XXVI GC 751/14 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2017-11-20

Sygn. akt XXVI GC 751/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 listopada 2017 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie XXVI Wydział Gospodarczy

w składzie:

Przewodniczący –

SSO Bartosz Jakub Janicki

Protokolant –

Magdalena Puśko

po rozpoznaniu 6 listopada 2017 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) S.A. z siedzibą w P.

przeciwko B. K., W. K., (...) B. K. sp. j. z siedzibą w K.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanych B. K., W. K., (...) B. K. sp. j. z siedzibą w K. na rzecz powoda (...) S.A. z siedzibą
w P. solidarnie kwotę 620 424,74 zł (sześćset dwadzieścia tysięcy czterysta dwadzieścia cztery złote siedemdziesiąt cztery grosze) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty oraz z odsetkami w wysokości ustawowej od kwot do dnia :

- (...) zł od dnia 22 października 2009 r.,

- 41.177,44 zł od dnia 19 listopada 2009 r.,

- 14.135,29 zł od dnia 01 grudnia 2009 r.,

- 183,06 zł od dnia 05 grudnia 2009 r.,

- 41.177,44 zł od dnia 02 stycznia 2010 r.,

- 46.308,71 zł od dnia 05 lutego 2010 r.,

- 41.177,44 zł od dnia 05 marca 2010 r.,

- 487,79 zł od dnia 11 marca 2010 r.,

- (...) zł od dnia 01 kwietnia 2010 r.,

- 46.305,27 zł od dnia 07 kwietnia 2010 r.,

-6.239,68 zł od dnia 09 kwietnia 2010 r.,

-138,41 zł od dnia 13 kwietnia 2010 r.,

-793,13 zł od dnia 15 kwietnia 2010 r.,

-183,06 zł od dnia 22 kwietnia 2010 r.,

-325,40 zł od dnia 23 kwietnia 2010 r.,

-6.329,01 zł od dnia 24 kwietnia 2010 r.,

-3.021.17 zł od dnia 27 kwietnia 2010 r.,

-42.601,23 zł od dnia 07 maja 2010 r.,

-793,13 zł od dnia 11 maja 2010 r.,

-164,77 zł od dnia 15 maja 2010 r.,

-4.930,19 zł od dnia 27 maja 2010 r.,

-904,14 zł od dnia 03 czerwca 2010 r,

-334,37 zł od dnia 04 czerwca 2010 r.,

-42.784,29 zł od dnia 08 czerwca 2010 r.,

-2.796,06 zł od dnia 10 czerwca 2010 r.,

-806,16 zł od dnia 24 czerwca 2010 r.,

-346,60 zł od dnia 25 czerwca 2010 r.,

-34.601,65 zł od dnia 29 czerwca 2010 r.,

-1.987,54 zł od dnia 30 czerwca 2010 r.,

-5.396,00 zł od dnia 01 lipca 2010 r.,

-42.601,23 zł od dnia 13 lipca 2010 r.,

-3.852.18 zł od dnia 15 lipca 2010 r.,

-336,20 zł od dnia 21 lipca 2010 r.,

-15.523,50 zł od dnia 29 lipca 2010 r.,

-42.601,23 zł od dnia 05 sierpnia 2010 r.,

-7.426,75 zł od dnia 06 sierpnia 2010 r.,

-2.121,74 zł od dnia 11 sierpnia 2010 r.,

-91,78 zł od dnia 12 sierpnia 2010 r.,

-806,16 zł od dnia 13 sierpnia 2010 r.,

-6.353,83 zł od dnia 19 sierpnia 2010 r.,

-42.711,03 zł od dnia 27 sierpnia 2010 r.,

-658,97 zł od dnia 29 sierpnia 2010 r.,

-183,06 zł od dnia 01 września 2010 r.,

-1.734,96 zł od dnia 03 września 2010 r.,

-352,47 zł od dnia 09 września 2010 r.,

-852,70 zł od dnia 11 września 2010 r.,

-2.305,60 zł od dnia 14 września 2010 r.,

-1.992,35 zł od dnia 22 września 2010 r.,

-17.040,50 zł od dnia 28 września 2010 r.,

-6.777,65 zł od dnia 29 września 2010 r.,

-776,79 zł od dnia 30 września 2010 r.,

-73,22 zł od dnia 05 października 2010 r.,

-74,31 zł od dnia 08 października 2010 r.,

-344,32 zł od dnia 13 października 2010 r.,

-311,08 zł od dnia 22 października 2010 r.,

-218,75 zł od dnia 07 listopada 2010 r.,

-63,65 zł od dnia 09 listopada 2010 r.,

-3.233,20 zł od dnia 11 listopada 2010 r.,

-5.600,65 zł od dnia 14 listopada 2010 r.,

-2,189,97 zł od dnia 19 listopada 2010 r.,

-88,35 zł od dnia 10 grudnia 2010 r.;

- do dnia 31 grudnia 2015r.

2.  ustala, iż powódka (...) S.A. z siedzibą w P. wygrała sprawę
w całości i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu zasądza na jej rzecz solidarnie od pozwanych B. K., W. K., (...) B. K. sp. j. z siedzibą w K. koszty procesu, a także nakazuje pobranie na rzecz Skarbu Państwa od pozwanej (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. kwot należnych tytułem tymczasowo poniesionych wydatków, przy czym szczegółowe ich wyliczenie pozostawia referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się orzeczenia.

Sygn. akt XXVI GC 751/14

UZASADNIENIE

Pozwem z 6 maja 2014 r. powódka – (...) S.A. z siedzibą w Ł. – wniosła o zasądzenie od pozwanych (...) B. K. sp. j., B. K. oraz W. K. – solidarnie kwoty 620 424,74 zł tytułem nieopłaconych faktur za czynsz najmu, opłatę franchisingową oraz inne opłaty wynikające z umowy franchisingowej z 17 grudnia 2007 r. oraz umowy najmu z 29 lutego 2008 r. Uzasadniając swoje żądanie, strona powodowa wskazała na fakt zawarcia wskazanych umów oraz brak uregulowania przedmiotowych płatności, a także wcześniejszy wniosek o zawezwanie do próby ugodowej ( pozew – k. 5-16).

W identycznych co do meritum sprzeciwach od wydanego w sprawie upominawczego nakazu zapłaty z 27 lipca 2014 r. pozwani wnieśli o oddalenie powództwa w całości. Przedstawili w nich historię współpracy z powódką i wskazali, że łączyła ich z nią niepisana umowa o zarządzanie restauracjami, na podstawie której mieli oni otrzymywać stałe wynagrodzenie. Oprócz kwestionowania charakteru prawnego umowy z 17 grudnia 2007 r. wskazali, iż zaniedbania (...) S.A. związane z umową najmu wyrządziły im szkodę w wysokości przeszło 638 tysięcy złotych i podnieśli zarzut potrącenia tej kwoty. Wskazali również, iż musieli udostępnić część wynajętego lokalu podmiotom trzecim, co wiązało się z poniesieniem kosztów w wysokości przeszło 60 tysięcy złotych netto – również w tym przypadku podniesiony został zarzut potrącenia. W ocenie strony pozwanej udzielone im przez umowę franchisingową finansowanie było oprocentowane wyżej niż pozwalają na to przepisy, a błędy w obliczaniu opłaty franchisingowej spowodowały niewypłacenie im przeszło 124 tysięcy wynagrodzenia – w stosunku do tej kwoty również podniesiono zarzut potrącenia. Pozwani potrącili też należne im ich zdaniem wynagrodzenie wynikające z wystawionych powódce faktur za zarządzanie, a ponadto wskazali, że tryb rozwiązania umowy, z jakiego skorzystała strona powodowa, wskazuje na brak zaległości płatniczych. Zakwestionowano też zasadność części faktur ( sprzeciwy – k. 396-414, 486-504, 576-595).

W odpowiedzi na sprzeciw z 7 kwietnia 2015 r. strona powodowa wskazała, iż przedmiotowa umowa miała wszelkie cechy umowy franchisingowej, a opłacanie przez nią należności wskazanych w fakturach za zarządzanie miało charakter wyjątkowy i każdorazowe wystawienie tego rodzaju dokumentu musiało być poprzedzone jej zgodą. Co więcej, zdaniem (...) S.A. regulowanie tych należności zależało wyłącznie od dobrej woli powódki, gdyż nie była ona do tego zobowiązana. Strona powodowa podniosła też, iż nie mogło dojść do zawarcia umowy o zarządzanie z uwagi na to, że przedmiotowa restauracja należały do pozwanych. Zakwestionowała ona istnienie należności, co do których przedstawiono zarzut potrącenia, a ponadto wskazała na umowny zakaz dokonywania takich czynności bez zgody powódki i z ostrożności podniosła zarzut przedawnienia tych należności. (...) S.A. szerzej uargumentował również zasadność dochodzonych roszczeń ( odpowiedź na sprzeciwy od nakazu zapłaty – k. 718-725v).

26 maja 2017 r., na rozprawie, pozwani podnieśli zarzut przedawnienia roszczeń powódki ( protokół – k. 1125). W dalszym toku sprawy stanowiska stron nie uległy zmianom.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

17 grudnia 2007 r. strony zawarły umowę franchisingu, na mocy której pozwani mieli prowadzić restaurację (...). W umowie wskazano, iż franchisingobiorcy (pozwani) mają we własnym imieniu i na własny rachunek, w ramach spółki jawnej, prowadzić działalność gospodarczą polegającą w ramach przedsięwzięcia zwanego Restauracja (...). Otrzymali oni między innymi prawo do używania i pobierania pożytków z ciągów technologicznych, maszyn, urządzeń i wyposażenia lokalu gastronomicznego, a także korzystania ze znaków towarowych i symboli franchisingodawcy. W związku z tym mieli oni uiszczać opłatę franchisingową (w zmiennej, zależnej od przychodów i kosztów restauratorów, wysokości) oraz inne opłaty wskazane w umowie, w szczególności związane z poniesieniem przez powódkę nakładów inwestycyjnych związanych z przedmiotową restauracją. Ustanowiono też umowny zakaz dokonywania przez pozwanych potrąceń wobec wierzytelności wynikających z tego kontraktu. Wszelkie zmiany umowy miały, pod rygorem nieważności, być dokonywane na piśmie ( okoliczność bezsporna, umowa – k. 32-39).

15 listopada 2007 r., w ramach przygotowań do zawarcia umowy franchisingu, strony zawarły umowę podnajmu lokalu, w którym pozwani mieli prowadzić restaurację. Umówiono się na czynsz w wysokości równej temu, który powódka (podwynajmujący) płacić będzie wynajmującemu – z uwzględnieniem jej ewentualnych zmian. Strona pozwana miała też regulować opłaty za energie elektryczną, gaz, pobór ciepłej i zimnej wody, ogrzewanie, korzystanie z linii telefonicznej, wywóz śmieci i innych odpadów oraz inne opłaty eksploatacyjne. Miały być one opłacane na podstawie faktur, które powódka była zobowiązana wystawiać na podstawie faktur otrzymanych od dostawców tych usług. Strony zastrzegły też zakaz dokonywania przez podnajemcę potrąceń, a wszelkie zmiany umowy miały być – pod rygorem nieważności – dokonywane na piśmie ( okoliczności bezsporne, umowa – k. 448-454).

29 lutego 2008 r. powódka zawarła z podmiotem trzecim nową umowę najmu lokalu, w którym pozwani mieli prowadzić restaurację. Czynsz ustalono na (...) zł netto i wprowadzono możliwość jego waloryzacji. Opłaty związane z lokalem pokrywać miał najemca (powódka), a w razie niemożliwości zawarcia odpowiednich umów – wynajmujący, który następnie miał wystawiać stronie powodowej odpowiednią fakturę. Umowa ta zastępowała dotychczasowe porozumienia dotyczące najmu lokalu, który podnajmowali pozwani i w którym prowadzili swoją restaurację ( okoliczność bezsporna, umowa wraz z aneksami – k. 40-53).

12 sierpnia 2010 r. powódka wypowiedziała pozwanym umowę franchisingową oraz podnajmu z zachowaniem jednomiesięcznego okresu wypowiedzenia ( okoliczność bezsporna, wypowiedzenie – k. 54).

Przed zawarciem umowy franchisingu, w okresie od 29 czerwca 2007 r. do 17 grudnia 2007 r. pozwani byli związani z powódką umową o prowadzenie restauracji. Nie obciążała ich ona ryzykiem związanym z prowadzeniem restauracji, gdyż była ona prowadzona w imieniu i na rachunek (...) S.A., a także gwarantowała określone wynagrodzenie. W związku z zawarciem umowy franchisingu z 17 grudnia 2007 r. strony rozwiązały umowę z 27 czerwca 2007 r. ( umowa – k. 432-436, rozwiązanie umowy – k. 438).

Od października 2009 r. do listopada 2010 r. powódka wystawiła pozwanej (...) B. K. sp. j. szereg faktur za opłatę franchisingową, czynsz oraz opłaty związane z umowami z 15 listopada i 17 grudnia 2007 r. na łączną kwotę (...) złotych. Ich wysokość znajdowała pokrycie w raportach wyników restauracji oraz fakturach otrzymanych od innych podmiotów. Nie zostały one opłacone. Powódka opłaciła faktury źródłowe. Na wskazaną sumę składały się następujące składniki, co do zapłaty których pozwana znajdowała się w zwłoce od:

- (...) zł od dnia 22 października 2009 r.,

- (...) zł od dnia 19 listopada 2009 r.,

- (...) zł od dnia 01 grudnia 2009 r.,

- (...)zł od dnia 05 grudnia 2009 r.,

- (...) zł od dnia 02 stycznia 2010 r.,

- (...) zł od dnia 05 lutego 2010 r.,

- (...)zł od dnia 05 marca 2010 r.,

- (...)zł od dnia 11 marca 2010 r.,

- (...) zł od dnia 01 kwietnia 2010 r.,

(...) zł od dnia 07 kwietnia 2010 r.,

(...) zł od dnia 09 kwietnia 2010 r.,

(...)zł od dnia 13 kwietnia 2010 r.,

(...) zł od dnia 15 kwietnia 2010 r.,

(...) zł od dnia 22 kwietnia 2010 r.,

(...) zł od dnia 23 kwietnia 2010 r.,

(...)zł od dnia 24 kwietnia 2010 r.,

(...)zł od dnia 27 kwietnia 2010 r.,

(...) zł od dnia 07 maja 2010 r.,

(...) zł od dnia 11 maja 2010 r.,

(...) zł od dnia 15 maja 2010 r.,

(...) zł od dnia 27 maja 2010 r.,

(...)zł od dnia 03 czerwca 2010 r,

(...) zł od dnia 04 czerwca 2010 r.,

(...) zł od dnia 08 czerwca 2010 r.,

(...) zł od dnia 10 czerwca 2010 r.,

(...) zł od dnia 24 czerwca 2010 r.,

(...) zł od dnia 25 czerwca 2010 r.,

(...)zł od dnia 29 czerwca 2010 r.,

(...) zł od dnia 30 czerwca 2010 r.,

(...) zł od dnia 01 lipca 2010 r.,

(...) zł od dnia 13 lipca 2010 r.,

(...)zł od dnia 15 lipca 2010 r.,

(...) zł od dnia 21 lipca 2010 r.,

(...)zł od dnia 29 lipca 2010 r.,

(...) zł od dnia 05 sierpnia 2010 r.,

(...)zł od dnia 06 sierpnia 2010 r.,

(...) zł od dnia 11 sierpnia 2010 r.,

(...) zł od dnia 12 sierpnia 2010 r.,

(...)zł od dnia 13 sierpnia 2010 r.,

(...)zł od dnia 19 sierpnia 2010 r.,

(...)zł od dnia 27 sierpnia 2010 r.,

(...) zł od dnia 29 sierpnia 2010 r.,

(...) zł od dnia 01 września 2010 r.,

(...) zł od dnia 03 września 2010 r.,

(...) zł od dnia 09 września 2010 r.,

(...) zł od dnia 11 września 2010 r.,

(...) zł od dnia 14 września 2010 r.,

(...) zł od dnia 22 września 2010 r.,

(...) zł od dnia 28 września 2010 r.,

(...) zł od dnia 29 września 2010 r.,

(...) zł od dnia 30 września 2010 r.,

(...) zł od dnia 05 października 2010 r.,

(...) zł od dnia 08 października 2010 r.,

(...) zł od dnia 13 października 2010 r.,

(...) zł od dnia 22 października 2010 r.,

(...) zł od dnia 07 listopada 2010 r.,

(...) zł od dnia 09 listopada 2010 r.,

(...) zł od dnia 11 listopada 2010 r.,

(...) zł od dnia 14 listopada 2010 r.,

(...) zł od dnia 19 listopada 2010 r.,

(...)zł od dnia 10 grudnia 2010 r. ( dokumenty księgowe – k. 56-303v, zestawienie należności – k. 30-31, potwierdzenia płatności faktur źródłowych – k. 808-872, okoliczność wystawienia oraz nieopłacenia faktur nie była sporna).

1 lutego 2012 r. powódka złożyła wniosek o zawezwanie pozwanej do próby ugodowej w sprawie roszczeń objętych treścią niniejszego postępowania. W komparycji wniosku błędnie wpisano firmę pozwanej spółki jawnej poprzez dodanie do niej słowa (...). We wniosku wskazano należności tożsame z dochodzonymi w pozwie ( wniosek wraz załącznikami i dowodem nadania – k. 1184-1192). Na posiedzeniu Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia z 9 maja 2012 r., na które stawiła się strona pozwana oraz pełnomocnik powódki, nie doszło do zawarcia ugody pomiędzy stronami ( protokół z posiedzenia – k. 304). Strona pozwana wiedziała, pomimo błędnego oznaczenia firmy spółki jawnej, o jaką sprawę chodzi. Powódka zawarła w analogicznej sprawie ugodę z innym franchisingobiorcą, a strona pozwana o tym wiedziała. W przedmiotowej sprawie nie zawarto ugody, ponieważ pozwani nie widzieli celu ani możliwości takiego działania ( zeznania przedstawiciela strony pozwanej W. K. – k. 1236-1243).

Pozwana (...) B. K. sp. j. wystawiała powódce faktury, które nazywano „fakturami za zarządzanie”. Była to forma kompensowania stronie pozwanej start związanych z prowadzeniem lokalu w okresach, w których był on deficytowy ( okoliczność bezsporna, zeznania świadków P. S. – k. 1100-110 D. K. – k. 1101-1103 i M. G. – k. 1198-1205 oraz przedstawiciela strony pozwanej W. K. – k. 1236-1243). Opłacanie tych faktur miało charakter incydentalny, a jej wystawienie uzależnione było od zgody powódki, nie istniało stałe porozumienie w tym względzie ( zeznania świadków P. S. – k. 1100-110, D. K. – k. 1101-1103 i przedstawiciela strony pozwanej W. K. – k. 1236-1243, mail – k. 729, prośby o akceptację – k. 727-728, domniemanie faktyczne).

W roku 2009 pozwana wystawiła powódce 5 faktur za zarządzanie, podobnie było rok później ( faktury oraz korekta – k. 470-484). Powódka nie zaakceptowała tych faktur, z wyjątkiem pierwszych trzech rachunków z 2009 roku ( pisma o odesłaniu faktury wraz z dowodami nadania – k. 795-802).

10 września 2009 r. strona pozwana zwróciła się do powódki z prośba o wystawienie korekt faktur za czynsz najmu, obniżając go o 50% począwszy od czerwca 2010 r. Prośba była związana z prowadzeniem w lokalu robót remontowych przez podmiot trzeci. Pozwani wskazali w swoim piśmie, iż zrobili ze swojej strony wszystko, by mógł on jak najszybciej prowadzić działalność. Godzili się z jego obecnością w swoim lokalu ( okoliczność bezsporna, pismo – k. 460, domniemanie faktyczne).

11 września 2009 r. pozwani zaproponowali powódce, by w drodze ugody uznać, że koszt inwestycji poniesionych przez powódkę w ramach przygotowania lokalu restauracji obliczyć na (...)złotych. Poinformowali też, że ich zdaniem wyliczenia (...) S.A. są błędne i w związku z tym wstrzymują wszelkie płatności ( pismo – k. 473). Pozwana zaprzestała regulowania płatności tylko i wyłącznie z powodu braku środków. Faktury będące przedmiotem pozwu zostały przyjęte i zaksięgowane jako koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Nie były one kwestionowane co do swojej zasadności ( zeznania przedstawiciela strony pozwanej W. K. – k. 1236-1243, domniemanie faktyczne).

Sąd ustalił powyższy stan faktyczny w oparciu o: dokumenty prywatne oraz publiczne złożone do akt sprawy, a także zeznania świadków: P. S. ( k. 1100-1101), D. K. ( k. 1101-1103), M. G. ( k. 1198-1205) oraz przedstawiciela strony pozwanej W. K. ( k. 1236-1245).

Zasadnicza część istotnych dla sprawy okoliczności była między stronami niesporna, wobec czego sąd ustalił je w oparciu o art. 229 w zw. z art. 230 k.p.c. Podstawowe fakty nie były sporne w procesie – strony różniły się jedynie co do wywodzonych z nich konsekwencji oraz interpretacji ich znaczenia prawnego. W szczególności dotyczy to istnienia i ewentualnej treści niepisanego porozumienia oraz przyczyn i konsekwencji opłacenia przez powódkę faktur, w których jako podstawę ich wystawiania oznaczono „zarządzanie”.

Z uwagi na charakter sprawy, w pewnym zakresie konieczne było również skorzystanie z domniemania faktycznego – sąd uczynił to na podstawie art. 231 k.p.c. Część kwestii, z uwagi na brak ich znaczenia dla postępowania, została przez sąd pominięta. Dotyczyło to w szczególności okoliczności związanych z historią współpracy stron, a także kwestii związanych z istnieniem części należności, które pozwana przedstawiała do potrącania. Z uwagi na to, że nie wykazano, by powódka udzieliła zgody na kompensatę, a umowy stron przewidywały taki wymóg, jak również skuteczne zdaniem sądu podniesienie zarzutu przedawnienia, szczegółowe analizowanie tych kwestii nie byłoby w ocenie celowe.

Wszystkie zgromadzone w sprawie dokumenty uznane zostały za autentyczne i wiarygodne – zarówno z uwagi na ocenę ich treści w odniesieniu do innych źródeł dowodowych, jak i to, że strony nie kwestionowały posiadania przez nie tych właściwości. W podobny sposób sąd, co do zasady, ocenił zeznania świadków oraz przedstawiciela strony pozwanej – były one bowiem spójne wewnętrznie oraz zewnętrznie, to jest z resztą zebranego materiału. Tworzyły przy tym koherentny oraz przekonujący obraz rzeczywistości, co w ocenie sądu pozytywnie wpływa na wiarygodność wszystkich dowodów. Zeznania ocenione odmiennie – z uwagi na to, iż opierały się na ocenach oraz domysłach, a nie znajomości faktów, jak również te sprzeczne z innymi stanowczymi (i mającymi oparcie w innych źródłach) ustaleniami sądu – zostaną omówione poniżej. Dotyczy to w szczególności zeznań świadka M. G. w zakresie, w jakim opisywał on charakter prawny umów wiążących strony oraz pozwanego D. K. – co do zeznań na temat ustnego porozumienia powódki i strony pozwanej.

Sąd ustalił, że pomiędzy stronami nie istniała żadna ustna lub dorozumiana umowa o zarządzanie w pierwszym rzędzie na podstawie korespondencji. Nie sposób uznać, że wystawiane przez pozwaną faktury miały być opłacane bez uprzedniego wyrażenia zgody na ich wystawienie, skoro strona pozwana już w lutym i marcu 2009 roku – to jest przed skierowanym do niej w maju tegoż roku pismem – zwracała się o wyrażenie tego rodzaju zgody. W związku z tym należy uznać, że wiadomość powódki z maja 2009 r. nie stała w sprzeczności z jakąś wcześniejszą umową, a praktyka kompensowania strat restauratorów była wyrazem dobrej woli, a nie wywiązywania się ze zobowiązania. Jednocześnie należy uznać, że zeznania D. K. w tym przedmiocie były wysoce niewiarygodne. Z jednej strony nie potrafił on bowiem wskazać kiedy, gdzie i z kim dokładnie zawarł tę umowę, z drugiej zaś twierdził, iż zarząd (...) S.A. – podmiotu, z którym miał ją rzekomo zawrzeć – nie chciał zgodzić się na takie postanowienie. Nie wykazano też, by osoba, z którą miał negocjować tę umowę – dyrektor regionalny – miała ku temu odpowiednie umocowanie. Nawet gdyby złożył on pozwanym odpowiednie oświadczenie, nie oznaczałoby to więc, że doszło do zawarcia umowy.

W ocenie sądu wysoce niewiarygodne byłoby też zawarcie umowy w drodze ustnej w sytuacji, w której – jak stwierdził sam D. K. – strona pozwana miała nieprzyjemne doświadczenia i chciała zabezpieczyć swoje interesy. Ewentualna szczerość jednostronnego i subiektywnego przekonania o tym, że istniało takie porozumienie nie ma przy tym dla sprawy znaczenia – dla skutecznego zawarcia umowy konieczne byłoby bowiem złożenie dwóch zgodnych oświadczeń woli przez podmioty mające do tego umocowanie. Niezależnie od tego, sąd wskazuje, że strona pozwana nie kwestionowała zawarcia i ważności umowy franchisingowej – jej istnienie wyklucza zaś jednoczesne obowiązywanie umowy o zarządzanie, gdyż albo restauracja należała do pozwanych, którzy prowadzili ją na własny rachunek, albo do powódki, a strona pozwana tylko nią zarządzała.

Sąd pominął zeznania świadka M. G. w zakresie, w jakim zeznawał on na temat charakteru prawnego kontraktu łączącego strony postępowania. Była to bowiem okoliczność prawna, nie zaś faktyczna, a zatem czynienie ustaleń w tym przedmiocie należy wyłącznie do sądu. Niezależnie od tego, z zeznań wynikało, iż świadek nie do końca rozumie istotę umowy franchisingowej, a zatem jego zeznania byłyby w tym nieprzydatne nawet gdyby ograniczyć się do badania rzeczywistych intencji stron.

Nie do uzasadnienia byłoby również stwierdzenie, iż strony rozwiązały umowę o zarządzanie restauracją z 27 czerwca 2007 r. tylko po to, by – zawierając umowę franchisingową – jednocześnie niepisemnie zawrzeć kontrakt o podobnym charakterze. Twierdzenia jakoby do zawarcia ustnej umowy o zarządzanie doszło w czerwcu, wraz z zawarciem jej w wersji pisemnej, było też nielogiczne, a także sprzeczne z treścią umowy grudniowej. Prowadziłoby przy tym do absurdalnego wniosku – strony rozwiązałyby bowiem pisemną umowę o zarządzanie, by zawrzeć umowę franchisingową, a wówczas „aktywowałaby” się zawarta wcześniej ustna wersja umowy o zarządzanie, której treść była sprzeczna z umową franchisingową – co w ocenie sądu stawiałoby pod znakiem zapytania sensowność i celowość zawierania jej.

Sąd uznał, że strona pozwana godziła się na obecność podmiotu trzeciego („(...)”) w wynajmowanym przez siebie lokalu w oparciu o treść skierowanego przez nią do powódki pisma. Jednoznacznie wynikała z niego kooperacja w podejmowanych przez nich przedsięwzięciach. Przyjęta w sprawie ocena prawna wykluczała jednocześnie zasadność dalszego analizowania tej kwestii, ponieważ nawet gdyby okazało się, że roszczenia te istniały, to nie mogłoby to mieć wpływu na wynik postępowania.

Sąd nie pochylał się bliżej nad kwestią ewentualnego doprowadzenia do zawyżenia czynszu, ponieważ doszło do niego przed okresem, za który dochodzone są należności, a umowa z 2008 r. – co bezsporne – nie była obarczona tego rodzaju problemem. Przyjęta w sprawie ocena prawna wykluczała jednocześnie zasadność dalszego analizowania tej kwestii, ponieważ nawet gdyby okazało się, że roszczenia te istniały, to nie mogłoby to mieć wpływu na wynik postępowania.

Sąd zważył co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. Powódka wykazała istnienie należności we wskazanej wysokości, a zarzuty strony pozwanej nie okazały się zasadne.

Strony zawarły dwie umowy, na mocy których (...) S.A. miała otrzymywać od strony pozwanej płatności za franchising, najem lokalu oraz zwrot wydatków za związane z jego utrzymaniem opłaty. Pozwana zasadniczo nie kwestionowała powstania wskazanych w pozwie należności, niezależnie od tego powódka wykazała ich istnienie przez udokumentowanie otrzymania i opłacenia faktur źródłowych (za czynsz oraz opłaty), a także dokumenty związane z wyliczaniem wysokości opłaty franchisingowej. W toku przesłuchania przedstawiciel strony pozwanej stwierdził też, iż płatności te nie były regulowane z powodu braku środków – należy więc uznać, że istnienie długu zostało przyznane.

Umowa z 17 grudnia 2007 r. miała charakter umowy franchisingu. Pozwani prowadzili przedsiębiorstwo we własnym imieniu i na własny rachunek – w przeciwieństwie do umowy z czerwca tego samego roku, która istotnie nie obciążała ich ryzykiem gospodarczym i gwarantowała im określone wynagrodzenie. Stanowisko strony pozwanej odnośnie charakteru prawnego umowy nazwanej franchisingową oraz istnienia dodatkowego, niepisanego porozumienia było nieuzasadnione – kontrakt z grudnia 2007 r. nosił wszelkie cechy franchisingu, a zawarcie oraz treść ewentualnej ustnej umowy nie zostały wykazane. W związku z tym sąd uznał, że powódka miała prawo do naliczania umówionych opłat. Ryzyko gospodarcze spoczywało bowiem na franchisingobiorcy, który prowadził działalność we własnym imieniu i na własny rachunek, według modelu biznesowego franchisingodawcy.

Jednocześnie żaden ze stawianych przez stronę pozwaną zarzutów potrącenia nie mógł zostać uznany za zasadny. Po pierwsze, należy wskazać, że w przypadku obu umów przyjęto umowny zakaz dokonywania potrąceń przez stronę pozwaną. Dopuszczalność tego rodzaju postanowień kontraktowych jest jednoznaczna – wskazuje na to chociażby wyrok SN z 25 lipca 2013 r., sygn. akt II CSK 191/13, w którym stwierdzono, iż „dopuszczalne jest umowne wyłączenie prawa potrącenia wierzytelności jednej ze stron stosunku obligacyjnego, jeżeli nie sprzeciwia się to właściwości tego stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego”. Wniosek taki można też wysnuć z treści art. 353 1 k.c. oraz – w odniesieniu do obrotu niekonsumenckiego – z 385 3 pkt 3) k.c. a contrario W ocenie sądu granice swobody umów nie zostały w przedmiotowej sprawie przekroczone, nie podnosiła tego zresztą strona pozwana. Już samo to wystarczyłoby do uznania, iż pozwana nie mogła skutecznie potrącić swoich należności.

Po drugie, wszystkie oświadczenia o potrąceniu kierowane były do pełnomocnika powódki. Choć czysto procesowa czynność podniesienia zarzutu potrącenia – w razie uprzedniego dokonania odpowiedniej czynności materialnoprawnej – może być dokonana w ten sposób, to wskazać należy, iż w żaden sposób nie wykazano, by pełnomocnik (...) S.A. był umocowany do odbierania oświadczeń woli o charakterze materialnym. W związku z tym, niezależnie od tego, iż potrącenia nie można było dokonać, w ocenie sądu nigdy nie doszło nawet do prawidłowo zaadresowanej próby uczynienia tego – odpowiednie oświadczenie powinno było bowiem trafić do zarządu powódki.

Po trzecie, powódka skutecznie podniosła ewentualny zarzut przedawnienia w stosunku do wszystkich tych należności. Oświadczenia o potrąceniu oraz zarzuty potrącenia złożono w piśmie z lipca 2014 r. Wszystkie one dotyczą należności powstałych i wymagalnych (lub, stosownie do treści art. 120 § 1 k.c., takich, które pozwana mogła uczynić wymagalnymi) przed końcem 2010 r. i przedawniają się, zgodnie z art. 118 k.c., w terminie trzyletnim. W związku z tym, że tylko w treści faktur o zarządzanie wskazano termin płatności, a w pozostałych przypadkach nigdy nie wezwano powódki do zapłaty, należy uznać, iż jedynie te należności nie przedawniły się zanim potrącenie stało się możliwe. Dlatego też, na gruncie art. 502 k.c., sąd uznał, iż tylko te wierzytelności mogłyby zostać ewentualnie potrącone.

Należy jednak wskazać, iż postępowanie dowodowe wykazało, że nigdy one nie powstały, a zatem – niezależnie od umownego zakazu dokonywania potrąceń i bezskutecznego kierowania materialnoprawnych oświadczeń woli do pełnomocnika procesowego – do potrącenia nie doszło. Nie wykazano bowiem podstaw do wystawiania wskazanych wyżej faktur za zarządzanie. Argumentacja strony pozwanej była w tym zakresie nielogiczna i wewnętrznie sprzeczna, bowiem z jednej strony wskazywała ona na akceptację istnienia i obowiązywania umowy franchisingowej, z drugiej zaś podnosiła, iż między stronami istniała umowa o zarządzanie restauracjami powódki. Ten sam lokal nie może być jednocześnie przedmiotem franchisingu i umowy o zarządzanie, bowiem franchisingobiorca działa na własny rachunek i prowadzi własną działalność, a nie można uznać, by ta sama restauracja była prowadzona przez dwa podmioty.

Co więcej, rzekoma umowa ustna miałaby zostać zawarta z osobą, której pełnomocnictwa do jej zawarcia nie wykazano, a przedstawiciel strony powodowej przyznał, iż zarząd (...) S.A. nie chciał jej zawrzeć i nie godził się na takie postanowienia. Tymczasem dla uznania, iż do zawarcia tego rodzaju kontraktu doszło, wymagane byłoby udowodnienie złożenia przezeń lub przez podmiot przez niego umocowany oświadczenia woli o takiej właśnie treści. W związku z tym, że istnienia umowy nie udowodniono, a powódka odsyłała faktury, na których wystawienie nie wyraziła zgody, sąd uznał, iż wskazane w nich należności nigdy nie powstały. Samo istnienie praktyki wcześniejszego, nawet stosunkowo regularnego, wyrażania zgody na pokrycie strat pozwanych, nie oznacza bowiem, iż powódka była do tego zobowiązana.

W związku z powyższym sąd uznał wszystkie zarzuty potrącenia za nieuzasadnione. W przypadku roszczeń z tytułu doprowadzenia do podwyższenia czynszu najmu, udostepnienia części lokalu podmiotowi trzeciemu i błędów w obliczaniu opłaty franchisingowej były one nieskuteczne na trzech płaszczyznach – dokonano ich wbrew umowie, oświadczenie o charakterze materialnoprawnym złożono pełnomocnikowi procesowemu, a ponadto wierzytelności te były już przedawnione, a strona powodowa podniosła odpowiedni zarzut. Roszczenia z tytułu opłaty za zarządzanie nie mogły być potrącone z dwóch pierwszych wskazanych wyżej powodów, a ponadto sąd ustalił, iż nigdy one nie powstały.

Czynienie dokładnych ustaleń merytorycznych w odniesieniu do pozostałych roszczeń strony pozwanej nie byłoby celowe z uwagi na wskazaną wyżej potrójną nieskuteczność zarzutów potrącenia, jednakże sąd wskazuje na marginesie, iż nie zostały one w należyty sposób udowodnione. W szczególności nie wykazano, iż złożone zostało jakiegokolwiek rodzaju oświadczenie o obniżeniu czynszu – pozwana zwróciła się co prawda z taką prośbą, jednakże nie było to oświadczenie o charakterze stanowczym, zgodnym z wymogami art. 664 k.c., nie wykazano też, by doszło do zmiany treści umowy najmu w ustalonej ad solemnitatem formie pisemnej. Nie zostało też wykazane poniesienie szkody w odpowiedniej wysokości, a twierdzenia o zawyżeniu opłaty franchisingowej były gołosłowne i sprzeczne z późniejszymi zeznaniami W. K., który przyznał, iż płatności zaprzestano z uwagi na problemy finansowe.

Podniesiony przez pozwaną zarzut przedawnienia roszczeń również nie był zasadny. Najstarsze z dochodzonych roszczeń stało się wymagalne w październiku 2009 r., wtedy też zaczął biec trzyletni – z uwagi na treść art. 118 k.c. – termin przedawnienia. Powódka przerwała jego bieg poprzez wniosek o zawezwanie do próby ugodowej w lutym 2012 r., a zatem przed upływem trzech lat. Termin ten zaczął biec na nowo, jednak przerwało go złożenie pozwu w maju 2014 r. Nie sposób przy tym przychylić się do argumentacji strony pozwanej związanej z tym, że przedmiotowe zawezwanie do zawarcia ugody nie przerwało biegu przedawnienia. Złożenie wniosku było zgodne z umownym obowiązkiem dążenia do polubownego załatwiania wszelkich sporów, a jego treść dokładnie odpowiadała – w zakresie żądań – treści pozwu. Wskazane w załączniku do niego wierzytelności jednoznacznie wskazują na dostateczną indywidualizację tych należności.

Błędne oznaczenie firmy pozwanej nie ma przy tym znaczenia, ponieważ zawezwanie skierowano do właściwego podmiotu, a przedstawiciel strony pozwanej stawił się na posiedzeniu sądu. Należy przy tym zaznaczyć, iż błąd ten miał charakter oczywistej omyłki i każda rozeznana w rzeczywistości osoba mogłaby go dostrzec oraz skorygować. Świadczy o tym również i to, że sama pozwana wiedziała, iż chodzi o nią. Nieuzasadnione jest również stwierdzenie, iż po stronie powódki nie było realnej chęci zawarcia ugody – pozwana wiedziała, że w podobnej sprawie doszło do porozumienia z innym franchisingobiorcą z K., a do zawarcia ugody nie doszło dlatego, że to ona nie widziała takiej możliwości.

Sąd wskazuje też, że absolutnie niezrozumiałe są twierdzenia strony pozwanej co do tego, iż należy uznać, że roszczenia powódki przedawniają się w terminie dwuletnim jako roszczenia ze sprzedaży profesjonalnej – to jest na podstawie art. 554 k.c. Strony nie dokonywały sprzedaży, a umowy franchisingowa i najmu nie są do niej w najmniejszym stopniu podobne. Wnioskowanie o tym, że należy stosować termin związany z tą umową tylko dlatego, że powódka w wykazanie należności mówiła o „fakturach sprzedaży” jest na gruncie polskiego porządku prawnego nie do obrony i nie zasługuje nawet na szersza analizę.

Niezależnie od powyższego, sąd wskazuje, że strona pozwana kilkukrotnie dokonała uznania roszczenia. Uczynił to – w toku przesłuchania w charakterze strony – W. K., który stwierdził, że przyczyną nieregulowania płatności były problemy finansowe oraz oczekiwanie na to, że powódka pokryje straty franchisingobiorcy. Co więcej, na dokonanie uznania wskazuje też zgłoszenie zarzutów przedawnienia i potrącenia. Nie miały one charakteru ewentualnego, a zatem należy uznać, że strona pozwana zgadzała się z twierdzeniem o istnieniu roszczeń. Wskazuje na to również to, iż właśnie na tego rodzaju okolicznościach skupiała się obrona strony pozwanej – także po tym, gdy zaczęła ona korzystać z profesjonalnej pomocy prawnej. Sąd wskazuje przy tym, że uznanie długu może nastąpić także nie wprost, a nie tylko przez jasne oświadczenie – por. wyrok SN z dnia 12 2004 r., sygn. akt. V CK 346/03.

Solidarna odpowiedzialność pozwanych wspólników (...) B. K. sp. j. ze spółką wynika z art. 22 § 2 k.s.h. w zw. z art. 31 § 2 k.s.h.

W związku z powyższym, na podstawie § V.1 ust. 2 umowy z 17 grudnia 2007 r. oraz § 4 ust. 1 i 4 umowy z 15 listopada 2007 r. w zw. z art. 22 § 2 k.s.h. w zw. z art. 31 § 2 k.s.h. sąd orzekł jak w sentencji wyroku. Strona pozwana była zobowiązana do uiszczania opłaty franchisingowej, czynszu oraz pokrywania kosztów eksploatacji lokalu restauracji, a powódka wykazała, że żądane przez nią kwoty były należne. Jednocześnie jej roszczenie było nieprzedawnione, podnoszone przez stronę pozwaną zarzuty potrącenia okazały się być nieskuteczne, a przy tym potwierdzały istnienie długu. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c. z uwzględnieniem terminów płatności poszczególnych faktur.

O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Strona pozwana przegrała sprawę w całości, a zatem powinna była ponieść koszty postępowania w stu procentach. Stosownie do treści art. 108 § 1 zd. 2 k.p.c. sąd orzekł o zasadzie ich poniesienia, a szczegółowe ich wyliczenie pozostawiono referendarzowi sądowemu.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Iwona Lubańska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Bartosz Jakub Janicki
Data wytworzenia informacji: