V Ca 4067/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2024-08-07
Sygn. akt V Ca 4067/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 sierpnia 2024 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:
|
Przewodniczący: Protokolant: |
Sędzia Magdalena Daria Figura Norbert Ziółek |
po rozpoznaniu w dniu 10 lipca 2024 r. w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa K. P. oraz K. J.
przeciwko (...) N.V. z siedzibą w A. (H.)
o zapłatę i nakazanie
na skutek apelacji powodów
od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie
z dnia 5 września 2023 r., sygn. akt VI C 1634/22
1) oddala apelacje;
2) zasądza od K. P. i K. J. na rzecz (...)N.V. z siedzibą w A. (H.) kwotę 1800zł (tysiąc osiemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego wraz z stawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w tym zakresie do dnia zapłaty.
Magdalena Daria Figura
Sygn. akt V Ca 4067/23
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 5 września 2023 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie w pkt I oddalił powództwo w całości; w pkt II zasądził od powodów na rzecz pozwanego kwoty 3608,50 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, wraz z odsetkami, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wywiedli powodowie, zaskarżając je w całości i zarzucając naruszenie art. 156 1 §1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 225 k.p.c., art. 227 k.p.c. w zw. z art. 228 k.p.c. w zw. z art. 233 §1 k.p.c., art. 205c ust. 2 i ust. 6 Prawa lotniczego, art. 7 ust. 1 lit. c) w zw. z art. 5 ust. 1 lit. c) i) Rozporządzenia WE nr 261/2004, art. 5 ust. 1 lit. b) Rozporządzenia WE nr 261/2004, art. 8 ust. 1 lit a), b), c) WE nr 261/2004, art. 448 k.c. w zw. z art. 23 k.c., art. 363 §1 k.c., w zw. z art. 471 k.c. w zw. z art. 472 k.c. w zw. z art. 8 ust. 1 lit. c WE nr 261/2004 w zw. z art. 23 i 24 k.c., art. 430 k.c. w zw. z art. 444 k.c. zw. z art. 445 §1 k.c.
Wobec podniesionych zarzutów apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości (k. 264) oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego.
W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przypisanych.
Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd Okręgowy w pełni podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji w niniejszej sprawie, jako iż są one prawidłowe, kompleksowe i znajdują pełne odzwierciedlenie w materiale dowodowym zebranym w sprawie. Sąd Odwoławczy zgadza się również z oceną materiału dowodowego przedstawionego w sprawie, a także jego oceną prawną zaprezentowaną w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia prowadzącą do oddalenia powództwa. Jak natomiast wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z 19 czerwca 2013 r. (sygn. I CSK 156/13), sama wzmianka w uzasadnieniu orzeczenia Sądu drugiej instancji o akceptacji ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd pierwszej instancji oraz o trafności i zgodności z prawem wydanego przez ten sąd orzeczenia wystarcza do wywiązania się z zawartego w art. 328 § 2 k.p.c. obowiązku wskazania podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia (obecnie art. 3271 § 1 k.p.c.). Podzielenie natomiast przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych i rozważań Sądu Rejonowego skutkowało uznaniem, iż apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Wobec powyższego, rozważania Sądu Okręgowego będą miały charakter jedynie uzupełniający, wynikający bezpośrednio z konieczności zajęcia stanowiska względem podniesionych w apelacji zarzutów. Sąd Okręgowy wskazuje także, iż nie będzie odnosił się literalnie do każdego z punktów apelacji i sformułowanych w jego ramach oddzielnych zarzutów, gdyż na poziomie faktycznym zarzuty te zawierają w sobie liczne powtórzenia.
Przede wszystkim wskazać należy, że nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 156 1 §1 i 2 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem w miarę potrzeby na posiedzeniu przewodniczący może pouczyć strony o prawdopodobnym wyniku sprawy w świetle zgłoszonych do tej chwili twierdzeń i dowodów (§1). Pouczenie, o którym mowa w § 1, może obejmować w szczególności wyrażenie poglądu co do:
1) wykładni przepisów prawa mogących znaleźć zastosowanie w sprawie;
2) faktów, które na danym etapie sprawy mogą zostać uznane za bezsporne lub dostatecznie wykazane (§2).
Godzi się zauważyć, że wskazany przepis jest adresowany do przewodniczącego, a nie sądu. To przewodniczący decyduje zatem, czy i w jakim momencie istnieją podstawy do zastosowania przewidzianej w nim instytucji. Istotne przy tym pozostaje, że Sąd orzekający nie jest związany treścią pouczenia przewodniczącego. Należy przy tym zauważyć, że pouczenie, o którym mowa w omawianym przepisie, odnosi się jedynie do zgłoszonych do momentu pouczenia twierdzeń i dowodów. Tymczasem wydanie orzeczenia następuje po zamknięciu rozprawy i z uwzględnieniem stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy (Komentarz do art. 156 1 k.p.c., Piaskowska Olga Maria (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie procesowe, Lex).
Podkreślić z całą stanowczością należy, że zakomunikowanie stronom w razie potrzeby jaka na obecnym etapie postępowania jest ocena sprawy nie przesądza o jej ostatecznym rozstrzygnięciu. W rozpoznawanej sprawie brak było przy tym podstaw do tego aby na podstawie art. 225 k.p.c. zamkniętą rozprawę otworzyć na nowo i dokonywać dalszych pouczeń. Po pierwsze jak to zostało wyjaśnione powyżej, dokonywanie ewentualnych pouczeń przez przewodniczącego ma charakter fakultatywny- nie można zatem oczekiwać, że nawet gdyby doszło do ponownego otwarcia rozprawy przewodniczący skorzystałby z tego uprawnienia. Po drugie wskazać należy, że z przepisu tego przewodniczący powinien korzystać wyjątkowo, ponieważ nadużywanie uprawnienia z art. 225 (zwłaszcza wielokrotne w jednej sprawie otwieranie rozprawy) może – w okolicznościach konkretnej sprawy – być podstawą skargi na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. Taką wyjątkową sytuacją jest przypadek gdy po zamknięciu rozprawy ujawniły się istotne okoliczności (art. 316 § 2). Może to być np. wynikiem narady sędziowskiej (art. 324) lub postępowania dowodowego (art. 224 § 2), a także spowodowane koniecznością dochowania gwarancji wynikającej z art. 323 k.p.c. Otwarcie rozprawy następuje z urzędu, co nie wyklucza jednak możliwości złożenia stosownego wniosku przez stronę. Strona wnioskująca o otwarcie na nowo zamkniętej rozprawy (czy też zarzucająca w apelacji sądowi pierwszej instancji zaniechanie uwzględnienia wniosku w tym zakresie) musi wykazać, że dopiero po zamknięciu rozprawy ujawniły się (stały się jej wiadome) okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia (art. 316 § 2). W rozpoznawanej sprawie sytuacja taka nie miała miejsca, przede wszystkim powodowie nie wykazali jakoby po zamknięciu rozprawy ujawniły się okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia. Samo zaś otwarcie zamkniętej uprzednio rozprawy tylko po to aby pouczyć strony na podstawie art. 156 1 k.p.c. nie odnajduje uzasadnienia.
Z przedstawionych powyżej względów za bezzasadne należało uznać zarzuty naruszenia art. 156 1 k.p.c. w zw. z art. 225 k.p.c.
Równie bezzasadny okazał się zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Wnikliwa lektura apelacji czyni nieodzowną uwagę, że skarżący ewidentnie zapomina, że moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia dowodów na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń co do okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy ze względu na cechy indywidualne i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Ramy swobodnej oceny dowodów zakreślone są natomiast przez wymogi procedury, zasady doświadczenia życiowego, reguły logicznego myślenia i pewien poziom świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału w sprawie. W zakreślonych powyżej ramach decyduje zatem przekonanie sądu nie zaś strony. Nie jest tym samym wystarczające samo przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla podważenia dokonanej przez sąd oceny dowodów oraz poczynionych w oparciu o nią ustaleń nie wystarcza więc wskazanie, że zgromadzone dowody pozwalają także na wyciągnięcie odmiennych wniosków co do okoliczności faktycznych danej sprawy. Jeżeli bowiem z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Na takim stanowisku stoi też ugruntowane i jednolite orzecznictwo Sądu Najwyższego, czego odzwierciedleniem jest chociażby wyrok SN z dnia 7 października 2005 r. (IV CK 122/05, opubl. baza prawna LEX nr 187124). Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. W judykaturze wskazuje się, że dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. postanowienie SN z dnia 23 stycznia 2001 r., sygn. akt IV CKN 970/00, opubl. baza prawna LEX nr 52753). Zarzut ten nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, przychylnej dla skarżącego oceny materiału dowodowego (postanowienie SN z dnia 10 stycznia 2002 r., sygn. akt II CKN 572/99, opubl. baza prawna LEX nr 53136). Stanowisko Sądu orzekającego podlega bowiem ochronie na podstawie art. 233 § 1 k.p.c., o ile tylko zostało oparte na rozumowaniu odpowiadającemu wyżej wskazanym kryteriom.
Tak jest w niniejszej sprawie, a apelujący nie zdołał wykazać tezy przeciwnej. Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie pozostawia wątpliwości, że pasażerowie zostali każdorazowo poinformowani o odwołaniu lotu ze stosownym wyprzedzeniem. Stosownie zaś do art. 5 ust. 1 lit. c) i) Rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. ustanawiające wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylające rozporządzenie (EWG) nr 295/91 przypadku odwołania lotu, pasażerowie, których to odwołanie dotyczy mają prawo do odszkodowania od obsługującego przewoźnika lotniczego, zgodnie z art. 7, chyba że zostali poinformowani o odwołaniu co najmniej dwa tygodnie przed planowym czasem odlotu.
Na tle wskazanej powyżej regulacji powstał spór między stronami sprowadzający się do ustalenia, co należy rozumieć przez „odwołanie lotu”. W ocenie strony powodowej należało wziąć pod uwagę datę początkową całej podroży – w takiej bowiem sytuacji roszczenie by im przysługiwało. Natomiast strona pozwana pozostawała w przekonaniu, iż należało wziąć pod uwagę wyłącznie datę konkretnego lotu, który był przedmiotem odwołania/zmiany. Zaznaczyć przy tym należy, że między stronami nie był sporny sam fakt odwołania/ zmiany poszczególnych lotów przez pozwanego w określonym terminie.
Sąd Okręgowy podziela stanowisko prezentowane przez TSUE, iż każdy z lotów wchodzących w skład jednej rezerwacji był w istocie oddzielnym lotem. Trybunał słusznie zwrócił uwagę, że należy wyraźnie odróżnić pojęcie „lotu” od pojęcia „podróży”, wskazując przy tym, że pojęcie „podróż” odnosi się do osoby pasażera, który wybiera miejsce przeznaczenia i udaje się do niego lotem obsługiwanym przez przewoźnika lotniczego. Lot nie jest równoznaczny z podróżą , a podróż może obejmować większą liczbę lotów (Wyrok TSUE w sprawie C-179/07 z dnia 10 lipca 2008 r.). Pojęcie „lot” w rozumieniu Rozporządzenia musi być zatem interpretowane w ten sposób, że oznacza on co do istoty operację transportu lotniczego, stanowiąc tym samym w pewien sposób odcinek tego transportu, obsługiwany przez przewoźnika lotniczego, który wytycza swoją trasę. Tym samym rozpatrując, czy do odwołania/zmiany doszło we wskazanym w art. 5 ust. 1 lit. c) i) Rozporządzenia (WE) nr 261/2004 terminie, należało wziąć pod uwagę datę konkretnego lotu, będącego przedmiotem odwołania. W tym świetle nie może budzić wątpliwości, że pozwany dochował dwutygodniowego terminu do poinformowania pasażerów o każdym z odwołanych lotów. Podnoszona przez apelującego okoliczność, że linie (...)i (...) tworzą jeden holding lotniczy sprzedając tym samym jeden bilet na wspólne loty pozostaje irrelewantna. Kluczowe bowiem pozostaje, że w ramach tegoż jednego biletu lotniczego dochodzi de facto do kilku różnych lotów, odbywających się w innym czasie i miejscu. Równie dobrze loty na poszczególnych trasach mogłyby zostać sprzedawane odrębnie jako osobny bilet – loty te nie są bowiem ze sobą w żaden sposób powiązane, stanowią wyłącznie przejaw woli pasażera co do podróżowania w określonym kierunku. Zarazem wykładnia literalna wskazanego przepisu rozporządzenia nie pozostawia w ocenie tut. Sądu wątpliwości, iż ustawodawca unijny miał na myśli konkretny lot który podlega odwołaniu a nie podróż jako taką.
Wskazać przy tym należy, że między stronami nie było sporne w jakim terminie pozwana dokonywała odwołania/zmiany poszczególnych lotów, a jedynie sporna pozostawała kwestia wykładni i zastosowania prawa materialnego. W tym świetle uznać należało, że pozwany zmieścił się w terminie opisanym w art. 5 ust. 1 lit c) i) Rozporządzenia – a w konsekwencji roszczenie odszkodowawcze powodów należało oddalić.
Bezzasadny był także zarzut naruszenia art. 205 c ust. 2 i 6 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze. Zgodnie z ust. 2 tego przepisu postępowanie reklamacyjne uważa się za wyczerpane w przypadku, gdy przewoźnik lotniczy, organizator turystyki albo sprzedawca biletów rozpatrzył reklamację albo upłynął termin do jej rozpatrzenia. Reklamacja powinna być rozpatrzona w terminie 30 dni od dnia jej złożenia. Z kolei ust. 6 wskazuje, że przewoźnik lotniczy, organizator turystyki albo sprzedawca biletów przekazuje pasażerowi odpowiedź na reklamację w formie, w jakiej reklamacja została złożona. Jeżeli przewoźnik lotniczy, organizator turystyki albo sprzedawca biletów nie udzielił odpowiedzi na reklamację w terminie, o którym mowa w ust. 2, uważa się, że uznał reklamację.
Niewątpliwie wykładnia literalna wskazanego przepisu prowadzi do wniosku, że brak odpowiedzi przewoźnika na złożoną przez pasażera reklamację w terminie 30 dni rodzi domniemanie jej uznania. Godzi się jednakże zauważyć, że na gruncie omawianego przepisu ukształtowało się orzecznictwo, zgodnie z którym brak odpowiedzi na reklamację nie oznacza że przewoźnik lotniczy utracił prawo do powoływania określonych twierdzeń, zarzutów i dowodów na ich poparcie w postępowaniu przed Sądem. Konsekwencją bierności przewoźnika w zakresie braku odpowiedzi na reklamację jest to, że ciężar dowodu nieistnienia podstaw do uwzględnienia żądania pasażera będzie spoczywał na przewoźniku. Nie jest zatem tak jak tego oczekuje apelujący, że brak odpowiedzi na reklamację we wskazanym w art. 205 c ust. 2 terminie zawsze będzie implikował jej uwzględnienie.
Nie zasługiwał na uwzględnienie również zarzut naruszenia art. 448 k.c. w zw. z art. 471 k.c. w zw. z art. 472 k.c. w zw. z art. 8 ust. 1 lit c. 1 Rozporządzenia w zw. z art. 23 i 24 k.c. Prawidłowo bowiem wywiódł Sąd a quo, iż roszczenie powodów dotyczące częściowego zadośćuczynienia z tytułu wzmożonego stresu wywołanego ciągłymi zmianami planów przez pozwanego oraz zmarnowanego urlopu nie zasługiwało na uwzględnienie. Przypomnieć należy, że powyższe roszczenie zostało oparte o treść art. 448 k.c. Zgodnie z tym przepisem w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę albo zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Wykładnia literalna nie pozostawia wątpliwości, że warunkiem sine qua non zastosowania wskazanego przepisu jest naruszenie dobra osobistego. Podnieść przy tym należy, że w ramach istniejących instrumentów ochrony cywilnoprawnej ochrona dóbr osobistych ma charakter wyjątkowy, w związku z czym sięganie do jej mechanizmów powinno następować z odpowiednią ostrożnością i powściągliwością, bez tendencji do sztucznego poszerzania katalogu tych dóbr. W judykaturze i piśmiennictwie przyjmuje się powszechnie, że dobra osobiste wynikają z tych wartości niemajątkowych, które są ściśle związane z człowiekiem, obejmując jego fizyczną i psychiczną integralność albo będąc przejawem jego twórczej działalności; skupiają niepowtarzalną, pozwalającą na samorealizację indywidualność człowieka, jego godność oraz pozycję wśród innych ludzi. Dobrem osobistym jest wartość immanentnie złączona z istotą człowieczeństwa oraz naturą człowieka, niezależna od jego woli, stała, dająca się skonkretyzować i obiektywizować. Na tle takiego pojmowania dóbr osobistych nie można konstruować – co się niekiedy czyni – dobra osobistego w postaci prawa do niezakłóconego odpoczynku. Należy poza tym pamiętać, że każde dobro osobiste skupia w sobie dwa elementy – chronioną wartość oraz prawo żądania od innych poszanowania jej (Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2010 r., III CZP 79/10). Spokojny, niezakłócony odpoczynek nie odpowiada tym przesłankom - jest zwykłym przejawem zachowania człowieka, zaspokojeniem jego – najczęściej doraźnej – potrzeby, nie przez wszystkich zresztą odczuwanej. Odnosząc się natomiast do kwestii rozstroju zdrowia wskazać należy, że powodowie nie wykazali jakoby do jakiegokolwiek rozstroju zdrowia doszło. Jak słusznie uchwycił Sąd I instancji wzmożony stres i dyskomfort psychiczny nie mogą stanowić wystarczających przesłanek do przyjęcia, że u powodów doszło do rozstroju zdrowia.
Nie zasługiwał także na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 5 ust. 1 lit. b) Rozporządzenia poprzez jego rzekome zastosowanie w rozpoznawanej sprawie. Apelującemu najwyraźniej umknęło, iż Sąd meriti nie zastosował powyższego przepisu, a jedynie odwołał się do jego treści dokonując ustalenia od którego zdarzenia należy liczyć termin przekazania informacji o odwołaniu lotu. Sąd I instancji zasygnalizował przy tym – co z resztą słusznie uchwycił, że sam ustawodawca zwrócił uwagę na rozróżnienie każdego z lotów wchodzących w skład jednej dłuższej podróży.
Wbrew podniesionym w apelacji zarzutom prawidłowa była również interpretacja Sądu I instancji przepisu art. 8 ust. 1 lit. a)-c) Rozporządzenia w zakresie w jakim Sąd przyjął, że wskazany przepis może mieć zastosowanie wyłącznie do lotu który się rozpoczął, a nie takiego która rozpocząć się miał. Tym samym wskazany przepis nakładający na przewoźnika lotniczego obowiązek zapewnienia pasażerom potrójnego wyboru dotyczy lotów które się już rozpoczęły – stąd brak było podstaw do dochodzenia od przewoźnika zmiany planu podróży.
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy oddalił apelację powoda jako bezzasadną, na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach procesu w instancji odwoławczej Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., obciążając obowiązkiem ich zwrotu powodów, których apelacja została oddalona.
Koszty te sprowadzają się do wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w kwocie 1 800 zł ustalonego od wartości przedmiotu zaskarżenia na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. 2015 poz. 1860) z uwzględnieniem okoliczności, iż pełnomocnik pozwanego prowadził sprawę przed Sądem pierwszej instancji, tj. 50% stawki minimalnej.
sędzia Magdalena Daria Figura
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację: Sędzia Magdalena Daria Figura
Data wytworzenia informacji: