zauważyć należy, że przepis art. 5 pkt 10 u.k.k. definiuje rzeczywistą roczną stopę oprocentowania jako całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Innymi słowy jest to wartość wyrażająca procentowy udział kosztów kredytu w stosunku rocznym w całkowitej kwocie kredytu. Art. 5 pkt 6 u.k.k. definiuje natomiast całkowity koszt kredytu jako wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności: odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy oraz koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach, z wyjątkiem kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta. Skoro zatem odsetki stanowią element całkowitego kosztu kredytu, a zostały one policzone w sposób nieprawidłowy, tj. nie od całkowitej kwoty kredytu ale od sumy tej kwoty oraz kwoty prowizji, to należało uznać, że wskazana w umowie kwota odsetek jest zawyżona, a w konsekwencji zawyżone są i całkowite koszty kredytu, i obliczona z ich wykorzystaniem RRSO. Odsetki, które wchodzą w skład kosztów kredytu, liczone są od kwoty kapitału i prowizji, a zatem w sposób fałszywy stanowią inną wartość procentową. Istotą odsetek kapitałowych jest to, że stanowią wynagrodzenie dla kredytodawcy za to, że kredytobiorca korzysta z jego środków pieniężnych. Naliczanie odsetek od pozaodsetkowych kosztów udzielenia kredytu konsumenckiego nie zasługuje na aprobatę także z tego powodu, że odsetki za korzystanie z kapitału zostały zaliczone przez ustawodawcę w art. 5 ust 6 u.k.k. do kosztów kredytu, a więc do tej samej kategorii co opłaty i prowizje. W rezultacie podzielić należało w całości stanowisko strony powodowej, iż wysokość odsetek określona w umowie została bezpodstawnie zawyżona. Kredytodawca niewątpliwie może naliczać odsetki od kwoty pożyczonego kapitału, jednakże tylko i wyłącznie kwota kapitału rzeczywiście udostępnionego kredytobiorcy może stanowić podstawę naliczania oprocentowania przez cały okres trwania umowy pożyczki. Brak więc podstaw do obciążania kredytobiorcy odsetkami od kosztów kredytu. W konsekwencji obciążenie kredytobiorcy przez pozwanego takimi odsetkami następuje sprzecznie z ww. przepisami ustawy o kredycie konsumenckim. Zatem pozwany pobierając odsetki powinien pobierać je od kwoty udostępnionej kredytobiorcy, a nie zaś jak to robił od kwoty stanowiącej sumę kwoty rzeczywiście udzielonej kredytobiorcy oraz kwoty przeznaczanej na skredytowanie prowizji. W ocenie sądu odwoławczego koszty kredytu i całkowita kwota kredytu to odrębne kategorie pojęciowe i nie jest dopuszczalne, aby pewna kwota pieniężna mogła jednocześnie stanowić część składową każdej z nich. Skoro prowizja została zakwalifikowana wprost do kategorii kosztów kredytu konsumenckiego, to nie może jednocześnie być częścią całkowitej kwoty kredytu, od której będą pobierane dalsze koszty, w tym odsetki. Przyjęcie odmiennej interpretacji stanowiłoby akceptację dla praktyki pobierania kosztów od kosztów umowy kredytowej. Powyższa wykładnia zgodna jest ze stanowiskiem wyrażonym w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 kwietnia 2016 roku, C-377/14, EU:C:2016:283, zgodnie z którym całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta są pojęciami odrębnymi i w związku z tym całkowita kwota kredytu nie może obejmować żadnych kwot należących do całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta. I tak całkowita kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit. I) i art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48 nie obejmuje żadnych kwot, których przeznaczeniem jest wywiązanie się ze zobowiązań podjętych w ramach odnośnej umowy o kredyt, takich jak koszty administracyjne, odsetki, opłata za udzielenie kredytu czy wszelkie inne typy kosztów, które musi ponieść konsument.

Pozwany w zawartej z konsumentem umowie kredytu podał zawyżone wysokości rat, co stanowiło wprowadzenie kredytobiorcy – konsumenta w błąd, co też stanowiło to praktykę niedopuszczalną. Prowadziło jednocześnie do wadliwego określenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) kredytu, a zarazem do naruszenia przywołanego powyżej przepisu art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., co też aktualizowało podstawę do skorzystania z sankcji darmowego kredytu uregulowanej w art. 45 u.k.k.

Należy wskazać, że niespełnienie przez pozwany bank standardów informacyjnych, do których odnosi się orzecznictwo TSUE, pozwala na wyciągnięcie wobec niego negatywnych konsekwencji, w postaci możliwości spłaty przez konsumenta jedynie kwoty kapitału. Za takie uchybienia uważane jest nie tylko nie poinformowanie, ale i złe poinformowanie konsumenta, który nie musi posiadać wiedzy specjalistycznej, by mógł już w chwili podpisywania umowy mieć możliwość realnej oceny opłacalności zaciągniętego zobowiązania (tak: wyrok TS z 9 listopada 2016 r., C-42/15, (...) A.S v. K. B., (...) 2016, Nr 11, poz. I-842).

Należy mieć na względzie przede wszystkim fakt, że sporna umowa została zawarta między konsumentem a bankiem. Kredytobiorca z zawodu był marynarzem, a zatem wykonywał zawód niezwiązany z bankowością/finansami, co uzasadniałoby posiadanie przez niego większej niż przeciętnej wiedzy z tego zakresu. Również z zeznań świadka kredytobiorcy M. K., złożonych na rozprawie z dnia 17 maja 2024 r., wynika, że nie posiadał on wiedzy dotyczącej prowizji. Z zeznań tych wynika również, że pracownik banku nie poinformował kredytobiorcy o „odsetkowaniu” prowizji.

Również nie sposób wobec konsumenta stawiać wymogu znajomości wykładni dokumentów prawnych. Z analizy postanowień przedmiotowej umowy należy wyciągnąć wniosek, że bank w sposób mało precyzyjny oraz klarowny posługiwał się dwoma pojęciami o zbliżonym brzmieniu: „kwota udzielonego kredytu” i „całkowita kwota kredytu do wypłaty”, co w ocenie Sądu Okręgowego mogło wprowadzać konsumenta w błąd co do wysokości zaciągniętego zobowiązania i zasad naliczania odsetek umownych. Zeznania świadka M. K. potwierdzają ten wniosek – świadek de facto nie rozumiał znaczenia ww. pojęć oraz różnicy między nimi. Interesowała go kwota kredytu, rata miesięczna i całkowita kwota, jaką będzie musiał zapłacić.

Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że umowa kredytowa nie czyni zadość wymogom z art. 30 ust. 1 pkt 6 ustawy o kredycie konsumenckim, bowiem sporna umowa de facto uznawała prowizję za kredyt i w konsekwencji bank mógł od prowizji, która w rzeczywistości jest kosztem kredytu, naliczyć odsetki umowne.

Strona pozwana, projektując postanowienia umowne w tym przedmiocie w sposób mało klarowny, wprowadzała konsumenta w błąd w przedmiocie kosztów kredytu w postaci prowizji – zgodnie z umową w wskutek naliczania od prowizji odsetek umownych wzrastała jej wysokość (Rozdział I § 1 ust. 3 lit. a umowy). Kwestionowana umowa kredytowa nie czyni zadość zatem także wymogom z art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim – bank nie określił wysokości kosztów kredytu i zasad ich zmiany zgodnie z ww. przepisem, a w konsekwencji nie poinformował konsumenta w sposób prawidłowy o kosztach kredytu.

W umowie nie określono także procedury i warunków, na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie, zwłaszcza w sytuacji przedterminowej spłaty kredytu. W dokumencie umowy trzeba zamieścić informację o uprawnieniu konsumenta do przedterminowej spłaty, w każdym czasie, całości lub części kredytu oraz procedurze takiej spłaty (art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. w zw. z art. 10 ust. 2 lit. r dyrektywy 2008/48). Uprawnienie to wynika z art. 48 ust. 1 u.k.k..

W ust. 39 preambuły Dyrektywy 2008/48 wskazano, że konsument powinien mieć prawo do wywiązania się ze swoich zobowiązań przed upływem terminu określonego w umowie kredytowej. W przypadku przedterminowej spłaty w całości lub części kredytodawcy powinna przysługiwać rekompensata za koszty bezpośrednio związane z przedterminową spłatą z uwzględnieniem ewentualnych oszczędności uzyskanych przez kredytodawcę. W celu ustalenia metody obliczania rekompensaty ważne jest przestrzeganie kilku zasad, Sposób obliczania rekompensaty należnej kredytodawcy powinien być przejrzysty i zrozumiały dla konsumentów już na etapie poprzedzającym zawarcie umowy o kredyt, a w każdym przypadku podczas wykonywania umowy o kredyt. Ponadto metoda obliczania powinna być łatwa do stosowania przez kredytodawców, a sprawowanie nadzoru w zakresie rekompensaty przez odpowiedzialne organy powinno być ułatwione.

Kwestia elementów umowy o kredyt konsumencki m.in. w zakresie procedury przedterminowej spłaty kredytu była rozpoznawana przez Trybunał Sprawiedliwości w sprawach połączonych C-33/20, C-155/20 i C-187/20. W uzasadnieniu wydanego w tych sprawach wyroku z dnia 9 września 2021 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wskazał, że art. 10 ust. 2 lit r) dyrektywy 2008/48 (odpowiednik art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k.) należy interpretować w ten sposób, że w umowie o kredyt należy podać konkretną zrozumiałą dla konsumenta metodę obliczania rekompensaty należnej w przypadku przedterminowej spłaty kredytu, tak aby konsument mógł obliczyć wysokość rekompensaty należnej w przypadku wcześniejszej spłaty. Do celów obliczenia rekompensaty należnej w przypadku przedterminowej spłaty kredytu w umowie o kredyt należy wskazać sposób obliczania tej rekompensaty w sposób konkretny i łatwy do zrozumienia dla przeciętnego konsumenta, tak aby mógł on ustalić kwotę rekompensaty należnej w przypadku przedterminowej spłaty na podstawie informacji zawartych w tej umowie. TSUE zwrócił przy tym uwagę, że jeżeli dyrektywa 2008/48 nakłada na przedsiębiorcę obowiązek podania do wiadomości konsumenta treści zaproponowanego mu zobowiązania umownego, którego pewne elementy wynikają z bezwzględnie obowiązujących przepisów ustawowych lub wykonawczych państwa członkowskiego, przedsiębiorca ten jest zobowiązany poinformować konsumenta o treści tych przepisów, tak aby mógł on poznać swe prawa i obowiązki (zob. podobnie wyrok z dnia 26 marca 2020 roku, K. S., C- 66/19, EU:C:2020:242, pkt 46 i przytoczone tam orzecznictwo).

Tymczasem w przedmiotowej umowie brak jest postanowień odnoszących się do procedury spłaty kredytu przed terminem, w tym obniżenia całkowitego kosztu kredytu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Brak takiej informacji skutkuje tym, że konsument nie zna swoich praw i obowiązków. Nie wie, że w związku z przedterminową spłatą zobowiązania może dochodzić od banku kwoty odpowiadającej proporcjonalnej części kosztów kredytu. Nie posiada również wiedzy odnośnie tego, które koszty kredytu podlegają obniżeniu, ani w jaki sposób ustalić kwotę należną mu w związku z przedterminową spłatą. Prowadzić może to do wzbogacenia banku względem konsumenta. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, że bank nie rozliczy kosztów kredytu lub rozliczy je w sposób niewłaściwy, co niezostanie skontrolowane przez konsumenta, nieświadomego tego, że może dochodzić od banku przysługujących mu należności na skutek przedterminowej spłaty.

Ustawa o kredycie konsumenckim transponuje do polskiego porządku prawnego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 87/102/EWG, prawodawca unijny w art. 16 ust. 1 ww. dyrektywy 2008/48/WE przyjął, że konsument ma prawo w każdym czasie spłacić w całości lub w części swoje zobowiązania wynikające z umowy o kredyt. W takich przypadkach jest on uprawniony do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, na którą składają się odsetki i koszty przypadające na pozostały okres obowiązywania umowy, co zostało implementowanie do porządku prawnego w postaci art. 49 ust. 1 u.k.k., który stanowi, że w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Według art. 49 ust. 2 tej ustawy w przypadku spłaty części kredytu przed terminem określonym w umowie, ust. 1 stosuje się odpowiednio.

O zasadności objęcia prowizji prawem konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku jego wcześniejszej spłaty świadczy wydany w dniu 11 września 2019 r. wyrok Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie o sygnaturze C-383/18 ((...)). Zgodnie z przytoczonym wyrokiem „artykuł 16 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG należy interpretować w ten sposób, że prawo konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu obejmuje wszystkie koszty, które zostały nałożone na konsumenta.”

Podkreślić należy, że niewątpliwie cel ww. dyrektywy 2008/48 było zapewnienie wysokiego poziomu ochrony konsumentów, w oparciu o założenie, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania. Ochronę tę ma gwarantować art, 22 ust. 3 dyrektywy 2008/48 zobowiązujący państwa członkowskie do zapewnienia, aby przepisy, które przyjmują one w celu wykonania dyrektywy, nie mogły być obchodzone poprzez sposób formułowania umów.

Mając na uwadze powyższe uznać należy zatem, iż zaistniały przesłanki do zastosowania sankcji kredytu darmowego, w sytuacji w której powód wykazał, że umowa kredytu obarczona jest naruszeniami uzasadniającymi taką sankcję. W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie kredytobiorca nie został prawidłowo poinformowany o wysokości RRSO oraz o oprocentowaniu

prowizji.

Sąd Odwoławczy pominął szczegółową analizę prawną innych zarzucanych uchybień pozwanego banku, uznając, iż najdalej idącym naruszeniem jest wadliwe określenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, które też stanowiło samodzielną podstawę do skorzystania z sankcji kredytu darmowego.

Z tych względów, Sąd Okręgowy uwzględnił apelację w całości i na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powoda całą żądaną w pozwie kwotę w wysokości 5.668,56 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 20 października 2023 r. do dnia zapłaty. Na zasądzoną kwotę składają się odsetki umowne zapłacone od chwili uruchomienia kredytu do dnia 17 października 2023 r. w wysokości 4.526,23 zł oraz prowizja pobrana przy uruchomieniu kredytu w wysokości 1.142,33 zł.

O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., na które złożyła się opłata od pozwu w wysokości 400 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 1.800 zł ustalone na podstawie § 2 pkt. 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa, tj. łącznie 2.217 zł.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt II. na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., na które złożyła się opłata sądowa od apelacji w wysokości 400 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika powoda w kwocie 900 zł, ustalone odpowiednio na podstawie § 2 pkt. 4 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r., tj. łącznie 1.300 zł.

Magdalena Hemerling

(...)

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Aneta Gąsińska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Magdalena Hemerling
Data wytworzenia informacji: