XVIII K 142/16 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2017-07-11
Sygn. akt XVIII K 142/16
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 11 lipca 2017 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie w XVIII Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący – SSR (del.) Krzysztof Ptasiewicz
Protokolant – sekretarz sądowy Magda Derlacińska, Paweł Kowalczyk, Michał Sadaj, Piotr Bielak
przy udziale Prokuratora: Tomasza Cieślaka
po rozpoznaniu w dniach: 14 grudnia 2016 roku, 20 kwietnia i 29 czerwca 2017 roku
sprawy:
S. M. (1) , urodzonego (...) w K., syna W. i B. z domu W.
oskarżonego o to, że:
w dniu 6.10.2015 r. w W. na ulicy (...), stosował groźbę bezprawną pozbawienia życia posługując się nożem wobec F. O. z powodu jego przynależności rasowej, które to groźby wzbudziły w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione, przy czym czynu tego dopuścił się w stanie psychicznym, który ograniczał w stopniu znacznym jego zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postepowaniem,
tj. o czyn z art. 119 § 1 kk w zw. z art. 31 § 2 kk
orzeka:
I. oskarżonego S. M. (1) uznaje za winnego popełnienia zarzuconego mu czynu, z tym że z opisu czynu eliminuje działanie z powodu przynależności rasowej pokrzywdzonego, to jest uznaje oskarżonego za winnego występku z art. 190 § 1 kk w zw. art. 31 § 2 kk i na mocy tych przepisów skazuje go, zaś na mocy art. 190 § 1 kk w zw. z art. 37a kk wymierza mu karę 6 (sześciu) miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 (dwudziestu) godzin miesięcznie;
II. na podstawie art. 44 § 2 kk orzeka przepadek dowodu rzeczowego w postaci noża wskazanego w wykazie dowodów rzeczowych nr (...) (k. 125 akt) pod pozycją 1 (Drz (...));
III. na podstawie art. 46 § 1 kk orzeka wobec oskarżonego S. M.obowiązek zadośćuczynienia za doznaną przez pokrzywdzonego krzywdę poprzez zapłatę na rzeczO. F. kwoty 2000 (dwa tysiące) złotych;
IV. na podstawie art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności zalicza oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 6 do 8 października 2015 r., uznając tę karę za wykonaną do wysokości 4 (czterech) dni;
V. na podstawie § 17 ust. 1 pkt. 2 i ust. 2 pkt. 5 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. J. O. tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu kwotę 1260 (tysiąc dwieście sześćdziesiąt) złotych, powiększoną o należną stawkę podatku VAT;
VI. na podstawie § 17 ust. 2 pkt. 5, ust. 7 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. M. (2) tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu kwotę 720 (siedemset dwadzieścia) złotych, powiększoną o należną stawkę podatku VAT;
VII. na podstawie art. 627 k.p.k. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa tytułem części kosztów sądowych kwotę 600 zł (sześćset złotych), zwalniając go – na podstawie art. 624 § 1 kpk - w pozostałym zakresie od uiszczania tych kosztów, w tym opłaty.
XVIII K 142/16
UZASADNIENIE
Na podstawie ujawnionego na rozprawie materiału dowodowego Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
S. M. (1) został oskarżony o to, że: w dniu 6 października 2015 roku w W. na ulicy (...), stosował groźbę bezprawną pozbawienia życia posługując się nożem wobec F. O. z powodu jego przynależności rasowej, które to groźby wzbudziły w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione, przy czym czynu tego dopuścił się w stanie psychicznym, który ograniczał w stopniu znacznym jego zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postepowaniem, tj. o czyn z art. 119 § 1 kk w zw. z art. 31 § 2 kk.
Oskarżony S. M. (1) od około 10 lat mieszka wraz z rodziną w bloku przy ul. (...) w W.. Niedługo po nim do mieszkania pod numerem (...) wprowadził się pokrzywdzony O. F. wraz z żoną i dziećmi. Początkowo stosunki sąsiedzkie między wyżej wymienionymi rodzinami układały się poprawnie, lecz w ostatnim czasie sąsiedzka uległy pogorszeniu.
W dniu 6 października 2015 roku pokrzywdzony O. F. udał się na myjnię samochodową swoim pojazdem marki (...) spod bloku przy ul. (...) w W.. Za nim z parkingu swoim samochodem marki (...) wyjechał oskarżony S. M. (1), który zamierzał odebrać dziecko z przedszkola przy ul. (...) w W.. Na wysokości ulicy (...) pokrzywdzony, widząc jadącego za nim oskarżonego i będąc przekonanym, że jest przez niego śledzony, niespodziewanie dla oskarżonego zahamował. Znajdujący się za nim S. M. (1) ledwo wyhamował swój pojazd, po czym użył sygnału dźwiękowego i skręcił w lewo. O. F. pojechał za nim. Obaj mężczyźni zatrzymali się na czerwonym świetle dojeżdżając do Alei (...). Wówczas pokrzywdzony O. F. wyszedł z samochodu i wzburzony okazywał swoje niezadowolenie zachowaniem oskarżonego. Wywiązała się sprzeczka słowna, w trakcie której S. M. (1), zdenerwowany zdarzeniem drogowym oraz zachowaniem pokrzywdzonego, wyjął nóż, który przewoził w samochodzie i posługując się nim zagroził pokrzywdzonemu pozbawieniem go życia. Oskarżyciel posiłkowy, przestraszony groźbą oskarżonego, wsiadł do samochodu i wrócił do domu, w międzyczasie konsultując się z żoną w sprawie wezwania policji. Po tym mężczyźni rozjechali się.
Po powrocie do domu pokrzywdzony wraz ze swoją żoną M. F. zgłosił zdarzenie policji. Przybyły patrol policji napotkał oskarżonego na parkingu przed blokiem przy ul. (...) w W.. W wyniku żądania dobrowolnego wydania noża dokonano zatrzymania rzeczy, tj. noża z drewnianą rączką koloru brązowego zakończonego metalowym ostrzem o długości 13 cm. W związku z powyższym doszło do zatrzymania S. M. (1).
Powyższe ustalenia poczyniono na podstawie: częściowo wyjaśnień oskarżonego S. M. (1) (k. 35-36, 94-95, t. I; k. 274-277, t. II), częściowo zeznań pokrzywdzonego O. F. (k. 7-7v, 26v-27, t. I; k. 279-285, 363-367 t. II), częściowo zeznań świadka M. F. (k. 42-43, t. I; k. 285-289, t. II), zeznań świadka D. K. (k. 109v, t. I; k. 367-371, t. II), zeznań świadka P. K. (2) (k. 121-123, t. I; k. 371-374, t. II), zeznań świadka M. G. (1) (k. 118-119, t. I; k. 374-888, t. II), zeznań świadka M. M. (3) (k. 112-116v, t. I; k. 377-380, t. II).
Podstawą ustaleń w sprawie były również dokumenty w postaci: protokołu zatrzymania osoby (k. 2; t. I), protokołu przyjęcia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa (k. 6-8; t. I), protokołu zatrzymania rzeczy (k. 11-13, 96-100; t. I), protokołu oględzin rzeczy (k. 17-18, 127-130, 150-155; t. I), notatek urzędowych (k. 22, 24; t. I), opinii sądowo-psychiatrycznych (k. 46-47, 58-59; t. I, 406-409, t. II), danych o karalności (k. 52, 149; t. I), płyty DVD (k. 101; t. I), wykazu połączeń (k. 146; t. I), informacji z KSP (k. 311-315, 316, 353; t. II).
Oskarżony S. M. (1) nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Oskarżony wskazał, iż w dniu 6 października 2015 roku około godziny 13:30 jechał po córkę do przedszkola przy ul. (...) w W.. Przed nim przypadkiem jechał pokrzywdzony O. F.. S. M. (1) wyjaśnił, iż przy ul. (...) pokrzywdzony gwałtownie zahamował bez włączenia kierunkowskazu do skrętu w lewo. Oskarżonemu udało się wyhamować swój pojazd w ostatnim momencie. S. M. (1) podał, że zatrąbił na pokrzywdzonego i wskazał mu na brak włączonego lewoskrętu, po czym skręcił w lewo. O. F. ruszył za oskarżonym używając przy tym sygnału dźwiękowego. S. M. (1) oświadczył, iż minął przedszkole córki i zatrzymał się dopiero na czerwonym świetle przy Alei (...). Wtedy O. F. wyszedł z samochodu, podszedł do zamkniętego w swoim samochodzie oskarżonego i zaczął krzyczeć oraz uderzać pięściami w jego samochód. S. M. (1) podał, iż w wyniku tych uderzeń doszło do wgniecenia lewego słupka w jego samochodzie. Oskarżony wskazał, że sytuacja ta bardzo go zdenerwowała, dlatego też odjechał w kierunku Centrum, aby nie wdawać się w sprzeczkę z O. F.. Następnie S. M. (1) podał, że odebrał telefon od żony, iż w ich mieszkaniu byli policjanci wraz z państwem F.. Oskarżony podkreślił, iż w związku z zaistniałą sytuacją drogową, sam dzwonił po patrol policji, jednak nie chciano wysłać drugiego patrolu z uwagi na wcześniejsze zgłoszenie tej sprawy. Gdy oskarżony dotarł do domu wyjaśnił całą sprawę policjantom, którzy zapytali go o to, gdzie jest nóż, którym groził pokrzywdzonemu. Oskarżony wskazał im nóż i zaznaczył, iż zawsze trzyma go w samochodzie. Oskarżony podał, iż schował nóż za tarczę hamulcową w prawe drzwi, gdyż tego samego dnia wycinał nim kable w samochodzie. Podkreślił, że przy pracy z nożem widziała go M. F., która wychodziła z domu na zakupy. Nadto podał, że nie groził pokrzywdzonemu pozbawieniem życia i nie używał do tego celu noża. Podkreślił, iż jest życzliwym człowiekiem, pomaga ludziom, lubi dzieci, nie jest rasistą i nie ma żadnych wrogów. S. M. (1) wskazał, iż wcześniej nie był skonfliktowany z małżeństwem F. i nie rozumie dlaczego państwo F. zmienili do niego stosunek. Oskarżony wyjaśnił, iż państwo F. oskarżali go o bycie rasistą w związku z zachowaniem jego psa, który zaszczekał na nich w windzie. Ponadto państwo F. oskarżali S. M. (1) oraz jego żonę o szpiegowanie ich, gdyż przypadkiem żony ww. mężczyzn spotkały się w tym samym urzędzie. Oskarżony wskazał, iż państwo F. od pewnego czasu mają liczne konflikty również z innymi sąsiadami w bloku.
Sąd zważył, co następuje.
Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego w zakresie w jakim S. M. (1) podał, iż zaistniało zdarzenie drogowe, w którym brał udział wraz z O. F.. W tej mierze wyjaśnienia oskarżonego nie są sprzeczne z treścią pozostałych dowodów zgromadzonych w sprawie, jak też z dającymi się racjonalnie wywieść z tych dowodów wnioskami. Na wiarę zasługują twierdzenia oskarżonego, iż O. F. znalazł się swoim samochodem przy osi jezdni i wykonał gwałtowny manewr polegający na hamowaniu bez sygnalizowania zamiaru skrętu w lewo, co wymusiło na jadącym za nim oskarżonym równie silne hamowanie. Wersja pokrzywdzonego nie jest z powyższym sprzeczna, przyznał on bowiem, że – sądząc, że jest śledzony – kluczył i zatrzymywał się, mógł zatem, nie będąc nawet tego świadomym, doprowadzić do sytuacji, o której mówił oskarżony w swoich wyjaśnieniach.
Sąd nie dał natomiast wiary oskarżonemu, jakoby jego reakcja na całe zdarzenie sprowadziła się jedynie do użycia sygnału dźwiękowego w aucie i zwrócenia uwagi pokrzywdzonemu o braku zastosowania lewego kierunkowskazu. Oskarżony przyznał, że był zdenerwowany tym zajściem. Podał, że upominał pokrzywdzonego słowami „jak jeździsz człowieku” (k. 275, t. II) i odjechał, gdyż „nie chciał wdawać się w jakąś sprzeczkę” (k. 274, t. II). Takiej relacji przeczą wiarygodne w tym zakresie zeznania pokrzywdzonego, który podał, iż ze strony oskarżonego padły groźby pozbawienia go życia przy użyciu noża. Pokrzywdzony o użyciu noża bezpośrednio po zdarzeniu zawiadomił (za pośrednictwem żony) policję, a także opisał policjantom przybyłym na miejsce wygląd noża, który odpowiadał wyglądowi noża znalezionego w aucie S. M.. Potwierdza to wersję O. F.. Sugestia oskarżonego, jakoby pokrzywdzony (lub jego żona) widzieli ów nóż u oskarżonego wcześniej (przy okazji napraw dokonywanych przez S. M. w sowim samochodzie) i wykorzystali ten fakt dla pomówienia go, jest całkowicie gołosłowna. Po pierwsze, zakłada, że małżonkowie F. z góry uknuli przeciwko niemu spisek, bez wystarczających podstaw do takiego założenia. Po drugie, choć inni świadkowie potwierdzali posługiwanie się przez oskarżonego nożem przy naprawach samochodowych, to nie potrafili opisać noża tak dokładnie, jak uczynił to pokrzywdzony, co świadczy o tym, że miał on dogodniejszą sposobność do zaobserwowania noża niż sąsiedzi.
Nadto, za niewiarygodne Sąd uznał wyjaśnienia oskarżonego, iż po przedmiotowym zdarzeniu drogowym, wzywał on patrol policji, chcąc zgłosić tę sprawę. Z informacji uzyskanej z Komendy Stołecznej Policji wynika, iż oskarżony S. M. (1) w dniu 6 października 2015 roku między godziną 12:00, a 15:00 nie zgłaszał żadnej interwencji. Podobnie brak jakichkolwiek dowodów na wgniecenie blachy dachu samochodu oskarżonego przez O. F..
Zeznania pokrzywdzonego O. F. Sąd uznał zatem generalnie za wiarygodne, z wyjątkiem opisywanego rasistowskiego kontekstu samego zdarzenia, jak i całości relacji z oskarżonym, a w konsekwencji podawanego przez pokrzywdzonego motywu działania oskarżonego. O. F. wielokrotnie wskazywał, iż zachowanie oskarżonego nacechowane jest nietolerancją ze względu na rasę. Pokrzywdzony wraz z żoną M. F. są przekonani, iż groźba pozbawienia życia ze strony oskarżonego była przejawem dyskryminacji rasowej. Świadkowie ci twierdzili, iż oskarżony ich śledzi, szczuje psem ze względów rasowych, podejrzewali go nadto o inne jeszcze szykany. Co więcej, większość swoich sąsiadów określali jako nieprzychylnych im z tych samych powodów. Tymczasem z zeznań innych świadków – mieszkańców bloku przy ul. (...) wynika, iż to małżonkowie F. powodowali konflikty sąsiedzkie, pokrzywdzony zaś jest osobą porywczą, wybuchową, szafującą oskarżeniami o rasizm. Zeznania te pokrywają się z obserwacjami poczynionymi przez sąd w toku rozprawy, pozwalającymi określić pokrzywdzonego jako osobę impulsywną, a przy tym apodyktyczną, nader łatwo posądzającą o jego rasową dyskryminację osoby, niespełniające w jakikolwiek sposób jego oczekiwań, czego przykładem są oskarżenia pod adresem tłumacza, a nawet sądu. W rezultacie brak jest, zdaniem sądu, przekonujących dowodów na to, że groźby, których oskarżony dopuścił się wobec O. F. motywowane były przynależnością rasową pokrzywdzonego.
Gdy chodzi o zeznania świadków – sąsiadów oskarżonego i żony oskarżonego M. M. (3) podkreślić należy, iż nie byli oni bezpośrednimi świadkami zdarzenia drogowego i sytuacji, która nastąpiła po nim. Sąsiedzi S. M. (1) zeznawali na okoliczność ogólnych nastrojów, jakie panują w bloku przy ul. (...) w W., a także zgodnie podawali, iż oskarżony jest człowiekiem miłym i otwartym, nawiązującym poprawne kontakty sąsiedzkie. Niepochlebne opinie wyrażali natomiast o małżeństwie państwa F.. Świadek D. K. podała, iż „państwo F. słyną z konfliktowości, pretensjonalności i nie rozmawiają z nikim, chyba że chcą kogoś oskarżyć o rasizm, wówczas te rozmowy odbywają się w obecności policji” (k. 369, t. II). Sąsiedzi oskarżonego przytoczyli też kilka sytuacji, kiedy w ich bloku dochodziło do interwencji policji ze względu na zachowanie państwa F.. W tym zakresie zeznania te są logiczne, spójne i korespondujące ze sobą. Potwierdzenie znajdują one również w treści notatki urzędowej z dnia 7 października 2015 roku dotyczącej ilości interwencji przeprowadzanych pod adresem pokrzywdzonego i ich rodzaju (k. 22, t. I). Impulsywność, łatwość szafowania oskarżeniami o rasizm przez pokrzywdzonego zgodna jest przy tym z obserwacjami poczynionymi przez sąd w trakcie rozprawy.
W odniesieniu do zeznań świadków dotyczących użycia noża przez oskarżonego wskazać należy, iż świadkowie zeznawali, że oskarżony posiadał nóż w samochodzie i często przy jego pomocy naprawiał swój samochód. Świadkowie nie byli jednak w stanie dokładnie opisać wyglądu noża. Dlatego m. in. Sąd dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonego odnośnie posłużenia się nożem przez oskarżonego podczas zastosowania groźby wobec pokrzywdzonego. Faktem jest, iż dokonując napraw samochodu przy użyciu noża, oskarżony posługiwał się nim, trzymał go w ręku, co za tym idzie świadkowie de facto mogli nie spostrzec wyglądu noża, co uniemożliwiło im dokonanie dokładnego jego opisu. Niemniej jednak dokonano zatrzymania noża, a jego opis dokonany przez pokrzywdzonego zgadza się z nożem ujawnionym w samochodzie oskarżonego.
Zeznania M. F. sąd uznał za wiarygodne w zakresie, w jakim świadek zrelacjonowała zdarzenie dotyczące gróźb kierowanych wobec jej męża. W tym miejscu należy jednak zaznaczyć, iż M. F. również nie była obecna podczas zdarzenia drogowego i nie widziała bezpośrednio zachowania oskarżonego, a wiedzę na ten temat czerpała jedynie z relacji pokrzywdzonego (najpierw telefonicznej, następnie osobistej). Z wykazu połączeń między numerami telefonów pokrzywdzonego i jego żony wynika niezbicie, że tuż przed zawiadomieniem policji, małżonkowie rozmawiali telefonicznie ze sobą, co potwierdza ich zeznania. Analogicznie do zeznań O. F. Sąd nie dał wiary, jako sprzecznym z innymi dowodami, zeznaniom M. F. odnośnie śledzenia państwa F. przez oskarżonego oraz planowania przez niego wraz z D. K. ataków na rodzinę państwa F. w celu uprzykrzania im życia, co miałoby mieć charakter rasistowski.
Wiarygodne są zeznania funkcjonariusza policji M. G.. Świadek zeznawał na okoliczność podjętej po zdarzeniu drogowym interwencji w miejscu zamieszkania pokrzywdzonego, w tym na okoliczność ujawnienia noża oraz zatrzymania oskarżonego. Jego zeznania zasługują na wiarę w zakresie, w jakim zdaje on relację z przeprowadzonych z jego udziałem czynności. W sposób rzeczowy, pozbawiony elementów ocennych opisał przebieg interwencji. Ponadto wskazać należy, iż funkcjonariusz Policji jako osoba obca w stosunku do oskarżonego nie był zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy, stąd brak jest podstaw do uznania, iż miałby relacjonować zdarzenie niezgodnie z rzeczywistością.
Na uwzględnienie zasługują opinie biegłych lekarzy psychiatrów I. K. i S. F. (k. 46-47, 58-59; t. I). Opinie te zostały przez biegłe potwierdzone na rozprawie w dniu 29 czerwca 2017 roku w ustnej, uzupełniającej opinii. Po zalecanym w opinii z dnia 14 października 2015 roku uzupełnieniu akt o dokumentację medyczną, biegłe rozpoznały u S. M. (1) uzależnienie mieszane u osoby z ograniczonym uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego. Biegłe stwierdziły, iż stan psychiczny S. M. (1) w czasie czynu ograniczał w stopniu znacznym jego zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Nadto na rozprawie biegłe dodały, iż u oskarżonego podczas hospitalizacji poprzedzającej popełnienie zarzucanego mu czynu stwierdzono zmiany organiczne w ośrodkowym układzie nerwowym i opisywano na tym tle zaburzenia urojeniowe, zaburzenia nastroju, zespół depresyjny z objawami psychotycznymi w przebiegu zmian organicznych. Zmiany organiczne są zmianami stałymi, które teoretycznie są nieodwracalne i nawet w okresie lepszego funkcjonowania wpływają na poczytalność. Biegłe podały, iż przy uszkodzeniu płatów czołowych jest zwiększona tendencja do zachowań impulsywnych, agresywnych, może być zmniejszony krytycyzm u osoby, u której wcześniej opisywane były objawy psychotyczne pod postacią urojeń prześladowczych i bardzo często objawy te mogą występować pod postacią nastawień urojeniowych w znacznie mniejszym nasileniu. Wyżej wymienione objawy biegłe rozpoznały u oskarżonego. Według biegłych objawy te wskazują na ograniczenie poczytalności oskarżonego S. M. (1) w stopniu znacznym. Opinia ta w ocenie Sądu jest jednoznaczna, pełna i jasna, nie zawiera stwierdzeń nielogicznych i odpowiada na postawione w toku postępowania pytania w sposób wyczerpujący. Zarówno przeprowadzone badanie, jak i ww. opinie zostały wykonane przez osoby dysponujące wymaganą wiedzą specjalistyczną. Opinie sądowo-psychiatryczne dostarczyły Sądowi niezbędnych wiadomości specjalnych do wyrokowania w niniejszej sprawie. Brak jest jakichkolwiek podstaw by kwestionować wiarygodność tych dowodów.
Sąd obdarzył wiarą ujawnione i stanowiące podstawę ustaleń faktycznych dokumenty, m. in.: protokół zatrzymania osoby (k. 2; t. I), protokół przyjęcia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa (k. 6-8; t. I), protokół zatrzymania rzeczy (k. 11-13, 96-100; t. I), protokół oględzin rzeczy (k. 17-18, 127-130, 150-155; t. I), notatki urzędowe (k. 22, 24; t. I), dane o karalności (k. 52, 149; t. I), płyty DVD (k. 101; t. I), wykaz połączeń (k. 146; t. I), informacje z KSP (k. 311-315, 316, 353; t. II). Dokumenty te zostały bowiem sporządzone w sposób prawidłowy, zgodnie do stosownych regulacji prawnych określających ich formę i treść. Nadto ich autentyczność nie była kwestionowana przez strony, dlatego też Sąd nie znalazł podstaw, by pozbawić je wartości dowodowej.
Uwzględniając ustalony w oparciu o analizę przeprowadzonych dowodów stan faktyczny, Sąd Okręgowy w Warszawie uznał S. M. (1) za winnego tego, że w dniu 6 października 2015 roku w W. na ulicy (...), stosował groźbę bezprawną pozbawienia życia posługując się nożem wobec F. O., które to groźby wzbudziły w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione, przy czym czynu tego dopuścił się w stanie psychicznym, który ograniczał w stopniu znacznym jego zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postepowaniem. Mając powyższe na uwadze, uznać trzeba, że oskarżony S. M. (1) popełnił czyn z art. 190 § 1 kk w zw. art. 31 § 2 kk.
Zgodnie z art. 190 § 1 k.k. odpowiedzialności karnej podlega, kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona. Sąd miał na względzie, że subiektywna obawa pokrzywdzonego i jego przekonanie o prawdopodobieństwie realizacji groźby muszą być uzasadnione, tzn. że zarówno okoliczności, w jakich groźba została wyrażona, jak i osoba grożącego robią wrażenie na obiektywnym, normalnie wrażliwym obserwatorze, iż wyrażona groźba daje podstawy do uzasadnionej obawy. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 kwietnia 2017 roku, sygn. akt V KK 372/16 „przestępstwo z art. 190 § 1 KK wymaga nie tylko zrealizowania czynności wykonawczych groźby, ale spowodowania stanu, w którym groźba wzbudziła w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona. Ujęty w opisie typu przestępstwa zwrot „uzasadniona obawa" jest zatem warunkiem koniecznym karalności zachowania polegającego na grożeniu innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub osoby jej najbliższej. Uzasadniona obawa, w konstrukcji przepisu art. 190 § 1 KK, jest tym elementem, który pozwala ująć i zweryfikować, czy subiektywna odczucie obawy pokrzywdzonego co do spełnienia groźby miało obiektywne (uzasadnione) podstawy. Nie wystarczy zatem to, że pokrzywdzony oświadczy, iż obawiał się spełnienia groźby; konieczne jest bowiem dokonanie oceny, czy jego przekonanie (odczucie) miało obiektywne podstawy w ustalonych okolicznościach. Obiektywizacja podstawy wymaga zaś oceny w oparciu zarówno o osobowość pokrzywdzonego, jak i w okoliczności, które pozwalają stwierdzić, że każdy przeciętny człowiek o podobnej osobowości, cechach psychiki, intelektu co pokrzywdzony, w ustalonych okolicznościach, uwzględniając także wcześniejsze ewentualne relacje pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzonym, towarzyszące wypowiedziom zachowania, uznałby groźbę za rzeczywistą i wzbudzającą obawę jej spełnienia. " (legalis nr 1598986) . Do wypełnienia stanu faktycznego groźby karalnej „nie jest konieczne, aby sprawca miał rzeczywiście groźbę wykonać, ani też by istniały obiektywne możliwości jej spełnienia [...] wystarczy, aby groźba wzbudziła w zagrożonym przekonanie, że jest poważna i zachodzi prawdopodobieństwo jej ziszczenia” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1999 r., II KKN 171/96, lex nr 30361).
Oceniając realia niniejszej sprawy Sąd miał na względzie, iż z zeznań pokrzywdzonego wynika, że bał się on zachowania oskarżonego. Nadto będąc przeświadczonym o rasistowskich motywach działania S. M. (1), skierowana wobec niego groźba wywołała w nim uzasadnioną obawę, że będzie spełniona. Zdaniem Sądu każdy będąc na miejscu pokrzywdzonego bałby się spełnienia tak wypowiedzianej groźby pozbawienia życia. Oskarżony stosując groźbę użył noża, które to narzędzie dodatkowo urealniło powstałe obawy. Wypowiedzianą przez siebie groźbę oskarżony wzmocnił też prezentowaną postawą – ruchem ręki w kierunku pokrzywdzonego (k. 282, t. II). W związku z powyższym nie można rozsądnie zakwestionować odczuwanej przez pokrzywdzonego obawy o bezpieczeństwo osobiste.
Zaznaczenia wymaga, iż czynu popełnionego przez oskarżonego nie można zakwalifikować z art. 119 § 1 kk. Przeanalizowany materiał dowodowy wykazał bowiem, że zdarzenie to miało charakter kłótni dwóch impulsywnych mężczyzn na tle zdarzenia drogowego, przy czym jeden z nich – oskarżony S. M. (1) użył w owej kłótni niedopuszczalnych środków. Oskarżony nie działał jednak z powodu przynależności rasowej pokrzywdzonego. Jak wykazała ocena dowodów, niewiarygodny (wątpliwy) jest rysowany przez pokrzywdzonego i jego żonę rasistowski kontekst zdarzenia, a skoro tak, to brak podstaw do uznania, że swoim zachowaniem oskarżony przejawiał tendencje dyskryminacyjne, który to element jest niezbędny dla wypełnienia znamion przestępstwa z art. 119 § 1 kk. Jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 27 listopada 2003r. (II AKa 338/03): "Podmiotowe pole penalizacji określone w art. 119 § 1 KK, mające aksjologiczne uzasadnienie zwalczaniem wszelkich dyskryminacji człowieka, w jakiejkolwiek formie czy postaci, nie obejmuje celu, w jakim sprawca używa przemocy lub groźby wobec grupy osób czy poszczególnych osób. Cel takiego działania może być różny (np. zastraszanie pokrzywdzonych, podporządkowanie lub zmuszanie ich do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, czy też ich eliminację z danej dziedziny życia publicznego lub ograniczenie w korzystaniu z równości praw człowieka i podstawowych wolności itd. itp.). Natomiast należy do niego, jako warunek konieczny, kierowanie się sprawcy powodem rozumianym jako psychiczny proces decyzyjny o charakterze intelektualnym, u podłoża którego leży negacja, a nawet pogarda dla tych ogólnie akceptowanych, uniwersalnych wartości, które m.in. chroni art. 119 § 1 KK ". Jak już wcześniej wykazano, S. M. (1) dopuścił się wobec pokrzywdzonego groźby pozbawienia go życia (posługując się przy tym nożem), co stanowiło reakcję na zaistniałe zdarzenie drogowe. Zachowanie oskarżonego nie wypełniło zatem znamion przestępstwa z art. 119 § 1 kk. Natomiast powyższe okoliczności wskazują, iż zachowanie oskarżonego S. M. (1) zrealizowało pełnię ustawowych znamion przestępstwa z art. 190 § 1 kk.
Wymierzając oskarżonemu karę za popełniony przez niego czyn, Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary określonymi w treści art. 53 kk. Sąd baczył, by wymiar kary realizował zadania zarówno prewencji szczególnej, jak i ogólnej, a jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy. Sąd uwzględnił również stopień społecznej szkodliwości czynu oraz brał pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do sprawcy, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Wymierzając karę Sąd brał również pod uwagę motywację i sposób zachowania się sprawcy, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, właściwości i warunki osobiste sprawcy, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu.
Uwzględniając jednak przewidziane przez art. 190 § 1 kk zagrożenie karą pozbawienia wolności nieprzekraczające 8 lat, Sąd nie wymierzył kary pozbawienia wolności, uznając ją za surową, nieadekwatną do stopnia zawinienia i stopnia społecznej szkodliwości, a korzystając z możliwości, jakie daje przepis art. 37a kk, wymierzył oskarżonemu S. M. (1) karę 6 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie.
Przy wymiarze kary Sąd miał na względzie przede wszystkim, fakt, iż przestępstwo to nie cechuje znaczny stopień społecznej szkodliwości, ze względu na okoliczności, w jakich zdarzenie miało miejsce – w toku kłótni wzburzonych stron, uwzględniono nadto rodzaj i charakter naruszonego dobra, jakim w tym przypadku jest wolność człowieka w sensie psychicznym – wolność od strachu przed popełnieniem przestępstwa na jego szkodę lub szkodę jego najbliższych oraz ze względu na postać zamiaru, jaki towarzyszył oskarżonemu – zamiar bezpośredni oraz użyte narzędzie - nóż. Ponadto jako okoliczność obciążającą uwzględniono uprzednią karalność oskarżonego. Natomiast okolicznością łagodzącą, którą Sąd uwzględnił przy wymiarze kary jest działanie w sytuacji poczytalności ograniczonej.
W punkcie III wyroku Sąd na podstawie art. 46 § 1 kk orzekł wobec oskarżonego środek kompensacyjny w postaci obowiązku zadośćuczynienia za doznaną przez pokrzywdzonego krzywdę w kwocie 2000 złotych. Orzeczenie tego środka było obligatoryjne z uwagi na złożenie stosownego wniosku przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego (k. 410, t. II). Zadośćuczynienie powinno być odpowiednie. Suma odpowiednia to taka, która co najmniej równoważy przeżycia związane z przestępstwem. Uwzględnić należy całokształt okoliczności czynu, takich jak: czas trwania zagrożenia, sposób działania sprawcy, a także skutki. Jak słusznie jednak uznał Sąd Apelacyjny w Gdańsku, „zadośćuczynienie musi mieć charakter kompensacyjny, ale zarazem ma być - zgodnie z art. 448 k.c. - odpowiednie, a więc nie może osiągać wartości nadmiernej w stosunku do doznanej krzywdy oraz musi być utrzymane w rozsądnych granicach i dostosowane do majątkowych stosunków panujących w społeczeństwie. Uzasadnia to miarkowanie zadośćuczynienia w oparciu o kryteria obiektywne, związane z przyjętymi w społeczeństwie ocenami” (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 lutego 2013 roku w sprawie II AKa 25/13). Niewątpliwie O. F. doznał krzywdzy, jaką było zarożenie jego wolnosci osobostej, lęk przed przemocą. Środek karny we wskazanej kwocie jest – w ocenie Sądu – wystarczający w celu skompensowania krzywdy doznanej przez pokrzywdzonego. Dalej idące żądanie uprawnionego było zbyt wygórowane.
O dowodach rzeczowych orzeczono zgodnie z art. 44 § 2 kk, decydując o przepadku noża użytego do popełnienia przestępstwa.
Na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności, zaliczono oskarżonemu – na podstawie art. 63 § 1 kk – okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie, od dnia 6 do 8 października 2015 r., uznając tę karę za wykonaną do wysokości 4 dni.
W punkcie V wyroku Sąd na podstawie § 17 ust. 1 pkt. 2 i ust. 2 pkt. 5 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. J. O. tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu kwotę 1260 złotych, powiększoną o należną stawkę podatku VAT.
W punkcie VI wyroku Sąd na podstawie § 17 ust. 2 pkt. 5, ust. 7 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. M. (2) tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu kwotę 720 złotych, powiększoną o należną stawkę podatku VAT.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 627 kpk obciążając oskarżonego S. M. (1) kosztami postępowania w części w kwocie 600 złotych, zaś na podstawie art. 624 § 1 kpk zwalniając go w pozostałym zakresie od uiszczania tych kosztów, w tym opłaty. Oskarżony utrzymuje się z pracy dorywczej. S. M. (1) deklaruje miesięczny dochód w wysokości ok. 600-1000 złotych, do 1500 złotych, ma na utrzymaniu dwoje dzieci. W ocenie Sądu, sytuacja materialna oskarżonego pozwoli mu zatem na uiszczenie zasądzonej części kosztów sądowych.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację: Krzysztof Ptasiewicz
Data wytworzenia informacji: