XXIII Ga 974/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2025-01-15
Sygn. akt XXIII Ga 974/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 stycznia 2025 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie XXIII Wydział Gospodarczy Odwoławczy i Zamówień Publicznych w składzie:
Przewodniczący:Sędzia Monika Skalska
Protokolant:sekr. sądowy Weronika Banach
po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 2025 r. w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) spółki akcyjnej w W.
przeciwko (...) spółce akcyjnej w W.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie
z dnia 22 lutego 2024 r. sygn. akt IX GC 3031/21
I. oddala apelację,
II. zasądza od (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz (...) spółki akcyjnej w W. 1800 zł (jeden tysiąc osiemset złotych) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się pkt II. wyroku do dnia zapłaty.
Sędzia Monika Skalska
Sygn. akt XXIII Ga 974/24
UZASADNIENIE
Powódka (...) spółka akcyjna w Ł. (aktualnie (...) spółka akcyjna w W.) w pozwie z 18 grudnia 2020 r. wniosła o zasądzenie od pozwanej (...) spółki akcyjnej w W. 40 236,94 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 12 lutego 2018 r. do dnia zapłaty oraz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W wyroku z 22 lutego 2024 r. Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie oddalił wniesione powództwo oraz zasądził od powódka na rzecz pozwanej 3617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia, do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd Rejonowy wskazał, że powódka wywodziła swoje roszczenie wobec pozwanej z faktu, że odcinek linii kolejowych, na którym doszło do zderzenia znajduje się w obszarze zarządzenia pozwanej. Zdaniem powódki strona pozwana ponosi zatem odpowiedzialność za zaistniałą szkodę na zasadzie ryzyka. Za skutki zdarzenia powódka wypłaciła odszkodowanie poszkodowanemu Województwu (...). Świadczenie odszkodowawcze w wysokości 40 236,94 zł zostało wypłacone z umowy ubezpieczenia casco pojazdów szynowych zawartej pomiędzy poszkodowanym, a powodowym Towarzystwem.
Następnie Sąd Rejonowy zaznaczył, że legitymacja powódki w przedmiotowej sprawie wynikała z przepisu art. 828 §1 k.c.
Sporne między stronami było to, czy pozwana ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, w związku z tym, że spełnia definicję przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody. Sąd Rejonowy w tym zakresie przywołał treść art. 435 k.c. oraz dokonał i przedstawił analizę zakresu, rodzaju i charakteru zadań pozwanej określonych w przepisach prawa tj. art. 15 ust. 1-4 b ustawy z 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego (...) a także ustawy z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (art. 5 ust. 1) odnosząc je do przesłanek odpowiedzialności wynikającej z art. 435§1 k.c. Kolejno wskazał na orzeczenia Sądu Najwyższego odnoszące się do powyższego zakresu tj. uzasadnienie wyroku z 8 grudnia 2015 r. I UK 97/05, z 1 grudnia 1962 r. I CR 460/62, z 10 października 2008 r., II CSK 232/08, z 25 maja 2012 r., I CSK 509/11. Po przeprowadzeniu ww. analizy Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że pozwana jest przedsiębiorstwem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody, o którym stanowi art. 435 §1 k.c. W ocenie Sądu Rejonowego przemawiały za tym ww. przepisy określające przedmiot i zadania realizowane przez pozwaną oraz szczególny charakter jej działalności, który wymaga zaangażowania sił przyrody. Dodał przy tym, że pozbawienie pozwanej możliwości korzystania z tych sił doprowadziłby do zaprzestania jej funkcjonowania na rozległym obszarze, ponieważ realizuje ona swe działania w całym kraju. Nadto Sąd Rejonowy przywołał orzeczenie Sądu Najwyższego, który stwierdził wprost, że (...) S.A. jest przedsiębiorstwem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody, o którym stanowi art. 435 §1 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z 3 maja 2017 r. V CSK 511/16). W ocenie Sądu Rejonowego skoro pozwana spełnia definicję przedsiębiorstw wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody, zatem winna ponosić odpowiedzialność na zasadzie ryzyka.
Przywołując treść art. 6 k.c. Sąd Rejonowy wskazał, że powódka winna w rozpatrywanej sprawie udowodnić przesłanki odpowiedzialności pozwanej. Strona pozwana zaś winna wykazać istnienie okoliczności wyłączających jego odpowiedzialność odszkodowawczą.
Sąd Rejonowy kolejno zauważył, że niewątpliwym w sprawie było, że do uszkodzenia przedmiotowego pojazdu szynowego doszło na skutek upadającego drzewa. Bezspornym był więc fakt wystąpienia szkody. Przedmiotem sporu było natomiast to, czy pozwana odpowiada, na zasadzie ryzyka, za tę okoliczność.
Niespornym pomiędzy stronami w przedmiotowej sprawie było, że działka, na której wyrosło drzewo, które następnie spadło na przejeżdżający pociąg nie jest własnością pozwanej. W konsekwencji to na podmiocie będącym właścicielem gruntu ciążyła odpowiedzialność za utrzymanie drzew w należytym stanie celem uniemożliwienia wyrządzenia szkody. Sąd Rejonowy podkreślił przy tym, że drzewo, które zostało powalone z kilometrze 351 460 linii (...) na trasie (...) znajdowało się poza pasem kolejowym, stosownie do treści rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 7 sierpnia 2008 r. w sprawie wymagań w zakresie odległości i warunków dopuszczających usytuowanie drzew i krzewów, elementów ochrony akustycznej i wykonywania robót ziemnych w sąsiedztwie linii kolejowej, a także sposobu urządzania i utrzymywania zasłon odśnieżnych oraz pasów przeciwpożarowych. Przy czym powódka nie kwestionowała tego faktu.
Istotne w ocenie Sądu Rejonowego w przedmiotowej sprawie była okoliczność, co wynikało ze zgromadzonych w sprawie dowodów, że przełamanie drzewa, które doprowadziło do szkody w pociągu (...) musiało nastąpić w przedziale 25 minut pomiędzy przejazdem lokomotywy luzem, w którym maszynista nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń a pociągiem osobowym.
Sąd Rejonowy zaznaczył także, że stoi stanowisku, że nie jest możliwe permanentne sprawdzanie stanu otoczenia szlaków kolejowych w całości ich przebiegu ze względu na niemożliwość zapewnienia dostatecznej obsady kadrowej wprost proporcjonalnej do długości odcinków kolejowych na terenie kraju które podlegają pozwanej. Przy czym pozwana powinna racjonalnie gospodarować posiadami zasobami kadrowymi, jednakże nie sposób od niej wymagać nieustannej kontroli możliwych zagrożeń w pobliżu szlaków kolejowych. Sąd Rejonowy miał przy tym na uwadze, że powalone drzewo, które doprowadziła do uszkodzenia pociągu (...), rosło w odległości 1,3 m od granicy pasa kolejowego, za którego utrzymanie odpowiadała pozwana, jednak zbyt daleko idącym wymaganiem byłoby nałożenie na pozwaną obowiązku stałej kontroli przeszkód istniejących poza obrębem pasa kolejowego, które potencjalnie mogą zagrozić bezpieczeństwu na torach. Uwzględniając przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 7 sierpnia 2008 r. Sąd Rejonowy wskazał, że pozwana ponosi odpowiedzialność wyłącznie za drzew, które rosły w obrębie 15 metrów od osi skrajnego toru i utrudniając prowadzenie ruchu kolejowego. Zatem zdarzenie powodujące szkodę pozostało w ewentualnym związku z zakresem działa właściciela nieruchomości na której rosło przedmiotowe drzewo, nie zaś pozwanej, drzewo to rosło poza pasem ochronnym na terenie lasu. Skoro działka na której rosło powalone drzewo nie stanowiła własności pozwanej to nie może ona ponosić odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez powalone drzewo, gdzie nie rosło ono na jej gruncie. Sąd Rejonowy miał przy tym na uwadze, że jak wynikało z protokołu ustaleń końcowych (k. 51), na który powołała się powódka, do powstania szkody doszło w wyniku siły wyższej. Okoliczność ta nie była kwestionowana przez żadną ze stron.
W ocenie Sądu Rejonowego pozwana uwolniła się od odpowiedzialności za powstałą szkodę na zasadzie ryzyka. Dodał przy tym, że przepis art. 435 k.c. choć statuuje odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, wymaga wykazania istnienia związku przyczynowego pomiędzy ruchem przedsiębiorstwa a szkodą – przyczyną szkody winno być zdarzenie objęte ryzykiem prowadzącego to przedsiębiorstwo. Ciężar wykazania przesłanie odpowiedzialności pozwanej spoczywał na powódce, któremu obowiązkowi powódka nie sprostała. W sprawie zostało bowiem wykazane jedynie powstanie szkody, nie zostały udowodnione pozostałe przesłanki odpowiedzialności pozwanej, co skutkowało oddaleniem powództwa.
Nadto Sąd Rejonowy uznał zarzut przedawnienia zgłoszony przez pozwaną za chybiony wskazując, że trzyletni termin przedawniania (art. 118 k.c.) upływał 31 grudnia 2020 r., zaś pozew został wniesiony 18 grudnia 2020 r.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 §1 i 1 1 k.c.
Z powyższym wyrokiem nie zgodziła się strona powodowa wywodząc apelację, w której zaskarżyła wyżej wymienione orzeczenie w całości.
Zaskarżonemu wyrokowi apelująca zarzuciła naruszenie:
1. art. 233 §1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, dokonanej wybiórczo, wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego, polegające na:
a. przyjęciu, że powódka wywodzi swoje roszczenie wobec pozwanej z faktu, że odcinek linii kolejowej, na którym doszło do zdarzenia znajduje się w obszarze zarządzanym przez pozwaną, pomijając przytoczony w pozwie oraz piśmie przygotowawczym wywód dotyczący odpowiedzialności cywilnej pozwanej z tytułu upadku drzew a tory także w przypadkach, w których rosną one poza pasem utrzymania pozwanej;
b. przyjęciu, że pozwana ponosi odpowiedzialności wyłącznie za szkody wynikłe z upadku na tory drzew, które rosną w obrębie 15 metrów od osi skrajnego toru i utrudniają prowadzenie ruchu kolejowego;
c. przyjęciu, że zdarzenie powodującej szkodę pozostaje wyłącznie w związku z zakresem odpowiedzialności właściciela nieruchomości na której rosło przedmiotowe drzewo, nie zaś pozwanej;
2. art. 233 §1 w zw. z art. 231 k.p.c. poprzez pominięcie kwestii wysokości drzewa, które upadło na tory z odległości 16,30 m i niewyprowadzenie z tego faktu wniosku, że upadając w stronę torów musiało zagrozić bezpieczeństwu ruchu kolejowego;
3. art. 6 k.c. (w zw. z art. 435 §1 k.c.) poprzez przyjęcie, że powódka nie sprostała ciężarowi wykazania przesłanek odpowiedzialności pozwanej;
4. art. 435 §1 k.c. poprzez jego wadliwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że pozwana nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną podmiotowi od którego roszczenie regresowe nabyła z mocy prawa powódka z uwagi na to, że do szkody doszło wskutek działania siły wyższej.
Mając powyższe zarzuty na uwadze apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości, poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów procesu na obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, pozostawiające temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.
Nadto apelująca wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie wskazanego w treści apelacji dowodu.
W odpowiedzi na powyższą apelację strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu za II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zgodnie z treścią art. 378 § 1 k.p.c. sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Zatem z ww. przepisu wyraźnie wynika rozpoznawczy charakter apelacji pełnej, ponieważ przepis ten wprost wskazuje, że Sąd II instancji „rozpoznaje sprawę”, a nie sam środek odwoławczy, co ma miejsce np. w wypadku skargi kasacyjnej (por. np. art. 398 13 § 1 k.p.c.). Apelacja pełna polega na tym, że Sąd II instancji w granicach zaskarżenia rozpatruje sprawę ponownie, czyli w sposób w zasadzie nieograniczony jeszcze raz bada sprawę rozstrzygniętą przez Sąd I instancji. Oznacza to, że Sąd II instancji ma prawo dokonać własnych ustaleń faktycznych poddając je ocenie pod kątem zastosowania prawa materialnego. Może on również dokonać samodzielnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i wyciągnięcia z niego odmiennych wniosków. Jednocześnie ma obowiązek naprawić wszelkie błędy Sądu I instancji stanowiące naruszenia prawa materialnego niezależnie od podniesienia ich w ramach zarzutów apelacyjnych.
Wskazania zatem wymaga, że w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji w niniejszej sprawie, jako że są one prawidłowe, kompleksowe i znajdują pełne odzwierciedlenie w materiale dowodowym zebranym w sprawie. Sąd II instancji w części akceptuje także rozważania prawne zaprezentowane w uzasadnieniu wyroku do czego odniesie się w dalszej części uzasadnienia. Jak natomiast wynika z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., powyższe wystarcza do wywiązania się z zawartego w art. 327 1 § 1 k.p.c. (dawniej art. 328 § 2 k.p.c.) obowiązku wskazania podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia.
Apelacja powódki nie zasługiwała na uwzględnienie. Zgłoszony w apelacji wniosek dowodowy na podstawie art. 381 k.p.c. podlegał pominięciu, jako spóźniony.
Przechodząc do oceny zarzutów apelacji wskazać należy, że spór pomiędzy stronami w istocie oscylował wokół ustalenia odpowiedzialności pozwanej jako zarządcy infrastruktury kolejowej za szkodę powstałą w pojeździe szynowym poszkodowanego na skutek najechania na leżące na torach drzewo, które rosło w odległości 16,30 m od toru.
Zaznaczyć w tym miejscu należy, że Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym przedmiotową sprawę podziela stanowisko wyrażone w sprawie XXIII Ga 1258/23 i podtrzymuje zaprezentowane tam stanowisko tj. że realizacja przez (...) podstawowych zadań określonych w ustawie a zwłaszcza utrzymywanie infrastruktury kolejowej w stanie umożliwiającym prowadzenie ruchu kolejowego wymaga wykorzystania energii elektrycznej na dużą skalę. Powyższe nie oznacza jednak, że pozwana spółka prowadzi na własny rachunek przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody w rozumieniu art. 435 k.c. Nie można oczywiście pominąć okoliczności, że obecna sytuacja gospodarcza wymaga od coraz większej ilości przedsiębiorstw i nie tylko przedsiębiorstw, by energia elektryczna była wykorzystywana w dużo większym stopniu niż miało to miejsce wcześniej. Jako przykład można wskazać Sąd, w którym aktualnie większość prowadzonych dotychczas ksiąg papierowych zamienianych jest na księgi elektroniczne. To samo dotyczy też wielu urzędów i instytucji. Podkreślić jednakże należy, że powyższe wcale nie oznacza, że pozwane przedsiębiorstwo jest wprowadzane w ruch za pomocą sił przyrody. W tym zakresie Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska Sądu Rejonowego, gdyż w ocenie Sądu Okręgowego nie ma podstaw do rozpatrywana odpowiedzialności pozwanej na podstawie art. 435 k.c.
Warto dodać, że pozwana spółka jest zarządcą narodowej sieci linii kolejowych. Do podstawowych zadań Spółki należy: zarządzanie infrastrukturą kolejową, w tym m.in. udostępnianie linii kolejowych i obiektów infrastruktury usługowej, świadczenie usług z tym związanych i pobieranie z tego tytułu opłat oraz prowadzenie ruchu kolejowego, utrzymywanie infrastruktury kolejowej w stanie zapewniającym bezpieczny ruch kolejowy, zarządzanie nieruchomościami będącymi elementem infrastruktury kolejowej, budowa, rozwój i modernizacja sieci kolejowej. (...) jest podmiotem dominującym Grupy (...). Niemniej, czego zdaje się nie zauważa powódka, a co pominął w swoich rozważaniach Sąd Rejonowy uszkodzenia powstały w elektrycznym zespole trakcyjnym (...) w trakcie prowadzenia pociągu (...), który należy do (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oddział (...) w S.. Także powódka we wniesionym powództwie wskazuje, że uszkodzeniu uległy elementy członu A pociągu, którego przewoźnikiem była spółka (...) również wynika z protokołu ustaleń końcowych ze zdarzenia kategorii B28.
Nie można tracić także z pola widzenia, że stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w podnoszonym często przez strony postępowania uzasadnieniu wyroku z 31 maja 2017 r. w sprawie o sygn. akt V CSK 511/16 w istocie opiera się na innym do poddanego pod osąd tego Sądu stanie faktycznym. Wskazany tam stan faktyczny opierał się odpowiedzialności przewidzianej w art. 435 §1 k.c. w stosunku do dwóch spółek tj. (...) oraz (...). Niemniej odpowiedzialność ta odnosiła się do nieprawidłowego zachowania dyżurnych posterunków. Wyjaśnienia zatem wymaga, że w tamtej sprawie były realizowane inne zadania od tych realizowanych w sprawie niniejszej, gdyż czym innym jest nadzorowanie nad funkcjonowaniem urządzeń sterowania ruchem kolejowym, do którego należy zaliczyć pracownika pozwanej spółki w osobie dyżurnego ruchu, a czym innym udostępnienie linii kolejowej dla przewoźnika którego pracownikiem jest np. maszynista. Do analogicznych wniosków należy także dojść po przeanalizowaniu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Nawet w protokole ustaleń końcowych ze zdarzenia kategorii B28 1 pkt 1.12 wskazani są pracownicy kolejowi łącznie z personelem podwykonawców mających związek ze zdarzeń, gdzie maszynista – zakład pracy (...) S., Dyżurny ruchu – zakład pracy (...) (k. 54)
Powtórzenia wymaga, że w kwestii podstawy odpowiedzialności pozwanej należy wskazać, że zgodnie z art. 435 § 1 k.c. prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przedsiębiorstw lub zakładów wytwarzających środki wybuchowe albo posługujących się takimi środkami (art. 435 § 2 k.c.).
Przewidziana w art. 435 k.c. odpowiedzialność oparta jest na zasadzie ryzyka, co oznacza, że jeżeli poszkodowany wykaże, iż szkodę wyrządził ruch przedsiębiorstwa, prowadzący je ponosi odpowiedzialność, nawet jeżeli nie naruszył żadnych ogólnie obowiązujących norm ani stosowanych zasad postępowania oraz działał z najwyższą starannością i ostrożnością (zob. wyrok SN z dnia 28 listopada 2007 r., V CSK 282/07, OSNC-ZD 2008, nr B, poz. 54). Pojęcie przedsiębiorstwa od strony przedmiotowej zostało zaś zdefiniowane w art. 55 1 k.c. zgodnie z którym jest ono zorganizowanym zespołem składników materialnych i niematerialnych przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej. Tak też w ocenie Sądu Okręgowego należy rozumieć również pojęcie przedsiębiorstwa, o którym mowa w art. 435 k.c., jak słusznie podkreśla się w literaturze przedmiotu.
W judykaturze Sądu Najwyższego wyjaśniono, że przyjęcie, iż przedsiębiorstwo jest wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, wymaga uwzględnienia faktycznego znaczenia określonych technologii w działalności przedsiębiorstwa oraz oceny, czy możliwe byłoby osiągnięcie zakładanych celów produkcyjnych przedsiębiorstwa bez użycia sił przyrody. Użyta siła przyrody powinna stanowić siłę napędową przedsiębiorstwa jako całości, by zatem jego istnienie i praca uzależniona była od wykorzystania sił przyrody, bez użycia których nie osiągnęłoby celu, do jakiego przedsiębiorstwo zostało utworzone. Oceniając, czy podmiot prowadzący przedsiębiorstwo ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 435 § 1 k.c., należy uwzględnić trzy momenty: stopień zagrożenia ze strony urządzeń, stopień komplikacji przy przetwarzaniu energii elementarnej na pracę oraz ogólny poziom techniki. (zob. np. wyroki SN: z dnia 1 grudnia 1962 r., I CR 460/62, OSPiKA 1964, Nr 4, poz. 88; z dnia 8 grudnia 2005 r., I UK 97/05, OSNP 2006, nr 21-22, poz. 336; z dnia 10 października 2008 r., II CSK 232/08, OSNC-ZD 2010, Nr 1, poz. 1). Za przedsiębiorstwo (zakład) wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody w orzecznictwie uznano m.in. przedsiębiorstwo budowlane (zob. np. orzeczenie SN z dnia 1 grudnia 1962 r., 1 CR 460/62, niepubl.; wyrok SN z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 681/98, OSNP 2000, Nr 16, poz. 626).
Dla odpowiedzialności z art. 435 k.c. nie jest istotne, czy przedsiębiorca jest właścicielem maszyn napędzanych gazem, węglem czy energia elektryczną, ale to, czy aby osiągnąć cel swojej działalności, korzysta z sił przyrody jako siły napędowej przedsiębiorstwa lub zakładu jako całości. Innymi słowy, dla omawianej odpowiedzialności nie ma znaczenia, na podstawie jakiego tytułu prawnego podmiot odpowiedzialny włada maszynami lub urządzeniami przetwarzającymi elementarne siły przyrody, ważne jest, czy się nimi faktycznie posługuje. W orzecznictwie przyjmuje się, że według art. 435 § 1 k.c. chodzi o to, aby ukryta jako źródło energii siła przyrody stanowiła siłę napędową przedsiębiorstwa lub zakładu jako całości, a więc aby jego istnienie i praca w danych warunkach czasu i miejsca uzależniona była od wykorzystywania sił przyrody, bez użycia, których nie osiągnąłby celu, do jakiego został utworzony (zob. wyrok SN z dnia 21 sierpnia 1987 r., (...), OSNCP 1989, Nr 1, poz. 17). W świetle powyższych rozważań, w ocenie Sądu Okręgowego, trudno zatem uznać, aby funkcjonowanie przedsiębiorstwa pozwanej w ogóle było uzależnione od sił przyrody.
Niewątpliwie realizacja podstawowych zadań pozwanej spółki określonych w ustawie, a zwłaszcza na co wskazał już powyżej Sąd Okręgowy utrzymywanie infrastruktury kolejowej w stanie umożliwiającym prowadzenie ruchu kolejowego wymaga wykorzystania energii elektrycznej na dużą skalę poprzez sieci trakcyjne, pojazdy i maszyny niezbędne do rozwoju, konserwacji i modernizacji linii kolejowych. Nie można jednak z powyższego wywieść, że pozwana spółka prowadzi na własny rachunek przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody w rozumieniu art. 435 k.c.
Podkreślić należy, że zgodnie z art. 15 ustawy z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji i restrukturyzacji przedsiębiorstwa państwowego (...), zadaniem (...) było - w chwili zdarzenia będącego źródłem szkody - i jest nadal „prowadzenie działalności w zakresie zarządzania liniami kolejowymi" (ust. 1), przy czym, stosownie do art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym w brzmieniu zarządzanie infrastrukturą kolejową polegało m.in. na budowie i utrzymaniu infrastruktury kolejowej (pkt 1) oraz utrzymywaniu infrastruktury kolejowej w stanie zapewniającym bezpieczne prowadzenie ruchu kolejowego (pkt 3). Ponadto zarządca infrastruktury był zobowiązany do zapewniania rozwoju i modernizacji infrastruktury kolejowej (art. 5 ust. 2 ww. ustawy), w pewnym zakresie miał także prawo do wykonywania przewozów kolejowych (technologicznych albo innych na podstawie art. 5 ust. 3-4 ustawy).
W świetle przepisów, zdaniem Sądu Okręgowego w składzie rozpoznającym przedmiotową sprawę trudno uznać, aby funkcjonowanie przedsiębiorstwa pozwanej w ogóle było uzależnione od sił przyrody. W tym kontekście należy zwrócić uwagę, że w pozwanym przedsiębiorstwie nie następuje przetworzenie energii pochodzącej z sił przyrody w inną, a jego podstawowa funkcja, czyli zarządzanie infrastrukturą kolejową, możliwa jest również bez użycia sił przyrody lub z ich minimalnym wykorzystaniem. Sam zarządca infrastruktury kolejowej nie jest więc wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody, gdyż jego ruch nie jest konsekwencją wykorzystania tych sił, zaś ich wykorzystanie nie przekracza normalnej miary wynikającej z aktualnego poziomu techniki, w związku z czym nie wywołuje to nadzwyczajnego niebezpieczeństwa, co właśnie determinowało ukształtowanie odpowiedzialności w oparciu o art. 435 § 1 k.c. na zasadzie ryzyka, a nie na zasadzie winy. Zaś korzystanie z sił przyrody służy w tym przypadku jedynie ułatwieniu funkcjonowania pozwanego przedsiębiorstwa, a nie decyduje o możliwości jego działania w ogóle.
Należy przy tym zauważyć, że w tym kontekście zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 435 §1 k.c. należało uznać za zasadny. Niemniej nie mógł on prowadzić do podważenia rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego, które choć oparte na błędnej podstawie prawnej, było w pełni prawidłowe.
Z uwagi na to, że pozwana nie wypełnia kryterium podmiotowego dla rozważania jej odpowiedzialności na zasadzie ryzyka z art. 435 § 1 k.c., celowym zdaje się dokonanie oceny żądania pozwu pod kątem przesłanek odpowiedzialności wynikających z art. 415 k.c.
Przesłankami odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego na podstawie art. 415 k.c., który jako jedyny mógł mieć w sprawie zastosowanie, a które to przesłanki warunkują powstanie obowiązku naprawienia przez sprawcę szkody w rozumieniu przepisów reżimu deliktowego są w pierwszej kolejności: szkoda w znaczeniu uszczerbku w majątku osoby poszkodowanej, fakt wyrządzający szkodę, (czyli działanie lub zaniechanie działania przez sprawcę szkody) oraz związek przyczynowy pomiędzy szkodą a tym działaniem lub zaniechaniem sprawcy. Związek przyczynowy musi się przy tym mieścić w granicach zakreślonych art. 361 § 1 k.c., a więc w granicach normalnych następstw działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Ponadto, co do zasady, konieczną przesłanką odpowiedzialności jest wina sprawcy, gdyż na gruncie odpowiedzialności deliktowej ustawodawca przyznaje zdecydowane pierwszeństwo zasadzie winy przed innymi zasadami odpowiedzialności. Wina łączy się z koniecznym wystąpieniem dwóch jej elementów: obiektywnego, czyli bezprawności zachowania i subiektywnego, zakładającego podstawy do postawienia zarzutu z punktu widzenia powinności i możliwości przewidywania szkody oraz przeciwdziałaniu jej wystąpieniu, co można określić, jako subiektywno - obiektywną teorię winy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 7 marca 2022 r., I ACa 749/21, LEX nr 3352019).
W niniejszej sprawie bezsporny między stronami był fakt wystąpienia szkody oraz zdarzenia, na skutek którego do szkody doszło. Sporna pozostawała zaś kwestia, czy pozwanemu można było przypisać winę w niedochowaniu obowiązków związanych z utrzymaniem infrastruktury kolejowej przez prowadzenie prac mających na celu utrzymanie stanu i zdolności istniejącej infrastruktury kolejowej do bezpiecznego prowadzenia ruchu kolejowego. Obowiązek wykazania tej przesłanki niewątpliwie spoczywał na stronie powodowej w myśl zasady rozkładu ciężaru dowodu art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c., czemu powódka nie sprostała. W tym zakresie Sąd Rejonowy prawidłowo uznał, że strona pozwana nie ponosi winy za przewrócenie się drzewa, które rośnie ponad 15 m (tu: 16,3m) od osi skrajnego toru tj. poza pasem kolejowym, a które następnie wskutek upadku powoduje szkodę.
Powtórzyć należy za Sądem Rejonowym, że stosownie do treści rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 7 sierpnia 2008 r. w sprawie wymagań w zakresie odległości i warunków dopuszczających usytuowanie budowli i budynków, drzew lub krzewów, elementów ochrony akustycznej i wykonywania robót zmiennych w sąsiedztwie linii kolejowej, a także sposobu urządzania i utrzymywania osłon odśnieżonych oraz pasów przeciwpożarowych, na gruntach położonych w sąsiedztwie linii kolejowej drzewa lub krzewy mogą być usytuowane w odległości nie mniejszej niż 15 metrów od osi skrajnego toru kolejowego. Tym samym pozwana ponosi odpowiedzialność wyłącznie za drzewa, które rosną w obrębie 15 metrów od osi skrajnego toru i utrudniając prowadzenie ruchu kolejowego. Natomiast drzewo, które zostało powalone w kilometrze 351 460 linii (...) na trasie Ś. (...) znajdowało się poza pasem kolejowym. Tym samym, zdarzenie powodujące szkodę nie pozostawało w związku z zakresem działania pozwanej jako zarządcy infrastruktury kolejowej. W rezultacie nie można było przypisać jej odpowiedzialność za powstałą szkodę.
Na marginesie można jedynie dodać, że przedstawione stanowisko składu orzekającego było pełnomocnikowi powódki znane, gdyż reprezentował powódkę również w sprawie o sygn. akt XXIII Ga 1258/23 a mimo to nie podniósł on argumentacji mogącej zmienić czy też wpłynąć na stanowisko Sądu Okręgowego.
Odnosząc się zatem do zarzutów strony powodowej wskazać należy, że były one zarzutami de facto wyłącznie o formalnym charakterze i sprowadzały się jedynie do bezzasadnego zakwestionowania prawidłowego rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego. Z tych wszystkich względów, Sąd Okręgowy uznając apelację powódki za nieuzasadnioną, rozstrzygnął o jej oddaleniu.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., zgodnie z wynikiem sporu, uznając powodową za stronę przegraną w całości. Na zasądzone koszty postępowania złożyło się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika pozwanego w kwocie 1800 zł ustalone na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2015 poz. 1804 ze zm.), obowiązującego w dacie wniesienia apelacji, z uwzględnieniem 50% stawki minimalnej.
sędzia Monika Skalska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację: Sędzia Monika Skalska
Data wytworzenia informacji: