Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

XXIV C 730/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2025-11-20

Sygn. akt XXIV C 730/25

WYROK CZĘŚCIOWY

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 listopada 2025 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie XXIV Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

sędzia Krzysztof Tarapata

Protokolant:

Paulina Kowalczyk

po rozpoznaniu w dniu 20 listopada 2025 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa A. B.

przeciwko syndykowi masy upadłości (...) Bank S.A. z siedzibą w W. w upadłości

o ustalenie i zapłatę

ustala, że umowa kredytu hipotecznego nr (...)indeksowanego do CHF zawarta w dniu 26 lipca 2007 r. pomiędzy powodem A. B. a (...) Bank S.A. z siedzibą w W., będącym poprzednikiem prawnym (...) Bank S.A. z siedzibą w W., jest nieważna.

sędzia Krzysztof Tarapata

Sygn. akt XXIV C 730/25

UZASADNIENIE

wyroku częściowego z 20 listopada 2025 r.

Pozwem z 12 listopada 2020 r. (data nadania), skierowanym przeciwko (...) Bank S.A. w W., powód A. B. wniósł o:

1.  ustalenie przez Sąd nieistnienia lub nieważności umowy o kredyt hipoteczny nr (...) zawartej w dniu 26 lipca 2007 r. pomiędzy (...) Bank S.A. z siedzibą w W. oddział specjalistyczny (...) a powodem – A. B.,

2.  zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 481 326,76 zł oraz 1 004,97 CHF wraz z należnymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty.

Powód podniósł również żądania ewentualne, szczegółowo opisane w pozwie.

Ponadto powód wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych w podwójnej wysokości ze względu na zawiłość sprawy i znaczny nakład pracy pełnomocnika oraz kwoty 17 zł tytułem zwrotu opłaty skarbowej uiszczonej od złożonego pełnomocnictwa, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Uzasadniając swoje stanowisko powód wskazał, że zawarł 26 lipca 2007 r. z (...) Bankiem S.A. w W. Oddziałem Specjalistycznym (...) umowę o kredyt hipoteczny nr (...) indeksowany do CHF. Zdaniem powoda, postanowienia umowy odnoszące się do indeksacji stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 ( 1)§ 1 k.c., i jako takie nie wiążą go. Natomiast ich wyeliminowanie z umowy powinno skutkować upadkiem tej umowy. Dodatkowo umowa kredytu jest nieważna z uwagi na jej sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Nieważność umowy kredytu czyni zasadnymi żądania powoda o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy oraz ustalenia nieważności umowy (pozew k. 3-63, pismo procesowe powoda z 12 września 2022 r. – k. 465-469v.).

W odpowiedzi na pozew i dalszych pismach procesowych pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictw.

W ocenie pozwanego, strony zawarły ważną i skuteczną prawnie umowę, która nie zawierała postanowień abuzywnych. Pozwany podniósł ewentualny zarzut zatrzymania, zarzut przedawnienia, braku interesu prawnego po stronie powodowej w powództwie o ustalenie (odpowiedź na pozew – k. 193-300, pismo procesowe pozwanego z 23 sierpnia 2022 r. – k. 438-440, pismo procesowe pozwanego z 21 grudnia 2022 r. – k. 550-553v.)

Sąd Okręgowy w Warszawie postanowieniem z 17 sierpnia 2023 r. zawiesił postępowanie w sprawie na podstawie art.174 § 1 pkt 4 k.p.c. ze skutkiem od 20 lipca 2023 r. ze względu na upadłość pozwanego i wezwał do udziału w sprawie syndyka masy upadłości (...) Bank SA w upadłości z siedzibą w W. (postanowienie z 17 sierpnia 2023 r. – k. 646) .

Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowieniem z 9 lipca 2025 r. podjął postępowanie w zakresie żądania ustalenia nieważności umowy kredytu (postanowienie z 9 lipca 2025 r. – k. 746)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny.

Zaciągnięty przez powoda kredyt był przeznaczony na zakup mieszkania. Powód zamieszkał w zakupionym mieszkaniu, a obecnie mieszka w nim jego syn. W mieszkaniu nie była prowadzona ani zarejestrowana działalność gospodarcza. Pośrednik porównywał kredyt złotowy i frankowy i mu kredyt frankowy jako najkorzystniejszą opcję. Pośrednik przekonywał, że oprocentowanie kredytu będzie stabilne. Nie było mowy o tym, że kurs franka ma wpływ na wysokość raty i salda kredytu. Powód nie zakładał możliwości, że kurs franka może wzrosnąć o 50 czy 100%. Nie poinformowano go, że trzeba będzie oddać więcej kapitału w przypadku wzrostu kursu, nie informowano go, w jaki sposób ustala się kurs w tabeli banku. Powód próbował negocjować umowę, jednak bezskutecznie (zeznania powoda – k. 387v.-388v.).

13 lipca 2007 r. A. B. złożył wniosek o udzielenie kredytu w kwocie 679 000 zł na zakup nieruchomości na rynku wtórnym i refinansowanie zadatku. Jak walutę kredytu wskazał CHF z dostępnych jeszcze PLN i EUR (wniosek kredytowy – k. 85-87).

W dniu 26 lipca 2007r. (...) Bank S.A. w W. – Oddział (...), poprzednik prawny (...) Banku S.A. oraz A. B. zawarli umowę kredytu hipotecznego nr (...), indeksowanego do CHF, na podstawie której bank udzielił powodowi kredytu w kwocie 679 000 zł, indeksowanego kursem CHF. Kredyt miał być przeznaczony na zakup nieruchomości na rynku wtórnym w wysokości 629 000 zł i na refinansowanie wydatków mieszkaniowych w wysokości 50 000 zł. Okres kredytowania określono na 360 miesięcy (§ 2 ust. 1-3 umowy).

W § 3 ust. 1 umowy wskazano, że kredyt miał zostać uruchomiony bezgotówkowo zgodnie ze złożoną dyspozycją uruchomienia środków. Warunki uruchomienia kredytu wskazano w § 3 ust. 7 umowy. Zgodnie z § 3 ust. 8 umowy, uruchomienie kredytu miało nastąpić w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu w dniu wypłaty waluty na walutę wskazaną w umowie kredytu, zgodnie z kursem kupna dewiz obowiązującym w banku w dniu uruchomienia.

W umowie wskazano, że kredytobiorca miał dokonywać spłaty kredytu w 360 miesięcznych ratach. Spłata miała następować w równych ratach kapitałowo-odsetkowych (§ 4 ust. 1 umowy), zgodnie z harmonogramem spłat, który miał zostać wysłany do kredytobiorcy listem poleconym w terminie 14 dni roboczych od dnia uruchomienia środków. Ustalono, że spłata wszelkich zobowiązań będzie dokonywana w złotych na rachunek kredytu (§ 4 ust. 2 umowy). Metodę ustalania kursu wysokości rat spłaty oraz warunki aktualizacji harmonogramu spłat określał regulamin (§ 4 ust. 4 umowy), który zgodnie z § 13 lit. a. umowy stanowił załącznik do niniejszej umowy i był jej integralną częścią.

Oprocentowanie kredytu było zmienne i na dzień sporządzenia umowy wynosiło 5,57% w skali roku, na które składała się suma obowiązującej stawki referencyjnej 3M LIBOR dla CHF i stałej marży banku, która wynosiła 3,2% (§ 5 ust. 1 umowy). Zgodnie z § 5 ust. 2 umowy, marża banku miała ulec zmniejszeniu o 1 punkt procentowy po ustanowieniu docelowego zabezpieczenia spłaty kredytu w postaci prawomocnego wpisem hipoteki.

W § 6 ust. 3 umowy wskazano, że całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy wynosił 5 357,03 zł (podana kwota nie uwzględniała ryzyka kursowego). Ostateczna wysokość całkowitego kosztu kredytu uzależniona była od zmian poziomu oprocentowania kredytu w całym okresie kredytowania (§ 6 ust. 5 umowy).

Docelowym zabezpieczeniem spłaty kredytu były 1) hipoteka kaucyjna do kwoty 1 154 300 zł ustanowiona na rzecz banku na pierwszym miejscu w księdze wieczystej, na cały okres kredytu ustanowiona na nieruchomości, którą miał być lokal o powierzchni(...)m 2, położony w K., ul. (...)) cesja praw z polisy ubezpieczeniowej od ognia i innych zdarzeń losowych powyższej nieruchomości na kwotę nie niższą niż 679 000 zł, zgodnie z umową cesji praw z polisy ubezpieczeniowej nr (...)) oświadczenie kredytobiorcy o poddaniu się egzekucji do kwoty 1 358 000 zł, 4) weksel własny in blanco z deklaracją wekslową, wystawiony przez kredytobiorcę dla Banku, 5) cesja praw z polisy na życie zawartej z (...) S.A. (§ 7 ust. 1 umowy).

W § 10 ust. 2 lit. c tiret iii umowy powód potwierdził, że jest świadomy ryzyka związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego (jako czynnika determinującego wysokość zadłużenia oraz wysokość rat spłaty) w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko. Analogiczne oświadczenie powód złożył w zakresie ryzyka związanego ze zmianą stopy procentowej (umowa – k. 70-73v.).

Załącznikiem do ww. umowy było podpisane przez powoda 26 lipca 2007 r. „oświadczenie o ryzyku walutowym i ryzku stopy procentowej”. Powód oświadczył, że:

1.  zapoznał się z pojęciami ryzyka walutowego i ryzyka stopy procentowej, które to pojęcia zostały wyjaśnione w oświadczeniu,

2.  został poinformowany przez (...) o ryzyku stopy procentowej w przypadku kredytów o zmiennej stopie procentowej. Jest świadomy faktu, że zmiana wysokości stawek referencyjnych ma bezpośredni wpływ na wysokość oprocentowania kredytu,

3.  zapoznał się z modelowym symulacjami wariantów spłat kredytu dla różnych poziomów kursów walut i/lub stopy procentowej,

4.  jest świadomy faktu, że uruchomienie kredytu i spłata rat kredytowych następuje według kursu kupna i sprzedaży waluty obcej, do której denominowany jest kredyt. Akceptuje, że w związku z tym miesięczne raty kredytu powiększone są o tzw. spread (różnicę pomiędzy kursem kupna i sprzedaży walut). Spread ten może być zmienny w zależności od warunków rynkowych i polityki banku. Możliwe są odchylenia stosowanego przez (...) Bank S.A. kursu kupna i sprzedaży o, odpowiednio, do 5% od kursu rynkowego wymiany walut. Bieżące kusy walut zamieszczane miały być na stronie internetowej (...). Jest świadomy, że kursy mogą zmieniać się codziennie. Zapoznał się z poziomami kursów kupna i sprzedaży walut stosowanymi przez (...) Bank S.A. na dzień otrzymania umowy kredytowej, przedstawionymi w tabeli, która znajdowała się w oświadczeniu,

5.  przedstawiono mu ofertę kredytu hipotecznego w złotych polskich, że wybrał kredyt indeksowany kursem waluty obcej, będąc uprzednio poinformowanym o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu hipotecznego indeksowanego kursem waluty obcej oraz że jest świadomy faktu, że w przypadku kredytów indeksowanych kursem waluty obcej ponosi ryzyko kursowe, co oznacza że zarówno rata kredytu, jak i wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu – przeliczona na PLN na dany dzień – podlega ciągłym wahaniom, w zależności od aktualnego kursu waluty. Ponadto powód wskazał, że jest świadomy faktu, że rzeczywiste koszty obsługi długu mogą finalnie okazać się znacząco wyższe od wcześniej założonych. Powód oświadczyli, że został poinformowany przez (...) o ryzyku stopy procentowej, jest świadomy faktu, że wybierając zadłużenie w walucie obcej, aktualnie korzysta z oprocentowania niższego w porównaniu z kredytem złotowym i spłaca miesięcznie niższą ratę kredytu oraz że wynika to ze znacznej różnicy w wysokości stawek referencyjnych, które są podstawą do ustalenia oprocentowania kredytu (oświadczenie o ryzyku – k. 304-304v.).

Regulamin kredytowania hipotecznego (...) Bank S.A. w W. – Oddział (...) w § 7 ust. 1 wskazywał, że bank udziela kredytów w złotych lub w złotych denominowanych do waluty obcej. Zgodnie z § 11 ust. 7 Regulaminu, uruchomienie kredytu (lub jego transzy) denominowanego do waluty obcej miało następować w PLN przy jednoczesnym przeliczeniu uruchomionej kwoty w dniu wypłaty na walutę wskazaną w umowie kredytu wg kursu kupna danej waluty ustalonego przez bank w aktualnej Tabeli Kursów. W § 12 ust. 1 Regulaminu wskazano, że rachunek dedykowany do spłaty kredytu jest prowadzony w PLN, a spłata kredytu następuje zgodnie z harmonogramem spłat stanowiącym załącznik do umowy kredytu (§ 12 ust. 6 Regulaminu). Stosownie do § 12 ust. 7 Regulaminu, w przypadku kredytu denominowanego kursem waluty obcej, harmonogram spłat kredytu miał być wyrażony w walucie kredytu, a kwota raty spłaty miała być obliczana według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w banku na podstawie obowiązującej w banku Tabeli Kursów z dnia spłaty. Tabelę Kursów zdefiniowano w Regulaminie jako tabelę kursów kupna/sprzedaży walut (...) Banku S.A. obowiązującą o godz. 9:30 w dniu, w którym następuje operacja (§ 2 lit. m). W § 13 Regulaminu uregulowano zmianę waluty kredytu, umożliwiając kredytobiorcy wystąpienie z wnioskiem o zmianę waluty po zawarciu umowy kredytu. Zmiana waluty kredytu wymagała podpisania aneksu do umowy, o czym stanowił § 13 ust. 4 Regulaminu. Zgodnie z § 20 ust. 3 pkt 2 i 3 Regulaminu, bank miał prawo do pobierania odsetek obliczonych od kwoty wypłaconego przez bank i niespłaconego przez kredytobiorcę kredytu. Bank naliczał odsetki za każdy dzień korzystania przez kredytobiorcę z kredytu począwszy od dnia wypłaty kredytu lub jego transzy aż do dnia spłaty całości kapitału włącznie w wysokości 1/360 stopy procentowej mającej w danym dniu zastosowanie do kredytu (Regulamin kredytowania hipotecznego (...) Bank S.A. w W. – Oddział (...) k. 75-79v.).

Strony zawarły 2 listopada 2009 r. aneks nr 1 do umowy, zgodnie z którym zmieniono rodzaj kredytu z indeksowanego do waluty CHF na walutowy w walucie CHF, w związku z czym spłata rat mogła być dokonywana bezpośrednio we frankach szwajcarskich (aneks nr 1 z 2 listopada 2009 r. – k. 81-83, oświadczenie o ryzyku stopy procentowej do aneksu nr 1 – k. 305-305v.).

Na skutek fuzji (...) Banku S.A. w (...) Banku S.A. w K. powstał (...) Bank S.A. w W. (okoliczność bezsporna).

Powód podpisał oświadczenie o skutkach stwierdzenia nieważności umowy, został również pouczony na rozprawie (oświadczenie o świadomości skutków nieważności umowy – k. 134, pouczenie o skutkach nieważności – k. 388v.).

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach sprawy oraz na podstawie oświadczeń stron niekwestionowanych przez stronę przeciwną (art. 229-230 k.p.c.), a także zeznań powoda.

Zeznaniom powoda Sąd dał wiarę, były one bowiem spójne i rzeczowe.

Dowód z zeznań świadków: P. S. i P. P. okazał się nieprzydatny do ustalenia stanu faktycznego przedmiotowej sprawy Zeznania świadków nie dotyczyły okoliczności związanych z zawieraniem przez powoda umowy kredytu, świadkowie nie pamiętali powoda (zeznania świadka P. S. – k. 472-482, zeznania świadka P. P. – k. 529-532).

Opinia biegłego dr. hab. R. P., główna i uzupełniająca była nieprzydatna dla rozstrzygnięcia sprawy z uwagi na ustalenie nieważności umowy (opinia biegłego dr. hab. R. P. – k. 506-526v., opinia uzupełniająca – k. 618-634).

Sąd zważył, co następuje.

Powództwo w zakresie nieobjętym zawieszeniem, tj. co do roszczenia o ustalenie nieważności umowy kredytu, podlegało uwzględnieniu.

Wobec zasadności żądania głównego, brak było podstaw do rozpoznawania zgłoszonych przez stronę powodową roszczeń ewentualnych.

Żądanie ustalenia nieważności umowy dopuszczalne jest dopiero po uprzednim wykazaniu, że po stronie powoda istnieje interes prawny w takim ustaleniu. Zgodnie z art. 189 k.p.c., powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Interes prawny można rozumieć jako obiektywną konieczność ochrony określonej sfery prawnej powoda. Zgodnie z powszechnym stanowiskiem judykatury, interes prawny istnieje wówczas, gdy zachodzi niepewność stosunku prawnego lub prawa. Może on wynikać zarówno z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda, jak i z potrzeby zapobieżenia temu zagrożeniu. Skuteczne powołanie się na interes prawny wymaga wykazania, że oczekiwane rozstrzygnięcie wywoła takie skutki w stosunkach między stronami, w następstwie których ich sytuacja prawna zostanie określona jednoznacznie, a tym samym zostanie wyeliminowane ryzyko naruszenia w przyszłości ich praw (zob. np. wyrok SN z 15.03.2002 r., II CKN 919/99, uchwała SN z 14.03.2014 r., III CZP 121/13, wyrok SN z 18.03.2011 r., III CSK 127/10).

Należy przyjąć, iż w sprawie niniejszej powodowi przysługuje interes prawny do wysunięcia żądania o ustalenie nieważności umowy. Istnieje bowiem spór co do ważności umowy, z której zapisów wynika po stronie powoda obowiązek świadczenia na rzecz pozwanego rat kredytowych aż do roku 2037. Rozstrzygnięcie kwestii ważności umowy wyjaśni sytuację prawną powoda co do zakresu obowiązku świadczenia w przyszłości. Wprawdzie powodowi przysługuje dalej idące powództwo o świadczenie – z którym wystąpił w niniejszej sprawie, lecz postępowanie to pozostaje zawieszone z uwagi na ogłoszenie upadłości pozwanego banku – ale powództwo to dotyczy jedynie dotychczas uiszczonych przez powoda na rzecz pozwanego banku rat kredytu, czy innych spełnionych świadczeń. Nie sposób przyjąć, aby możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie w takim kształcie pozbawiała powoda interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy, z której wynikają obowiązki na przyszłość. Poza należnymi w przyszłości ratami kredytu, za istnieniem interesu prawnego po stronie powoda przemawia również choćby kwestia hipoteki ustanowionej na nieruchomości powoda dla zabezpieczenia spłaty kredytu. Ustalenie nieważności umowy umożliwi powodowi uwolnienie się od towarzyszących kredytowi zabezpieczeń.

Warto przy tym wspomnieć, iż przykładowo w wyroku z dnia 2 lutego 2015 r. ( V CSK 640/14) Sąd Najwyższy wskazał, że powód zachowuje interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie stosunku prawnego, mimo przysługującego mu powództwa o świadczenie lub mimo wytoczenia przeciwko niemu takiego powództwa przez stronę przeciwną na podstawie spornego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają jeszcze inne lub dalej idące skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne. W takim wypadku tylko powództwo o ustalenie tego stosunku prawnego może w sposób definitywny rozstrzygnąć niepewną sytuację prawną powoda i zapobiec także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w sposób pełny zaspokoić jego interes prawny.

Stwierdzając, iż powód wykazał istnienie po jego stronie interesu prawnego do wytoczenia powództwa o ustalenie, w dalszej kolejności Sąd uznał zasadność twierdzeń powoda dotyczących nieważności kwestionowanej umowy.

Zgodnie z postanowieniami przedmiotowej umowy, pozwany bank przedstawił powodowi do wypłaty określoną kwotę pieniężną w walucie PLN z przeznaczeniem na zakup mieszkania i refinansowanie zadatku. Kredyt miały być wypłacone i wykorzystywane w złotych, zaś kwoty wypłaconego kredytu przeliczone w dniu jego wypłaty według kursu kupna waluty CHF z tabeli kursowej banku z dnia uruchomienia kredytu lub transzy. Kredytobiorca zobowiązał się do spłaty kredytów wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. Tak określone zasadnicze uprawnienia i obowiązki stron zdają się przemawiać za możliwością uznania będących przedmiotem sporu umów za umowy o kredyt.

Stosownie do art. 69 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia przedmiotowej umowy), przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Stosownie do ust. 2 art. 69 ustawy Prawo bankowe, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy.

Z powyższego wynika, że umowa kredytu jest umową nazwaną, dwustronnie zobowiązującą. Bank zobowiązany jest do oddania do dyspozycji drugiej strony kwoty kredytu, a jednocześnie staje się uprawniony do uzyskania spłaty oddanej do dyspozycji kredytobiorcy kwoty. Z kolei kredytobiorca ma prawo domagać się od banku wypłaty kredytu, a potem obciąża go obowiązek zwrotu oddanej do jego dyspozycji kwoty. Wobec nałożenia na kredytobiorcę obowiązku zapłacenia bankowi odsetek oraz prowizji, które mają charakter wynagrodzenia za korzystanie ze środków pieniężnych banku, umowa kredytu jest odpłatna. Jest też umową konsensualną, czyli dochodzi do skutku w wyniku samego uzgodnienia przez strony jej podstawowych postanowień. Przedmiotem kredytu musi być określona kwota pieniężna. W umowie muszą być też określone zasady spłaty sumy kredytu.

W chwili zawarcia umowy między powodem a pozwanym, tj. 26 lipca 2007 r., prawo bankowe nie przewidywało literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych. Dopiero ustawą o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z 29 lipca 2011 roku (Dz.U. nr 165, poz. 984), która weszła w życie 26 sierpnia 2011 roku, dodano w art. 69 ust. 2 punkt 4a) zapis, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Ponadto do art. 69 dodano ust. 3, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku.

Brak jest ustawowej definicji kredytu denominowanego lub indeksowanego. Przyjmuje się, że kredyt denominowany lub indeksowany do waluty obcej to kredyt udzielony w złotych polskich, którego kwota jest odnoszona do waluty obcej. Kredyt taki jest kredytem złotowym, z tym, że na skutek denominacji lub indeksacji saldo kredytu wyrażane jest w walucie obcej, do której kredyt został denominowany lub indeksowany. W przypadku kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo–odsetkowych w walucie, do której kredyt został denominowany lub indeksowany, bądź w walucie polskiej, po przeliczeniu raty wyrażonej w walucie, do której kredyt denominowano lub indeksowano, według kursu wymiany waluty z dnia płatności raty. W wykonaniu umowy o kredyt denominowany lub indeksowany wszelkie operacje z walutą wykonywane są jedynie „na papierze”, dla celów księgowych, natomiast do faktycznego transferu wartości dewizowych w którąkolwiek stronę nie dochodzi. Do faktycznego pojawienia się waluty obcej w relacji pomiędzy kredytobiorcą i bankiem może dojść dopiero w przypadku uzgodnienia przez strony, że kredytobiorca będzie spłacał kredyt w walucie, do której został on denominowany lub indeksowany. Nie zmienia to jednak charakteru kredytu.

Zawarte w umowie kredytu w niniejszej sprawie, czy w innych tego typu umowach, postanowienia umowne dotyczące dokonywania przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na walutę CHF, należy zakwalifikować jako element klauzuli waloryzacyjnej w rozumieniu art. 358 1 § 2 k.c., która z założenia ma służyć ustaleniu i utrzymywaniu wartości świadczeń w czasie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14). W konsekwencji, zaciągnięty przez powoda kredyt jest kredytem w złotych polskich, nie zaś kredytem walutowym (zob. postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z 19 października 2018 r., IV CSK 200/18). Kredyt walutowy to kredyt udzielony w innej niż złote polskie walucie, a zatem również w tej walucie wypłacany i spłacany. Zgodnie z § 2 ust. 1 umowy, kwotę kredytu wyrażono w złotych, przy czym dodano, że kredyt jest indeksowany kursem CHF.

Jak wynika z całokształtu okoliczności sprawy, obca waluta w postaci franka szwajcarskiego pojawiła się w umowie kredytu jako środek służący obniżeniu kosztów udzielanego kredytu, poprzez niższe oprocentowanie naliczane od waluty CHF, do której kredyt był waloryzowany. Intencją powoda, zapewne wiadomą pozwanemu w momencie zawierania umowy, było uzyskanie środków w walucie polskiej, co wynikało choćby stąd, że powód określił kwotę wnioskowanych kredytów w polskich złotych.

W rzeczywistości zapisy takie nie spełniały jednak funkcji waloryzacyjnej, o której mowa w art. 358 1 § 2 k.c. Zmiana wysokości zadłużenia uzależniona od kursu waluty obcej nie była niczym ograniczona, co w konsekwencji powodowało, że wysokość zadłużenia była oderwana od faktycznej sytuacji rynkowej w Polsce – kredyt był udzielony i wypłacony w złotych polskich na zakup mieszkania w Polsce. Nie sposób bowiem twierdzić, że na przestrzeni dekady doszło do takiej zmiany siły nabywczej pieniądza, cen podstawowych dóbr konsumpcyjnych czy średniego wynagrodzenia brutto w gospodarce krajowej, które uzasadniałyby wzrost wysokości kredytu nawet o 100%.

W myśl art. 69 prawa bankowego, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Natomiast stosownie do art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. W myśl § 2 tego przepisu, nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Zaś jak stanowi art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.

W niniejszej sprawie kwota kredytu (określona w § 2 ust. 1 umowy) została wyrażona w złotych, jednak w dniu uruchomienia kredytu miała być przeliczana według kursu kupna CHF obowiązującego w banku, natomiast wysokość raty kapitałowo – odsetkowej określona miała być w walucie obcej CHF (§ 12 ust 7 regulaminu w zw. z § 4 ust. 1 umowy). W takim układzie kredytobiorca nie mógł spłacić nominalnej wartości kredytu, ponieważ różnice kursowe oraz zastosowany spread walutowy powodowały, że do spłacenia zawsze pozostanie inna kwota. Jest to odejście od ustawowej konstrukcji kredytu, której elementem przedmiotowo istotnym jest obowiązek zwrotu kwoty otrzymanej, a wynika to z włączenia do umowy klauzuli waloryzacyjnej, która powoduje, że wysokość zobowiązania wyrażonego w walucie polskiej jest modyfikowana innym miernikiem wartości.

Aby umowa kredytu była ważna, z uwzględnieniem art. 69 prawa bankowego, musi występować tożsamość pomiędzy kwotą i walutą kredytu, kwotą środków pieniężnych oddanych do dyspozycji kredytobiorcy oraz kwotą, jaką kredytobiorca zobowiązany jest zwrócić bankowi wraz z odsetkami (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 17.01.2018r., I ACa 674/17, publ. Lex). Tego wymogu oceniana umowa nie spełniała, co prowadzi do jej nieważności stosownie do art. 58 § 1 k.c. w zw. art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe.

Należy też stwierdzić, iż stosunek zobowiązaniowy, ukształtowany w wyniku zawartej przez strony umowy kredytu, wykracza poza granice swobody umów określone w art. 353 1 k.c., z uwagi na zastosowanie przez bank tworzonych przez siebie tabel kursów walut, mających bezpośredni wpływ na treść zobowiązania powoda.

Zgodnie z art. 353 1 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Do istotnych cech poprawnego stosunku zobowiązaniowego należy równouprawnienie stron tego stosunku, czyli brak uprzywilejowanej pozycji jednego podmiotu wobec drugiego. W konsekwencji nie jest dopuszczalne, aby postanowienia umowne dawały jednej ze stron uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Byłoby to sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego (zob. SN w uchwale 7 sędziów z dnia 22 maja 1991 r., sygn. akt III CZP 15/91). W sytuacji, gdy oznaczenie świadczenia zostało pozostawione jednej ze stron, powinno być ono oparte na obiektywnej podstawie, nie zaś pozostawione do swobodnego uznania strony. W przeciwnym wypadku, zobowiązanie należałoby z reguły uznać za nieważne (zob. Agnieszka Pyrzyńska w Systemie Prawa Prywatnego, Prawo zobowiązań – część ogólna, tom 5, pod redakcją prof. dr hab. Ewy Łętowskiej, str. 205).

Należy oczekiwać, aby w przypadku określenia wysokości świadczenia w wyniku waloryzacji, miernik wartości służący waloryzacji był określany w tak precyzyjny sposób, aby możliwe było jego obiektywne oznaczenie. W przeciwnym razie nie dochodzi do spełnienia wymogu oznaczoności świadczenia. Pozostawienie jednej ze stron możliwości swobodnego kształtowania wskaźnika waloryzacji w trakcie trwania stosunku zobowiązaniowego skutkuje brakiem określenia wysokości świadczenia.

Zgodnie z zapisami umowy, wysokość każdej raty kredytu określana jest poprzez przemnożenie pewnej sumy wyrażonej we frankach szwajcarskich przez ustaloną – w istocie dowolnie – przez jedną ze stron, tj. pozwany bank, wielkość tj. kurs waluty. Wynik tego mnożenia, czyli wysokość świadczenia, zależy zatem od swobodnego, niczym nieograniczonego, uznania jednej ze stron umowy, czyli banku. Jest to oczywiście sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego, prowadząc do nieważności umowy, stosownie do art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.

Niezwykle istotnym jest to, iż umowa nie przewidywała żadnych ograniczeń w określaniu przez bank kursów walut w tabelach kursów obowiązujących w banku. Z umowy nie wynikało, aby kurs z tabel banku miał być rynkowy, sprawiedliwy czy rozsądny. Umowa pozostawiała bankowi w istocie dowolność w ustalaniu poziomu kursu walut obcych. Nie przewidywała żadnych kryteriów, wedle których miałby być ustalony kurs z tabeli, ani instrumentów, które mogłyby służyć kredytobiorcy do wpłynięcia na wysokość tego kursu. Obowiązujące regulacje prawne nie zakazywały pozwanemu zamieszczania w tworzonych przez siebie tabelach kursów takich wartości, jakie uzna za stosowne. Nie ma znaczenia dla negatywnej oceny takiego kształtu umów to, w jaki sposób pozwany w praktyce dokonywał określania kursów wpisywanych następnie do tabeli obowiązującej w banku. Stosowanie w danym okresie takiej czy innej praktyki w określaniu kursu waluty było swobodną decyzją pozwanego i w każdej chwili mogło ulec dowolnej zmianie.

W doktrynie i orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że o nieważności czynności prawnej decyduje jej treść lub cel (zob. np. P. Machnikowski, komentarz do art. 58 k.c., wydawnictwo SIP Legalis; uchwała SN z 12 października 2001 roku, III CZP 55/01, Lex nr 49101). Przesądza to o tym, że oceniając ważność czynności prawnej nie można przypisywać dominującego znaczenia ani okolicznościom poprzedzającym zawarcie umowy, ani sposobowi jej wykonania. W konsekwencji nie ma znaczenia, czy kurs zastosowany przez pozwanego był, bądź jest kursem rynkowym, gdyż o ważności umowy orzeka się oceniając jej treść i cel z daty zawarcia umowy, a nie sposób jej faktycznego wykonania.

Warto przy tym podkreślić, że świadomość stron odnośnie do treści zapisów umownych nie ma znaczenia dla oceny ważności umowy w kontekście jej zgodności bądź niezgodności z prawem. Nieważna umowa nie staje się ważna poprzez świadomość stron co do treści zapisów powodujących nieważność. Bez znaczenia pozostaje, czy powód i pozwany rozumieli mechanizm indeksacji. Gdyby sama świadomość stron co do postanowień umowy sprzecznych z ustawą czyniła je ważnymi, byłby to prosty sposób na obejście przepisów bezwzględnie obowiązujących (tak wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 27 września 2019 r., XXIV C 222/17).

Brak określenia wysokości świadczenia kredytobiorcy przesądził więc o sprzeczności treści umowy z art. 353 1 k.c. i art. 69 ustawy Prawo bankowe.

Warto wskazać, że np. w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 1 kwietnia 2011 roku (III CSK 206/10) podniesiono, że jeśli świadczenie nie jest oznaczone, zobowiązanie nie istnieje. Sąd Najwyższy stwierdził, że do istotnych elementów stosunku zobowiązaniowego należy obowiązek świadczenia, natomiast samo świadczenie jest jedynie realizacją tego obowiązku. Świadczenie musi być oznaczone, gdyż oznaczenie świadczenia w połączeniu z oznaczeniem sposobu zachowania się dłużnika pozwala na ustalenie treści stosunku zobowiązaniowego. Jeśli świadczenie nie zostanie oznaczone, nie można mówić o istnieniu zobowiązania ze względu na brak istotnego elementu stosunku zobowiązaniowego.

Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu z 17 stycznia 2003 roku, III CZP 82/02, w którym stwierdzono, że jeżeli brakujące essentialia negotii uzupełnił w umowie sam bank, to składając swoje oświadczenie woli kredytobiorcy nie objęli nim tych istotnych postanowień umowy i skoro nigdy nie wyrazili na to zgody, nie doszło do zawarcia umowy o kredyt. Orzeczenie to dotyczyło niewpisania w dacie zawarcia umowy do jej treści kwoty udzielanego kredytu, która następnie została dopisana przez bank.

Na konieczność oznaczenia świadczeń stron dla ważności umowy wskazywał też w wyroku z 5 czerwca 2014 roku (IV CSK 585/13, Legalis nr 1079906) Sąd Najwyższy wskazując, że warunkiem powstania ważnego zobowiązania, którego treścią jest obowiązek spełnienia świadczenia przez dłużnika na rzecz wierzyciela jest dokładne określenie treści tego świadczenia albo przesłanek pozwalających na jego dokładne określenie.

Należy założyć, że bez omówionych wyżej postanowień dotyczących możliwości kształtowania przez bank, wedle jego woli, w trakcie wykonywania umowy, wysokości świadczenia kredytobiorcy, w szczególności bez klauzuli indeksacyjnej, której zakres nie został w żaden sposób ograniczony, sporna umowa kredytu nie zostałaby zawarta. Sąd podziela stanowisko w tym zakresie wyrażone m.in. przez Sąd Okręgowy w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z 23 września 2019 r., sygn. akt XXV C 2859/18. W uzasadnieniu wspomnianego wyroku Sąd Okręgowy w Warszawie m.in. słusznie stwierdził: „(…)Wskazuje na to już ustalenie wysokości odsetek w oparciu o stopę procentową stosowaną na rynku do waluty szwajcarskiej. Sądowi nie są znane żadne przepisy, zakazujący stosowania stóp procentowych charakterystycznych dla CHF do wierzytelności wyrażonych w PLN. Jednakże na rynku takie umowy nie są zawierane. Nawet w stosowanym w Polsce systemie rezerwy cząstkowej banki muszą zapewnić sobie finansowanie ( de facto zabezpieczenie) udzielanych kredytów poprzez zaciągnięcie zobowiązań walucie tego kredytu – w tym wypadku w PLN. Jeśli kredyt udzielony klientowi będzie oprocentowany według stopy LIBOR (z założenia niższej niż dla innych walut) a zobowiązanie banku według wyższej stopy (np. stopą NBP lub WIBOR – zazwyczaj wyższą), to doprowadzi do natychmiastowego wygenerowania straty po stronie banku. Z drugiej strony różnice w oprocentowaniu różnych walut są podstawą wielu transakcji rynkowych (np. osławionych swapów procentowych czy walutowo-procentowych), a więc źródłem potencjalnego zysku. Indeksacja, czyli przeliczenie kredytu na CHF ma umożliwić zrównoważenie wierzytelności i zobowiązań banku. Bez tej operacji (nawet dokonywanej jedynie poprzez czynności księgowe) zastosowanie stopy procentowej innej waluty do PLN byłoby ekonomicznie niewykonalne.

Drugim argumentem jest sama konstrukcja umowy. Kredyt indeksowany (podobnie jak inne kredyty) został szczegółowo uregulowany w regulaminie ustalanym przez organy banku, a więc w sposób wskazujący na wyłączenie opisanych tam warunków od możliwości negocjacji. Potencjalny kredytobiorca nie miał możliwości zawarcia umowy kredytowej w złotych z oprocentowaniem innym niż oparte o stawkę WIBOR niż poprzez umowę kredytu indeksowanego. Mógł jedynie zawrzeć umowę – albo z niej zrezygnować.

Zgodnie z art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. W sprawie niniejszej zachodzi właśnie taka sytuacja: jak wskazano wyżej, nie tylko pozwany bank, ale i żaden inny nie oferował umów kredytu złotówkowego oprocentowanego – jak w sprawie niniejszej – poprzez odwołanie do stopy LIBOR w praktyce stosowanej do CHF. Bez zakwestionowanego postanowienia umowa kredytu nie zostałaby zawarta w ogóle, względnie na innych warunkach (np. jako kredyt w złotówkach oprocentowany według innej stopy niż LIBOR). To oznacza, że umowę należało uznać za nieważną w całości. (…)”.

Za okoliczność oczywistą wypada przy tym przyjąć, iż wieloletnie wykonywanie przez strony spornej umowy nie stanowi przeszkody do badania jej ważności i ustalenia, że jest ona nieważna. Można dodać, że znajdzie tu zastosowanie zasada wyrażona w rzymskiej paremii: „Ab initio semper nullum”, czyli: „Co jest od początku nieważne, zawsze jest nieważne” (podobnie wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 27 września 2019 r. XXIV C 222/17).

Niezależnie od powyższego, Sąd uznał także, że tak ukształtowany stosunek prawny jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, co zgodnie z art. 58 § 2 k.c. stanowi samoistną przesłankę stwierdzenia nieważności czynności prawnej (tak też m.in. Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 17 marca 2021 r., sygn. akt XXIV C 460/19).

Zasady współżycia społecznego to pozaprawne reguły postępowania ludzkiego ściśle powiązane z grupą reguł moralnych, zarówno indywidualnych, jak i społecznych, akceptowanych w społeczeństwie w określonym miejscu i czasie (T. Bukowski „Klauzule generalne w prawie cywilnym (…), Monitor Prawniczy nr 24/2008). Przez zasady współżycia społecznego rozumie się – w myśl dominującego w doktrynie poglądu – oceny moralne wyrażane w postaci uzasadnionych przez te oceny norm postępowania (norm moralnych), regulujących postępowanie jednych osób wobec innych. Ocena moralna to przeżycie polegające na udzieleniu aprobaty lub dezaprobaty jakiemuś czynowi ludzkiemu ze względu na to, w jakim stopniu przyczynia się ono do sprawiedliwego dobra innych ludzi. Szczególnego znaczenia na tle art. 58 § 2 k.c. nabierają oceny moralne dokonywane z uwagi na wartość, jaką stanowi sprawiedliwa równość podmiotów. Pozwalają one w pewnych przypadkach uznać umowę za nieważną na podstawie przywołanego przepisu, jeżeli jej zawarcie lub nadanie jej określonej treści było wynikiem nadużycia przez jedną ze stron silniejszej (pod różnymi względami) pozycji (P. Machnikowski /w:/ E. Gniewek (red.) Kodeks Cywilny, Komentarz, C.H. Beck, Warszawa 2010). O sprzeczności z zasadami współżycia społecznego mówi się także, gdy na gruncie danej umowy dochodzi do naruszenia tzw. słuszności (sprawiedliwości) kontraktowej rozumianej jako równomierny rozkład uprawnień i obowiązków w stosunku prawnym czy też korzyści i ciężarów oraz szans i ryzyk związanych z powstaniem i realizacją tego stosunku (…). Takie naruszenie ma miejsce, gdy zawarta przez stronę umowa nie jest wyrazem w pełni świadomie i rozważnie podjętej decyzji, gdyż na treść umowy wpłynął brak koniecznej wiedzy czy presja ekonomiczna (…). Negatywna ocena umowy ze względu na kryteria moralne uzasadniona jest w tych tylko przypadkach, gdy kontrahentowi osoby pokrzywdzonej można postawić zarzut złego postępowania, polegającego na wykorzystaniu (świadomym lub spowodowanym niedbalstwem) swojej przewagi (P. Machnikowski /w:/ E. Gniewek (red.) Kodeks Cywilny, Komentarz, C.H. Beck, Warszawa 2008). (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 31 stycznia 2019 r., sygn. akt I ACa 7/18).

W okolicznościach niniejszej sprawy należy stwierdzić, że bank oferując tego rodzaju kredyty nie dochował zasad lojalności, rzetelności i uczciwości wobec drugiej strony umowy. Bank nie poinformował kredytobiorcy o tym, że zawierając umowę naraża się na nieograniczone ryzyko związane z możliwymi zmianami kursu CHF, ryzyko nieograniczonego wzrostu wysokości swoich zobowiązań wyrażonych w PLN, ryzyko mogące doprowadzić do niemożności wywiązywania się ze swoich zobowiązań i w konsekwencji nawet do utraty nieruchomości, którą kredyt był zabezpieczony. Jednocześnie bank nie poinformował kredytobiorcy o tym, że sam, na skutek przedsięwziętych środków zapobiegawczych, nie ponosi nieograniczonego ryzyka związanego ze zmianami kursu CHF.

Warto przy tym zauważyć, iż fakt, że bank dostrzegał konieczność zabezpieczenia się przed tzw. ryzykiem kursowym, świadczy niezbicie o tym, iż po stronie banku istniała świadomość możliwości zrealizowania się ryzyka w postaci drastycznej zmiany kursu CHF. Tymczasem udzielając kredytu, przedstawiciel banku zapewniał kredytobiorcę, że produkt jest praktycznie pozbawiony ryzyka, a nawet w przypadku wahań kursowych będzie bardziej korzystny niż kredyt złotowy, z uwagi na atrakcyjne warunki oprocentowania kredytów waloryzowanych. Wydaje się oczywistym, iż kwestia ryzyka kursowego powinna być przedstawiana kredytobiorcy w tonie wyraźnego ostrzeżenia, nie zaś jako sucha informacja zagłuszana dodatkowo tzw. językiem korzyści, czyli akcentowaniem mocnych stron produktu przy równoczesnym przemilczaniu, czy bagatelizowaniu słabych cech.

Tego rodzaju proces sprzedaży produktów w postaci kredytów spowodował, iż zawarta przez powoda umowa kredytu nie jest z jego strony wynikiem w pełni świadomie i rozważnie podjętej decyzji, gdyż na treść umowy wpłynął po jego stronie brak koniecznej wiedzy. Nasuwają się wątpliwości, czy w zaistniałych okolicznościach, tj. w sytuacji, gdy powód nie miał świadomości związanej z kredytem skali ryzyka, w ogóle doszło do złożenia przez strony zgodnych oświadczeń woli, a tym samym, czy zaistniała czynność prawna. Powód swoją wolą obejmował bowiem produkt bezpieczny, stabilny, podczas gdy podpisana przez niego umowa była w istocie produktem o wysokim stopniu ryzyka.

Zakładając, że doszło do zawarcia umowy, wskazane wyżej okoliczności powodują, że istnieją podstawy do uznania przedmiotowej umowy kredytu za nieważną jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, stosownie do art. 58 § 2 k.c.

Warto podkreślić, iż zawarte przez strony umowy kredytu, która od początku była nieważna, w żadnej mierze nie stała się ważna po jej zawarciu na skutek wejścia w życie tzw. ustawy antyspreadowej. Wbrew pojawiających się twierdzeniom, wspomniana ustawa antyspreadowa nie modyfikowała z mocy prawa żadnych już zawartych umów kredytów, a tym bardziej ich nie sanowała.

Ustawą z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r., nr 165, poz. 984), zwaną ustawą antyspreadową, do prawa bankowego został wprowadzony m.in. art. 69 ust. 2 pkt 4a), zgodnie z którym umowa kredytu powinna określać, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Przepis ten obliguje strony umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do zastosowania zasady określania w umowie wysokości świadczeń obu stron, ewentualnie wskazywania podstawy do ich obliczenia, co zdaje się wynikać z natury każdej umowy i dało się wywieść z dotychczasowych przepisów k.c.

Należy zauważyć, że wyrażenie wprost we wspomnianej nowelizacji opisanego wyżej obowiązku, który wynikał z obowiązujących przepisów ogólnych dotyczących zobowiązań, nie skutkowało sanowaniem wadliwości umów o kredyt indeksowany lub denominowany zawartych wcześniej, ani później z naruszeniem konieczności określenia w umowie świadczeń obu stron. Można odnieść wrażenie, że rola wspomnianej ustawy antyspreadowej z 2011 r. sprowadzała się w dużej mierze, trudno dociec, czy w sposób zamierzony czy niezamierzony, do usankcjonowania funkcjonującej bez wyraźnego umocowania ustawowego praktyki zawierania umów o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty obcej.

Warto przy tym wspomnieć, iż dopuszczalność zawierania umów kredytu indeksowanego lub denominowanego, zarówno przez wejściem, jak i po wejściu w życie ustawy antyspreadowej z 29 lipca 2011 r., co do zasady nie była kwestionowana. Ustawa antyspreadowa wprowadziła na grunt ustawowy pojęcie kredytu denominowanego oraz kredytu indeksowanego, nie definiując jednakże tych pojęć. Dopuszczalność tego typu umów kredytowych wywodzono, ogólnie rzecz ujmując, z zasady swobody umów. Dopuszczalność stosowania klauzul waloryzacyjnych (denominacji, indeksacji) w umowach kredytowych nie oznacza jednak dopuszczalności kształtowania tych zapisów w sposób dowolny, jednostronny, co zostało już wyżej opisane. Treść wprowadzonej ustawą antyspreadową regulacji zawartej w art. 69 ust. 2 pkt 4a) zobowiązuje do określenia w umowie kredytu denominowanego czy indeksowanego obiektywnego, jednoznacznego, niepodlegającego swobodnemu ustalaniu przez jedną ze stron, sposobu waloryzacji. Powyższe potwierdza trafność wniosku, iż klauzule waloryzacyjne, których treść nie pozwala na obiektywne ich stosowanie oraz umożliwia dowolne ich stosowanie przez jedną ze stron, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, są niedopuszczalne. Równocześnie jednak brak jest podstaw, aby przyjąć, iż wspomniana regulacja z art. 69 ust. 2 pkt 4a) prawa bankowego w jakiś sposób sanowała wadliwości umów o kredyt indeksowany lub denominowany zawartych przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej.

Za poglądem, iż wejście w życie ustawy antyspreadowej nie sprawiło, że zamieszczone w umowie kredytowej klauzule waloryzacyjne, nieokreślające szczegółowo sposobu ustalania kursu waluty waloryzacji, przestały być abuzywne, opowiedział się m.in. Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 14 grudnia 2017 roku (I ACa 447/17, Legalis nr 1713633).

Godzi się zauważyć, że wspomniany pkt 4a) art. 69 ust. 2 prawa bankowego nie ustala konkretnych zasad określania sposobu i terminów ustalania kursu wymiany walut, tylko nakazuje je wprowadzić. Samo zaistnienie w porządku prawnym tego przepisu, pomimo jego imperatywnego charakteru, nie zmieniło treści umów zawartych przed jego wejściem w życie, jak i po tej dacie. Dopiero wykonanie ustawowego nakazu i określenie w umowie precyzyjnych zasad przeliczania mogłoby doprowadzić do zmiany oceny jej wadliwie określonych postanowień, ale tylko w sytuacji, gdyby znalazły się w ważnie zawartej umowie.

Analogicznie wypada ocenić regulację art. 4 ustawy z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, w myśl której w przypadku kredytów zaciągniętych przez kredytobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a) ustawy – Prawo bankowe w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone – do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślić trzeba, iż ustawowe zobowiązanie do dostosowania postanowień umowy o kredyt indeksowany dotyczących zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut do wymogów prawa, może dotyczyć tylko umów ważnie zawartych, w których znalazły się niedozwolone postanowienia, z mocy wspomnianych przepisów wymagające uzupełnienia. Sytuacja taka nie miała miejsca w niniejszej sprawie, gdyż umowa z 26 lipca 2007 r. z przyczyn omówionych wyżej była w całości nieważna od chwili jej zawarcia, zatem omawiany przepis nie mógł mieć do niej zastosowania.

Z opisanych wyżej przyczyn zawartą przez strony umowę kredytu należało uznać za nieważną.

Wobec szeroko poruszanej przez obydwie strony kwestii abuzywności zapisów umownych dotyczących indeksacji, warto zaznaczyć, że poczynione przez Sąd ustalenia faktyczne wystarczające są do stwierdzenia abuzywności tych zapisów, gdyby nie doszło do uznania tych klauzul za elementy umowy sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, czyli z art. 69 Prawa bankowego, jak i z art. 353 1 k.c. i w efekcie do uznania umowy kredytu za nieważną. Sąd stoi bowiem na stanowisku, iż postanowienie umowy sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym przepisem ustawy nie może być uznane za niedozwolone postanowienie umowne na podstawie art. 385 1 § 1 k.c. Postanowienie umowy sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym przepisem ustawy, jako nieważne, nie wywołuje skutku prawnego, a skoro tak, to nie może ono kształtować praw i obowiązków strony, nawet w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Postanowień nieważnych nie można oceniać pod kątem abuzywności, gdyż byłoby to bezprzedmiotowe (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 21 maja 2013 r., VI ACa 1508/12, uchwała SN z dnia 13 stycznia 2011 r., III CZP 119/10, wyrok SN z dnia 20 stycznia 2011 r., I CSK 218/10).

Na wypadek, gdyby wbrew przyjętemu wyżej stanowisku Sądu, uznać, że brak jest podstaw do ustalenia nieważności umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego oraz z art. 353 1 k.c., a także na podstawie art. 58 § 2 k.c., należałoby odnieść się pokrótce do kwestii abuzywności klauzul indeksacyjnych oraz skutku ich abuzywności.

Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl natomiast art. 385 1 § 3 k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Odnosi się to, w szczególności, do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

Stosownie do art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.

W ocenie Sądu, w okolicznościach niniejszej sprawy, powód bez wątpienia nie miał wpływu na kształt kwestionowanych przez siebie postanowień umowy. Wpływ powoda na umowę w istocie ograniczał się do takich kwestii jak: przystąpienie do umowy, określenie wysokości kredytu w złotych polskich, szacowany okres spłaty, wybór waluty, do której kredyt był indeksowany. Powód nie negocjował z pośrednikiem ani z pozwanym bankiem pozostałych warunków umowy, w szczególności postanowień dotyczących mechanizmu indeksacji.

Klauzule indeksacyjne umożliwiały arbitralne ustalanie kursu CHF przez Bank, czyli, w istocie jednostronne kształtowanie treści stosunku prawnego w czasie jego trwania. Jest to niewątpliwie sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy kredytobiorcy. Dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką i moralnością. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są: niedoinformowanie drugiej strony umowy, spowodowanie jej dezorientacji, wywołanie u klienta błędnego przekonania, wykorzystanie niewiedzy klienta lub jego naiwności, ukształtowanie stosunku prawnego niezgodnie z zasadą równości stron. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (T. Szanciło w glosie do uchwały SN z 13 stycznia 2011 r., III CZP 119/10, Glosa 2012/2/71-75). Rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, gdy umowa przewiduje nieusprawiedliwione dysproporcje na niekorzyść konsumenta, w rozłożeniu umownych praw i obowiązków. Chodzi o zawarcie w umowie postanowień, które szczególnie mocno godzą w interesy majątkowe konsumenta.

W ocenie Sądu, spornych klauzul nie można zakwalifikować jako określających główne świadczenia stron w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. Nawet gdyby jednak zostały tak zakwalifikowane, stwierdzić należy, iż są one sformułowane w sposób niejednoznaczny, wobec czego, stosownie do art. 385 1 § 1 k.c., podlegają badaniu pod względem abuzywności. Wobec braku jednoznaczności spornych klauzul, ocena czy przedmiotowe klauzule określają główne świadczenia stron, czy też nie, jest więc nieistotna pod kątem badania ich abuzywności. Wskazanych postanowień nie można też było uznać za jednoznaczne, gdyż odsyłały do nieokreślonych w umowie wielkości, a mianowicie do kursów z tabel kursów walut obowiązujących w pozwanym banku. Wielkości tych nie dawało się sprecyzować w świetle treści umowy, która nie określała jednoznacznie, w jaki sposób kursy sprzedaży i kursy kupna walut z tabel banku będą określane. W chwili zawarcia umowy, ani powód, ani przedstawiciele banku, nie znali konkretnych wartości, jakie mogły się pojawić w tabeli kursów obowiązującej w banku w dniach wyliczania kolejnych rat do spłaty. Umowa nie określały podstaw, aby je ustalić.

Okoliczności w jakich umowa zostały zawarta, które zgodnie z art. 385 2 k.c. również mają znaczenie dla oceny zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami, w ocenie Sądu także przesądzają o konieczności uznania abuzywności kwestionowanych klauzul. Jak wynika z poczynionych ustaleń, przedstawiciel banku przed zawarciem przedmiotowych umów nie wyjaśnił szczegółowo skomplikowanego mechanizmu indeksacji. W momencie zawierania umowy, wobec braku należytej informacji ze strony banku, powód nie zdawał sobie sprawy z tego, iż kurs CHF może wzrosnąć nawet dwukrotnie w stosunku do złotego oraz że będzie to miało tak znaczne przełożenie na wysokość spłacanych rat i pozostałego do spłaty kapitału przeliczanego na złote. Powód nie miał świadomości stosowania przez bank dwóch kursów: kursu sprzedaży oraz kursu kupna waluty. Gdyby powód był tego świadomy, nie zawarłby z pozwanym bankiem takiej umowy, jaką zawarł 26 lipca 2007 r.

Konsekwencją abuzywności ocenianych klauzul umownych, stosownie do art. 385 1 § 1 k.c., jest brak związania powoda (będącego konsumentem) ich treścią. Natomiast, zgodnie z art. 385 1 § 2 k.c., jeżeli postanowienia umowne zostały uznane za niedozwolone i nie wiążą konsumenta, to strony pozostają związane pozostałą treścią umowy. Powyższe nie ma jednak zastosowania w przypadku, gdy wykonywanie umowy bez niedozwolonych klauzul umownych nie będzie możliwe. W niniejszej sprawie, usunięcie z umowy kwestionowanych klauzul dotyczących indeksacji, prowadzi do nieważności całej umowy, bowiem możliwość jej wykonywania w kształcie pozbawionym klauzul indeksacyjnych wydaje się wątpliwa. Nie istnieją bowiem przepisy dyspozytywne, ani ustalone zwyczaje, które można byłoby zastosować, aby wyeliminować wymienione braki i uniknąć stwierdzenia nieważności spornej umowy. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 14 czerwca 2012 roku (C-618/10) stwierdził, że: „z brzmienia ust. 1 art. 6 dyrektywy 93/13/EWG wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. Dyrektywa 93/13 zobowiązuje państwa członkowskie, jak wynika z jej art. 7 ust. 1 w związku z jej motywem 24, do zapewnienia stosownych i skutecznych środków „mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami”. Należy zatem stwierdzić, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie takie przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców”. (zob. wyrok TSUE z 4 czerwca 2009 r. (C-243/08), wyrok TSUE z 15 marca 2012 r. (C-453/10), wyrok TSUE z 30 maja 2013 r., (C-397/11), wyrok TSUE z 21 stycznia 2015 r. (C-482/13)).

Wobec powyższych rozważań, które tutejszy Sąd w pełni podziela, nie sposób zaakceptować poglądu wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z 14 lipca 2017 r. (II CSK 803/16) o możliwości stosownego wypełnienia luk w umowie po stwierdzeniu abuzywności określonego postanowienia.

Wypada wskazać, że o możliwych skutkach stwierdzenia abuzywności niektórych zapisów umowy kredytu wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 3 października 2019 r., (C – 260/18). TSUE uznał, że można unieważnić całą umowę, jeśli zawarto w niej nieuczciwe klauzule, przy czym głównym wskazaniem dla podjęcia przez sąd takiej decyzji ma być interes kredytobiorcy. TSUE wskazał jednoznacznie, że w sytuacji, gdy usunięcie nieuczciwych warunków umowy zmienia charakter tej umowy i jej główny przedmiot może ulec zmianie, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umowy. Równocześnie z analizy wyroku TSUE oraz obowiązujących w Polsce przepisów należy wnioskować, że polskie przepisy nie pozwalają na uzupełnienie luk w umowie po wykreśleniu niedozwolonych klauzul. Umowa po usunięciu tych klauzul może jednak wciąż obowiązywać tylko w sytuacji, gdy będzie to prawnie możliwe.

Ponadto, warto odnotować i zaaprobować stanowisko Sądu Apelacyjnego w Warszawie wyrażone w uzasadnieniu wyroku z dnia 28 listopada 2019 r., sygn. akt I ACa 222/19, zgodnie z którym „(…) ocena abuzywności klauzul umownych nie może być zawężona tylko do przyjętego w umowie mechanizmu przeliczania waluty krajowej na walutę obcą, w której wyrażono kwotę kredytu. Istotą kredytu denominowanego w walucie obcej, jak i kredytu indeksowanego do waluty obcej, jest ryzyko zmiany kursu waluty, które w przypadku deprecjacji waluty krajowej w stosunku do waluty kredytu w sposób nieograniczony obciąża kredytobiorcę. Z tego względu w ocenie Sądu Apelacyjnego przedmiotem oceny w aspekcie naruszenia dobrych obyczajów i interesów konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.) powinna być klauzula ryzyka kursowego w znaczeniu szerokim, a więc te wszystkie postanowienia umowy, których elementem jest ryzyko kursowe. (…)”.

W sprawie niniejszej brak jest przeciwwskazań do uznania nieważności umowy w oparciu o samo stwierdzenie abuzywności kwestionowanych klauzul umownych, niezależnie od nieważności wynikającej z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego oraz z art. 353 1 k.c., a także z art. 58 § 2 k.c.

Rozważania dotyczące podniesionego przez pozwanego zarzutu zużycia wzbogacenia, naruszenia art. 411 pkt 1, 2 i 4 k.c., a także ewentualnego zarzutu zatrzymania, nie mają znaczenia w sprawie o ustalenie, ponieważ dotyczą żądania zapłaty.

Należy zaznaczyć, iż w sprawie niniejszej, w związku z upadłością pozwanego, doszło do zawieszenia całego postępowania, a następnie do podjęcia postępowania jedynie w zakresie roszczenia o ustalenie nieważności umowy (postanowienie z 17 sierpnia 2023 r. – k. 646, postanowienie z 9 lipca 2025 r. – k. 746). W konsekwencji, zgodnie z art. 317 § 1 k.p.c., zaistniały przesłanki do wydania wyroku częściowego. Stosownie do tego przepisu, sąd może wydać wyrok częściowy, jeżeli nadaje się do rozstrzygnięcia tylko część żądania lub niektóre z żądań pozwu. W niniejszej sprawie do rozstrzygnięcia nadawało się jedno z żądań pozwu, a mianowicie żądanie ustalenia nieważności umowy kredytu, toteż Sąd rozstrzygnął sprawę w możliwym zakresie.

Zgodnie z art. 108 § 1 k.p.c., Sąd rozstrzyga o kosztach w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji. Wyrok częściowy nie jest orzeczeniem kończącym sprawę, takim wyrokiem będzie dopiero wyrok końcowy. Stąd Sąd nie orzekał na obecnym etapie postępowania w kwestii kosztów.

Wobec powyższego, orzeczono jak w sentencji wyroku.

sędzia Krzysztof Tarapata

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Anna Leszczyńska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Krzysztof Tarapata
Data wytworzenia informacji: