XII K 92/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2025-09-23
Sygn. akt XII K 92/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 23 września 2025 roku
Sąd Okręgowy w Warszawie XII Wydział Karny w składzie:
Przewodnicząca: SSR del. do SO Monika Tkaczyk-Turek
Ławnicy: Halina Solecka
Sławomir Bogucki
Protokolant: sekretarz sądowy Ewelina Sidz, sekretarz sądowy Klaudia Rzadkowska, stażysta Adrian Wykrętowicz, sekretarz sądowy Gabriela Lutek, sekretarz sądowy Katarzyna Hydzik;
przy udziale prokuratora Adama Grzeczyńskiego, Adama Boćka, Aleksandry Ulaneckiej
po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 24 kwietnia 2025 r., 7 maja 2025 r., 22 maja 2025 r., 17 czerwca 2025 r., 25 lipca 2025 r., 8 września 2025 r., 16 września 2025 r.,
sprawy:
1. (...) , syna S. i W.; urodzonego (...) w W.
oskarżonego o to, że:
I. w dniu 28 września 2024 roku w W. przy ul. (...), działając wspólnie i w porozumieniu z K. M. (1) w zamiarze spowodowania u M. B. (1) ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, zadał pokrzywdzonemu cios nożem i spowodował u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci rany kłutej na przednio-bocznej powierzchni uda lewego o długości ok. 3 cm, drążącej ku górze na głębokość 8-9 cm, skutkującej obfitym krwawieniem wpływającym na hemodynamikę pokrzywdzonego w postaci spadku ciśnienia i morfologii krwi, które to obrażenia skutkowały rozstrojem zdrowia i naruszeniem czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na postawę obronną pokrzywdzonego oraz nieustalonej osoby trzeciej,
tj. o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zb. z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.;
II. w dniu 12 kwietnia 2024 r. w W. przy ul. (...) w samochodzie marki S. (...) nr rej. (...) posiadał bez wymaganego zezwolenia amunicję w postaci (...) kal. (...) oraz L. kal. (...),
tj. o czyn z art. 263 § 2 k.k.;
III. w dniu 12 kwietnia 2024 r. w W. przy ul. (...) w samochodzie marki S. (...) nr rej. (...) dokonał ukrycia dokumentów, którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać w postaci karty płatniczej V. o nr (...), wydanej przez (...) Bank na dane Ł. K., karty płatniczej V. o nr (...), wydanej przez (...) na dane Ł. K., karty paliwowej (...) o nr (...) na dane (...) M. S. (1),
tj. o czyn z art. 276 k.k.
2. K. M. (1) (K. M.), córki V. i S.; urodzonej (...) w B. (U.)
oskarżonej o to, że:
IV. w dniu 28 września 2024 roku w W. przy ul. (...), działając wspólnie i w porozumieniu z (...) w zamiarze spowodowania u M. B. (1) ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, podała (...) nóż, którym zadał on pokrzywdzonemu cios i spowodował u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci rany kłutej na przednio-bocznej powierzchni uda lewego o długości ok. 3 cm, drążącej ku górze na głębokość 8-9 cm, skutkującej obfitym krwawieniem wpływającym na hemodynamikę pokrzywdzonego w postaci spadku ciśnienia i morfologii krwi, oraz usiłowała sparaliżować obronę pokrzywdzonego poprzez użycie gazu pieprzowego, które to obrażenia skutkowały rozstrojem zdrowia i naruszeniem czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni, lecz zamierzonego celu nie osiągnęła z uwagi na postawę obronną pokrzywdzonego oraz nieustalonej osoby trzeciej,
tj. o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zb. z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.;
orzeka:
I. uznaje oskarżonego (...), w ramach zarzucanego mu w pkt I czynu, za winnego tego, w dniu 28 września 2024 roku w W. przy ul. (...), działając umyślnie, z zamiarem bezpośrednim, spowodował u M. B. (1) ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu w ten sposób, że zadał M. B. (1) cios nożem w lewe udo i spowodował u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci rany kłutej na przednio-bocznej powierzchni uda lewego o długości ok. 3 cm, drążącej ku górze na głębokość 8-9 cm, skutkującej obfitym krwawieniem zewnętrznym i wstrząsem krwotocznym z ciężkim stanem ogólnym, dekompensacją układu krążenia i koniecznością toczenia krwi; tj. uznaje oskarżonego (...) za winnego popełnienia czynu wyczerpującego dyspozycję art. 156§1 pkt 2 k.k. i za czyn ten, na tej podstawie skazuje (...) i na podstawie art. 156§1 pkt 2 k.k. wymierza mu karę 3 (trzech) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;
II. uznaje oskarżonego (...) za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w pkt II wyczerpującego dyspozycję art. 263§2 k.k. i za czyn ten na podstawie art. 263§2 k.k. skazuje (...), a na podstawie art. 263§2 k.k. w zw. z art. 37a§1 k.k. wymierza oskarżonemu karę 4 (czterech) miesięcy ograniczenia wolności zobowiązując oskarżonego do wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 (dwudziestu) godzin w stosunku miesięcznym;
III. umarza postępowanie wobec oskarżonego (...) w zakresie czynu zarzuconego oskarżonemu w pkt III, na podstawie art. 1§2 k.k. w zw. z art. 17§1 pkt 3 k.p.k.;
IV. łączy, na podstawie art. 85 § 1 k.k. i art. 86 § 1 k.k. i art. 87 § 1 k.k. karę pozbawienia wolności orzeczoną w pkt I oraz karę ograniczenia wolności orzeczoną w pkt II i wymierza oskarżonemu (...) karę łączną 3 (trzech) lat i 7 (siedmiu) miesięcy pozbawienia wolności;
V. zalicza, na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej w pkt. IV kary łącznej pozbawienia wolności oskarżonemu (...) okres rzeczywistego pozbawienia wolności od dnia 13 kwietnia 2024 r. godz. 9:40 do dnia 14 kwietnia 2024 r. godz. 18:18; oraz od dnia 2 października 2024 r., godz. 15:55 do dnia 23 stycznia 2025 r. godz. 15:55 i od dnia 5 czerwca 2025 r. godz. 15:55 do dnia 23 września 2025 r. godz. 10:30 przyjmując że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności równa się jednemu dniowi kary pozbawienia wolności;
VI. orzeka, na podstawie art. 46§2 k.k. od oskarżonego (...) na rzecz pokrzywdzonego M. B. (1) obowiązek zapłaty nawiązki w kwocie 3000,00 zł (trzy tysiące złotych);
VII. uniewinnia K. M. (1) od popełnia zarzucanego jej czynu;
VIII. orzeka, na podstawie art. 44§2 k.k. przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowód rzeczowych opisanych w wykazie dowodów rzeczowych i śladów kryminalistycznych nr I/520/24/P pod pozycją 2, 10, 11,12 (k. 812-182-v akt) i nakazuje ich zniszczenie;
IX. zwraca, na podstawie art. 230 § 2 k.p.k.
- M. B. (1) dowody rzeczowe opisane w wykazie dowodów rzeczowych i śladów kryminalistycznych nr II/86 /25/P pod pozycją 15 (k. 811 akt);
- (...) dowody rzeczowe opisane w wykazie dowodów rzeczowych i śladów kryminalistycznych nr I/520/24/P pod pozycją 1, 3,4,5,6,7,8,13 i 14 (k. 812-182-v akt)
VIII. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. R. kwotę 3240,00 zł (trzy tysiące dwieście czterdzieści złotych) podwyższoną o należna kwotę podatku od towarów i usług tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu oskarżonej K. M. (1) przed sądem okręgowym jako sądem pierwszej instancji;
Sygn. akt XII K 92/25
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
M. B. (1), (...) znali się. W roku 2023 D. S.i K. M. pomieszkiwali przez okres około 3 tygodni w mieszkaniu w W. przy ul. (...) należącym do babki, M. B. (1), a zajmowanym (wraz z babką) przez M. B. (1). Podczas wspólnego zamieszkiwania doszło do konfliktu pomiędzy M. B. (1), a D. S.i K. M.. Ostatecznie M. B. (1) zażądał, aby D. S. i K. M.opuścili mieszkanie jego babki. Po opuszczeniu lokalu – konflikt pogłębiał się; D. S. i (...) spotykając się przypadkowo na ulicach (...) – zachowywali się wobec siebie agresywnie. Do M. B. (1) dotarły informacje przekazywane przez wspólnych znajomych, że jak D. S. spotka M. B. (1) to go zabije, „przekosuje” bądź w inny sposób zrobi mu krzywdę ( dowód: zeznania M. B. (1) k. 21-v., k. 39-v. k. 9610 i n., częściowo wyjaśnienia oskarżonego k. 1274i n., częściowo wyjaśnienia oskarżonej K. M. k. 892 i n.).
M. B. (1) wyprowadził się z W.. W dniu 24 września 2024 r. zmarła matka M. B. (1); pogrzeb zaplanowano na dzień 30 września 2024 r. W dniu 28 września 2024 r. M. B. (1) przyjechał do W.. W dniu 28 września 22024 r. w godzinach wieczornych M. B. (1) poszedł grać na automatach umieszczonych w kontenerze w W. przy ul (...). Do pomieszczenia z automatami M. B. (1) wszedł z psem o godz. 20:58:15-20:59:20 ( dowód: nagranie z monitoringu karta 186 płyta 2). M. B. (1) spożywał tego dnia alkohol. Po przyjściu do lokalu z automatami M. B. zajął miejsce przy automacie naprzeciwko drzwi wejściowych i rozpoczął grę. W pomieszczeniu były jeszcze co najmniej dwóch graczy i jeden pracownik obsługi. O godz. 21:05:14 – 21:05:29 do pomieszczenia z automatami wszedł D. S.. Po wejściu do pomieszczania D. S. spostrzegłwszy M. B. (1) – wyjął z plecaka nóż rozkładany ze srebrnym ostrzem i srebrną rękojeścią. D. S. działając umyślnie, z zamiarem bezpośrednim spowodowania u M. B. (1) ciężkiego uszczerbku na zdrowi – podszedł do M. B. (1) i nic do niego nie mówiąc – dźgnął M. B. (1) w zewnętrzną stronę lewego uda. M. B. (1) bronił się przez kolejnymi próbami zadania ciosu przez (...) ( dowód: zeznania świadka M. B. (1) k. 20-21). Widząc zaistniałą sytuację – pracownik pomieszczenia z automatami do gry wytrącił (...) z ręki nóż; D. S. zaczął bić i szarpać M. B. (1). M. B. (1) upadł na ziemię; D. S. usiadł na leżącym; M. B. (1) bronił się przez napastnikiem. O godz. 21:07:09-21:07:11 do pomieszczania z automatami do gry weszła K. M. (1) ( dowód: nagranie zamieszone na płycie 186 płyta bez oznaczenia). Wchodząc do pomieszczenia K. M. (1) zauważała szarpiących się i przewracających po podłodze M. B. (1) i D. S.. Na podłodze, obok szarpiących się mężczyzn, leżał ubrudzony krwią nóż. Zdarzeniu przyglądały się inne osoby. Ktoś krzyknął: „ Zrób coś”. K. M. (1) wyjęła z otwartego plecaka gaz pieprzowy i działając w celu rozdzielenia bijących się mężczyzn – rozpyliła gaz pieprzowy w kierunku głów M. B. (1) i (...). K. M. (1) krzyczała jednoczenie „ Policja” ( dowód: wyjaśnienia K. M. (1) k. 125-127, częściowo zeznania M. B. (1) z k. 20-22). O godz. 21:09:11 K. M. (1) wyszła z kontenera z automatami; z pomieszczenia wyszedł też nieznany mężczyzna, który stanął przy drzwiach i trzymał drzwi otwarte ( dowód: nagranie zamieszone na płycie 186 płyta bez oznaczenia). Po chwili K. M. wróciła do kontenera z automatami do gry. O godz. 21:10:48 do paczkomatu (...) podszedł Z. K.. Z. K. słyszał odgłosy szarpaniny, szamotaniny. Słychać było też głosy i krzyki; krzyczała gównie kobieta: „ zostawcie go”, „ wypuście go”. O godz. 21:11:20 K. M. (1) wyszła z salonu gier z dwoma plecakami i przeszła za paczkomat. O godz. 21:11:35 z kontenera z automatami wyszedł M. B. (1) i skierował się w stronę przejścia dla pieszych. O godz. 21:11:45 do salonu gier wróciła K. M. (1) trzymając w ręku cienki podłużny przedmiot. O godz. 21:12:11 z kontenera z grami wyszedł D. S. i szedł w stronę przejścia dla pieszych przy ulicy ( dowód: nagranie zamieszone na płytach 186).
M. B. (1) wrócił do mieszkania przy ul. (...) w W.. Z rany zadanej w udo przez (...) obficie krwawił ( dowód: dokumentacja fotograficzna k. 70-70, protokół oględzin k. 8-12, opinie sądowo-lekarskie). Stan zdrowa M. B. (1) pogarszał się. Około godz. 22:00 na klatkę schodową wyszedł T. K. powiadomiony przez B. K., że na schodach jest pies. T. K. wiedział, że pies należy do M. B. (1), spostrzegł też, że na schodach i na klatce schodowej znajduje się duża ilość substancji przypominającej krew. T. K. poszedł do mieszkania M. B. (1) i zapukał. Po chwili drzwi otworzył M. B. (1); po otwarciu drzwi M. B. (1) upadł, ale nie stracił przytomności; był bez spodni. T. K. widział, że M. B. (1) leci z zewnętrzne strony uda krew. T. K. ręcznikiem zatamował krwawienie i wezwał pogotowie ratunkowe i Policję ( dowód: zeznania T. K. k. 101-102). Około godz. 22:30 do mieszkania M. B. (1) przyjechał patrol Policji A. D. i P. P. (1).; przybyło też pogotowie.
M. B. (1) został przyjęty do (...) Szpitala (...) w dniu 28 września 2024 r. o godz. 23:17 w trybie nagłym, w wyniku przekazania na oddział SOR przez zespół ratownictw medycznego ( dowód: dokumentacja lekarska k. 43 i n.). W wyniku dźgnięcia nożem przez (...) u M. B. (1) stwierdzono ranę kłutą uda lewego na bocznej powierzchni średnicy ok. 3 cm; była to rana drążąca o głębokości około 8-9 cm., przecinająca powięź i kończąca się w mięśniu czworogłowym uda. Zadana M. B. (1) przez (...) rana skutkowała krwawieniem zewnętrznym i wstrząsem krwotocznym z ciężkim stanem ogólnym, dekompensacją układu krążenia i koniecznością toczenia krwi. M. B. (1) został przyjęty na oddział szpitalny z w stanie, w którym tętno na tętnicach promieniowych było niewyczuwalne. Spowodowana przez D. S. rana kłuta stanowiła ciężki uszczerbek na zdrowi w postaci choroby realnie zagrażającej życiu M. B. (1) ( dowód: opinia pisemna i ustna biegłego M. O. z dnia 19 sierpnia 2025 r., k. 1231, opinia ustna k. 1244 i n., opinia biegłego A. Z., opinia J. P. ). Po zaopatrzeniu rany w (...) Szpitalu (...), podjęciu leczenia ratującego życie w postaci intensywnej płynoterapii z toczeniem krwi M. B. (1) został wypisany ze szpitala w dniu 30 września 2024 r. ( dowód: dokumentacja medyczna M. B. (1), opinia ustana biegłego M. O. k. 1245, opinia ustana biegłego A. Z. 898 i n.).
W dniu 2 października 2024 r. (...) i K. M. zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Policji. W trakcie doprowadzenia (...) do właściwego Komisariatu Policji, a następnie do Aresztu śledczego, D. S. wypowiadał liczne groźby śmierci pod adresem M. B. (1) ( dowód: zeznania świadków funkcjonariuszy Policji R. O. k. 964, 159-160, T. P. k. 964, 168-169).
W dniu 13 kwietnia 2024 r. około godz. 7:30 w W., przy ul. (...) funkcjonariusze Policji M. G. i M. K. (1) zauważyli (...) chodzącego wokół zaparkowanych samochodów. Z uwagi na zdarzające się w tym czasie kradzieże z pojazdów – funkcjonariusze Policji podjęli czynność legitymowania (...). Po sprawdzeniu (...) funkcjonariusze Policji dokonali przeszukania posiadanego i zajmowanego przez (...) pojazdu marki s. (...) o nr rej. (...). D. S. pojazd ten użytkował od kilku miesięcy. W samochodzie tym, w lewych drzwiach, w schowku, funkcjonariusze Policji ujawnili amunicję w postaci dwóch naboi: (...) kal. (...) nabój pośredni produkcji (...) i nabój sztucerowy L. kal. (...) produkcji (...) ( dowód: zeznania M. G. k. 964-v, protokół przeszukania k. 236-238). D. S. nie ma i nigdy nie posiadał pozwolenia na posiadanie broni palnej i amunicji. Na posiadanie ujawnionej w samochodzie u D. S.amunicji niezbędne jest odpowiednie zezwolenie ( dowód: opinia biegłego ds. broni i balistyki H. J. k. 322-327).
W czasie przeszukania w dniu 13 kwietnia 2024 r. w godzinach porannych ok. 7:30 użytkowanego przez (...) pojazdu s. funkcjonariusze Policji ujawnili także etui koloru czerwonego, w którym to etui znajdowały się n. inn dwie karty płatnicze V. o nr (...) wydane przez (...)Bank na dane Ł. K., karta płatnicza V. o nr (...) wydana przez (...) na dane Ł. K., oraz karta paliwowa S. C. o nr (...) wystawiona na dane (...) M. S. (1). D. S. nie miał żadnych uprawnień do rozporządzania tymi kartami. Kara paliwowa S. została utracona przez J. O. w dniu 28 marca 2024 r., została zabrana przez nieustalonego sprawcę z zamkniętego pojazdu reanult o nr rej. (...). Karta ta uprawniała do bezgotówkowego tankowania tylko i wyłącznie pojazdu r. o nr rej. (...) na stacjach S.. Została zdezaktywowana przez uprawnionego M. S. (1) w dniu utracenia karty ( dowód: zeznania J. O. k. 289, 896,, M. S. (1) k. 896). Karty bankomatowe zostały utracone przez Ł. K. w dniu 13 kwietnia 2024 r., w godzinach wczesnoporonnych (ok. 4 rano). Ł. K. stwierdziwszy utracenie kart – dokonał ich blokady w bankach. Karty nie zostały użyte przez osoby nieuprawnione, tzn. nie podjęto próby płatności tymi kartami, nie podjęto prób wypłacenia pieniędzy z kart ( dowód: zeznania Ł. K. k. 302-30, 964-v).
D. S. był w przeszłości karany za drobne przestępstwa przeciwko mieniu na kary wolnościowe ( dowód: dane o karalności k. 1269 i n.).
K. M. (1) była w przeszłości karana za czyn z art. 281 k.k. w zb. z art. 157§2 k.k. w zw. z art. 11§2 k.k. ( odpis wyroku z uzasadnienie k. 438,) dane o karalności ( k. 1268).
Dokonując ustaleń stanu faktycznego oraz oceny materiału dowodowego w zakresie zdarzenia z dnia 28 września 2024 r. Sąd Okręgowy oparł się przede wszystkim na zeznaniach pokrzywdzonego M. B. (1) złożonych w toku pierwszego przesłuchania przez funkcjonariuszy Policji w dniu 29 września 2024 r., o godz. 8:25 ( k. 20-22). M. B. (1) był przesłuchiwany w toku postępowania przygotowawczego trzykrotnie ( k. 20-22, 39-40, 216-217); i w toku rozprawy głównej dwa razy ( 960 i n., (...) ) ). Jednakże to pierwsze zeznania są najbardziej wiarygodne i stanowią podstawy ustaleń stanu faktycznego. Korespondują także z innym materiałem dowodowym zebranym w sprawie, w tym w szczególności z obrazem zarejestrowanym przez kamery monitoringu znajdujące się przy paczkomatach (...); ale także z wyjaśnieniami oskarżonej K. M. (1). W zeznaniach z dnia 29 września 2024 r. M. B. (1) podał, że grał na automatach; w pewnym momencie wszedł D. S. (zeznając pokrzywdzony nie znał dokładnych danych oskarżonego, posługiwał się używanym przez (...) pseudonimem (...) ). Pokrzywdzony podał, że jak „ jak ten człowiek zobaczył mnie to wyjął z plecaka nóż” ( k. 21). Następnie M. B. (1) opisał szczegółowo jak nóż wyglądał: podła jego kolor, rozmiar, podał, że był rozkładany, ale nie wie czy sprężynowy. Następnie pokrzywdzony podał, że „ mężczyzna podszedł do mnie od przodu i bez słowa natychmiast dźgnął mnie nożem w udo. Próbował zadać kolejne ciosy, ale ja złapałem go za rękę (…). ” Zeznania złożone przez M. B. (1) w tym dniu to zeznania szczegółowe, wręcz drobiazgowe. Pokrzywdzony detalicznie opisywał skąd znał oskarżonych, opisywał zarówno przyczyny jak i przebieg konfliktu z oskarżonymi. Podawał wiele szczegółów z życia oskarżonych, wiedział nawet, że oskarżona K. M. (1) była wcześniej karana i wiedział za jaki czyn. Zeznając po raz pierwszy M. B. (1) nie wskazywał na jakikolwiek udział K. M. (1) w zdarzeniu z nożem. Nie podawał wówczas, aby D. S. powiedział, ażeby K. M. (1) podała mu nóż bądź plecak, w którym miałby być nóż. Wręcz przeciwnie – prawdopodobnie odpowiadając na pytanie funkcjonariusza przesłuchującego pokrzywdzonego o udział w zdarzeniu oskarżonej K. M. (1) M. B. (1) zeznał: „ Ja nie wiem co dokładnie robiła dziewczyna, ale w pewnym momencie w ona rozpyliła w kierunku mojej twarzy gaz pieprzowy” ( k. 21). Przesłuchany właściwie bezpośrednio po zdarzeniu, opisując jego przebieg tak jak to zapamiętał – M. B. (1) nie wskazywał, aby oskarżony D. S. żądał podania noża bądź plecaka z nożem, i aby oskarżona K. M. (1) plecak bądź nóż podawała. Wręcz przeciwnie – pokrzywdzony wprost wskazał „ Ja nie wiem co dokładnie robiła dziewczyna”. Znamienne jest, że zeznając po raz pierwszy M. B. (1) podał, że do salonu gier wszedł tylko D. S.; pokrzywdzony nie wskazywał, aby oskarżeni weszli razem. Dopiero zeznając w następnych etapach postępowania przygotowawczego i dwukrotnie na rozprawie głównej M. B. (1) wskazał, że oskarżeni weszli do kontenera z automatami do gry razem, że nóż bądź plecak, w którym był nóż, podała oskarżona K. M. (1). Bezspornym dowodem w sprawie jest nagranie z monitoringu zamontowanego przy paczkomatach z dnia 28 września 2024 godz. 20:57 do 21:13. Z nagranie tego niezbicie wynika, że do kontenera z automatami do gry najpierw wszedł M. B. (1), Po ponad 7 minutach wszedł D. S.. Z pierwszych zeznań M. B. (1) nie wynika, aby D. S. wszedł do pomieszczenia razem z K. M. (1). Dopytany na te okoliczności na rozprawie głównej ( k. 963) M. B. (2) podał, że zajął miejsce przy automacie niemalże naprzeciwko drzwi i od razu zobaczył wchodzącego oskarżonego, a właściwie oskarżonych. Według zeznań z drugiego przesłuchania pokrzywdzonego w toku postępowania przygotowawczego i z zeznań złożonych na rozprawie głównej w dniu 7 maja 2025 r., wynika, że D. S. i K. M. weszli do pomieszczenia razem – i wówczas D. S. zażądał podania plecaka z nożem, czy też bezpośrednio noża. Tymczasem z dowodowego nagrania ((...) Płyta II z dnia 28 września 2024 r. k..) bezpośrednio wynika, że do kontenera z automatami najpierw wszedł D. S. – o godz. 21:05:11 a dopiero o godz. 21:07:15 weszła K. M. (1). Skoro tak – to niemożliwe jest, aby K. M. (1) podawała D. S. na jego żądanie nóż bądź plecak z nożem (ta okoliczność, czy współoskarżona podawałaby nóż, czy też plecak z nożem byłaby bez znaczenia). Tu z kolei M. B. (1) zeznawał w miarę konsekwentnie – podawał, że D. S. natychmiast jak wszedł do pomieszczenia – podszedł do niego i wbił mu w udo nóż. Dopiero później wywiązała się szarpanina i próba uspokojenia emocji. Przy czym w czasie przesłuchania w dniu 29 września 2024 r., pokrzywdzony podał, że oskarżony bez słowa dźgnął go nożem, a przesłuchany w dniu 1 października 2024 r., podał, że oskarżony powiedział tylko 3 wulgarne słowa ( k. 40) i wyciągnął z kieszeni plecaka nóż (w tych zeznaniach podawał już, że plecak podała współoskarżona) i ugodził go w udo. Skoro pokrzywdzony M. B. (1) konsekwentnie zeznawał, że D. S. natychmiast (zatem w czasie na pewno krótszym niż 2 minuty) po wejściu do kontenera z automatami zadał mu cios – to nie mógł żądać, aby nóż bądź plecak z nożem podała mu oskarżona K. M.,; oskarżonej nie było wówczas w kontenerze. Oskarżona weszła do środka dopiero po upływie co najmniej ok. 2 minut i 3 sekund. Wbrew twierdzeniom pokrzywdzonego dopytywanego na te okoliczności po odtworzeniu na rozprawie w dniu 7 maja 2025 r., nagrania, z którego jednoznacznie wynika, że oskarżeni nie weszli do pomieszczenia razem – nie oznacza to, że zdarzenie przebiegało na tyle szybko, że przedział czasowy ponad 2 minut rozdzielających wejście do kontenera współoskarżonych za nieistotny. Zwłaszcza w kontekście pierwszych złożonych przez M. B. (1) zeznań w dniu 29 wrzenia 2024 r., kiedy to pokrzywdzony podał, że oskarżony D. S. od razu po wejściu dźgnął go nożem i dopytany przez przesładzającego podał, że nie wie co robiła wówczas dziewczyna. Jeszcze raz należy podkreślić, że pierwsze zeznania M. B. (1), aczkolwiek złożone o godz. 8:25 czyli niespełna 12 godzin po zdarzeniu- nie są przecież zeznaniami pobieżnymi, zdawkowymi, skrótowymi, odnotowującymi jedynie najważniejsze fakty. Są to zeznania szczegółowe, detaliczne wręcz. M. B. (1) opisuje istniejący pomiędzy nim i O. konflikt, podaje szczegóły z przeszłości; z życia prywatnego oskarżonych, i nawet jeżeli złożone są pod wpływem jeszcze działającej adrenaliny – to pokrzywdzony i tak opisuje wówczas zdarzenie tak jako ono przebiegało. Kolejne zeznania, w ocenie Sądu Okręgowego, są natomiast już wynikiem przetworzenia zaistniałych zdarzeń i są próbą racjonalnego wytłumaczenia udziału innych osób w zdarzeniu. Bardzo prawdopodobne jest, że oskarżony D. S. – po tym jak K. M. (1) weszła do pomieszczenia – powiedział jej „ podaj gaz” czy „ w plecaku jest gaz” i te słowa pokrzywdzony mógł późnej odczytać jako żądnie podania noża. Niemniej – taki przebieg wydarzeń (tzn. z udziałem oskarżonej w zdarzeniu z nożem) nie koresponduje z nagraniem z kamery i z pierwszymi zeznaniami pokrzywdzonego, w których przecież wprost podał, że oskarżony od razu po wejściu dźgnął go nożem i nie wie co wówczas robiła dziewczyna. Oskarżona K. M. (1) niewątpliwe rozpyliła gaz pieprzowy w pomieszczeniu; mówi o tym zarówno pokrzywdzony, jak i przyznaje tę okoliczność oskarżona. Nie można zatem wykluczyć, że oskarżony D. S. zawołał, aby K. M., która weszła do pomieszczenia, w momencie, kiedy D. S. zadał już cios w udo i oskarżony i M. B. (3) szarpali się, M. B. (1) leżał na podłodze, a D. S. siedział na nim – prysnęła gazem. Pokrzywdzony w późniejszych zeznaniach uznał, że oskarżony żądał podania noża (plecaka z nożem) i przebieg zdarzania później tak „przetworzył” w pamięci, że uznał, iż ta okoliczność miała miejsce.
Przesłuchiwany na rozprawie głównej dwukrotnie pokrzywdzony M. B. (1) nie był w stanie racjonalnie wyjaśnić dlaczego w pierwszych zeznaniach nie podał, co robiła oskarżona w momencie, kiedy on został pchnięty nożem. Sąd podjął próbę ustalenia, dlaczego w pierwszych zeznaniach pokrzywdzony nie opisał udziału oskarżonej w zdarzeniu z nożem. Pokrzywdzony na pytania Sądu podał, że on zeznań nie spisywał, a jedynie się pod nimi podpisał, i że mogło dojść do niedomówienia ( k. 962). W ocenie Sądu Okręgowego nie jest to wiarygodny i racjonalny powód nieopisania udziału oskarżonej w pchnięciu nożem. Pokrzywdzony – co już wskazywano – wyraźnie podał w pierwszych zeznaniach; „ ja nie wiem co dokładnie robiła dziewczyna, ale w pewnym momencie ona rozpyliła gaz” ( k. 21). Nie jest to zatem niedomówienie: po prostu pokrzywdzony nie podawał, aby w zdarzeniu z nożem w jakikolwiek sposób uczestniczyła K. M. (1). Dalsze próby wyjaśnienia tych rozbieżności nie dały rezultatu; nawet po zaprezentowaniu nagrania z kamery, na którym to nagraniu wyraźnie widać, że oskarżeni weszli do pomieszczenia w odstępie ponad 2 minut – przywodzony utrzymywał, że K. M. (1) podała na żądanie (...) nóż – a rozbieżność czasową w wejściu oskarżonych do pomieszczenia M. B. (1) uznał za nieistną przy czym jednocześnie znowu pokrzywdzony podał, że pierwszym/ natychmiastowym atakiem oskarżonego na niego było uderzenie nożem, szarpanina była później ( k. 962-v). Oceniając kompleksowo zeznania M. B. (1) należy zwrócić uwagę na inne, może mniej istotne rozbieżności w przedstawianej przez pokrzywdzonego wersji zdarzenia, niemniej mające znaczenie dla oceny depozycji pokrzywdzonego. sOtóż pokrzywdzony nie był w stanie jednoznacznie podać, jak wyglądał nóż, którym został pchnięty: raz podawał, że był to nóż cały srebrny, następnie podał, że był to nóż z czerwoną rękojeścią. Akurat w tym przypadku brak precyzji zeznań pokrzywdzonego ma drugorzędne znaczenie – nie jest wątpliwe w realiach tej sprawy, że D. S. pchnął M. B. nożem o ostrzu nie mniejszym niż 8 centymetrów. Bardziej precyzyjna długości i kolor noża pozostają bez znaczenia. Na żadnym z ujawnionych u oskarżonego noży nie wykryto śladów biologicznych pokrzywdzonego. Okoliczność ta świadczy natomiast o tym, że pokrzywdzony nie dokładnie pamięta szczegóły zdarzenia. Niewątpliwe jest jedynie to, że oskarżony D. S. zaraz po wejściu do lokalu pchnął go nożem w udo, następnie doszło do szarpaniny i do rozpylenia gazu przez K. M. (1). Te fakty M. B. (1) podaje jako bezsporne w toku każdego przesłuchania. Dlatego mając na uwadze te okoliczności Sąd Okręgowy uznał, że pierwsze zeznania pokrzywdzonego z dnia 289 września 2024 r. są zeznaniami wiarygodnymi i opisującymi w sposób najbardziej pełny przebieg zdarzenia. Podkreślić tu należy jeszcze raz, że zeznania te w pełni korespondują z wyjaśnieniami K. M. (1) złożonymi na posiedzeniu w dniu 4 października 2024 r. oraz z nagraniem z monitoringu,
Oceniając wyjaśnienia oskarżonej K. M. (1) Sąd Okręgowy zważył, że oskarżona była przesłuchiwana w toku całego postępowania czterokrotnie (trzy razy na etapie postępowania przygotowawczego i raz na rozprawie głównej),
Po raz pierwszy wyjaśnienia złożyła w dniu 4 października 2024 r. o godz. 10:55 ( k. 125 i n.). Zatrzymana została drugiego października 2024 r. Wyjaśnienia złożyła po przedstawieniu oskarżonej zarzutów. Te wyjaśnienia, w ocenie Sądu Okręgowego, wiarygodne i korespondują z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy, nie są także sprzeczne z doświadczeniem życiowym. Oskarżona była wówczas zatrzymana w związku z czynnościami Prokuratora; z pewnością wiedziała, że może zostać tymczasowoaresztowana. W ocenie Sądu oskarżona obawiając się dalszych konsekwencji zdarzenia z dnia 28 września 2024 r. w czasie właśnie tego pierwszego przesłuchania opisała zdarzenie w zakresie kwestii istotnych dla dowodzonego faktu głównego – w taki sposób, jak zdarzenie to z jej punktu widzenia wyglądało. K. M. (1) podała, że w sobotę przyszła do lokalu z automatami. Nie pamiętała godziny o której tam weszła, jednak już we wstępnej fazie wyjaśnień podała, że drzwi były zamknięte (z nagrań z monitoringu wynika, że drzwi do tego kontenera po wejściu każdej osoby były zamykane od wewnątrz); czekając na otwarcie drzwi – oskarżona słyszała krzyki dochodzące ze środka. Następnie K. M. (1) podała, że jak w końcu weszła do środka , to dwie osoby się mocowały, a wokół stali inni i krzyczeli, aby coś zrobiła. Oskarżona podała, w dalszej części wyjaśnień, że mężczyźni tj. D. S.i M. B. „ tarzali się po podłodze, przewracali się . Nóż leżał na podłodze we krwi. Pracownik lokalu krzyczał tylko do mnie „zrób coś, ja nie wiem co mam z tym zrobić”. Ta część wyjaśnień jest w pełni wiarygodna. To, że oskarżona nie przyszła do lokalu razem z (...) – jest niewątpliwe – jednoznacznie wykazane powoływanym już dowodem z nagrania z monitoringu. To, czy oskarżona i D. S. byli umówieni, że w dniu zdarzenia spotkają siew lokalu – jest bez znacznie. Nawet jeżeli tak było – nie ma żadnych dowodów, że byli umówieni co do pchnięcia nożem M. B. (1). M. B. (1) około 2 miesiące wcześniej wyprowadził się z W., spotkanie oskarżonych i pokrzywdzonego (nawet zgodnie z twierdzeniem M. B. (1)) było raczej przypadkowe. To, że w momencie jak K. M. (1) weszła do lokalu – oskarżony już dokonał pchnięcia nożem M. B., a nóż leżał na podłodze we krwi – jest zbieżne z pierwszymi zeznaniami M. B. (1). Pokrzywdzony podawał przecież, że oskarżony od razu po wejściu do kontenera z automatami dźgnął go nożem w udo, a dopiero potem rozpoczęła się szarpanina. Pokrzywdzony na tym wstępnym etapie nie opisywał tez żadnego udziału oskarżonej w zdarzeniu. Wyjaśnienia oskarżonej Sąd uznał za zgodne z przebiegiem zdarzenia także i z tego powodu, że oskarżona nie wiedziała przecież wyjaśniając 4 października, 2024 r., że będzie zabezpieczona dokumentacja filmowa dokładnie i precyzyjnie ukazująca w jakiej kolejności do lokalu wchodziły poszczególne osoby. Oskarżona zgodnie z faktami podała, że weszła do lokalu sama i opisała, co w lokalu zastała: bijących się mężczyzn, nóż we krwi na podłodze i inne osoby niejako przyglądające się zdarzeniu i wołające „ zrób coś”. Następnie oskarżona przyznała, że „prysnęła gazem m. innymi w pokrzywdzonego. M. B. (1) zeznając już 29 września 2025 r., okoliczność tę potwierdził. Pokrzywdzony twierdził, (w kolejnych zeznaniach, w pierwszych zeznaniach dni 29 września 2024 r. okoliczności tej nie podawał), że K. M. (1) prysnęła gazem na żądania (...). K. M. (1) podała, że rozpyliła gaz, po to, aby (...) przestali się być. Cel działania oskarżonej Sąd Okręgowy oceni w dalszej części uzasadnienia. Obecnie istotne jest to, że oskarżona podała, że gazu użyła po to aby rozdzielić bijących się mężczyzn. Te wyjaśnienia także są wiarygodne. W realiach tej sprawy K. M. (1) weszła do pomieszczenia, w którym biło się dwóch mężczyzn, co najmniej dwie (lub trzy) osoby przyglądały się zdarzeniu; na podłodze leżał zakrwawiony nóż. Nie jest sprzeczne z rozsądkiem podjęcie próby rozdzielenia bijących się przy pomocy rozpylenia gazu. Oskarżona po prostu takie działanie uznała za rozsądnie i zmierzające do rozdzielenia bijących się. Dowodem potwierdzającym wyjaśnienia oskarżonej w zakresie pryśnięcia gazem są zeznania zupełnie postronnego świadka zdarzenia – Z. K. ( k. 372). Świadek jest osobą zupełnie obcą dla wszystkich uczestników zdarzenia; w miesiącu tym znalazł się przypadkiem, odbierał paczkę z paczkomatu. Świadek podał, że słyszał odgłosy bójki i szamotaniny oraz krzyki. Krzyczał głównie kokieta „ zostawcie go, puśćcie go”. W zdarzeniu nie uczestniczyła żadna inna kobieta. Nie wiadomo oczywiście kogo oskarżona miała na myśli wypowiadając te słowa, niemniej ze słów tych nie wynika, aby oskarżona chciała włączyć się do bójki lub pobicia. Dlatego wyjaśnienia oskarżonej z dnia 4 października 2024 r. Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne. Oskarżana wyjaśniła dodatkowo w dniu 5 października 2024 r., ( k. 151) wówczas dobitnie powiedziała, ” ja chciałam ich rozdzielić” to było niespecjalnie zrobione. Oskarżona nie chciała więcej nic dodawać do wyjaśnień, które już złożyła w prokuraturze. Te wyjaśnienia także Sąd uznał za wiarygodne. Wyjaśnienia z rozprawy głównej z dnia 24 kwietnia 2025 r. ( k. 892 i n.) są wiarygodne w zakresie, w jakim potwierdzają wyjaśnienia z postępowania przygotowawczego. Odpadając na pytanie obrońcy oskarżonego D. S. K. M. podała, że nie widziała na miejscu zdarzenia noża ( k. 894). W tym zakresie te wyjaśnienia oskarżonej nie są wiarygodne. W ocenie Sądu Okręgowego oskarżona chciał po prostu złagodzić wydźwięk swoich wcześniejszych wyjaśnień z dnia 4 października 2024 r. i wyeliminować ze zdarzenia nóż. Pytana o te rozbieżności oskarżona wyjaśniła, że nie widziała noża i nie wie dlaczego w protokole tak zapisano. Dopytana następnie na okoliczność przebiegu przesłuchania z dnia 4 października 2024 r. powiedziała nie tylko, że wyjaśniała z udziałem tłumacza, ale nawet, że rozumie po polsku słowo „nóż”. Wycofanie się przez oskarżoną z wyjaśnień w zakresie opisu noża należy zatem uznać jedynie za podjętą przez oskarżoną K. M. (1) próbę poprawienia sytuacji procesowej (...).
Wyjaśnienia oskarżonego (...) opisujące wydarzenia z dnia 28 września 2024 r. nie są wiarygodne w żadnym zakresie. Przesłuchany w dniu 4 października 2024 r., ( k. 138 i n.) oskarżony skorzystał z prawa odmowy składania wyjaśnień. Podobnie w czasie posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania ( k. 154 in.). Podobnie na rozprawie głównej w dniu 24 kwietnia 2025 r., w zakresie pchnięcia nożem pokrzywdzonego – oskarżony odmówił składania wyjaśnień. Na rozprawie w dniu 16 września 2025 r. ( k. 1273-v i n.) D. S. złożył wyjaśnienia. Przyznał, że pobił się z M. B. (1), ale nie użył żadnego noża. Podniósł, ż on i pokrzywdzony nie rozliczyli się z pieniędzy, że pokrzywdzonym także go pobił. Podał, że w dniu 28 września 2024 r., jak zobaczył pokrzywdzonego, to zażądał, aby ten oddał mu pieniądze i to był powodem bójki. Wyjaśnienia te – w ocenie Sądu Okręgowego – nie są wiarygodne; mają jedynie przedstawić w niekorzystnym świetle pokrzywdzonego. To M. B. (1) był zdaniem oskarżonego agresorem, nie tylko w dniu zdarzenia, ale i wcześniej. Zważyć natomiast należy, że oskarżony nie podejmował żadnych realnych kroków, aby np. odzyskać dług od pokrzywdzonego np. w drodze powództwa cywilnego, bądź aby – pomimo licznie, zdaniem oskarżonego kierowanych gróźb – zawiadomić Policję o takim zachowaniu M. B. (1). Uznać zatem należało, że to tylko gołosłowne twierdzenia oskarżonego, które mają postawić go w korzystniejszym świetle. To, że oskarżony i pokrwotoczny byli w konflikcie – nie budzi żadnych wątpliwości; właśnie na skutej tego od miesięcy istniejącego konfliktu oskarżony D. S. w dniu zdarzenia – spotkawszy M. B. (1) – ugodził go nożem powodując u niego chorobę realnie zagrażającą jego życiu.
Wyjaśnienia oskarżonego w zakresie II i II z zarzuconych mu czynów są wiarygodne o tyle, że nie ma w sprawie żadnych dowodów, które wykazywałyby cokolwiek innego. Co do posiadania zarówno kart płatniczych i karty S., jak i amunicji – oskarżony padał, że przedmioty te „ znalazł”. Zaprzeczył przy tym, że nie dokonał zaboru w celu przywłaszczenia tychże kart płatniczych, czy amunicji.
Dokonując oceny zeznań świadków – Sąd Okręgowy właściwie wszystkie zeznania uznał za wiarygodne i stanowiące podstawy ustaleń stanu faktycznego. Najistotniejsze dla pierwszego zarzuconego oskarżanemu S. czynu oraz czynu zarzucanego K. M. (1) są zeznania świadka Z. K. ( k. 896, 372). Świadek ten nie był co prawda naocznym świadkiem zdarzenia z dnia 28 września 2024 r., które miało miejsce w kontenerze z automatami do gry przy ul. (...), bowiem drzwi do tego pomieszczenia były zamknięte; ale świadek ten słyszał odgłosy dobiegającej awantury, odgłosy kojarzył z kłótnią, bójką. Świadek widział osoby wchodzące i wychodzące z lokalu. Istotne w zeznaniach tego świadka jest to, że świadek powiedział, że „ głównie krzyczała kobieta; z tego co pamiętam to ona krzyczała głownie zostawcie go, wypuście go”. Jedyną kobietą, która była tego wieczoru w lokalu była oskarżona K. M. (3). Twierdzenia świadka odnośnie słyszanych odgłosów dobiegających z wnętrza lokalu wspierają wyjaśnienia oskarżonej, że celem jej działania nie był udział w bójce bądź pobiciu, a właśnie chęć rozdzielenia bijących się mężczyzn. W ocenie Sądu Okręgowego – niezależnie od tego kogo oskarżona miała ma myśli krzycząc „z ostawcie go”, „ puśćcie go” – okrzyki takie nie świadczą o zamiarze i chęci włączenia się do bójki jako jej czynny uczestnik, a wspierają twierdzenia oskarżonej, że jej działanie było nakierowane na rozdzielenie bijących się i szarpiących oskarżonego i pokrzywdzonego.
Zeznania świadka M. S. (2) ( k. 896) i J. O. ( k. 896, 289) są w całej rozciągłości wiarygodne. Świadkowie ci zeznawali na okoliczność utracenia karty paliwowej S.. Zeznania te są o tyle ważnym materiałem dowodowy w sprawie, że z zeznań osoby bezpośrednio pokrzywdzonej utratą kary tj. świadka M. S. (1) wynika, że sama karta tzn. karta niejako „bez pojazdu” – była bezużyteczna. Nie miała właściwie też większego znaczenia dla pokrzywdzonego; natychmiast została zdezaktywowana. Pokrzywdzony wprost podał, że „ w ogóle nie zwracałem na to uwagi” oraz „ nie jestem zainteresowany tą kartą, ani ściganiem jej” ( k. 896).
Z zeznania świadka R. M. ( k. 202-v) wynika natomiast, że nie użytkował on od co najmniej 2 lat pojazdu s. o nr rej. (...), w którym to pojeździe w dniu 13 kwietnia 2024 r., znaleziono kary i amunicję. Pojazd ten użytkował oskarżony D. S., okoliczność ta nie budzi żadnych wątpliwości; oskarżony został zatrzymany w okolicach tego pojazdu 13 kwietnia 2024 r. Ostatecznie to także w tym samochodzie w dniu 2 października 2024 r., oskarżony D. S.i K. M. zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Policji w związku ze zdarzeniem z dnia 28 września 2024 r. ( dowód: notatka k. 48). Fakt użytkowania tego pojazdu przez oskarżonego (...) jest zatem w pełni wykazany.
Zeznania świadka Ł. K. ( k. 064-v, 302-202) także są wiarygodne w całości. To świadek był osobą uprawnioną do korzystania z 2 kart bankomatowych, które w dniu 13 kwietnia 2024 r. roku znaleziono w samochodzie użytkowanym przez (...). Z zeznań tego świadka wynika, że w dniu zdarzenia utracił portfel z dokumentami, klucze do mieszkania, zdjęcia, a także dwie ujawnione przy oskarżonym kary bankomatowe. Świadek podał, że utracił wyżej wymienione przedmioty nad ranem, 13 kwietnia 2024 r. po godzinie 4:00; karty od razu zastrzegł w banku. Nie znał D. S.i nie wskazał, aby kogokolwiek podejrzewał o zabór w celu przywłaszczenia tych przedmiotów.
Zeznania funkcjonariusza Policji M. G. ( k. 964-v) są wypełni wiarygodne. Świadek dokonywał przeszukania w dniu 13 kwietnia 2024 r., i oskarżonego i zajmowanego przez niego pojazdu s.. To właśnie ten świadek ujawnił dwie sztuki amunicji i 3 karty, którymi oskarżony nie miał prawa rozporządzać.
Zeznania świadka T. K. ( k: 963-v) także Sąd uznał za zeznania wiarygodne. Świadek podał, że w dniu 28 września 2024 r. o koło godz. 22:00 zauważył m. inn znaczne ilości krwi na schodach i na klatce schodowej, a także w mieszanki pokrzywdzonego. Podał, że podjął próbę zatamowania krwawienia i wezwał pogotowie. Opisał stan zdrowia pokrzywdzonego; podał, że M. B. (1) upadł na podłogę, ale nie zemdlał całkowicie.
Zeznania świadków funkcjonariuszy Policji R. O. ( k. 964, 159-160,), T. P. ( k. 964, 186-189) i P. P. (2) ( k. 1115-v, 177-178) są w pełni wiarygodne. Z zeznań tych nie wynikają wprawdzie żadne okoliczności dowodzące faktu głównego w tej sprawie tj. zdarzenia z dnia 28 września 2024 r., bądź zdarzeń z dnia 13 kwietnia 2024 r., niemniej – z zeznań tych wynika daleko posunięty konflikt istniejący pomiędzy oskarżonym i pokrzywdzonym. Oskarżony zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji i w ich obecności groził pokrzywdzonemu pozbawieniem życia.
Dokonując oceny opinii biegłych lekarzy opiniujących na okoliczność urazu i stanu zdrowia pokrzywdzonego po zdarzeniu z dnia 28 września 2024 r. Sąd Okręgowi zważył, co następuje:
W sprawie przeprowadzono 3 opinie biegłych lekarzy i są to opinie zarówno pisemne jak i ustne: opinia biegłego lekarza J. P. ( k. 63-64, opinia uzupełniająca k.98-99, i 878-879, oraz opinia ustna uzupełniająca k. 1117-v).
Opinia biegłego A. Z. ( pisemna karta 487, opinia z dnia 27 grudnia 2024 r. i opinia ustna złożona na rozprawie w dniu 23 kwietnia 2025 r. k. 898i n.).
Opinia biegłego M. O. pisemna k. 1231 i ustna 1244 i n.
W ocenie Sądu Okręgowego opinie te nie są przeciwstawnie różne od siebie, a ich rozbieżność jest pozorna; nawet wręcz przeciwnie – w ocenie Sądu Okręgowego uważana analiza opinii wprost wskazuje na to, że opinie zawierają w sumie tożsame konkluzje. Rolą i zadaniem biegłych było udzielenie odpowiedzi na pytania:
- jakich obrażeń doznał M. B. (1) w wyniku zdarzenia z dnia 28 września 2024r.
- czy obrażania te mogły powstać w okolicznościach przedstawionych przez pokrzywdzonego,
- czy obrażenia jakich doznał M. B. (1) w dniu zdarzenia spowodowały naruszenie czynności na rządu ciała i rozstrój zdrowia, a jeżeli tak czy obrażane te powodowały naruszenia czynności narządu ciała i rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni, czy też obrażenia te spowodowały bądź mogły spowodować ciężki uszczerbek na zdrowiu,
- a jeżeli tak to na czym ten uszczerbek na zdrowi polegał;
- ustalenia czy obrażenia jakich doznał w dniu zdarzenia M. B. (1) mogły spowodować ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuczulanej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu tj. czy ten uszczerbek na zdrowiu mógł narażać pokrzywdzonego na bezpośrednie zagrożenie utraty życia albo nastąpienia skutków określonych w art. 156§1 pkt 2 k.k. lub art. 157§1 lub §2 k.k.
Biegły J. P. opiniując pisemnie w dniu 3 października 2024 r. wskazał, że obrażenia ciała jakich doznał pokrzywdzony były lekkie (na czas poniżej 7 dni), i nie skutkowały ani narażeniem na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub wyczerpania dyspozycji art. 156§1 k.k. lub art. 160§1 k.k. Opiniując w tym samym dniu pisemnie, ponownie biegły wskażą dodatkowo, że pokrzywdzonemu przetoczono krew w ramach SOR, oraz zaopiniował, że na skutek doznania tego typu obrażeń – M. B. (1) został przeniesiony z sytuacji bezpiecznej dla jego życia do sytuacji niebezpiecznej, co wyczerpywało dyspozycję art. 160§1 k.k. jak również art. 156§1 pkt 2 k.k.
Opiniując usunie na rozprawie w dniu 17 czerwca 2025 r., biegły wskazał, że powołując w drugiej pisemnej opinii art. 156§1 pkt 2 k.k. – to był błąd drukarski, bowiem biegły w rzeczywistości zakwalifikował stwierdzone u pokrzywdzonego obrażenia ciała jako lekkie, na czas do 7 dni o jakich mowa w art. 157§2 k.k. Biegły potrzymał natomiast, że pokrzywdzony znajdował się w stanie zagrożenia życia – o jakim – zdaniem biegłego – mowa w art. 160§1 k.k.
Aczkolwiek biegły J. P. samą ranę zadał pokrzywdzonemu przez (...) uznał za ranę skutkującą naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrojem zdrowia na czas do 7 dni – to biegły ten wskazał, że „ pokrzywdzony znajdował się w stanie zagrożenia życia o jakim mowa w art. 160§1 k.k ”.
Opiniując zarówno pisemnie jak i ustnie – biegły A. Z. skazał, że u M. B. (1) stwierdzono ranę kłutą na przednioboczniej powierzchni uda lewego o długości 3 cm drążącą ku górze na głębokości 8-9 cm skutkującą obfitym krwawieniem wpływającym na hemodynamikę pokrzywionego w postaci spadku ciśnienia tętniczego krwi i morfologii krwi. Biegły podkreślił, że powstałe u M. B. (1) obrażenia ciała mogły powstać w okolicznościach posianych przez podwędzonego tj. de facto na skutek dźgnięcia nożem. Biegły wskazał ponadto, że zaistniałe obrażenia ciała zdecydowanie powodują rozstrój zdrowia i naruszenie funkcji narządu ciała na okres powyżej 7 dni (art. 157§1 k.k.). Ponadto – biegły wskaz, że skutkiem zasinienia urazu M. B. (4) był narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub nastąpienia skutku, o jakim mowa w art. 156§1 k.k.
Opiniując ustnie biegły A. Z. opinię tę podtrzymał; wskazał dodatkowa, ż e gdyby pokrzywdzony nie otrzymał pomocy lekarskiej, wówczas z wysokim prawdopodobieństwem mógłby wykrwawić się ze skutkiem śmiertelnym. ( k. 898). Dalej biegły zaopiniował: utrata krwi była na tyle znacząca, ze bezpośrednio zagrażała życiu ( k. 898). Gdyby nie udzielono szybkiej pomocy, pokrzywdzony mógłby się wykrwawić na śmierć ( k. 899). Rana jakiej doznał pokrzywdzony skutkowała krwawieniem stopniu umiarkowanym. W związku z tym relatywne skutki następowały w wydłużonym czasie ( k. 899).
Biegły M. O. opiniując zarówno pisemnie jak i ustnie wskazał wprost, że skutki krwawienia szacowane było na podstawie dokumentacji utraty 2 l krwi był wstrząs krwotoczny w takiej fazie, że ciśnienie tętnicze było bardzo niskie. Ono spadło na 62/22. Prawidłowe ciśnienie krwi przyjmuje się 120/80. Przy wstrząsie krwotocznym ono będzie spadać, czyli jest utrata krwi, płynów z łożyska naczyniowego. Jeżeli jest początkowa faza wstrząsu w przypadkach lżejszych wystarczy toczenie preparatów niebędących pochodnymi krwi. W tym konkretnym przypadku gdzie doszło do dekompensacji układu krążenia, ciężkiego stanu ogólnego na sorze przetoczono koncentrat krwinek czerwonych w trybie pilnym przez krzyżówki, czyli w takim trybie bardzo awaryjnym. Pokrzywdzonemu przetoczono koncentrat krwinek czerwonych i preparaty krwi. W konkretnym przypadku jeżeli usunąć działanie lekarskie doszło by do deokompensacji układu krążenia i najpewniej zgonu pokrzywdzonego co wyczerpuje znamiona choroby realnie zagrażającej życiu. Biegły stanowisko swoje szeroko uzasadnił, oparł na wskazanej w opinii dokumentacji lekarskiej. Biegły stanowczo wskazał, że pokrzywdzony był w stanie choroby realnie zagrażającej jego życiu.
Tak jak wskazano poniżej – w ocenie Sądu Okręgowego rozbieżność tych opinii jest pozorna. Wszystkie trzy opnie de facto wskazują na to, że stan, w jakim znalazł się M. B. (1) w wyniku pchnięcia nożem zadanego przez (...) był stanem choroby realnie zagrażającej życiu. Faktem jest, że rana nie okazała się ostatecznie groźna i po zatamowaniu krwawienia – zagoiła się w oczekiwany z medycznego punku widzenia sposób. Niemniej – nie sam rana jest w realiach tej sprawy kluczowa, co dobitnie podkreślił ostatni z opiniujących biegły – biegły M. O.; a mniej dobitnie wskazał A. Z.. Biegły J. P. de facto także wskazywał, że stan pokrzywdzonego zagrażał jego życiu i zdrowiu. Otóż biegły J. P. wskazując, że rana pokrzywdzonego skutkowała lekkimi obrażeniami ciała o jakich mowa w treści art. 157§2 k.k. wskazał jednocześnie, że pokrzywdzony znalazł się w stanie bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Biegły powoła w opiniach normę art. 160§1 k.k. wskazany przepis kodeksu karnego stanowi o narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd podkreśli, że nie jest zadaniem biegłego dokonywanie kwalifikacji prawnej uszczerbków na zdrowiu jakich doznają pokrzywdzeni. Zadaniem biegłego jest opisanie stanu zdrowia pokrzywdzonego. Biegły J. P. wprost wskaz, że pokrzywdzony znalazł się w sytuacji bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia; w ocenie Sądu Okręgowego biegły ten de facto wskazał na okoliczność, że M. B. (1) był w stadium choroby realnie zagrażającej życiu. Z punktu widzenia prawowanego wartościowania normy art. 160§1 k.k. i art. 156§1 pkt 2 k.k. różnią się od siebie – to oczywiste. Różnica ta polega m. inn. na sposobie doprowadzenia do sytuacji choroby realnie zagrażającej życiu czy też właśnie stanu bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. D. S. dźgając nożem w udo M. B. (1) nie tylko spowodował u niego bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ale spowodował także chorobę realnie zagrażającą życiu M. B.. Bardziej radykalnie w zakresie stanu zdrowia wypowiedział się biegły A. Z.. Biegły wprost wskazał, że brak pomocy medycznej dopowiadałby do dekompensacji (...) i najprawdopodobniej jego śmierci. Wprawdzie biegły wskazał, że M. B. (4) był bezpośrednio narażony na skutek z ar. 156§1 pkt 2 k.k. czyli na chorobę realnie zagrażającą życiu; niemniej – Sąd tej fragment opinii uznał za szczególną ostrożność w dobieraniu słów przez biegłego. Z opinii tego biegłego, zwłaszcza z opinii ustnej wynika, że zagrożenie śmiercią było w pełni realne.
Kategoryczną i w pełni jasną opinię w tym zakresie złożył biegły M. O.. Biegły w sposób jasny i zrozumiały wyjaśnił w jaki stanie zdrowia M. B. (4) został przyjęty na szpitalny oddział ratunkowy szpitala (...) w W.. Biegły wskazał, że dekompensacja układu krążenia już w momencie hospitalizowania M. B. (1) była tak duża, że bez działań lekarskich doszłoby najpewniej do zgonu pokrzywdzonego. Biegły podkreślił, że w momencie przyjmowania pokrzywdzonego na (...) tętno na tętnicach było nieobecne (k. 1245), tętno było niewyczuwalne obwodowo. Wdrożone leczenie toczenie krwi i płynoterapia było niezbędne do zachowania czynności i funkcji życiowych układu krwionośnego M. B. (1). Opinia ta jest jasna, jednoznaczna i zrozumiała. Trudno uznać chorobę sprowadzoną na pokrzywdzonego M. B. (1), skutkiem pchnięcia go nożem przez oskarżonego, tzn. chorobę, w której przyjęty jest na SOR bez wyczuwalnego tętna (na skutek dekompensacji układu krążenia związaną z upływem krwi) za chorobę inną niż tylko chorobę realnie zagrażającą życiu człowieka. Istotność układu krążenia dla funkcji życiowych organizmu jest oczywista; wystarczy wspomnieć o wymianie gazowej jaka ma miejsce m. inn. poprzez układ krążenia; niedotlenienie organizmu w szybkim tempie powoduje uszkodzenia neurologiczne.
Konkludując – w ocenie Sądu Okręgowego – wszystkie trzy opinie sądowo-lekarskie zawierają w sumie ten sam wniosek: skutkiem doznanej rany w dniu 28 września 2024 r., w postaci dźgnięcia w udo i związanego z tym upływem krwi – M. B. doznał choroby realnie zagrażającej jego życiu.
Oceniając pozostałe opinie biegłych zgromadzone w aktach sprawy a zatem opinię sądowo-psychiatryczno-psychologiczną ( k. 516 i n.), z zakresu broni, amunicji i balistyki ( k. 322 i n.); z zakresu badań daktyloskopijnych ( k. 489 i n) i z zakresu badań genetycznych ( k. 428 in.) Sąd uznał opinie te za opinie na tyle jasne i precyzyjne, że nie widział konieczności bezpośredniego opiniowania przez biegłych na rozprawie; zresztą żadna ze stron o to nie wnosiła.
Opinia sądowo-psychiatryczno-psychologiczna ( k. 516 i n.) jest jasna, pełna i jednoznaczna. Biegli przeprowadzili badanie sądowo-lekarskie oskarżonego (...), przeanalizowani historię zdrowotną oskarżanego, jego linię życiową, uwzględnili hospitalizację związaną z uzależnieniem od środków odurzających. Dwóch biegłych lekarzy psychiatrów i biegły sądowy psycholog jednoznacznie i wprost stanęło na stanowisku, że nie stwierdzają u D. S. (2) choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego lub też innych zaburzeń czynności psychicznych wpływających na zdolność rozorania znaczenia czynów i pokierowania postępowaniem. Biegli wskazali także, że oskarżony ma pełną zdolność do rozpoznania znaczenia jego czynów i pełną możliwość pokierowania postępowaniem.
Art. 31§1 i 2 k.k. stanowią: Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem. § 2. Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.
Uznać zatem należało, że żadna z przesłanek o jakiej mowa w art. 31§1 i §2 k.k. nie zachodziła.
Opinia z zakresu broni, amunicji i balistyki (opinia biegłego H. J. k. 322i n.) jest zupełnie klarowna. Biegły szczegółowo podał jaki rodzaj minucji został zabezpieczony u oskarżonego oraz, że bez wątpienia jest to amunicja, na której posiadanie niezbędne jest zezwolenie ( k. 326).
Biegli opiniujący z zakresu badań daktyloskopijnych (k. 489 i n) mieli za zadanie udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy na nożu zabezpieczonym w samochodzinie s. (...) użytkowanym przez oskarżonego znajdowały się odciski linii papilarnych (...), K. M. (1) i M. B. (1). Z opinii wynika wprost, że na dowodowym nożu nie ujawniono linii papilarnych.
Biegła A. F. opiniująca z zakresu badań genetycznych opiniowała na okoliczność tego, czy w zabezpieczonym w pojeździe oskarżonego (...) s. o nr rej. (...) nożu z napisem S. na ostrzu o długości 9,8 cm znajdują się ślady DNA (...), K. M. (1) i M. B. (1). Z jasnej i jednoznacznej opinii tej biegłej wynika, że z materiału pobranego z noża wyizolowano mieszaninę DNA pochodzącą od co najmniej 3 osób: (...), K. M. i innej, nieznanej, niespokrewnionej osoby. Biegła jednoznacznie wskazała, że w mieszaninie DNA nie stwierdzono obecności DNA pochodzącego od M. B. (1). Uznać zatem należało, że dowód ten nie wnosi do sprawy niczego nowego. Jeżeli narzędziem zbrodni miałby być ten właśnie nóż (pokrzywdzony nie wskazuje w sposób jednoznaczny czy był to ten nóź, czy też może nóż całkowicie srebrny, także zabezpieczony u oskarżonego) – to został on na tyle skutecznie oczyszczony z DNA pokrzywdzonego, że w czasie tej czynności z pewnością usunięto by także ślady DNA oskarżonych. Rana, jakiej doznał pokrzywdzony drążyła ku górze – na głębności 8-9 ce; ostrze noża zostało wbite w całości w udo pokrzywdzonego. Ślady DNA M. B. (1) byłyby zatem na całości ostrza i częściowo na rękojeści; tymczasem nie stwierdzono obecność DNA pokrzywdzonego na dowodowym narządu. Wykryte ślady DNAD. S.i K. M.musiałyby być zatem nieśnione albo później – po oczyszczaniu noża ze śladów DNA M. B. (1), albo w ogóle nie ten nóż był użyty w czasie popełniania zabroni. Zabezpieczone i ujawnione ślady nie mogą w szczególności wskazywać na to, że nóż ten w dniu zdarzenia podała oskarżonemu (...). Właśni z tego powodu, że ślady mogły zostać naniesione później. Nóź został zatrzymany w dniu 2 października 2024 r., a zatem 4 dni po zdarzeniu. Jak wskazała oskarżona – mieszkając z (...) w samochodzie używała noża np. do smarowania chleba. Nie oceniając nawet samych wyjaśnień oskarżonej w tym zakresie – z samego faktu, że na zabezpieczonymi nożu wykryto ślady DNA oskarżonej nie można tu wywodzić, że w dniu zdarzania podała ona ten nóż (...). Jak już wskazano – na nożu tym brak było jakichkolwiek śladów DNA pokrzywdzonego. Zatem: albo nóź został wyczyszczony i ślady DNA oskarżonych naniesiono później (po zdarzeniu) – wówczas ślady te bynajmniej nie dowodzą udziału oskarżonej w zdarzeniu; albo użyto innego narzędzia zbrodni, nie poddanego badaniu, wówczas wykryte na dowodowym narzędziu ślady DNA oskarżonej także nie dowodzą jej udziału w zdarzeniu.
Materiał dowodowy w postaci nagrań z monitoringu zgormadzony na pyłach z k. 186 Sąd Okręgowy uznał za dowód w pełni wiarygodny i stanowiący podstawy ustaleń stanu fatycznego. Uczestnicy zdarzenia pojawiają się na nagraniu od godz. 20:58 do ok. godz. 21:20 Wprawdzie oskarżeni nie chcieli wprost przyznać, że to oni widnieją na nagraniach, ale w ocenie Sadu jest to bezsporne. Po pierwsze dokonując kilkukrotnej analiz tego materiału dowodowego i mając bezpośredni kontakt z oskarżonymi i pokrzywdzonym, a także ze świadkiem Z. K. na sali rozpraw – po prostu stwierdzić należy, że widać kto jest na nagraniu. Po drugie – niezwykle mało prawdopodobne byłoby, aby w tym czasie i miejscu doszło do innego zdarzenia, podobnego w przebiegu do zdarzenia inkryminowanego, a w którym braliby udział inni uczestnicy. Pokrzywdzony podał gdzie doszło do zdarzenia (kontener z automatami), określił czas zdarzenia; funkcjonariusze policji zażądali nagrań z tego okresu od spółki, która dokonywała monitoringu paczkomatów. Sąd Okręgowy wyklucza, aby nagrane osoby, były kimkolwiek innym, niż uczestnikami tego zdarzenia.
Uniewinniając oskarżoną K. M. (1) od popełniania zarzuconego jej czynu polegającego na tym, że dniu 28 września 2024 roku w W. przy ul. (...), działając wspólnie i w porozumieniu z (...) w zamiarze spowodowania u M. B. (1) ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, podała D. S.nóż, którym zadał on pokrzywdzonemu cios i spowodował u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci rany kłutej na przednio-bocznej powierzchni uda lewego o długości ok. 3 cm, drążącej ku górze na głębokość 8-9 cm, skutkującej obfitym krwawieniem wpływającym na hemodynamikę pokrzywdzonego w postaci spadku ciśnienia i morfologii krwi, oraz usiłowała sparaliżować obronę pokrzywdzonego poprzez użycie gazu pieprzowego, które to obrażenia skutkowały rozstrojem zdrowia i naruszeniem czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni, lecz zamierzonego celu nie osiągnęła z uwagi na postawę obronną pokrzywdzonego oraz nieustalonej osoby trzeciej – Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Brak jest jednoznacznego dowodu na to, żeby w dniu zdarzenia K. M. (1) podawała (...) na jego żądnie nóż czy to bezpośrednio czy to z plecaka. Jak już wskazywano – pokrzywdzony M. B. (1) w pierwszych zeznaniach nie wskazywał takiej roli oskarżonej w tym zdarzeniu. Pokrzywdzony wprost przyznał, że nie wie co robiła dziewczyna. Pokrzywdzony twierdził, że oskarżeni do pomieszczenia weszli razem; bezsporne jednak jest to, że oskarżeni do pomieszczenia weszli oddzielnie, w odstępnie czasu ponad 2 minut. Zgodnie z pierwszymi zeznaniami pokrzywdzonego i wyjaśnieniami oskarżonej – jak K. M. (1) weszła do pomieszczenia – nóż już był wbity w udo pokrzywdzonego, leżał na podłodze we krwi, a oskarżony i pokrzywdzony przewracali się po ziemi. Na postawie bezspornego materiału dowodowego nie ma podstaw do tego, aby K. M. (1) przypaść działanie wspólne i w porozumieniu z oskarżonym (...) polegające na udziału w zadaniu pokrzywdzonemu ciosu nożem w duo. Oskarżony i oskarżona znali się i w tym czasie razem pomieszkiwali np. w samochodzie. Niemniej – brak jest jakiegokolwiek obiektywnego dowodu wykazującego, że w dniu darzenia oskarżeni umówili się, że przyjdą do kontenera z automatami, żeby w jakikolwiek sposób zaszkodzić M. B. (1). Wręcz zarówno z wyjaśnień oskarżonej, jak i z zeznań M. B. (1) wynika, że spotkanie było przypadkowe. M. B. (4) nie mieszał już w W., przyjechał na pogrzeb matki, poszedł do lokalu pograć na automatach. M. B. (1) podał ,że oskarżony był zdziwiony, że go zobaczył.; najpierw przeklął, potem wyciągnął nóż i wbił mu w udo. Z zeznań tych wynika, że nie był umówiony na takie działania z oskarżoną; Nie jest możliwe zatem przypisanie oskarżonej udziału w zdarzeniu z nożem. Na marginesie zaznaczyć należy, że jeżeli oskarżeni w zdarzeniu z nożem działaliby wspólnie i w porozumieniu, to należałoby rozważać kwalifikację prawną o jakiej mowa w art. 158 i 159 k.k.
Sąd Okręgowy rozważał natomiast dalszy etap działań podjętych przez oskarżoną tj. fakt niewątpliwego rozpylenia gazu. Zamiar z jakim K. M. (1) rozpyliła gaz w dniu zdarzenia ma w realach tej sprawy, w ocenie Sądu Okręgowego, kluczowe znaczenie. Zakładając, że oskarżona rozpyliła gaz w stronę pokrzywdzonego w celu sparaliżowania jego obrony – należałaby uznać, że K. M. (1) przystąpiła do zdarzeni, w którym dwóch mężczyzn szarpało się i biło – a zatem przystąpiła do bójki lub pobicia. Wówczas zdarzenie wyczerpujące dyspozycję art. 156§1 pkt 2 k.k. (dźgnięcie nożem pokrzywdzonego przez oskarżonego) przekształciłoby się – w monecie przystąpienia do działań oskarżonej K. M. tj. trzeciej osoby – w bójkę lub pobicie, o jakim mowa w art. 158§1 k.k. . Jeżeli natomiast K. M. (1) – zgodnie z własnymi twierdzeniami – rozpyliła gaz w celu rozdzielnia osób bijących się – zamiar jej nie obejmowałby działania wspólnego i w porozumieniu z oskarżonym (...), oskarżona nie działała umyślnie, w celu dołączenia do pobicia – zatem oskarżona nie popełniałaby żadnego przestępstwa. Sąd Okręgowy dał wiarę oskarżonej, że motywem jej działania nie była chęć dołączenia do bójki, wsparcia oskarżonego (...) i sparaliżowania obrony pokrzywdzonego. Po pierwsze – oskarżona sposób racjonalny tłumaczyła swoje działanie: weszła do pomieszczenia, gdzie dwaj mężczyźni bili się, na ziemi leżał zakrwawiony nóż, inni nawoływali „ zrób coś”. Nawet jeżeli D. S. krzyknął „ pryśnij go gazem,” to i tak nie jest to dowód, na to, że K. M. (1) rozpyliła gaz, żeby sparaliżować obronę[pokrzywdzonego. Rozpylony gaz działał zarówno na pokrzywdzonego jak i na oskarżonego. Rozpylony gaz unosił się przecież w całym pomieszczeniu; do dobitnie widać na nagraniu z monitoringu, o godz. 21:09:11, gdzie uwidoczniono jak z pomieszczenia wychodzi K. M. (1) oraz niezidentyfikowany mężczyzna i trzyma drzwi od lokalu. Wskazane nagranie koresponduje z tym, że w lokalu rozpylono gaz, oraz, że rozpylony gaz dławił wszystkie osoby w lokalu. Kluczowym dowodem, który przemawia za tym, że zamiarem K. M. (1) nie było dołączenie do bójki, a rozdzielenie osób bijących się są zeznania świadka Z. K.. Świadek ten zeznał, że słyszał odgłosy szarpaniny, jakby bójki, słyszał też krzyki. „ Głównie krzyczała kobieta. Z tego co pamiętam to ona krzyczała coś w rodzaju zostawcie go, puśćcie go” ( k. 3720v). Przebieg zdarzenia wewnątrz lokalu nie został zarejestrowany przez monitoring ( monitoring nie był podłączony). Nie wiadomo zatem kogo K. M. (1) miała na myśli krzesząc: „ puśćcie go, zostawcie go”. Nie budzi wątpliwości, ze agresorem w tym zdarzeniu był oskarżony D. S.. Okrywki „ puśćcie go, zostawcie go” bynajmniej nie są przejawem chęci i zamiaru przyłączenia się do bójki; dlatego też wyjaśnienia oskarżonej, w których podała, że użyła gazu żeby, „ przestali się bić” są wiarygodne. Dlatego K. M. (1) należało uniewinnić od popełnia zarzucanego jej czynu.
Dokonując kwalifikacji prawnej przypisanych oskarżonemu (...) czynów:
Sąd Okręgowy zważył, że: D. S. w dniu 28 września 2024 roku w W. przy ul. (...), działając umyślnie, z zamiarem bezpośrednim, spowodował u M. B. (1) ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu w ten sposób, że zadał M. B. (1) cios nożem w lewe udo i spowodował u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci rany kłutej na przednio-bocznej powierzchni uda lewego o długości ok. 3 cm, drążącej ku górze na głębokość 8-9 cm, skutkującej obfitym krwawieniem zewnętrznym i wstrząsem krwotocznym z ciężkim stanem ogólnym, dekompensacją układu krążenia i koniecznością toczenia krwi. Takie działanie oskarżonego z pewności wyczerpywało dyspozycję art. 156§1 pkt 2 k.k. Wskazana norma prawna stanowi, że za zbrodnię posianą w art. 156§1 pkt 2 k.k. odpowiada ten, kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci: (…) choroby realnie zagrażającej życiu. Wbijając w dniu 28 września 2024 r., M. B. (1) nóż w udo i powodując stan zdrowia, w który to pokrzywdzony ostał przyjęty na odział SOR szpiala Południowego bez wyczuwalnego tętna w na tętnicach D. S. z pewności spowodował u pokrzywdzonego ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu M. B. (1). Opinie biegłych w tym zakresie są jednoznaczne. Także doświadczenie życiowe przeciętnego człowiek wskazuje na to, że osoba, u której puls (tętno krwi) nie jest wyczuwalne jest osobą w stanie realnego zagrożenia życia. Zatem fakt wyczerpania znamion art. 156§1 pkt 2 przez oskarżanego nie budzi watowością.
Nie budzi żadnych wątpliwości Sądu Okręgowego także to, ze oskarżony działał umyślnie, z zamiarem bezpośrednim. Art. 9§1 k.k. stanowi: Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić (…). D. S. niewątpliwe chciał popełniać przypasaną mu zbrodnię. Przekonanie takie Sąd Okręgowy opiera na następujących okolicznościach:
- na sposobie działania oskarżonego.
Oskarżony i pokrzywdzony pozostawali w konflikcie od kilku miesięcy. Ich spotkania kończył się szarpaniną; oskarżony pokrzywdzonemu groził. Widząc pokrzywdzonego w dniu 28 września 2004 r. oskarżony nie rozpoczął z M. B. (1) rozmowy, nie dążył do wyjaśnienia konfliktu. Podszedł do pokrzywdzonego i zadał mu cios nożem w udo wbijając nóż na głębność 8-9 cm., a więc „po rękojeść”. Niemalże każda osoba dorosła wie, że wbijając nóż w ciało człowieka można doprowadzić do choroby realnie zagrażającej życiu. Oskarżony nie godził w klatkę piersiową, ani w głowę pokrzywdzonego zatem nie godził w najbardziej wrażliwe części ciała człowieka; niemniej ugodził z dużą siłą, wbijając całe ostrze noża w udo M. B. (1), czym spowodował obfite krwawienie u pokrzywdzonego skutkujące dekompensacją układu krążenia. Oskarżony nie uderzył w sposób, który spowodowałby tylko powierzchowne rany skóry; D. S. wbił nóż powodując ranę drążąca ku górze o głębokości 8-9 cm. , zatem zamiar spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowi jest niewątpliwy.
- na rodzaju użytego narzędzia:
D. S. użył noża o powierzchni ostrza co najmniej 8-9 cm długości,. D. S. miał przy sobie inne narzędzia, np. gaz pieprzowy. Pomimo tego D. S. zdecydował się użyć noża zadając pokrzywdzonemu głęboką ranę kłutą, Rodzaj użytego narzędzia (tzn. noża często narzędzia wręcz śmiercionośnego) także przesądza o zamiarze (chęci) popełnienia czynu zabronionego polegającego na sprowadzeniu na pokrzywdzonego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej jego życiu. D. S. zadając cios nożem z pewnością nie werbalizował tego właśnie w ten sposób, tzn. nie myślał, że zamierza spowodować u swojego wroga chorobę realnie zagrażającą życiu, ale z pewności zamierzał spowodować u niego ciężki uszczerbek na zdrowiu. Zdając z taką siła cios nożem zadawał go w celu spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu; zamierzony uszczerbek na zdrowiu zmaterializował się w postaci choroby realnie zagrażającej życiu.
- częściowo także na zachowaniu oskarżonego po zdarzeniu;
Oskarżony D. S. nie wyrażał zaskoczenia stanem zdrowia M. B. (1); wręcz przeciwnie – był zły na pokrzywdzonego, że zgłosił zdarzenie Policji;.
Wskazane okoliczności wprost wskazują na to, że oskarżony D. S. zadając M. B. (1) cios nożem działa umyślnie z zamiarem bezpośrednim spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowi M. B. (1).
Art. 263§2 k.k. penalizuje zachowania polegające na posiadaniu bez wymaganego zezwolenia (…) broni palnej lub amunicji. W dniu 13 kwietnia 2024 r., oskarżony D. S. posiadał w swoim pojeździe dwa naboje, na których posiadanie wymagane jest zezwolenie zgodnie z ustawą z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. nr 53 poz. 539). Art. 10 wskazanej ustawy stanowi: Właściwy organ Policji wydaje pozwolenie na broń, jeżeli wnioskodawca nie stanowi zagrożenia dla samego siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego oraz przedstawi ważną przyczynę posiadania broni. Wskazany akt prawny precyzuje także na jaki rodzaj broni i amunicji wymagane jest pozwolenie. Zgodnie opinią biegłego – amunicja, którą funkcjonariusze Policji ujawnili przy oskarżonym należy do broni i amunicji wymienionej we wskazanej ustawie, co do której powinno być wydane zezwolenie na jej posiadanie. Oskarżony takowego zezwolenia nie posiadał. D. S. na rozprawie głównej ( k. 1273-v) wskazał, że naboje znalazł. Okoliczności w jakich oskarżony D. S. wszedł w posiadanie amunicji pozostają bez znaczenia dla wypełnienia znamion czynu zabronionego z art. 263§2 k.k. Nie budzi wątpliwości, że D. S. posiadał amunicję, bez zezwolenia. Nie jest wiarygodne twierdzenie oskarżonego, że nie widział, że na naboje tego typu potrzebne jest zezwolenie. Wiedzą powszechna jest to, że w Polsce na posiadanie broni i amunicji konieczne jest zezwolenie. Oskarżony z pewnością również to wiedział. Działał zatem umyślnie, z zamiarem posiadania amunicji bez wymaganego zezwolenia. Dyspozycję art. 263§2 k.k. należało uznać za wypełnioną.
Art. 276 k.k. stanowi, że występek ten popełnia ten, kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać. W dniu 13 kwietnia 2024 r., D. S. w samochodzie marki s. przetrzymywał (ukrywał 2 karty płatnicze należące do Ł. K. i kartę do tankowania M. S. (1).
art. 115§14 k.k. stanowi: Dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne. W ocenie Sądu Okręgowego ujawnione u oskarżanego karty spełniały definicję ustawową dokumentu. Nie budzi także żadnych wątpliwości, że oskarżony nie miał prawa nimi wyłącznie rozporządzać. Dokumenty te były w etui w samochodzie użytkowanym przez oskarżanego. W ocenie Sądu Okręgowego – oceniając całokształt zaistniałej sytuacji – oddzielenie do kart należących do Ł. K., oddzielenie do karty należącej do M. S. (1) – postępowanie w tym zakresie należało umorzyć z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość tego występku.
W zakresie karty należącej do M. S. (1) – karta ta została utracona w niewyśnionych okolicznościach w dniu 28 marca 2024 r. Pokrzywdzony natychmiast dezaktywował kartę; nawet bez dezaktywacji kary – nie było możliwe jej użycie bez pojazdu, do którego była przypisana ( dowód: zeznania świadka M. S. ). Karta ta nie posiadała zatem żadnej wartości płatniczej. Z pewności oskarżony nie powinien karty tej przetrzymywać; najmniej pokrzywdzony zeznał na rozprawie głównej w dniu 23 kwietnia 2025 r., ze utrata kart nie ma dla niego żadnego znaczenia, nie wnosił o ściganie osoby kartę przetrzymująca – wręcz przeciwnie – wniósł o zaniechanie ścigania oskarżonego za ukrycie tej kary. W odniesieniu do kart należących do Ł. K. – zważyć należy, że oskarżonym z pewnością tych kart każe nie powinien ukrywać. Karty te zostały utracone w niewyjaśnionych obocznościach w dniu 13 kwietnia 2024r ., około godz. 4:00 nad ranem. W czasie przeszukania pojazdu oskarżonego ujawniono kary w jego samochodzie także w dniu 13 kwietnia 2024 r., o godz. 7:30. Nie ujawniono innych przedmiotów, które tego ranka zabrano w celu przywłaszczenia M. K. (2). Karty zostały zastrzeżone. Uznać należy, że nawet gdyby oskarżonym chciał w jakikolwiek sposób zwrócić karty do baku czy też zgłosić na policję – to oceniając czasokres jaki upłyną pomiędzy utratą kart, a ich ujawnieniem u oskarżanego (niecałe 4 godziny), a także fakt, kart nikt nie próbował użyć – uznać nalży, że społeczna szkodliwość czynu podlegająca na posiadaniu tych kart była znikoma. Art. 1§2 k.k. stanowi: Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.
Art. 115§ 2 k.k. stanowi: Przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu sąd bierze pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego lub zagrożonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia. Mając na względzie wskazane dyrektywy Sąd Okręgowy doszedł o wniosku, że realnie żadne dobro prawem chronione nie zostało ani narażane ani naruszone skutkiem umieszczenia przez oskarżonego przedmiotowych kary w swoim samochodzie. Pokrzywdzonym nie groziła żadna szkoda, żadna szkoda też nie została im wyrządzona. Czyn zabroniony w postaci ukrycia kary (dokumentów, którymi oskarżony nie miał prawa wyłącznie rozporządzać) poległą na schowaniu kary w samochodzie nie ma zatem ładunku społecznej szkodliwości. Oskarżony podał, że karty te znalazł. Nie ma żadnych dowodów, które wskazywałby na to, że wszedł w ich posiadanie w inny sposób. Oskarżony był osobą w tym czasie mieszkającą w samochodzie. To, że „położył” karty w miejscu swojego zamieszkania nie jest szczególnie naganne; zatem waga naruszonych przez sprawcę obowiązków np. zwrot kart do banku czy też oddanie na komisariat Policji w czasie właściwie mniejszym niż 4 godziny, jeszcze do tego wcześnie rano, takież nie jest wielka. Waga naruszonych przez sprawcę obowiązków nie była wielka. Mając na uwadze te okoliczności – w ocenie Sądu Okręgowego postępowanie karne co do występku z art. 276 k.k. należało na podstawie art. 17§1 pkt 3 k.p.k. umorzyć.
Oskarżony D. S. w dniach zdarzeń tj. 13 kwietnia 2024 r., i 28 września 2024 r. miał 38 lat, był w pełni poczytalny, nie zachodziły też żadne okoliczności, które w jakikolwiek sposób uzasadniałyby naruszenie zasad wymagalności podejmowania zachowania zgodnego z prawem. Oskarżony D. S. jest zatem winny popełnienia przesianych mu przestępstw.
Wymierzając oskarżonemu kary za dwa przypisane mu przestępstwa Sąd Okręgowy kierował się dyrektywami z art. 53 k.k.
Art. 53 § 1 k.k. stanowi: Sąd wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych w ustawie, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu, okoliczności obciążające i okoliczności łagodzące, cele kary w zakresie społecznego oddziaływania, a także cele zapobiegawcze, które ma ona osiągnąć w stosunku do skazanego. Dolegliwość kary nie może przekraczać stopnia winy.
§ 2. Wymierzając karę, sąd uwzględnia w szczególności motywację i sposób zachowania się sprawcy, zwłaszcza w razie popełnienia przestępstwa na szkodę osoby nieporadnej ze względu na wiek lub stan zdrowia, popełnienie przestępstwa wspólnie z nieletnim, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na sprawcy obowiązków, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, właściwości i warunki osobiste sprawcy, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu, a zwłaszcza staranie o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie w innej formie społecznemu poczuciu sprawiedliwości, a także zachowanie się pokrzywdzonego.
§ 2a. Okoliczności obciążające stanowią w szczególności:
1) uprzednia karalność za przestępstwo umyślne lub podobne przestępstwo nieumyślne;
2) wykorzystanie bezradności, niepełnosprawności, choroby lub podeszłego wieku pokrzywdzonego;
3) sposób działania prowadzący do poniżenia lub udręczenia pokrzywdzonego;
4) popełnienie przestępstwa z premedytacją;
5) popełnienie przestępstwa w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie;
6) popełnienie przestępstwa motywowanego nienawiścią z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej lub wyznaniowej ofiary albo z powodu jej bezwyznaniowości;
7) działanie ze szczególnym okrucieństwem;
8) popełnienie przestępstwa w stanie po spożyciu alkoholu lub środka odurzającego, jeżeli ten stan był czynnikiem prowadzącym do popełnienia przestępstwa lub istotnego zwiększenia jego skutków;
9) popełnienie przestępstwa we współdziałaniu z nieletnim lub z wykorzystaniem jego udziału.
§ 2b. Okoliczności łagodzące stanowią w szczególności:
1) popełnienie przestępstwa w wyniku motywacji zasługującej na uwzględnienie;
2) popełnienie przestępstwa pod wpływem gniewu, strachu lub wzburzenia, usprawiedliwionych okolicznościami zdarzenia;
3) popełnienie przestępstwa w reakcji na nagłą sytuację, której prawidłowa ocena była istotnie utrudniona z uwagi na okoliczności osobiste, zakres wiedzy lub doświadczenia życiowego sprawcy;
4) podjęcie działań zmierzających do zapobieżenia szkodzie lub krzywdzie, wynikającej z przestępstwa, albo do ograniczenia jej rozmiaru;
5)pojednanie się z pokrzywdzonym.
6) naprawienie szkody wyrządzonej przestępstwem lub zadośćuczynienie za krzywdę wynikłą z przestępstwa;
7) popełnienie przestępstwa ze znacznym przyczynieniem się pokrzywdzonego;
8) dobrowolne ujawnienie popełnionego przez siebie przestępstwa organowi powołanemu do ścigania przestępstw.
Przypisana (...) zbrodnia z art. 156§1 pkt 2 k.k. zagrożona jest karą pozbawienia wolność od lat 3 do 20. Wymierzając karę za to przestępstwo Sąd Okręgowy wymierzył (...) karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Orzekając stosunkowo łagodną karę pozbawienia wolności Sąd Okręgowy kierował się przede wszystkim tym, że skutek jaki ostatecznie zdarzenie to miało dla zdrowia i życia pokrzywdzonego nie był znaczący. Rana zagaiła się stosunkowo szybko i łatwo; bez powikłań. Pomimo zatem niewątpliwego spowodowania przez oskarżonego w dniu 28 września 2024 r. u M. B. (1) ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu – długoterminowo stan zdrowia pokrzywdzonego nie ucierpiał. Okoliczność ta musi znaleźć wyraz w wymierzanej karze. Stopień społecznej szkodliwości czynu przypisanego oskarżonemu Sąd ocenił jako średniowysoki – dlatego wymierzona kara jest powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia. Zważyć jednak należy, że stopień społecznej szkodliwości czynu z art. 156k.k. niemalże zawsze jest wysoki; niemalże zawsze spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u innej osoby jest wysoce społecznie szkodliwe. W realiach tej sprawy – jeszcze raz należy podkreśli, że rana jaka powstała skutkiem tego zdarzenia u M. B. (1) szybko się zagoiła i nie stanowi obecnie dla pokrzywdzonego ani żadnego zagrożenia dla jego życia, ani nie powoduje żadnych komplikacji życiowych. Zważyć należy, że motywacja oskarżanego przy popełnieniu przypisanej mu zabroni była zupełnie typowa dla tej kategorii przestępstw. Oskarżony zaatakował pokrzywdzonego z powodu istniejącego między nimi konfliktu. Sąd Okręgowy oczywiście nie popiera tego sposobu rozwiazywania konfliktów, jednakże tego typu motywacja jest typowa w podobnych sytuacjach. Nie jest to zatem ani motywacja zasługująca na szczególne potępienie (o jakiej mowa w treści art. 53 §2a pkt 5 k.k.), ani motywacja zasługująca na szczególne uwzględniane (o jakiej z kolei mowa w art. 53§2b pkt 1 k.k.). D. S. popełniając to przestępstwo nie działał z nieletnimi; waga naruszonych przez niego obowiązków nie była dalej idąca niż naruszenie ogólnego obowiązku postępowania zgodnie z prawem. D. S. popełniając omawiane przestępstwo nie działał ani w sytuacji okoliczności szczególnie go obciążających, o jakich mowa w art. 53§2 a k.k. ani też szczególnych okolicznościach wpływających łagodząco na karę – o jakich mowa w art. 53§2b k.k. Natomiast w ocenie Sądu Okręgowego wymierzona kara jest należytą odpłata dla oskarżanego za popełnienie zbrodni z art. 156§1 pkt 2 k.k. i jednocześnie nie przekracza stopnia zawinienia oskarżonego. oskarżony w chwili zdarzenia miał 38 lat; był karany, ale za występki o raczej średnim ciężarze gatunkowym; występki przeciwko mieniu, za które wymierzano stosunkowo łagodne kary wolnościowe. Także z punktu widzenia prewencji generalnej wymierzona kara osiągnie swoje cele. Kara 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności jest w sumie karę surową, prowadzi przecież do odizolowania oskarżonego na okres kilku lat od społeczeństwa. D. S. został zatrzymany 4 dni po zdarzeniu i nieprzerwanie przebywa w warunkach izolacji; taka prewencja generalne spełni z pewnością swoje cele. Wszystkie te okoliczności zdeterminowały wymiar kary orzeczonej wobec oskarżonego za czyn z art. 156§1 pkt 2 k.k.
Podobnymi przesłankami Sąd kierował się w przypadku wymierzenia kary za czyn z art. 263§2 k.k. czyn te zagrożony jest karą pozbawienia wolności 6 miesięcy do lat 8. Występek polegający na posiadaniu 2 sztuk amunicji należy uznać za czyn o niskiej społecznej szkodliwości. U oskarżonego nie ujawniono broni, nie wiadomo zatem do czego zatrzymana amunicja miałby służyć. Art. 37 §1 a k.k. stanowi: Jeżeli przestępstwo jest zagrożone tylko karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, a wymierzona za nie kara pozbawienia wolności nie byłaby surowsza od roku, sąd może zamiast tej kary orzec karę ograniczenia wolności nie niższą od 4 miesięcy albo grzywnę nie niższą od 150 stawek dziennych, w szczególności jeżeli równocześnie orzeka środek karny, środek kompensacyjny lub przepadek. Wskazana norma prawa dawała sądowi możliwość orzeczenia kary ograniczenia wolności i uznając to za celowe – Sąd z możliwości tej skorzystał.
Art. 87 § 1 k.k. stanowi: W razie skazania za zbiegające się przestępstwa na kary pozbawienia wolności i ograniczenia wolności sąd wymierza karę łączną pozbawienia wolności, przyjmując, że miesiąc ograniczenia wolności równa się 15 dniom pozbawienia wolności. Mając na uwadze te okoliczność, że Sąd wymierzając karę łączną, w której łączy karę pozbawienia wolności z karą ograniczenia wolności – kary te może, ale nie musi połączyć – Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że orzeczenie jednej kary łącznej 3 lat i 7 miesięcy pozbawienia wolności spełni cele jakie ustawodawca nakłada na karę.
Na poczet kary łącznej pozbawienia wolności Sąd Okręgowy zaliczył oskarżonemu okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie, z wyłączeniem okresu, kiedy oskarżony przebywając w warunkach aresztu śledczego odbywał zastępczą karę przywabienia wolności orzeczoną w innej sprawie (kara zastępcza 135 dni w sprawie III K 1018/22 Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa w Warszawie k. 1137 i n.).
O dowodach rzeczony orzeczono zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa. Dowody rzeczowe w postaci aparatów telefonów komórkowych zwrócono oskarżonemu, orzeczono przepadek noży jako przedmiotów służących do popełnienia czynu zabronionego.
Mając powyższe na uwadze – orzeczono jak w wyroku.
(...)
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację: do Monika Tkaczyk-Turek, Halina Solecka
Data wytworzenia informacji: